Menu

Obserwatorium Katastrof - OK!

Jerzy Kałwak - gazeta prywatna

Sylwy grudniowe 2017

kalwakjerzy

Antypapiści spotkali się w Toruniu z tamtejszym antypapieżem.

*

Adrian podczas swojej wizyty w Wietnamie odwoływał się do tych Wietnamczyków, którzy w latach 70. XX w. studiowali w Polsce. Byli to przede wszystkim wojskowi z armii Wietnamu Północnego i działacze wietnamskich organizacji komunistycznych, którzy obecnie stoją na czele tamtejszego reżimu. Amnesty International wskazuje liczne przykłady wykorzystywania przeciwników systemu w obozach pracy przymusowej oraz handlu ludźmi, prowadzone przez oficjalne instytucje państwowe i partyjnych biznesmenów.

Z oficjalnej strony rządu Wietnamu można wyczytać, że po tej wizycie ma nasilić się współpraca pomiędzy Polską a Wietnamem. Ma to być głównie:

- wznowienie wspólnego komitetu ds. współpracy naukowej,

- przedstawicielstwo handlowe w południowym gospodarczym centrum Ho Chi Minh City,

- współpraca w dziedzinie górnictwa, przemysłu stoczniowego, przetwórstwa żywności i turystyki,

- bezpośrednia trasa lotnicza pomiędzy Ha Noi i Ho Chi Minh City i Warszawa,

- porozumienie o współpracy w dziedzinie edukacji,

- zwiększenie liczby stypendiów dla wietnamskich studentów (głównie górnictwo, określane jako polska siła),

- korzystne warunki dla wietnamskiej społeczności, aby mogła zamieszkać w Polsce,

- zwiększenie liczby turystów do Wietnamu,

- promowanie zrównoważonego handlu z krajami Azji Południowo-Wschodniej, ze wsparciem Wietnamu,

- Wietnam jako jeden z pięciu największych potencjalnych krajów regionu do współpracy z Polską.

Polski prezydent zadeklarował także starania Polski, aby UE podpisała z Wietnamem umowę o wolnym handlu.

To kolejny polski krok w stronę orbity wpływów Rosji, przy jednoczesnych deklaracjach bliskiej współpracy z Chinami, które faktycznie są z Wietnamem w stanie wojny o pograniczne terytoria zamieszkiwane w większości przez Chińczyków. Polska - zgodnie z powerpointowymi prezentacjami obecnej władzy - chciałaby być nie tylko chińskim lotniskowcem do gospodarczego ataku na UE, ale nawet wietnamskim. A jeżeli nie wyjdzie z Chinami, to będzie Rosja. Jakiś postpezetpeerowski rukowoditiel przekonał pisowskich ministrantów, że ma dobre układy z komunistami, z którymi pił wódkę w akademiku w stanie wojennym? Z Japonią i Koreą kontaktów brak, bo to kapitaliści i z nimi się wódki nie piło.

Pragmatyzm Adriana jest w takim stylu, jak w polityce wewnętrznej. Wchodzenie Putinowi do tyłka okrężną drogą - przez ucho. Po szczycie w Soczi w 2016 roku współpraca Rosja-ASEAN (w tym Wietnam) nabrała charakteru odwetowego za sankcje Zachodu wobec Rosji za zajęcie Krymu i ataki na Ukrainę.

Wśród "jagiellończyków", którzy Adrianem sterują, cyników musi być najwięcej. Powinni teraz wysłać Adriana do Korei Północnej, mocarstwa nuklearnego. Powinien tam pojechać z Mac'kiem, aby pojednali się przy winie ryżowym.

*

Bon mot roku: "Jeżeli posłanka Pawłowicz jest profesorem, to trzeba zlikwidować wszystkie uniwersytety?" (Kamila Gasiuk-Pihowicz).
(Ktoś "nie zrozumiał" przesłania. Musiałem wytłumaczyć (6 grudnia): To nie jest post o uniwersytetach!!! To jest o tym, że Pawłowiczówna wiele razy wykrzykiwała do Myszki Agresorki jakieś agresywne i obraźliwe teksty, a ta załatwiła ją jednym zdaniem.
*
FB jako "Big Brother" -
Od kilku miesięcy dotykają mnie seryjne wykluczenia i ograniczenia z FB, co sprawia, że moja obecność w tej - potencjalnie otwartej i wolnej - Społeczności jest w istocie nieobecnością. Jakiś niewidoczny Sędzia stojący na straży Zasad poskramia moją spontaniczność według własnego uznania, czyniąc ze mnie kogoś w rodzaju cyberprzestępcy, który jego zdaniem tych zasad nie szanuje, a więc należy mu się kara wykluczenia.
Przypomina mi to taki program telewizyjny sprzed kilkunastu lat "Big Brother", w którym stworzono zamkniętą społeczność, do której jej członkowie przystąpili dobrowolnie. Mogli nawet (w dyskusji) regulować relacje pomiędzy sobą i ustalać np., kto i w jaki sposób zawinił, ale nad wszystkim i tak czuwał Wielki Brat, objawiający się jako Głos. Głos arbitralnie wykluczał, kogo mu się podobało.
Po kilku odcinkach dałem sobie spokój z oglądaniem tego widowiska, tak bardzo irytowało mnie to uzależnianie się dorosłych ludzi od cudzej woli. Dopiero co skończył się PRL, system, który narzucał swoje reguły (brak jednolitych reguł) każdemu, kto do systemu nie chciał należeć.
FB ma swoje zalety. Jest ciekawostką, dzięki której można interesująco spędzać czas wolny. Interesująco dzięki ludziom, którzy zwołują się w swoich grupach i kącikach zainteresowań i wymieniają się ze sobą informacjami, poglądami, zainteresowaniami. Jest bezinteresowny, bowiem nie służy do zdobywania jakichś mierzalnych dóbr materialnych czy duchowych. Zapewnia przestrzeń do dyskusji z ludźmi takim osobom, które nie chcą lub nie mogą wychodzić z domu, np. do jakiegoś klubu, aby pogadać z ludźmi, ze znajomymi. Znajomych zdobywamy na FB. W końcu czuję się lepiej, gdy dowiaduję się, że ktoś myśli podobnie do mnie i lubi to, co ja.
Na razie cierpliwości nie tracę i nie mam zamiaru stąd uciekać, bowiem te zalety, jakie ma moja aktywność w tych społecznościach, które tolerują i przyjmują moje Obserwacje Katastrof codziennych, przeważają nad przekonaniem, że moderatorzy (Sędziowie) fejsbukowi nie respektują żadnych zasad. Także tych, które wynikają ze Świętego Regulaminu.
Od godziny znów wolno mi pisać, klikać i wyzłośliwiać się na idiotów, których wciąż, dzięki Bogu i Partii, nie brakuje. Zatem spróbuję dzielić się z Szanowną Społecznością swoimi obserwacjami i refleksjami, dopóki Wielki Brat definitywnie mnie nie usunie. (6 grudnia)
*
K. Lubnauer z takimi zdolnościami do negocjacji nie powinna pojawiać się w pobliżu składu porcelany. Figurki pospadają ze strachu.
To jest komentarz do wypowiedzi nowej przewodniczącej partii .N w jakiejś telewizji, że "na razie" kandydatura Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy, uzgodniona z PO, jest aktualna. Ona to powiedziała po spotkaniu ze Schetyną. Lubnauer obnosi się ze swoją twardością, jak pawian z gołym tyłkiem. Wypowiedź, że Trzaskowski jest "na razie" aktualny, to jest akceptacja negatywna. To już lepiej nic nie mówić i od razu wstępować do koalicji rządzącej, np. za cenę spłaty długu wyborczego. Można by tę jedną sprawę uznać za uzgodnioną i załatwiać następne, ważniejsze, jak np. wybory w całej Polsce. (6 grudnia)
*
Patryk Jaki, przesłuchując "na komisji" ds. rebierutyzacji świadka Waltza, badał jego kondycję moralną i wypytywał o pieniądze. (6 grudnia)
*
I gdzie teraz Becia będzie kłamać, gdy Nadczłowiek zabierze jej tę Polskę?! (6 grudnia)
*
Ktoś uznał, że komentarze polityczne Jana Marii Rokity są słabe, bo był kiedyś "peowcem". Janek Rokita był takim peowcem, jak Gowin jest naukowcem. Bycie peowcem niczego nie wyjaśnia, to jest konglomerat wszystkiego, co oportunistyczne. Obaj są do siebie po krakowsku podobni. Mówią takie rzeczy, aby następnego dnia był jeszcze ktoś, kto zechce pożyczyć im stówę, żeby mieli co rzucić księdzu na tacę. Tego stylu nie opanował już Duda, będący objazdowym prezydentem. (6 grudnia)
*
Nie liczcie na to, cwaniaczki, że jak ta balanga wam się skończy, to znów będzie jakaś gruba krecha. (6 grudnia)
*
Pcim jest miastem spod Krakowa,
Brzeszcze, dziura, niech się schowa.
Pcim to jest poważna gmina,
tam na kłamstwa miejsca ni ma! (7 grudnia)
*
Wystarczyłoby, aby Grupiński wyjaśnił temu stojakowi do mikrofonu z TVNarodowej, że nie będzie z nim rozmawiał, bo jest funkcjonariuszem partyjnej telewizji i nie gwarantuje profesjonalnego obiektywizmu. A potem mógłby milczeć. Nie wytrzymał i złapał go za mikrofon. Kiedy humaniści tracą cierpliwość, rewolucja jest blisko. (7 grudnia)
*
Piotrowiczowi tak jakoś wychodzi, że przez całe swoje życie zajmuje się zwalczaniem opozycji i praworządności w Polsce. (7 grudnia)
*
Becia do stóp samych zdymisjowała się Nadczłowiekowi. I wyszło na to, że zagrywka PO z wotum nieufności dla premiera i rządu była w samą porę.
*
Kolejnym premierem Polski może być Slide Editor Manager. (18:30) To, czy marionetka zastąpi marionetkę jest nieistotne w momencie, gdy dyktatura zastępuje demokrację. Potwierdziło się po godzinie to, co wiedzieliśmy od początku o tym Morawieckim. (7 grudnia).
*
PiS uważa, że odniósł już ideowe zwycięstwo, likwidując Konstytucję i zmieniając ustrój Polski. Faktycznie, nawet dawni pezetpeerowcy uważają, że Macierewicz wzmacnia armię, że ludziom biednym jest lepiej, a ci nieuczciwi przedsiębiorcy żerujący na Narodzie zostali wreszcie wzięci za pysk. Narodowi spodobała się także perspektywa brania za pysk inteligencji - sędziów, artystów, dziennikarzy, nauczycieli.
Teraz, po tym, jak ideologia narodowo-socjalistyczna została skutecznie wpisana w codzienną praktykę i poddały się jej instytucje państwowe, PiS chciałby zabrać się za drugi punkt programu: repolonizację gospodarki. Do tego potrzebuje Morawieckiego, który wspólnie z Dudą dokona zwrotu ku Chinom, Rosji, Wietnamowi. Wbrew sankcjom UE, które Polsce są narzucane przez KE i jej szkodzą.
Opozycja w tej sytuacji, nie mając wpływu na losy Państwa, musiałaby zabrać się na poważnie za sprawy ideowe. Jako że nie można dobrze robić wszystkiego naraz, mogłaby zacząć pracować nad usunięciem z polskiej codzienności wpływów Kościoła Katolickiego. Tak, jak kiedyś nad budową autostrad oraz utrzymaniem swobód gospodarczych i kulturowych. Bez tego zmiana ideowa nie będzie możliwa bardzo długo.
Do tej pory wychodziliśmy z Unii Europejskiej moralnie, ideologicznie. Teraz zacznie się wychodzenie materialne. W końcu nas wyrzucą. Jak Grecję, której w UE prawie nie ma. (7 grudnia, 21:00)
*
Morawiecki pozbędzie się Waszczykowskiego. Na Macierewicza, Ziobrę czy Błaszczaka i tak nie ma wpływu. Szydło wsadzi do finansów i będzie mu raportowała, czy VAT schodzi w terminie. (Piszą, że trafi jeszcze niżej: jakieś sprawy społeczne bez teki. Zupełnie, jak niejaki Kowalczyk, przewodniczący rady parafialnej w randze ministra.)
Dokąd zmierza PiS? Sami tego nie wiedzą. Bóg ich prowadzi, tzn. Don Taddeo. Podobnie, jak Szydłowa, Waszczykowski nie był obecny na urodzinach radyjka u Don Taddeo. Byli: Błaszczak, Macierewicz, Ziobro, Szyszko, Kempa, Gróbarczyk, Kownacki, Sobecka, Dera. I był Duda. Pomniejsi również. Na usuwanie kogokolwiek ze składu rządu Morawiecki jest za krótki. Ale na liście toruńskiej zaistniał. (7 grudnia, 22:30)
*
Kobieta Mazurek - kariera tej postaci o niepowtarzalnej urodzie, inteligencji, elokwencji, dowcipie, błyskotliwości, też raczej dobiega końca.
*
Od 7 grudnia godz. 23:10 mam kolejne 2 tygodnie kwarantanny na FB. Ledwie dobę udało mi się korzystać ze swobody wypowiedzi na FB. Życie bez wrogów byłoby nudne. To następstwo opublikowania tego tekstu? Być może -

Etyka i dydaktyzm - Patryk Jaki

Patryk Jaki, szef specjalnej komisji sejmowej zajmującej się debierutyzacją warszawskich nieruchomości, używa nowego pojęcia: szmalcownictwo po holokauście. Odnosi je do przypadków nabywania przez Polaków tych nieruchomości należących do polskich Żydów, których właściciele zostali zamordowani przez hitlerowców i nie pozostawili spadkobierców. To „szmalcownictwo po holokauście” datuje na okres powojenny, a w szczególności w odniesieniu do kamienicy, która 50 lat po wojnie stała się własnością rodziny Waltzów, którzy odkupili ją - zdaniem Jakiego - od powojennego „szmalcownika” K., który posłużył się oszukańczymi papierami.
Czy to możliwe - pytał Jaki Andrzeja Waltza - że żydowski właściciel dzień czy dwa przed rozpoczęciem wojny mógł przekazać prawa do nieruchomości jakiemuś Polakowi, na wypadek, gdyby nie przeżył? Pytanie rewolucyjnie czujne! Otóż, możliwe. Znam taki przypadek z Poznania. Po wojnie tej operacji polskie władze respektować jakoś nie chciały. A więc odpowiedź mogłaby brzmieć, że to możliwe, ale świadek Waltz bezradnie rozkładał ręce.
Jaki przesłuchując Waltza badał jego kondycję moralną, przeciwstawiał jego pozycję spadkobiercy pozycji „tych biednych lokatorów”, którzy po byłych żydowskich właścicielach niczego nie odziedziczyli, a przecież mieszkali tam, naprawiali te mieszkania „cegiełka po cegiełce”, wychowywali potomstwo i - najogólniej mówiąc - wnosili wkład w rozwój ludowej ojczyzny i Narodu. Najwyraźniej, zdaniem Jakiego, tym lokatorom też coś by się z tej kamienicy należało, a nie tylko spadkobiercom i nowym właścicielom, którzy w swoim nieludzkim wyrachowaniu popodwyższali im czynsze po kapitalnym remoncie i wysiudali z eleganckiej kamienicy. Podwyższając czynsze do rynkowych, pozbawili domu stuletnie damy i starców na wózkach inwalidzkich, bohaterów wojen etc.
To kapitalne, jakiej argumentacji nauczył się używać ten Jaki i jego prawnicza ekipa! Wysoka i nadzwyczajna sejmowa komisja chciałaby z tych lokatorów zrobić takich samych „szmalcowników poholokaustowych”, za jakich uznaje tego oszusta K., któremu urzędnicy Lecha Kaczyńskiego oddali zagrabioną oszukańczo Państwu Polskiemu kamienicę przy Noakowskiego. Do tej listy potworów najnowszej historii powinna zostać dopisana warszawska komunalka - za pobieranie od tych lokatorów czynszów i korzystanie z żydowskiej własności pod parasolem Skarbu Państwa.  
Miasto Warszawa zdaniem jakiego pobierało niskie czynsze, czyli sprawiedliwe. Tylko niskie czynsze są bowiem sprawiedliwe. Realne czynsze przynoszące dochody sprawiedliwe nie są.  O brak serca Jaki oskarża nie tylko męża Hanny Gronkiewicz-Waltz, ale również takich rekinów biznesu, jak firma Feniks, która ma odmienne zdanie na ten sam temat - Zdaniem kamienicznika.
*
Przypominam - W Polsce konstytucja od 2 lat wisi na zardzewiałym gwoździu w pisowskim wychodku. I nie jest używana. (9 grudnia)
*
Podczas kwarantanny postaram się załatwiać sprawy krótko, jak w memach.
*
Gdy katolikom nie pomaga konfesjonał, społeczeństwo ma dla nich psychiatrię i psychoanalizę. (9 grudnia)
*
Parlament, partia, prezydent, premier i wicepremierzy, kilkanaście ministerstw - pracowali dwa lata nad jednym zasiłkiem 500+!!! (9 grudnia)
*
W latach 2010-2015 Polska zbudowała ponad 1800 km autostrad, dróg ekspresowych, obwodnic miast i miasteczek za kwotę 82,5 mld złotych. Ile kilometrów obiecał wybudować Jr Morawiecki i na którym slajdzie?
*
Narodowcy od Kukiza chcą pić ze źródła, z którego pije PiS. A ten znów im gdzieś odleciał na planetę JOW. Czy jest jeszcze jakiś bar, w którym Kukiz jest obsługiwany?
*
Patriotka blond Ogórek została wyrzucona z trzech sklepów w Warszawie, czym pochwaliła się w TVNarodowej. (Dostanie za to krzyż od Adriana.) Nie obsługują tam celebrytek katolickich ubranych wyłącznie w halki? Jakaś ukryta opcja muzułmańska! To TVP przywróciła w Polsce PRL, a więc i zwyczaj typu "tej pani nie obsługujemy, nie mamy pani płaszcza i co nam pani zrobi". Pouczający przykład. (9 grudnia)
*
Utnę wszelkie dywagacje, których nie da się już słuchać i czytać: JarKacz nie może zostać premierem, bo musiałby zostać prezydentem, a prezydent był tylko jeden.
*
Test - Płyń pod prąd / Gdy gaśnie w nas płomień; youtube.com - Narodowe odrodzenie rockowe - link do pieśni.
*
Zapewniam Was, Rodacy, że jestem bardzo zadowolona, że zostałam wypierdzielona. Ku chwale Ojczyzny i Narodu! (Becia, 9 grudnia)
*
Kulsonie leniwy, w budowlance brakuje ludzi i płacą po 5 tys. na rękę. Nie brudź sobie rąk krwią Polaków. Wspomagasz faszystów.
*
Zanussi wybierał szefa PISF jako członek komisji konkursowej. Zaraz po tym akcie odwagi spowiadał się komuś na Onecie: zgrzeszyłem, wyspowiadam się, będę czysty. Mistrz katolsko moralnego niepokoju.
Bóg służy temu reżyserowi Wszechświata jako użyteczny idiota. Tenże reżyser nie tak dawno "ufundował" jakiś kościólek, do którego pisowski wojewoda doprowadził mu utwardzony i oznakowany jak droga dojazd przez chroniony jako ostatni relikt naturalnego krajobrazu lessowy wąwóz, jakich prawie już nie ma. Zawsze ta jego moralistyka podejrzanie zalatywała zwykłym groszoróbstwem. Czy obłuda to aby grzech, czy po prostu skaza osobowości ukształtowanej przez katolickie wychowanie? (9 grudnia) Już tu o tym pisałem w tych słowach na wiatr.
*
Pisałem także o różnicach wychowania i pochodzenia pomiędzy Tuskiem a Kaczyńskim. Przeczytałem znów w sieci komentarz przypominający o pracy Tuska jako malarza kominów. Ten epizod z życia Donalda został zestawiony z karierą bliźniaków Kaczyńskich w komunistycznych instytucjach, do których mieli wejścia specjalne, od tyłu.
Potwierdzam taki punkt widzenia jako człowiek osobiście wykonujący przed i po stanie wojennym prace fizyczne poniżej moich specjalistycznych kwalifikacji. Za ciężką robotę otrzymywałem wynagrodzenie o kilkadziesiąt razy wyższe, niż ówczesna płaca naukowca czy urzędnika. Do najlepiej płatnych należało owo malowanie kominów, czy np. malowanie zbiorników na ropę naftową. Wykonywało się to wisząc na siodełku, a przedtem czyszczenie, odrdzewianie, gruntowanie.
Taka praca od czerwca do sierpnia w słoneczku na obiektach o średnicy 30 m, wysokości 18 m to była ogromna przyjemność wyłącznie podczas rozliczenia.
Robiło się to z kolegami ze studenckiej opozycji dla pieniędzy, rzecz jasna. Ale także dlatego, że nasze wybitne osiągnięcia naukowe nie miały dla władzy żadnej wartości, bo nie nadawaliśmy się ani do pezetpeeru, ani do esbe.
W roku 1982 około 40 razy próbowałem znaleźć zatrudnienie w swoim wyuczonym i ulubionym zawodzie. Co znalazłem, to zaraz jakiś pies, przeważnie absolwent historii z Firmy, kazał mnie dyrektorom zwalniać. No to szło się na wagony albo do takich robót, których żaden niewykwalifikowany robotnik nie chciał wykonywać za żadne pieniądze.
Piliśmy i bawiliśmy się także jak "robole". Tak swojego Suwerena nazywała wtedy Partia ustami różnych żoliborskich inteligentów z "lepszych domów", którym mama dedykowała na 20. urodziny książki o życiu Lenina, aby byli jak Lenin. Doceniam "robola" Tuska i drwię z "prawników" Kaczyńskich. (9 grudnia)
*
USA nie preferują w Izraelu nikogo. Nie ma więc lepszej lokalizacji ambasady USA, niż Jerozolima - miasto trzech religii.

Tak napisałem w komentarzu do oświadczenia Trumpa. Od razu pewna persona zaprzyjaźniona zareagowała, że ja nie wiem, co piszę. Odpowiadam zatem: A wszystko po to, żeby każdy mógł napisać, co wie. Dzięki temu wszyscy będą wiedzieli wszystko. Na razie dowiedziałem się od Ciebie, że ty wiesz, że ja nie wiem. Teraz kolej na to, żebyś pokazała, że ty Wiesz więcej ponad to, że wiesz, że ja nie wiem. Proszę bardzo, pisz, co wiesz.
*
Piękne, wrażliwe i mądre kobiety śpiewają najpiękniej - link do pieśni. Patti Smith - perfect day - link do pieśni. Zapomniałbym dodać, że kobiety muszą być też śmiałe i dynamiczne.
(9 grudnia)
*
cdn.
 

Sylwy listopadowe 2017

kalwakjerzy
Oskarżam panie, których imion nie pamiętam, o winę za nieudane ich molestowanie. Mam "traumę", że mogły być niezadowolone. Przeprosiny publiczne uznaję za zbędne. Miałem szczęście znać panie, które mężczyzn po prostu lubią bardziej od kobiet, psów, kotów i węży.
*
Wejścia na cmentarz w miasteczku w Wielkopolsce zostały w dzień Wszystkich Świętych obstawione przez szalikowców Lecha Poznań. Jak przypuszczam, podobnie było na innych cmentarzach. Chłopaki miały na sobie białe kamizele z nadrukowanym godłem Polski i napisem 'zbiórka powstańcza' (?). Na ogrodzeniu zawisł niebiesko-biały szalik Lecha, czyli godło nr 1. Zbierali kasę do puszek. Jakiejś entuzjastycznej ofiarności nie odnotowałem. Być może nie wyartykułowali dostatecznie, że to na opiekę nad grobami powstańców wielkopolskich itede, a nie na oprawy artystyczno-patriotyczne meczów piłkarskich.
Obecność tych postaci na cmentarzach była dla mnie irytująca w takim samym stopniu, jak ich ryki przy okazji meczu. Kiepskie podłoże dla patriotyzmu, nic pięknego na tym raczej nie urośnie.
Naród wrzucał do puszek mało, bo być może myśli podobnie albo zbiera kasę na masło do świątecznych mazurków. A może oszczędza na WOŚP?
Jak kler traktuje tę zbieracką bejsbolową konkurencję? Radości bym się po księżach nie spodziewał.
*
Katolski ciemniak ministrem nauki? To szkodliwe! Resort kierowany przez niejakiego Gowina planuje zlikwidowanie historii sztuki. Na razie jako kierunku studiów.
*
Sprzedadzą Polskę ruskim oligarchom. A co im tam za różnica, czyje pieniądze. Pieniądze mają być, bo kościół ich potrzebuje na gwałt!

 

Katolska Pięta pierdzielnięta, czyli poseł PiS do spraw specjalnych, wymyśliła, że Polska będzie sprzedawała swoje obywatelstwo za pieniądze. Tak już urośliśmy przez te dwa lata rządów PiS, tak odbudowaliśmy się z ruin i powstali z kolan, qrwa!, że teraz cały świat chce być Polakami i gotów za to płacić. Tak się nad Wisłę zlatują wolne ptaki, że trzeba tyn trynd ograniczać wysokimi opłatami. Ech, stepie szeroki!!!
Ołigarchy ruskije iz wastocznoj Ukrainy gustem, urodą i wątrobą zwykle nie imponowali. Jak całe otoczenie tego Pięty. A to do nich skierowana jest głównie ta oferta. I do takich, którym ziemia pali się pod stopami.

pitaPolska dla Polaków? Nie tylko! Poseł PiS chce wprowadzić płatne obywatelstwo dla bogatych cudzoziemców - natemat.pl.

*
- Patryczku, czy chciałbyś zostać prezydentem Warszawy?
- Warszawy? Może być. Wsjo rawno.
*
Ostrzegam naiwnych i łatwowiernych (3 listopada o 00:43): ta narodowo-katolicko-proletariacka swołocz urządzi Polskę, jak ów Piotrowicz z owym Muchą. Kiedy po raz pierwszy ujrzałem i usłyszałem w jakiejś telewizji p. Muchę, urzędnika prezydenckiego, zimny dreszcz przeszedł mi po plecach.
*
Dla porównania: Magdalena Samozwaniec w powojennym Krakowie po powołaniu Stanisława Radkiewicza na szefa UB zapytała (z francuskim akcentem, a może i po francusku?) Artura Marię Swinarskiego:
- Ałtułku, a ten Ładkiewicz to co to za postać?
- To nie postać, to posiedzieć.
*
NARUT, będący zastępczo elektoratem, tańczy za 500+ i zaprasza do tańca. Styl - chocholi:
Taniec narodowy
*
Wielka Polska w małej Unii” - to jest tytuł programu politycznego Partii J. Gowina, która z Polski Razem zmieniła się na kongresie w Coś Innego. Nieporozumienie jako Porozumienie. Ale będzie to nadal polski ruch katolicki narodowy i antyeuropejski oraz liberalny w jednym. Gowin po prostu boi się, że jego ugrupowanie jest zbyt mocno mylone z Partią Razem i zmienia nazwę.
Z programu Porozumienia sączyć się będzie wciąż śmierdząca, zjełczała wazelina, jaką Gowin oblepia wszystko, czego się tknie.
Jego Polska Razem/Porozumienie siedzi w zakrystii u Rydzyka, jak Adrian w poczekalni u Prezesa, i kręci tę wazelinę ze zjełczałych olejów świętych, których Tadzio przestał używać bardzo, bardzo dawno temu. Tadzio oliwi swoje tryby żywą gotówką. To jest bardzo śmieszna historia.
Prezes był na kongresie u Ziobry i solidaryzował się z Zerem. Zero jest przekonany, że go swoją obecnością namaścił. Kongres u Gowina odbędzie się bez Prezesa, bo Prezes ma katar jak jakiś zwykły człowiek.
Można przypuszczać, że te seryjne kongresy akolitów PiS zwoływane są z powodu ciężkiego kataru Prezesa. A może bez żadnego powodu? Takiej mobilizacji bez powodu raczej nikt by nie podejmował, a więc tak czy owak służy to zajmowaniu z góry wyznaczonych pozycji. W razie katastrofy.
*  
Każdy krakowski ministrant chciałby zostać strażnikiem Grobu Świętego na Wawelu. Oczywiście, Lecha! (To wyjaśnienie jest dla tych, którzy nie zostali dobrze przyuczeni do czytania po polsku i z powodu niezrozumienia mogliby rozumieć wyłącznie komentarze w stylu Gowina.) PAD chce sobie tę wieczną posadę kupić Orłem Białym dla kapciowego Stasinka i trwaniem przy PiS-ie.
Za chwilę Orzeł Biały zacznie być zwracany nawet przez zasłużone zakrystianki.
Taka słoneczna sobota, a tu taki katar!!!
*
Każdy, kto o ś.p. Piotrze Szczęsnym z Niepołomic napisze 'Piotr S.', będzie małym pisiackim chujkiem.
*
Jako że jest klimat w Polsce do ostentacyjnego okazywania nienawiści, tłuszcza się na nienawiści utłuszcza.
*
Polskij parliament nie chciał uznać zbrodni wołyńskiej za ludobójstwo, to teraz neobanderowcy pouczają Polaków o historii Polski.
*
Oooo, jaki trzaskowski!!!
*
Sygnalista na manewrach w terenie, na poligonie doświadczalnym. - źródło.
W Mielcu (tymczasowo Podkarpacie) filut jakiś usiadł w kościelnym konfesjonale i spowiadał NARUT z jego grzechów powszednich. Najbardziej wymyślna pokuta, jaką zaordynował, to podarcie wszystkich pieniędzy z portfela. No, tak - do kościoła pieniędzy nie powinno się wnosić, a jeżeli już się wniesie, to nie powinno ich się stamtąd wynosić.
*
Kukiz otrzymał w roku 2015 kapitał zaufania od Szarego Obywatela. Rozpieprzył ten kapitał w drobny mak. Jak drobny pijaczek w delirce, który tłucze kryształowe kielichy z kredensu, bo są puste.
*
Ugrupowania narodowo-katolickie nie mają dla Polaków żadnej oferty. Szukają wartości w martyrologii i historii. W męczeństwie Polaków, ukrzyżowanych jak Chrystus przez wrogów. Dla nich Wielka Polska już była i lepszej już nie będzie. Nie chcą przyszłości, boją się jej. Idą naprzód z głową odwróconą do tyłu.
*
Katokrólik, który mądrością nie grzeszy, 8 dzieci - Uwłaczająca kampania Ministerstwa Zdrowia. Wy też rozmnażacie się jak króliki? - CrowdMedia
 krlik
Jakaś agencja reklamowa,
jakaś komisja przetargowa,
jakiś scenariusz,
kolega Mariusz,
pan doktor docent
i dziesięć procent
et kwites gites i caetera.
Królik się mnoży jak cholera!
*
Piotr Szczęsny z Niepołomic jest polskim uchodźcą wojennym. Od wojny domowej w Polsce.
*
Na miejscu HGW nie podałbym Trzaskowskiemu ręki. Za takie hasła promocyjne. Podczas prezydentury HGW Warszawa stała się miastem - źródło
*
Potępiam każdą formę przemocy, także słowną. I co? Będę zbawiony?
*
Sygnał nr 1:
Służbiście informuję, że szeregowy Kamiński z kapralem Wąsikiem uprawiają jawny sabotaż. Sypią piasek w koła historii, prawa i sprawiedliwości.
Tę ustawę o sygnalistach i wszelkiej jawności (nie mylić z inwigilacją) spieprzyli niemiłosiernie. Tak spieprzyć to można tylko ze złośliwą premedytacją.
W ustawie nie ma Aniołów! To znaczy - brakuje obywatelskiego obowiązku dostarczania jednego kompletu kluczy od domów i mieszkań osobom wyznaczonym ustawowo do ich przechowywania.
Bez tego "cały pogrzeb na nic", jak mawiał Franc Fiszer.
To mi na głupkowate niedopatrzenie wcale nie wygląda! To błąd, za który powinien ich ukarać trybunał rewolucyjny, uznając taką ustawę za niezgodną z konstytucją.
I pod stienku z nimi! - jako rzecze Piotrowicz, prawnik patentowany.
*
Wstyd mi, że mieszkam w kraju, w którym kryteria moralne wyznaczają politykom takie media, jak "SE" czy TV Polsat, oraz - z ich pomocą - gangster "Masa".
*
Facet mówi do kota:
- Urodziły mi się trojaczki!
- Rozdaj komuś - odpowiada kot.
*
W sprawie Ukrainy polskie władze zachowują się tak, jakby realizowały scenariusz pisany im przez Żyrinowskiego i Putina: Polacy, bierzcie sobie Lwów, a my weźmiemy resztę.
Macierewicz i jemu podobni należą do tego peerelowskiego pokolenia, które przy ogniskach wyśpiewywało refren "Wilno zdobędziemy, Lwów odbijemy, odpoczniemy w Leningradzie, w kołchozowym sadzie". Wówczas ta popularna piosenka studencka skierowana była przeciwko ZSRR i nie było w niej podtekstów antyukraińskich.
Antyukraińskie akcenty w zachowaniach i wypowiedziach polityków PiS, jakie ostatnio się pojawiają, są groteskowe i groźne, jak każda groteska, która staje się treścią polityki.
Gdyby taki refren rzeczywiście wydobywał się im z podświadomości, ale już nie w formie żartu z wyroków historii, lecz jako cel polityczny, z natury rzeczy utajniony, byłoby bardzo groźnie. W XX w. Ukraińcy co najmniej czterokrotnie starali się zbudować swoją państwowość kosztem Polski. Najpierw - podczas I wojny - w oparciu o wsparcie Lenina i rewolucji proletariackiej oraz w oparciu o mgliste obietnice Ligi Narodów, w 1939 znów dzięki Rosji (ZSRR), w latach 1943-1946 z wstawiennictwem Niemiec i ZSRR.
Ukraina jako państwo powstało w XX w. kosztem terytorium Polski i Rosji oraz Węgier, Wołoszczyzny, Krymu. Polska za swoje straty uzyskała rekompensaty terytorialne niemieckie. Tak na to patrzą inni: Francuzi, Niemcy, Anglicy.
Nacjonaliści ukraińscy nie muszą liczyć się z polskimi sentymentami i interesami. Chętnie będą przypominać scenariusze Żyrinowskiego i Putina skierowane głośno i bezpośrednio do Polaków. Przyda im się to, aby powiedzieć Zachodowi, że nacjonalistyczna Polska jest fałszywym pośrednikiem i przewodnikiem dla tej Ukrainy, która wybiera dla siebie Unię Europejską. Wprawdzie nacjonaliści z Kijowa nie kochają UE, ale z pomocy Niemiec i Anglii już w poprzednim stuleciu korzystali. Skorzystają jeszcze raz, i trzeci, i czwarty.
Jeżeli wspomniany ogniskowy refren pobrzmiewa w głowach Waszczykowskich i Macierewiczów oraz ich późnych wnuków z Klubów Jagiellońskich i stadionowych trybun, to można sobie wyobrazić ruskie "machnium", jak na ruskim bazarze: my wam Lwów, Stanisławów, Tarnopol i Krzemieniec, a wy nas poprzecie. Odpowiedzią na to zawsze będzie (patrz: Cejrowski) propozycja zwrotu Niemcom co najmniej Szczecina (którego Polska od wojny nie odbudowała) z Pomorzem oraz Marchii z Gorzowem i Zieloną Górą, które Polska odbudowała za unijne pieniądze wspólnie z Niemcami. Te terytoria są zapleczem Berlina, a Berlin jest dla nich metropolią. Wolne miasto Szczecin z przyległościami, jak wolne miasto Hamburg, mogłoby sobie istnieć na pozornym statusie międzynarodowym, z polskimi mieszkańcami.
Takim scenariuszem mogą operować Ukraińcy, a jeżeli mogą, to nie będą o to pytać Waszczykowskich i Macierewiczów, lecz po prostu skorzystają z okazji. Wspomoże ich Putin za pomocą Żyrinowskiego, który znajdzie sobie w Niemczech liczną grupę zainteresowanych słuchaczy, wspierających ukraińskie argumenty o rewizji polskich granic. Do tego chóru Ukraińcy chętnie dołączą, aby zachować swoją państwowość bez oglądania się na Polskę. Na jakąś Polskę, która ze wszystkimi sąsiadami oraz z UE jest skłócona i na domiar złego współpracuje z Rosją za pośrednictwem Węgier, które chciałyby przecież odzyskać swoje Zakarpacie. Z kimś takim nie da się budować przyszłości, prawda? Prawda.  
A jeżeli "taka Polska", nacjonalistyczna i pełna pretensji do wszystkich, chciałaby rozgrywać po swojemu sprawy ukraińskie, to napotyka naturalny opór ukraińskich patriotów. Ich koneksje historyczne z Banderą i UPA/OUN dla wszystkich - poza polskimi narodowcami prowadzonymi na wschód przez Kościół Katolicki organizujący kolejną krucjatę - będą miały już tylko historyczne, polityczne znaczenie, bowiem Europa potrafi zapomnieć oprawcom ich ofiary, jeżeli zadeklarują uznanie idei Unii Europejskiej i faktycznie będą je realizować, czego przykładem są przecież Niemcy. UE nie będzie dyktować Ukraińcom, kogo mają stawiać na cokołach pomników, jak nieudolnie próbuje to robić polski rząd. Niemcy będą sobie nadal handlować z Polską, ale politykować będzie im się opłacało bardziej z Ukrainą.
Na to właśnie liczą ukraińscy nacjonaliści, chcąc wydostać się z kolejnego już moskiewskiego potrzasku. Aby sięgnąć po „swoje”, nie potrzebują już polskiego pośrednictwa, takiego, jakie ono jest. Zresztą, Ukraina jest już na innym etapie, niż w czasie Majdanu. Polska wciąż chciałaby takiej rozchwianej Ukrainy, jaka była w czasie Majdanu. Ale takiej nie ma. Ukraina zmieniła się oddolnie, jak Polska po stanie wojennym. Jest pragmatyczna, bo innego wyjścia nie ma.  
Adrian nawołuje gromko Poroszenkę do spotkania. Wszyscy to słyszą, prócz Poroszenki. Takie rzeczy powinno załatwiać się po cichu, bez rozgłosu, jak rozwiązanie ZSRR gdzieś w Puszczy Białowieskiej. To oznacza, że Poroszenko spotykać się z Dudą nie chce i trzeba go do tego zmusić głośnymi zaproszeniami w jakiejś błahej sprawie. Ukraińcy rozumieją, że Duda ze swoim zapleczem zbudowanym w oparciu o Klub Jagielloński nie jest najbardziej odpowiednim kandydatem do takich rozmów, a w polskim rządzie nie ma nikogo, kto zajmowałby się odpowiedzialnie sprawami zagranicznymi.
No, to mamy kłopot i nikogo, kto umiałby sobie z nim poradzić.
*
Chwalę Tuska za udział w obchodach Święta Niepodległości. Dobre posunięcie. Długopis liczył na to, że żaden były prezydent czy premier nie zechce. Teraz czuje się wykróliczkowany. Tusk ukradł im całą imprezę i dzielnie zniósł hejt, jakim go przywitali pisiaccy bejsboliści.
*
Jeżeli traktujesz rocznicę odzyskania niepodległości jak święto, to jest świętem. Co wiesz o tym, jak Polska odzyskiwała swoją państwowość? Piłsudski wywalczył Polakom niepodległe państwo, pracując nad tym ponad 50 lat? A ty? Usiądź chociaż, przeczytaj coś na ten temat. Porozmawiaj o tym z rodziną, dziećmi, ze znajomymi. Idźcie gdzieś na piwo i pogadajcie o tym. Mądrze spędź to święto.
*
Każdemu, kto pluje jadem na Marszałka, nieważne, czy plującemu z głupoty czy ze złej woli, kazałbym zlizywać ptasie guano z jego pomnika. Poczuj to. Językiem polskim.
*
11 listopada - Skończyła mi się 14-dniowa kwarantanna, którą nałożył na mnie FB, bo komuś nie pasowały moje poglądy, a może nie potrafi czytać po polsku. Znów mogę skorzystać z wolności, jaką zapewnia mi osobista niepodległość.
*
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego przemawiającego do wiernych w Krakowie, społeczeństwo polskie to jeszcze nie jest wspólnota. Dopiero on zbuduje wspólnotę Polaków. NARUT wybrany. Przez Tadzia Rydzyka i Jędraszewskiego.
PAD znów pokrzyczał sobie do tłumów w plenerze, jakby nie działał mu mikrofon. Wciela się w rolę gigantofona z gigantomanią.
Rocznice i miesięcznice polscy władcy mają pozaliczane. Telewizje pokazały, politolożki i politolodzy skomentowali. Jest demokracja, jak xój*! To jest, niestety, nieestetyczne.
*(xój) - używam swobodnej i różnorodnej pisowni do określania tego stanu materii. Pisownia „chuj” jest pozytywna, bowiem jest najdłuższa. Pisownia „huj” jest nieco obraźliwa, bo o jedną czwartą krótsza. „Xój” to forma poprawna politycznie, jeszcze nie podlega represjom, czytelna dla udających Greka.   
*
Biskup Jędraszewski: "(...) myślenie dające nadzieję na przyszłość kraju zaczyna się od wsłuchiwania się w głos narodu, który jest najwyższym suwerenem tej ziemi. Aby politycy pamiętali, że są w Warszawie, nad Wisłą, ważne dla Polaków sprawy. W Warszawie, a nie w innych stolicach Europy i świata".
Biskup Gądecki: "Nie może demokracja sprzyjać powstawaniu wąskich grup kierowniczych, które dla własnych partykularnych korzyści albo dla celów ideologicznych przywłaszczają sobie władzę w państwie".

tusk

 *
Naszym "obrońcom boga" kałachów jeszcze nie dowieziono. Ale są już wcielani do WOT, gdzie kierowane jest najnowsze uzbrojenie z narodowych fabryk. Macierewicz zapowiedział już rekrutom WOT, że przyszli do tej służby przelewać krew. Czyją?  
To się robi za nasze pieniądze, które zabiera nam Junior Morawiecki, historyk i bankowiec w jednym.
 *
Rasę miał białą i Polakiem był. Kneblewskim, Międlarom i klerowi polskiemu ukazał się Chrystus. Zadziałało kibolskie "My chcemy Boga!".
Kościół rozpętał wojnę polsko-polską i udaje niewiniątko.
- Niepodległą wam daliśmy, to się teraz wydzierajcie "My chcemy Boga!". Podbijajcie dla nas laicką Europę! - płyną pouczenia z ambon, katechez i radyjka.

PW

*
11 listopada po godzinie 17.00 skończyła się 14-dniowa blokada na moje teksty na FB, z której żaden tamtejszy admin nie próbował nawet się wytłumaczyć, chociaż pytałem wysyłając mejle jedyną dostępną drogą, jaką ten „komunikator” społecznościowy zapewnia społeczności. Minęły zaledwie dwa dni i znów utraciłem prawo do rozpowszechniania swoich sylw poprzez ich publikowanie w fejsbukowym Obserwatorium Katastrof. Zapytałem ponownie, dlaczego mnie zablokowali. Na wyjaśnienia nie liczę. To już trzecia dwutygodniowa kara od sierpnia 2017, wcześniej były krótsze.
Jeżeli Szachermacherom udało się za pomocą Internetu sprzedać publiczności Kena czyli Adriana na prezydenta, to blokowanie jakiegoś pisarczyka domowego z Obserwatorium Katastrof, który robi sobie jajca z ich Kena, odbywa się jednym pstryknięciem donosiku do FB. I znów zostałem cyberprzestępcą! Jeżeli był donos, to musiała być sprawa.
W tej sytuacji bieżące sylwy  zapisuję w tej wersji Obserwatorium Katastrof.
*
Kiedy idziemy do kina z połówką, śmiejemy się w innych momentach, niż to zaprogramowali scenarzysta i reżyser. Ludzie dziwnie na nas patrzą. I wtedy też się śmiejemy. Kino to świetna rozrywka! Dla każdego.
*

"Za faszyzację Polski i propagowanie rasizmu twój brat napluje ci w twarz, kiedy się spotkacie" - powiedział Frasyniuk do Kaczyńskiego w TVN24.
Skierował także apel do partii opozycyjnych, aby powstrzymały faszyzację Polski realizowaną przez Państwo Polskie i jego służby, głównie przez policję chroniącą rasistów.
Cóż, z przykrością muszę zauważyć, że Władysław Frasyniuk ma rację, lecz jest tak samo bezsilny, jak te kilkanaście kobiet, które próbowały powstrzymać 60-tysięczną manifestację chronioną i wspieraną przez psy Płaszczaka.

*

W Polaka wierzą! Prawdziwego. Posortowanego. Dotykalnego palcyma.  

*

PIS zawsze będzie odwracał kota ogonem i wybielał się kosztem narodu bądź zrzucał winę na opozycję, nie potrafią zaakceptować żadnej krytyki która jest prawdą o nich samych. PIS to faszystowscy najeźdźcy pod osłoną kościoła, z krzyżem w ręku. Kościół nigdy nie przyczynił się do niczego dobrego.  

*

To ja już nie wiem, co ci Żydzi ponawypisywali w tym Nowym Testamencie, że tak ich ci katolicy nie lubią?!

*

W podobnej roli, jak teraz Polska, kilka lat temu występowała w UE upadająca Grecja.

*

Wady w projekcie prawa wyborczego są po to, żeby wyborów samorządowych nie było.
PiS nie potrzebuje wyborów. Bez tego łatwiej utrzymywać terror.

*

Gratulacje, kolejne, dla Pana Jaśkowiaka, prezydenta Poznania. Boksując się z ciemnogrodem kibolsko-faszystowskim i jego protektorami z Kościoła Katolickiego, oczyszcza Poznań z endecko-faszystowskiego nalotu, który pokrywa Wielkopolskę od lat 20. XX wieku.
Polscy nacjonaliści próbują wykorzystać Poznań, byłą i obecną ostoję podświadomej i odruchowej endeckiej obłudy, aby wywołać ducha wojny polsko-polskiej, toczonej przez zwolenników Dmowskiego w czasach II RP.
Kler poznański podsyca takie nastroje nieustannie i nieprzerwanie od czasów wojny Piłsudskiego z bolszewikami. Wtórują mu rozmodleni uniwersyteccy profesorowie, tfu! humaniści, którym religijność odbiera rozum. Oddają losy Polski w łapy stadionowego motłochu, który za nic ma prawo i porządek i tychże bieda-humanistów. Jeszcze wczoraj swoje urojenia wypisywali ukradkiem, nocą sprejami na murach miejskich, dzisiaj są podziwiani za głoszenie swoich durnych haseł i obnoszenie się z nimi publicznie. Duża Zmiana! Ogromna. Za chwilę "święte" truchło Dmowskiego trafi z cmentarza bródnowskiego na faszystowskie sztandary i będzie noszone z okrzykami po poznańskich ulicach.
Winnicki i Dziuba zorganizowali swoje spotkanie poselskie w piwnej gospodzie w Poznaniu oraz na ulicy przed gospodą tylko po to, aby dokonać prowokacji politycznej w twierdzy bronionej przez Jaśkowiaka. Postanowili wyraźnie i jednoznacznie nawiązać do prototypów ikonograficznych i literackich obrazujących początki faszyzmu niemieckiego i początki bolszewizmu i komunizmu w Europie sprzed stu lat. Wtedy w piwnych knajpach zbiorowo i ludowo naznaczano wrogów, Żydów i Europejczyków, kapitalistów i inteligencję, tych mięczaków, poniżano ich słownie, a następnym krokiem były już ataki na ludzi, bicie, niszczenie sklepów, plucie w twarz itp. Karakany unoszone stadną propagandą prawa siły wypełzały z "knajp" na zbiorowe polowania na "wrogów ojczyzny", bo wmówiono im, że są solą tej ziemi. Tak działa anarchia i terroryzm.
Faszyzm, nacjonalizm, antyfaszyści, patrioci itp. to tylko pojęcia. Etykietki na pojemnikach z niewyczuwalną zawartością, rozrzucanych po polskich ulicach.
Problemem nie jest dziś prawidłowe, zgodne z politologicznym słownikiem, znaczenie pojęć stosowanych w telewizji czy na wiecu z okazji kolejnej masturbacji smoleńskiej, lecz są nim fakty, do których opisu użyto akurat takich pojęć.
Przerażają nas fakty, a nie pojęcia. Trzeba umieć w porę rozpoznać i wyczuć, co skrywa się pod etykietkami.
Faktami są okrzyki w knajpach i na ulicach, złość, agresja i nienawiść, których wyrażanie i okazywanie przestało już być wstydliwe i nie na miejscu. Faktem jest także strach ludzi zastraszanych przez policję, czyli przez państwo, unikających rozmów o polityce w miejscu pracy czy w środkach komunikacji publicznej.
Ludzie rozumieją, co oznacza słowo 'faszyzm'. Chyba, że języka polskiego nie zostali nigdy nauczeni. Ani przez rodziców, ani przez szkołę, ani przez kościół. Inni go znają, ale manipulują nim, aby zafałszować rzeczywistość.
Trzeba doceniać postawę Jaśkowiaka i wspierać jego starania o oczyszczanie Poznania z endeckich złogów.

*

PiS chce zlikwidować JOW w samorządach gminnych. Wierny jak pies sługa Kukiz został ośmieszony przez PiS, wdeptany w ziemię. Przecwelowali go już kilkanaście razy, ale tym razem zdefekowali mu się w usta. Stosunki pomiędzy PiS a Kiepscy’15 przypominają syndrom ofiary w rodzinie patologicznej: Im mocniej mnie tłucze, tym bardziej go kocham. Bije, czyli zależy mu na mnie, prawda? Prawda.

*

Państwowa Komisja Wyborcza nie pozostawiła suchej nitki na pomysłach PiS dotyczących prawa wyborczego oraz zmian w sposobie przeprowadzania wyborów samorządowych.
Po opublikowaniu opinii PKW na ten temat natychmiast rozpoczęły się zmasowane ataki na sędziów PKW. Zastosowano tzw. przekaz dnia dla pisowskich trolli: zniszczyć PKW, bo się stawia. Zniesławiać ich, wyzywać od "leśnych dziadków", "nierobów", nazywać "kastą sędziowską".
Agencja Szachermacher i Marszałkowie realizuje pisowski plan na wybory samorządowe od dość dawna. Czuje się w tych pomysłach żelazny "dowcip" Terleckiego i płynną "inteligencję" Karczewskiego.
Ataki na samorządy nasilają się nie tylko w Warszawie, ale i w innych miastach, miasteczkach i gminach. Atakiem jest np. zarząd komisaryczny w Rewalu i w innych miejscowościach, w których ABW stawia wydumane zarzuty szefom gmin o niegospodarność albo ogłasza podejrzenia, że jakiś przetarg nie doszedł do skutku ze szkodą dla gminy i to jest wina wójta, burmistrza, prezydenta. Albo przesłuchiwanie Adamowicza w prokuraturze w związku z Muzeum II Wojny. Albo kontrolowanie projektów unijnych przez wojewodów, aby opóźnić lub udaremnić ich realizację przez opozycyjne samorządy województw.
Zabieranie państwa polskiego polskim obywatelom trwa w najlepsze. Najpierw - przed i w czasach PO – przeprowadzono jego szeroko zakrojoną biurokratyzację, pozwalając opanować państwo urzędnikom, a teraz PiS zabiera całe Państwo Polskie wyłącznie dla siebie. Upartyjnienie wyborów samorządowych poprzez likwidację jednomandatowych okręgów w gminach jest zamachem na fundament swobód obywatelskich.
Obywateli ustawia się w pozycji podrzędnej: do pracy i płacenia podatków. Systemy niewolnicze dawały ludziom realnie więcej praw, aniżeli oferuje PiS w XXI stuleciu.
Czyli – w gruncie rzeczy - wyborów samorządowych ma nie być, bo wybory są nie na rękę PiS. Nie uda się ich przeprowadzić, nie zrobi tego PKW, to zrobi to ktoś inny. Np. jakiś Jaki, który może wszystko, albo jacyś chętni Misiewicze, którzy posłusznie wszystko ośmieszą.
Nie tak dawno przewidywałem, że wybory samorządowe w Polsce wygrać może na pewno Caritas. To nie jest zabawne, że to jest możliwe.

*

Opozycja na majdany!
Schetyna wymachiwał piąstką, że opozycja złoży wniosek o dymisję rządu. Pisz Pan na Berdyczów, odpowiedziała mu "oburzona" do szpiku kości Mazurkowa, kobieta o wyjątkowej urodzie, inteligencji, wrażliwości i elokwencji.
Prawią sobie te grzeczności za nasze, podatników pieniądze, które zabierają nam bez nawet próby sprzeciwu z naszej strony. Jesteśmy potulni jak stadko zalęknionych owiec, które wyczuwa watahę.
Ta opozycyjka powinna po 11 listopada, po zapowiedzi zmian w prawie wyborczym, po zapowiedziach zmian w ustroju sądów, po wszystkich wcześniejszych ekscesach PiS i prezydenta, prowadzić nieprzerwane i "cykliczne" pikiety z udziałem swoich posłów, radnych, członków i sympatyków pod każdym biurem poselskim PiS w całym kraju, w każdym miasteczku, urządzając im nagłaśnianą gigantofonami kocią muzykę.
Pamiętacie kijowski Majdan? Niemal każdy, kto tam był, dzień czy noc mógł wejść na scenę i powiedzieć do mikrofonu, co mu w duszy gra, a nawet zaśpiewać, jeżeli potrafił. To było transmitowane on line na cały świat.
Właśnie po to są media społecznościowe i internet. Wymachiwanie piąstką w upadłym parlamencie nie działa. Nawet na wystraszoną Mazurkową. Wystraszoną, a więc agresywną.

*

Rzecznik wszechpolaków przekonuje, że nie są rasistami. Ale osiągnął skutek przeciwny do zamierzonego - natemat.pl. Knajactwo.

*

Poseł RP Jakubiak: Faszyzm to bardziej ideologia gospodarcza, a falanga to znak Marynarki Wojennej - tokfm.pl. Pisichujek.

*

Jerzy Kałwak » publikacja: sob, 26-01-2013 - blog Prawica.net - Niech żyje śmierć! - wokół programu narodowo-radykalnego. (Inspiracją dla tego tekstu był artykuł Tadeusza Klimowicza Limonow by Limonov by Лимонов. Odra 1/2013.)

1. Istotą programu narodowego jest paląca nienawiść do antyludzkiego systemu nieświętej trójcy: liberalizmu-demokracji-kapitalizmu.
2. Zewnętrznymi wrogami narodowców są: wielki szatan USA i globaliści Europy, zjednoczeni w NATO i ONZ. Wewnętrzni wrogowie to klasa ‘marynarek’ – szlachta urzędników, grabieżcy-nowobogaccy, kosmopolityczna inteligencja.
3. Globalnym celem narodowców jest stworzenie Imperium na obszarze dawnego Imperium Jagiellońskiego na bazie cywilizacji polskiej.
4. Po dojściu do władzy narodowcy polscy dokonają w Polsce przekształceń na rewolucyjną skalę, zbudują państwo totalne, prawa człowieka ustąpią miejsca prawom narodu. Wewnątrz kraju zostanie ustanowiony żelazny polski porządek, klimat dyscypliny, militaryzmu i chęci do pracy.
5. Demaskujemy układ jałtański i wskutek tego rewidujemy granice Polski. Zjednoczymy wszystkich Polaków w jednym państwie. Terytoria oddzielonych od nas krain, skąd ludność polska została wysiedlona i zepchnięta na pozycje mniejszości, zostaną przyłączone do Polski w drodze lokalnych plebiscytów, popartych przez Polskę (Grodzieńszczyzna, Polesie, Wołyń, Podole, Pokucie i in.). Dążenia mniejszości narodowych do separatyzmu i różnych form autonomii zostaną bezlitośnie stłumione.
6. W polityce zagranicznej odwrócimy się do Zachodu plecami, a twarzą zwrócimy się ku Wschodowi. Możliwa jest przyjaźń z Węgrami, Rumunią, Bałkanami i krajami bałtyckimi oraz z krajami uznającymi prymat moralny religii chrześcijańskiej.
7. Zerwiemy wszystkie układy z Zachodem. W d...e mamy przede wszystkim MFW. Odmówimy spłaty kredytów i skonfiskujemy wszystkie zagraniczne inwestycje w Polsce. Dolarowi i euro damy kopa w tyłek. Żeby powstrzymać agresywny napływ zagranicznych towarów i ich kultury masowej niskiej jakości, odgrodzimy się żelazną kurtyną na naszych granicach. Włączenie się do światowej gospodarki rynkowej zabiło gospodarkę Polski. Jest ono dla nas szkodliwe. Polska ma wszystko, co jej potrzeba.
8. Zostanie stworzony polski narodowy socjalizm – system gospodarczy zorientowany ku pożytkowi większości ludności. W okresie przejściowym wprowadzimy dyktaturę gospodarczą.
9. Wojskowi, pracownicy sfery budżetowej, emeryci, wszystkie nisko opłacane warstwy ludności zostaną całkowicie zwolnione od podatków. Mieszkania zostaną bez odszkodowania oddane do użytkowania tym, którzy w nich mieszkają. Weteranom walki o niepodległość, wielodzietnym i młodym rodzinom zostaną oddane pustostany. Ustanowimy poziom płacy minimalnej nie niższy od minimum socjalnego, czynsze i opłaty za usługi komunalne zostaną zamrożone. Wprowadzimy sztywne, zamrożone ceny na podstawowe produkty żywnościowe: chleb, kartofle, masło, kaszę, mleko, wołowinę.
10. Ziemia będzie należeć do państwa, to jest do nas wszystkich.
11. Narodowcy polscy są przekonani, ze kultura powinna rosnąć na podobieństwo dzikiego drzewa. Przycinać mu gałęzi nie zamierzamy. Całkowita swoboda: ‘Róbta, co chceta’ będzie jej jedynym prawem, byle naturalne prawa były respektowane i poważane.
12. Wszystkie żywotnie ważne dla narodu nauki podstawowe będą jako priorytet finansowane z budżetu państwa. Dla uczonych i wynalazców stworzymy komfortowe warunki.
13. Kierownicy szwindlarskich funduszów, banków i spółek zostaną wydani na samosąd ciułaczom.
14. Rozgromimy świat przestępczy. Najlepsi jego przedstawiciele przejdą na służbę narodowi i państwu. Pozostali zostaną zlikwidowani metodami wojskowymi.
15. Byłym biurokratom z PZPR do szczebla sekretarzy komitetów zakładowych włącznie zabronimy podejmowania działalności politycznej i gospodarczej. Zakaz nie będzie obejmować szeregowych członków PZPR.
16. Narodowcy nie tworzą partii lewicowej ani prawicowej, lecz partię narodową Polaków. Polakiem nie jest ten, kto jest polskiej krwi i wiary, lecz ten, kto uważa za własne język polski, kulturę i historię, kto przelewał lub jest gotów przelać własną i cudzą krew dla Polski i tylko dla niej, i nie chce należeć do żadnej innej ojczyzny ani innego narodu.
17. Dziś jesteśmy nikim, jutro zostaniemy nowymi Wielopolskimi, Głowackimi, Kilińskimi, Dmowskimi, Konecznymi. Cała Polska będzie należała do nas.
18. Naszym hasłem jest ‘Polska jest wszystkim, reszta niczym!’ . Gest pozdrowienia to wyrzucona do przodu i w bok prawa ręka z zaciśniętą pięścią – rzymski salut i okrzyk: ‘Niech żyje śmierć!’. Sztandar jest biało-czerwony, a na nim Szczerbiec.

Aborcja to zbrodnia przeciwko narodowi polskiemu! Żądamy bezwarunkowego zakazu aborcji! Kościół wspólnie z Parlamentem niech sprzeciwiają się tolerancji wobec przerywaniu ciąży przez Polki. Niech świadomi lekarze ujawniają nazwiska kobiet, które przerwały ciążę i chciałyby to zrobić. Takie Polki byłyby bojkotowane i poddawane presji psychicznej w miejscu zamieszkania i w pracy, płaca aborcjonistek zatrudnionych w przedsiębiorstwach i instytucjach państwowych zostanie obcięta o połowę. Wyjątki są możliwe dla kobiet chorych psychicznie, cierpiących na nieuleczalne choroby dziedziczne i ofiar gwałtu. Powstrzymać zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu – przerwać zabójstwa polskich zarodków! Chwała Polsce!

*

Kobiety-feministki uważają, że tzw. kobiety z klasą są bardziej niezależne. Jako feminista radzę: odwróć ten stereotyp i będzie prawdziwie. Głupia kobieta powinna być chociaż ładna, aby jej się lepiej powodziło. To samo dotyczy mężczyzn. Stereotyp znika.

Antagonizowanie kobiet i mężczyzn za pomocą psychologizujących wypocin jest bardzo irytujące. Kobiety i mężczyźni przebywają ze sobą, bo kobiety lubią mężczyzn i mężczyźni lubią kobiety. Robią to dobrowolnie i chętnie.

*

Cymański: typowy parafialny mądrala. Uważa, że jeżeli potrafi się przeżegnać, to Bóg rozgrzesza i usprawiedliwia każde jego głupstwo i podłość. Polską rządzą ludziki, które poawansowały z rad parafialnych do rad ministrów. Np. katokrólik, który został ministrem zdrowia.

*

Plac Piłsudskiego został przez wojewodę mazowieckiego poddany identycznemu procederowi, jak te warszawskie kamienice, które "dla nas wszystkich" re-reprywatyzuje poseł Jaki, a które Bierut zabrał właścicielom, nie pytając ich o zgodę. Jaki, jak ten wojewoda, abstrahuje od faktu, że po 1989 zostały przez właścicieli odzyskane i sprzedane. Teraz rebierutyzuje je komisja Jakiego, twierdząc, że są dobrem wspólnym i należą do Skarbu Państwa.
Wojewoda mazowiecki przekroczył prawo: pojęcie terenu zamkniętego definiuje ustawa prawo geodezyjne i kartograficzne oraz przepisy ochrony środowiska. Przez tereny zamknięte rozumie się tereny o charakterze zastrzeżonym ze względu na obronność i bezpieczeństwo państwa, określone przez właściwych ministrów i kierowników urzędów centralnych.

Do takich terenów będą należeć, np. tereny PKP, tereny zajmowane przez obiekty wojskowe, w tym lotniska i poligony, tereny pozostające w trwałym zarządzie Ministerstwa Spraw Zagranicznych i inne.
Przynależność jakiejś nieruchomości do kategorii "grunty Skarbu Państwa" nie jest równoznaczna z tym, że dysponuje nimi wedle własnego upodobania wojewoda czy minister. Dotyczy to szczególnie nieruchomości położonych na terytorium gminy i używanych przez tę gminę do realizacji jej celów ustawowych oraz statutowych, jak w przypadku Placu Piłsudskiego w Warszawie (jest placem publicznym, jak ulica, jak chodnik czy pobocze, i służy do ruchu pieszych).
Gmina ma wyłączne prawo do dysponowania nieruchomościami SkP na jej terenie, jeżeli nie są one wykorzystywane do celów specjalnych.
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawa z dnia 8.03.1990r. o samorządzie gminnym (tekst jedn. Dz.U. z 2016r. poz. 446 z późn. zm.) powołały samorząd gminny i nadały osobowość prawną gminom. W konsekwencji część mienia ogólnonarodowego (państwowego) stała się własnością gmin, czyli nastąpiła komunalizacja. Organy administracji rządowej zarządzające majątkiem w imieniu Skarbu Państwa zostały zobowiązane do przekazania na rzecz gmin nieruchomości i mienia ruchomego zgodnie z ustawą z dnia 10.05.1990r. Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 32, poz. 191 z późn. zm.). W ustawie tej pojawił się przepis zobowiązujący gminy do sporządzania spisów inwentaryzacyjnych przejmowanego z mocy prawa mienia, a szczegółowy sposób dokonywania inwentaryzacji mienia podlegającego komunalizacji został określony w instrukcji stanowiącej załącznik do uchwały nr 104 Rady Ministrów z dnia 09.07.1990r. w sprawie sposobu dokonywania inwentaryzacji mienia komunalnego (M.P. Nr 30 poz.235).

*

Komuś przyszło do głowy, że Ksiądz Popiełuszko był uzdrowicielem!

*

Rebierutyzacja zatacza coraz szersze kręgi, sięgając po Kraków, gdzie obławia się głównie kościół. Należy docenić trzeźwą odwagę prezydenta Majchrowskiego, który mówi wprost o przekrętach klechów i zakonnic. A głupiutki dziennikarz nadal nic nie rozumie i uznaje „biskupa” za stronę dialogu o Polsce:

Majchrowski: Kościół katolicki traktowany jest przez władzę na zupełnie innych zasadach. Jest poza prawem. Nie ma sensu składać takich wniosków.

Dziennikarz: Może pomogłoby spotkanie z arcybiskupem?

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/jacek-majchrowski-kosciol-katolicki-jest-poza-prawem-wywiad/p3dz4eg

*

Kaczyński jako premier nie przejdzie. Schetyna nie może przecież powiedzieć o nim czegoś dobrego w uzasadnieniu takiej kandydatury. Może?

*

Polska kultura nie chce się jakoś przyjąć w Polsce. Może dlatego, że była i jest częścią kultury europejskiej?

*

Jakiś Niemiec okradł mnie i oszukał? Naprawdę?

*

Co wybieracie za swoje pieniądze: elektrownię atomową 2 tys. MW czy Patrioty? Koszt ten sam: 30 mld złotych.
Pytam ja, bo kto Was o to zapyta. (Po paru dniach wyszło na to, że te pociski Patriot będą nas kosztować co najmniej dwie takie elektrownie.) Któregoś lata rząd zostanie zaskoczony przez blackout, jak niedawno przez tornada.

OZE już przegrały z PiS-em. Ja uznaję za lepsze wyjście od atomówki tzw. energetykę rozproszoną w wolałbym wydawać pieniądze na oszczędniejsze źródła energii, aby Polacy stawali się coraz zamożniejsi i bezpieczniejsi. Ale przecież Polska ma węgiel, prawda? Co z tego, że coraz droższy? - http://www.rp.pl/Energianews/306189922-Upal-znow-wylaczy-prad.html#ap-1

Prawdę powiedziawszy, takie pytania powinny być stawiane obywatelom w referendum.

*

Hmmm, jeżeli Polacy pod Wiedniem sprzeciwili się Turkom z przyczyn kulturowych - jak mawiają pisowscy uczeni - to dlaczego po kilkuset latach aprobują działania tychże Turków? Już nie zagraża Polakom ich opresyjna religia?

*

Zamiast płaczliwie zawodzić nad tym, jak to skrzywdzono księdza Bonieckiego, po prostu przestańcie tam chodzić. Jeżeli potrzebujecie księdza, to ksiądz Boniecki i inni przyzwoici księża nie muszą spotykać się z wami w narodowych kościołach, pisać do was w narodowych pismach katolickich.

Zamiast być spychanym na margines przez idiotów, spychajcie na margines idiotów.

*

Podczas wyborów głosujesz na przemoc ordynarną i chamską czy na subtelną i delikatną?

*

Na pytania typu "Czy jesteś patriotą, Polakiem, katolikiem", odpowiem: "Żydem jestem, nie widać?". Żebyś wiedział, kim jesteś. Mogę też być Chińczykiem z Grenlandii, jeżeli to ci odpowiada.

*

Kto z Was także zagłosowałby na partię Polska w Europie?

*

Vlepki ukształtowały pokolenie dzisiejszych 40-latków. Niech żyją vlepki! Są lepsze od FB.

*

Wypranego mózgu nie da się wyprać. No, chyba że w płynie lepszego sortu?

*

Hmmm, o ile te panie, gdy były znacznie młodsze, nie podawały wtedy Weinsteinom swojej ceny, to po latach doszły do wniosku, że to powinno kosztować tyle a tyle. Sądzę, że Weinsteinowie, wiedząc wtedy, ile to kosztuje, mogliby uznać, że to za drogo i nie warto. I zamówiliby sobie coś na telefon za normalne pieniądze.

*

Coś mi w tej arytmetyce wyborczej z projektów PiS nie gra: "W wyborach do rady powiatu okręgiem ma być co do zasady, tak jak obecnie, gmina. Jednak w przypadku, gdyby liczba gmin w powiecie była większa niż liczba mandatów radnych (...)" - chyba nie ma zbyt wiele takich przypadków? (16 województw, 380 powiatów, gmin  2479 (miejskie 306, miejsko-wiejskie 602 i wiejskie 1571).

W powiatach polskich liczba gmin to średnio najwyżej 10, a mandatów - np. w powiecie 100-tysięcznym - miałoby być 21. Zasada 'jedna gmina jeden mandat' w takim przypadku nie zadziała. Gmina wiejska z 6 tysiącami mieszkańców to prawie norma, a miejsko-wiejska może mieć dwa razy tyle. Zasady liczenia raczej są do poprawki.
Ograniczenie kadencji do dwóch to ukłon w stronę PiS. Natomiast argumentacja, że to otwiera szansę dla nowych ludzi i wzmacnia obywatelskość sprawowania władzy, jest mocno naciągana i ogranicza bierne prawa wyborcze tym, którzy już byli wybierani. A ograniczanie praw obywatelskich demokratyczne nie jest, jakby tego nie tłumaczyć.
Gdy powiat liczy np. 100 tys. mieszkańców, a siedziba powiatu jest w mieście 50-tysięcznym, to sensowne byłoby zapewnienie mandatu radnego wojewódzkiego nie tylko powiatowi, ale i takiemu miastu - inne problemy do rozwiązania na terenach wiejskich i inne w mieście, miasto powiatowe pełni dodatkowe funkcje dla całego powiatu.
Aktywność obywatelską dałoby się wzmocnić, gdyby nadano jakieś mocniejsze uprawnienia stowarzyszeniom lokalnym. Zamiast upartyjnienia. Np. w powiecie z 20 mandatami i 10 gminami można 10 mandatów przeznaczyć dla kandydatów JOW oraz 10 dla kandydatów zgłaszanych przez stowarzyszenia lokalne, które niejednokrotnie reprezentują interesy przekraczające obszar jednej gminy.
No, i należałoby mocno ograniczyć zakres i formy kampanii wyborczych. Na przykład jednolity w formie i objętości biuletyn wyborczy dostarczany do każdego domu za pieniądze samorządów, zamiast milionów ulotek, plakatów, banerów i czego tam jeszcze. W przypadku JOW takie rozwiązanie nikogo nie krzywdzi, nie preferuje rozrzutnych i majętnych.

*

Sługusy kościółkowi, szachermacherzy sieciowi i parafialni - pamiętajcie, że tym razem, gdy przegracie wybory, grubej kreski już nie będzie.

*

To już koniec Polskiego Radia. Jadę do pracy na 7.00, wracam do domu o 15.00. Wsiadam do samochodu o 6.45 i po minucie dalej słucham radia, tego samego, co w kuchni. Wysiadam z samochodu po powrocie z pracy i po minucie dalej słucham w kuchni tego samego radia, co w samochodzie. Kiedyś to była Trójka. Teraz słucham Dwójki. Gdyby nie ta ewangelia w Dwójce przed siódmą rano, słuchanie radia w samochodzie byłoby nadal przyjemne. Teraz raduje mnie po 15.00 audycja na temat muzyki ludowej. Najlepsza! Przełączyłem się na Dwójkę, gdy w Trójce po 15.00 zaczęto nadawać pogadanki o wychowaniu w trzeźwości, samarytanizmie, jakieś wypowiedzi opętanych religijnie nauczycielek itp.

Oni bardzo dobrze wiedzą, jak można zniechęcić do słuchania Trójki takich słuchaczy, jak ja, którzy nie wyłączali tej stacji od 50 lat od rana do nocy, a nawet spali przy włączonym radiu. To jest forma represji wobec sporej grupy ludzi, którzy czuli się w Polsce wolni niezależnie od aktualnie dominującej opcji politycznej. Czuli się wolni dzięki wolnym dziennikarzom radiowym. Ale to już naprawdę koniec Polskiego Radia.

*

Piotrowicz jakoś tak dziwnie trafił, że całe swoje zawodowe życie prokuratora nieustannie walczy z opozycją :))) Teraz zwalcza antykomunistyczną opozycję ramię w ramię z Antkiem Macierewiczem.

*

Europa ponownie - w 500 lat po wystąpieniu Lutra - weszła w fazę gwałtownej, ale i histerycznej, kontrreformacji. Nawozem do tego nawrotu samooblężenia religijnego Europy są zmiany kulturowe w świecie arabskim oraz degradacja wiary wśród chrześcijan. Koncepcja "homo ludens" okazała się trafiona i wszystko w zasadzie nie tylko tłumaczy, ale i uzasadnia ludzkie działania. Owa histeria czołowych europejskich chrześcijan także tę koncepcję potwierdza.
Bez arabskiego (Legutko: islamskiego) nawozu, hodowanego na tragediach i nieszczęściach ludzkich, żaden dzisiejszy Savonarola czy Skarga nie mieliby szans przebić się do powszechnej świadomości społeczeństwa konsumpcyjnego, społeczeństwa zabawy. Uciekinierzy i wygnańcy z Bliskiego Wschodu i reszty świata islamskiego to osioł obładowany złotem, który przenika przez ucho igielne do "chrześcijańskiej Europy", zasilając swoimi klejnotami głównie Złotoustych (np. jak z Hessego czy z filmu Tonguesa).

*

Paweł Kukiz już nie wie, co ma zrobić, aby przypodobać się swojemu jedynemu i prawdziwemu Prezesowi. Staje na palcach i ciągle Prezes go nie dostrzega. Jak niski niskiego.

*

Kiedy Zandberg charakteryzuje go po ataku na działaczkę Partii Razem, Kukiz powinien rozumieć, że "podpity chamuś spod monopolowego" to nie jest inwektywa. To popularny w polskiej sztuce typ bohatera. Proszę np. porównać z rysunkiem Mrożka "Waluś trąbi wsiadanego".
Kiepscy'15 nie mają wyczucia taktu, a Jakubiak sprawia wrażenie, jakby nie wiedział, co to jest takt - w tej kwestii Zandberg ma rację. Zwracając na to uwagę Pawła Kukiza również ma rację. Nie zmienia to faktu, że akcja #metoo jest sama w sobie obłudna.

*

Misiewicz to najlepszy kandydat na premiera takiego państwa, jakie mają Polacy. Nieistotne, jak będzie się nazywał i Jaki by był.

*

Jakiś pisiacki Szachermacher nazwał protesty kobiet z opozycji „praniem mózgu uprawianym na ulicy”. Za to  "pranie mózgu uprawiane na ulicy" nawet bym na takiego demukratę nie splunął. Do zaszczytu otrzymania klapsa jeszcze mu bardzo daleko. Jeżeli panie za to przeprosi, to może jakiś dżentelmen w nagrodę go spoliczkuje?

*

Niedziela - dzień jak dzień. Obudziłem się w samo południe. Co najpierw jeść: śniadanie czy obiad.
A może te wczorajsze gary umyć od razu? Problem filozoficzny z gatunku: gary kuper.

Koty dwa razy już karmiłem. Dostały śniadanie i obiad, każdy posiłek o innej porze. Deser sobie złowiły. Widziałem.

Jest 18.00, więc - po dłuższym namyśle nad nieprzydatnością zmywarek mechanicznych - wreszcie coś zjem. To powinno być coś lekkiego.Nie można przecież kłaść się spać z pełnym żołądkiem. To może być np. wczorajsza grochówka na żeberkach (ona nie jest zaległa, jest stosunkowo świeża). Nie będę przecież smażył schabowych o tak późnej porze.

*

Błaszczak nie cierpi z powodu swoich deficytów intelektualnych (Dorn). On się nimi chlubi i upaja.

*

Casus ks. Boniecki: przeor czy ktoś podobny ponownie zakazał mu wypowiadać się publicznie po tekście, jaki wygłosił na pogrzebie męczennika Piotra z Niepołomic. Zgodnie z prawem w Polsce nie wolno na nikogo nakładać zakazu wypowiedzi. Prokurator powinien zareagować z urzędu. Niektórzy duchowni-obywatele polscy są w Polsce prześladowani przez KK, a Państwo Polskie mu na to pozwala.

*

Posłanka od Rydzyka postuluje, aby zakazać mówienia publicznie o seksie. Ta pani mówi publicznie o seksie. (Sygnalista)

*

Wejdźmy, Jarku, po raz kolejny do tej Europy w futrach z polskich, narodowych norek, hodowanych przez chłopa polskiego z dziada pradziada, od Piasta Kołodzieja. Zadajmy szyku, jak za cara! Po co chcesz zakazać Polakom jeszcze tych norek, już tyle zakazałeś? Padną przed nami na kolana i będą błagać o litość. W Paryżu, w Paradyżu.

To jest takie moje wołanie na puszczy. Kaczyński nienawidzi wszystkich. Zemści się na każdym. Z wyjątkiem zwierząt futerkowych.

*

Kaczyńskiemu zależy na tym, żeby do wyborów samorządowych nie poszedł nikt, prócz wyborców PiS. To ma być test. Jak wyjdzie, tak będzie. W związku z tym opozycja powinna zrobić wszystko, żeby do wyborów poszli nie tylko ludzie przekupieni socjalnie i stanowiskami przez PiS, lecz także krzywdzeni przez PiS, kościół, urzędy. Ogólnie - ludzie niezadowoleni z tego, jak im się żyje. Oni muszą te wybory wygrać, bo w przeciwnym razie wygra PiS. Do tego potrzebna jest konkretna oferta, realna wizja na teraz i na przyszłość.

*

Najsłynniejszą demonstrację zorganizował dotychczas Szymon Słupnik.

*

Nie ma co owijać w bawełnę i opowiadać dyrdymałek o wpływach Kościoła Katolickiego na władzę.
KK ma tę władzę, dzięki PZPR, od okrągłego stołu. PZPR, czyli chłopo-robotniczy aktyw plebejski, oddała Polskę klerowi katolickiemu, jak wcześniej Moskwie, aby zachować swoje głowy i majątki. To trwa.
Nikt nie wzbogacił się na tej zmianie systemu tak, jak kościół.
Oczywiście, nadszedł czas, aby ten rozdział w historii Polski zdecydowanie zamknąć. I rozliczyć tę bandyterkę raz na zawsze.

*

Dla przypomnienia - w związku z planowanym przez PiS całkowitym zakazem aborcji (#Perepele 2016-04-05):

Poczęcie jest zjawiskiem ściśle biologicznym, które obrosło z przyczyn kulturowych w uwarunkowania etyczne oraz wynikające z tego skutki psychologiczne, a także społeczne. Kościół Katolicki opiera na tej tradycji główny nurt swojego nauczania.
KK i jego zwolennicy, z bezwzględnego zakazu zabijania wyprowadzają przekonanie, że przerwanie ciąży jest zabójstwem.
Chcieliby podporządkować swojemu poglądowi rozwiązania prawne w taki sposób, aby osoby mające każdy inny pogląd były karane za spowodowanie przerwania ciąży lub pomoc w tej czynności.
W tej argumentacji brakuje jednego: zgody na myślenie, że zabójstwem nie jest pozbawienie życia istoty nienarodzonej. Oraz uznania, że zabójstwu musi towarzyszyć jasna i niepodważalna intencja jego dokonania. Aby tak było, osoba pozbawiająca życia istotę nienarodzoną musi żywić przekonanie, że jest to istota żywa. Bez takiego przekonania nie można wykazać intencji pozbawienia życia i udowodnić jej.
Stanowisko KK jest poglądem radykalnym, nieuznającym niuansów i wyjątków od reguły. Jest to, zresztą, reguła pozaprawna, sprzeczna nawet z obyczajowością wynikającą z codziennej praktyki. Postulat KK ma intencję transcendentalną, warunkującą - w przypadku chrześcijan - zbawienie od tego, czy ma się na sumieniu grzech pozbawienia życia czy nie.
Koronnym przypadkiem, który sam w sobie neguje postulat KK, jest ciąża pochodząca z gwałtu. Poseł Czartoryski z PiS pochwalał swego czasu gwałt, który jest źródłem życia. Nie uwzględnił, że źródłem gwałtu jest przemoc i pogarda dla kobiety, zmierzająca wyłącznie do zaspokojenia potrzeby seksualnej. Takie zaspokojenie to nie jest nawet seks, który uprawia się dla obopólnej przyjemności, płynącej z samoistnego podniecenia i następujących podniet erotyczno-estetycznych. Życie, zgodnie z nauczaniem katolickim, z całą tradycją humanizmu, jest (ma być) owocem miłości małżonków, mężczyzny i kobiety. W związku z tym taką argumentację, jakiej użył ten przewrotny człowiek, trzeba odrzucić jako akceptację dla przemocy i pogardy, które są z natury złe.
Zło nie może być argumentem dla dobra, bo to byłoby sprzeczne z logiką i z tymże nauczaniem. Społeczeństwo, które jest religijnie zróżnicowane, a coraz częściej obojętne na każdy przekaz religijny, musi więc samo uznać, jaka ma być ta reguła. KK i PiS chcą społeczeństwu narzucić jedną, specyficzną regułę, korzystając z okazji, że jedna partia ma większość i może przegłosować wszystko. Tymczasem ludziom wolnym od wpływów KK i tej partii idzie o czytelne stosowanie zasad i dokonywanie wyboru zgodnie z tymi zasadami.
Dla przykładu: od niedawna nie można już karać za przechodzenie przez jezdnię na czerwonym świetle, a do niedawna było to bezwarunkowo zakazane. Aby uznać taką czynność za naruszenie zasad, musi zostać wykazane, że takie przechodzenie na czerwonym świetle zagroziło bezpieczeństwu ruchu drogowego, naraziło kogoś na niebezpieczeństwo. To jest zasada o charakterze liberalnym, a nie represyjnym i prewencyjnym. Wolność wyboru stawia się w tym przypadku wyżej od posłuszeństwa i podporządkowania obywatela władzy. Systemy prawne muszą być budowane na zasadach czytelnych i zrozumiałych dla każdego i możliwych do przyjęcia dla każdego, kto uznaje prawo innych do dokonywania wyboru.
Paradoksem jest w tym przypadku to, że - o czym każdy wie - ta sama grupa, która broni życia poczętego, domaga się przywrócenia kary śmierci. I nie chcą przyjąć do wiadomości, że łączenie ze sobą tak sprzecznych postulatów jest obłudne i fałszywe, jest odwróceniem zasad, brakiem konsekwencji, a nawet stosowaniem moralnej przemocy.
W końcu - ktoś, kto katolikiem nie jest, może całkiem swobodnie uznać, że Biblia jest utworem literackim, a więc i sam Dekalog nim jest. (Jako katolik nie stosuję się na co dzień do przesłania płynącego z religii wedyjskiej, znam je, ale nie myślę za pomocą tych reguł, bowiem jestem ukształtowany przez tradycję chrześcijańską.) Katolicka wiara w cuda Chrystusowe może być dla wielu ludzi zwykłą grą wyobraźni, fantazją, jak w literaturze science fiction.
Stosowanie przemocy moralnej prowadzi na cywilizacyjne manowce. Na manowce prowadzi każdy rodzaj pychy.
To, co napisałem wyżej, nie oznacza w żadnym razie jakiejś bezwarunkowej deklaracji poparcia dla usuwania ciąży. To, co ja byłbym gotów poprzeć lub nie, nie jest tematem tego komentarza. Spróbowałem opisać atmosferę terroru moralnego, jaką KK stosuje nie tylko wobec swoich wiernych, ale także wobec instytucji Państwa. Stosuje, nie mając ku temu żadnego prawa. Sam pozwala sobie wpływać na decyzje ludzi i na regulujący je system prawny w Polsce. Jest to wyjątkowe nadużycie pozycji, jaką KK zdobywa, strasząc niepewnych i zagubionych ludzi piekłem i wiecznym potępieniem. Stwarza im w ten sposób realne piekło.

Zwróćmy uwagę i na ten aspekt sprawy: gdy ktoś jest religijny i jego religia poucza go, że usunięcie ciąży jest zabójstwem, a zabójstwo jest grzechem ciężkim, którego popełnienie skazuje takiego człowieka na potępienie wieczne, to człowiek religijny (słuchający nakazów swojej religii) nie popełni takiego grzechu. Nie popełni, gdyż chce być zbawiony i chce trafić do Nieba. Jemu regulacje prawne nie są potrzebne, bowiem posługuje się nakazami swojej religii i to mu wystarcza.
Regulacje prawne potrzebne są tym, którzy nakazów religijnych nie chcą stosować i oczekują porządku w sprawie, która wzbudza powszechne wątpliwości i dyskusje, która nie jest jednoznaczna moralnie (jak m.in. prawo do eutanazji).
Gdy ktoś religijny nie jest, taka religijna argumentacja niczemu w jego przypadku służyć nie będzie. Będzie po prostu rozważał, co jest dobre, a co złe. Jeżeli sam tego nie wie, zapyta, co na ten temat stanowi prawo. Prawo zaś powinno być dobre dla ludzi, humanitarne. I mądre, a więc minimalizujące zło w takiej postaci, jak je uznajemy za coś, co dobre nie jest. Dla ludzi, którzy - koniec końców - pytają samych siebie (swojego sumienia), co będzie dobre dla nich samych i dla innych, ludzkość zdołała wypracować etykę, czyli wiedzę o zasadach dobrego i złego postępowania. Ludzie wiedzą więc więcej, niż gdyby mieli polegać tylko na sobie. Mają do dyspozycji zbiorową mądrość i zbiorowe doświadczenie, których składnikiem jest także przekaz religijny, który nie jest dla nikogo ukryty.
Prawo nie może być zamknięte na wszelkie pouczenia etyczne, ale wolność osobista człowieka nie może mu być zabierana bezwarunkowo i pod przymusem, który przychodzi wyłącznie z zewnątrz. Wolna wola nie istnieje bez wewnętrznego przymusu. Wolna wola pojawia się dopiero wtedy, kiedy przymus zewnętrzny może człowiek odrzucić jako sprzeczny z nim samym. W tym przypadku ludzie przymuszani są do prawnego uznania istoty nienarodzonej za identyczną z narodzoną. To jest źródło nieporozumienia itd.

Człowiek niereligijny też nie popełnia przestępstw z obawy o karę. Kara jest niedogodnością życiową, odczuwalną tu i teraz. Narażanie się na niedogodności życiowe, np. grzywny, więzienie, jest nieracjonalne, głupie po prostu. Kara po śmierci to rzecz śmieszna, niepewna. Może jej nie być - tak odczuwa większość. Ludzie cyniczni, a więc nieetyczni, takiego "straszenia baby ch...m", jak zwykł mawiać mój ojciec, bać się nie będą. Niereligijni nie czynią zła z obawy o karę nakładaną przez sąd, zgodnie z kodeksem. Kara kodeksowa jest zagrożeniem faktycznym, a nie zmyśleniem, jak Piekło. :-)
Oczywiście, jakaś część ludzi ma hamulce moralne związane z nakazami etycznymi. Są tego świadomi i praktykują to. Wielu jednak uważa, że kodeks etyczny został ludziom jakoś objawiony. Ale prawda jest inna:  wypracowali go sobie sami. Na dobre i na złe. A branżowe kodeksy etyczne, np. lekarski? Bóg im to dał? Który?

Ja nie twierdzę, że nie ma ludzi religijnych, którzy są zarazem moralni. Ja krytykuję motywacje, które opierają się na wzbudzaniu w ludziach strachu przed czymś, czego nie ma.

*

Na miejscu tych polskich antysemitników byłbym ostrożniejszy.
Mosad polikwidował już jakiś czas temu niemieckich ludobójców odpowiedzialnych za holokaust. Chwilowo jego agenci nie mają w tej kwestii poważniejszych zleceń. A mają bogate doświadczenie.
Jeżeli muzułmanie poproszą Mosad o pomoc w znalezieniu nieznanych sprawców, którzy poniszczyli im ośrodek w Warszawie, to ci nieznani sprawcy sami się zgłoszą boso i na klęczkach.

*

Posłanka z partii .Nowoczesna, ekonomistka: "Rząd tym samym mówi Polakom, że nie warto pracować ciężej i bardziej efektywnie ponieważ i tak dodatkowe, wyższe wynagrodzenie zostanie zabrane przez Państwo".

Nie owijajmy w miękką bawełnę tego jawnego bolszewickiego terroru. Ten rząd po prostu uważa za uprawnione zabieranie bogatym ich dorobku w imię tzw. sprawiedliwości społecznej. Za te zabrane pieniądze kupuje sobie czas, aby mieć coś tak prostackiego, jak władzę nad wszystkimi, których uznaje za gorszych od siebie. Nie przez przypadek ten lewicowy, rewolucyjny rząd składa się z ludzi, którzy deklarują się jako katolicy.
Sens ekonomiczny tego dodatkowego podatku to zahamowanie inwestycji produkcyjnych i konsumpcyjnych, a więc zahamowanie rozwoju Polski.

*

Becia, podczas wizyty w Paryżu, po raz pierwszy w życiu zaznała tyle naturalnej serdeczności od tego Macrona, którym pogardzała, pokrzykując na niego z Warszawy. Nie zazna teraz, biedna, spokoju po tej wycieczce do ludzi jedzących kurczaka bez noża i widelca.

Jest tak zdezorientowana (czyt. wygłupiona) tymi pocałunkami i uściskami, że może go pozwać za jakieś molestowanie katolickich kobiet. Coś by powinna zrobić, bo za te kontakty z bezbożnymi Francuzikami na pewno usuną ją ze stanowiska.

Powitanie dwoma pocałunkami w policzki i uściskanie ramienia to zwyczaj we Francji i innych krajach. Tak okazuje się serdeczność. Jak w Polsce całowaniem kobiet w wierzch dłoni oraz potrójnym całowaniem i niedźwiadkiem. Nie wykluczam, że Macron świadomie postanowił wytrącić Becię z równowagi, znając różnice kulturowe pomiędzy laickim zachodem i katolickim wschodem (głównie Polską).

*

Reżim Jaruzelskiego musiał zmienić propagandę antysolidarnościową, a następnie usiąść do stołu i odpuścić, bo zbankrutował ekonomicznie i politycznie. Nie udało mu się zapędzić strajkujących "anarchistów" do roboty, "aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej" .
Teraz hasła są podobne i zakończenie też będzie podobne, ale już może nie być stołu do negocjacji. W 1988/1989 patronem negocjacji był kościół. PZPR-owską arystokrację nobilitowało to, że nie musi dogadywać się z tymi robolami od Wałęsy. Teraz kościół jest stroną sporu politycznego i nie może zapraszać nikogo jak podmiot bezstronny. Po upadku ekonomicznym rządu zostanie bankrutem. UE nie udzieli mu poparcia. Raczej poprze dążenia sekularyzacyjne, o których w Polsce mówi się coraz głośniej.
Kiedy? Po wyborach samorządowych wygranych dla opozycji zacznie się liczenie pieniędzy wydawanych przez rząd. Jeżeli wybory samorządowe będą.

*

Przestępcy dorwali się do kasy państwowej i rozdają sobie pieniądze z przeznaczeniem na zwalczanie przestępczości. Polska śpi. Jak zwykle, jako pierwszy kasę bierze Tadzio.

*

Tam - "na górze" nikogo nie ma. Nie licz na to, że ktoś zrobi za ciebie to, co do ciebie należy. Albo zrobi to lepiej od ciebie. Tylko dlatego, że ty się modlisz.

*

Katolicko-narodowy przedsiębiorco, twój rząd dba o ciebie wprowadzając zakazy sprzedaży alkoholu! Sukces ekonomiczny zapewni ci odkrycie niszy gospodarczej. Np. sieć nocnych melin z alkoholem. Z ochroną milicji (d. policja).

Ja nie widzę nic złego w zarabianiu na sprzedaży alkoholu. Alkohol też nie jest czymś złym. Nadmiar wypitego alkoholu szkodzi zdrowiu człowieka, to prawda. W aptekach sprzedaje się mnóstwo szkodliwych substancji. Nikt normalny nie kupuje ich po to, aby sobie zaszkodzić. Co innego nienormalni, ci mogą to robić. Ale przecież z tego powodu nie pozamykamy aptek!!!

*

Jeżeli nie pozwolimy się lekceważyć, to nie będziemy lekceważeni. Po prostu.

*

Dr Adam Bodnar - mój nieustający kandydat na prezydenta RP, naturalny przywódca wolnych Obywateli. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/die-welt-o-polsce-rzecznik-praw-obywatelskich-stal-sie-niewygodny/qns1fvx

*

Stereotyp "zarabia czyli jest nieuczciwy" i "powinien udawać biednego". To takie katolickie i lewicowe.

*

Piotrowicz mści się na Polakach za upadek PRL.

*

Czy nawołując do zgody i porozumienia za wszelką cenę czujesz się lepszy od tego, kto po prostu ma rację?

*

Wyobraź sobie taką utopię, w której nie ma represji prawnej, a na każdym płocie wisi Dekalog. Jak gazetki wielkich hieroglifów w Chinach za czasów Mao.

*

Podczas kampanii wyborczej Jarosław Kaczyński powiedział, że niech nikt nie oczekuje od PiS postawy kapitulanckiej. Ja to sobie zapamiętałem, jak bity słoń. To nie jest pokojowe nastawienie, które kogokolwiek miałoby nastrajać pacyfistycznie. Pacyfizm wobec agresji i zła zastosował ostatnio z pozytywnym skutkiem jedynie Gandhi. Tzn. on trwał w swoim pacyfizmie, natomiast jego zwolennicy po prostu walczyli, czym kto miał. I przegnali Anglików, którzy byli dla nich główną przyczyną zła.

W tzw. opozycji nie ma celu zwanego dobrem wspólnym. Od grudnia 2015 roku, kiedy nastąpił atak na Konstytucję i TK, powtarzam (także na tym forum), że posłowie PO, .N, PSL, i kto tam jeszcze by chciał, powinni wyjść z parlamentu. Zdać mandaty, dotacje i diety i wyjść na ulice. Bylibyśmy już po wyborach i po wyrokach Trybunału Stanu. Dobro wspólne nabrałoby siły. Mimo to życzę powodzenia każdemu, kto sprzeciwia się złu rozsiewanemu przez obecną katolicką władzę.

*

Becia wciąż dryfuje w gęstej mgle. Z zamkniętymi oczami. - Tu "Brzoza", tu "Brzoza"! Odbiór...!

*

Świętochłowice: nieznani sprawcy zdewastowali biuro PiS - slask.onet.pl. To takie niemoralne i takie nieeleganckie!

*

Autor tej informacji z portalu Katowice24.pl o wieszaniu portretów europosłów na szubienicach zbudował swój przekaz wokół faktu, że ta manifestacja narodowców nie zainteresowała ludzi i miała niską frekwencję. Zapewne chciałby w ten sposób pomniejszyć jej znaczenie? Niestety, jej znaczenia pomniejszyć nie można. Mam nadzieję, że śląska policja już aresztowała organizatorów i toczy się w tej kryminalnej sprawie stosowne postępowanie. Moim zdaniem do Strzelec Opolskich należy tych łebków skierować dopiero po dokładnej obserwacji w szpitalach w Lublińcu lub w Rybniku. Ten jeden występ powinien wystarczyć do delegalizacji tej organizacji w skali kraju.

Zdjęcie użytkownika Jerzy Kałwak.

http://katowice24.info/narodowcy-wieszaja-zdrajcow-w-katowicach-bardzo-slaba-frekwencja-podczas-pikiety/

*

Ślimak Józef, bohater „Placówki” (wciąż w spisie narodowych lektur?), został wyzwolony spod pruskiej (czyt. europejskiej) dominacji przez Armię Czerwoną, Ludowe Wojsko Polskie, Żołnierzy Niezłomnych i córkę Andersa. W dyskusji o polityce używa zawsze tej samej puenty: "Tu Hitlera by trzeba, to by zrobił porzundek raz dwa!". I jest na KRUS-ie. Idźcie w pokoju Chrystuuusaaaa!!!

https: Zagroda Ślimaka

Zdjęcie użytkownika Jerzy Kałwak.

Foto: Polski-Emeryt-Sokrates

*

Czego nie ma Lubnauer, co ma Petru? Polotu, czyli wolności. Ale to nie szkodzi.

Można się po niej spodziewać spokojnego dryfowania po gabinetach i naradach. I postawy typu 'langsam'. Jeszcze trochę entuzjazmu PiS po usunięciu Petru, a Pani Myszka Agresorka i Pani K. Lubnauer wejdą do koalicji PiS-Kukiz'15.

*

Gdybym był na miejscu Merkelowej, do koalicji CDU-CSU-SPD doprosiłbym jednak Zielonych. Są racjonalni. Powodzenia, Niemcy! Niech Polacy patrzą i uczą się.

*

Oddać Tadziowi tzw. media narodowe, może się udławi?

*

Zachowania i wypowiedzi dziennikarzy nie powinny być sprzeczne z logiką i oderwane od rzeczywistości. W przeciwnym razie stracimy do nich zaufanie. Tak, jak w przypadku mediów narodowych.

*

Alkoholik musi się napić, nawet za cenę skrajnego upodlenia się. Z Kiepskimi'15 jest inaczej: Paweł Kukiz został zaangażowany przez PiS, aby przejąć - pod hasłami JOW i antyPO-PiS - elektorat skrajnie niezadowolonych ze wszystkiego oraz samorządowców. Okłamał kilka milionów ludzi, był dywersantem, który podszył się pod partyzanta.

*

Terrorysta Jarosław nie oczekuje zaufania, posługuje się przemocą i fałszem, aby wzbudzić strach. Taki się urodził i takie odebrał też wychowanie. Patrz np. "Tajny agent" Conrada.

*

Celem lewicy jest dążenie do wolności, równości i sprawiedliwości społecznej. Dążą do tego za Twoje pieniądze. Wciąż dążą. Guru z drabinki: - Dojdziemy.

*

Politykom z partii rządzących wystarcza sama preambuła do Konstytucji RP, nawet niecała. Resztę sobie dośpiewują.

*

Płaszczak swoimi wypowiedziami dolewa wciąż oliwy do faszystowskich ognisk. Becia ma na to jedną odpowiedź: A w UE biją Murzynów!

*

Bon mot roku: "Nie można w ten sposób myśleć, że jeżeli posłanka Pawłowicz jest profesorem, to trzeba zlikwidować wszystkie uniwersytety" (posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz podczas obrad komisji sejmowej ds. zmian w sądownictwie).

*

W tym miejscu, 29 listopada, FB zagroził mi, że mnie wyrzuci za naruszanie jego standardów i kazał mi się zamknąć na tydzień. Przepraszam posłusznie!!!

 

Sylwy październikowe 2017

kalwakjerzy

Czy imperatyw kategoryczny to fikcja?

*

Po 8 latach deszczu zasilanego ciepłą wodą z kranu Polska wpadła pod rynnę z wrzątkiem.

*

Połknij natychmiast kartkę, na której masz zapisany PIN do karty kredytowej!!!

*

Kaczyński szantażuje przede wszystkim siebie.

*

  1. Olechowski porównał w TVN referendum w Katalonii z referendum na Krymie. Wypisz wymaluj - czerwony pasek w TVP Info. On także nie chciał widzieć i pamiętać, z jakiego kraju pochodziły zielone ludziki, które organizowały referendum na Krymie.

Który kraj zorganizował referendum w Katalonii? Może Francja? W końcu to sąsiad, i te powiązania historyczne. Zapewne musi coś wiedzieć, skoro nie widzi różnicy. On już był ministrem spraw zagranicznych!

Katalonia jest pod okupacją Hiszpanii. UE powinna wykluczyć Hiszpanię ze wspólnoty, bez Katalonii. Hiszpania podpisywała traktat, więc UE ma wobec niej traktatowe uprawnienia, jak wobec Polski. To nie tak, jakby Mazowsze odłączyło się od Polski. Katalonia posiada autonomię, Hiszpania nie jest państwem unitarnym, jak Polska od 1945 roku. Śląsk, który ma być w Polsce argumentem przeciw Katalonii, miał status podobny do Katalonii, ale III Rzesza zabrała mu to we wrześniu 1939. Ślązacy to nie jest jeden zbiór jednolitych poglądów. Tzw. Górnoślązacy uważają, że polskie władze ograniczają ich prawa. Np. w kwestiach uznania języka śląskiego. Katalończycy takiego problemu nie mają. Im idzie o kwestie finansowe, nie chcą dzielić się bogactwem z resztą Hiszpanii. A jeżeli nie chcą, to chyba nie muszą, co?

Europa od wielu już lat, m.in. dzięki sprzeciwowi takich krajów, jak Polska czy GB, broni się przed pogłębianiem zjednoczenia i przekształcenia w coś, co jest nazywane Stanami Zjednoczonymi Europy. Przeciwnicy takiej ewolucji argumentują, że to oznaczałoby pełną dominację polityczną Niemiec. Ale przecież w Lizbonie podpisano traktat, że taka UE to cel na przyszłość. Liczba podmiotów w takim porozumieniu jest drugorzędna. Liczy się sposób kreowania władzy centralnej. I ekonomia. Pytam więc konkretnie: czy należy zacząć od upowszechnienia €?

Sytuacja Śląska, Kaszub, Mazowsza, Wielkopolski, Małopolski, Podlasia, Pomorza czy nawet Marchii (Lubuskie) jest nieproporcjonalna i nieporównywalna z sytuacją Katalonii. Zarówno pod względem prawnym, jak i historycznym. Prędzej już można by porównywać Hiszpanię z Niemcami, które są federacją. Polska jest państwem unitarnym. Mój tok rozumowania jest ścisły: państwa UE nie mogą wywierać presji wymuszającej podległość na samodzielne regiony posiadające odrębność i faktyczną autonomię i blokować ich dążeń do samostanowienia (patrz np. zawieszony w czasie podział Belgii). Ten proces odbywa się nadal na Bałkanach. Gdyby np. Bawaria chciała opuścić RFN, byłoby to możliwe i nie wyobrażam sobie akcji policyjnej Berlina w Monachium. W tym sensie można mówić o okupacji Katalonii. Katalończycy to wiedzą i zamierzają z takiej możliwości skorzystać. Pomimo negatywnej opinii króla Hiszpanii. Idzie o pieniądze, a to nie jest błahy powód.

Jeżeli możliwe jest łączenie się mniejszych podmiotów w jeden organizm państwowy (np. przyłączenie Mazowsza do Królestwa Polskiego w 1529 roku), to możliwe jest również ich oddzielanie się. Liczy się wola obu stron. Wszechwładza państwa w Polsce została ograniczona poprzez ustawy samorządowe, które zapewniają gminom, powiatom i województwom dość szeroką autonomię. Jeżeli autonomia byłaby respektowana, to nie byłoby powodów do dążeń separacyjnych.

A poza tym trzeba pamiętać, jak usamodzielniła się Słowenia. I w jakich okolicznościach.

*

Skłonności samobójcze na masową skalę, narastające - oto charakterystyka społeczeństwa polskiego w dobie niepewności jutra. Tak uznaliśmy wczoraj wspólnie z dwojgiem młodych naukowców - filozofami i psychologami. Podobne zjawiska występują właściwie tylko w Rosji.

*

Jeżeli odrzucimy wyniki badań naukowych jako podejrzane, to co pozostaje?

*

Rzeczy od rzeczy: obrona Hiszpanii poprzez pałowanie Katalończyków i Puszczy Białowieskiej poprzez niszczenie kornika drukarza.

*

Rząd PO-PSL dał się sterroryzować PiS-owi już wtedy, kiedy rządził.

*

Żona Adriana po tym jak powiedziała, że nie boi się Kaczyńskiego, straciła głos.

*

Co ma gleba rolna albo nieużytek wspólnego z patriotyzmem?

*

Słabe strony tzw. reformy Balcerowicza? Znam jedną - nie została dokończona.

*

Szaleniec z Las Vegas to smutne i przerażające. Należy głęboko przemyśleć na tym przykładzie, dlaczego intensywne nauczanie moralne różnych religii, a zapewne - jak każdy - ten szaleniec je odebrał, nie powstrzymuje ludzi przed okazywaniem nienawiści i schodzeniem z drogi dobra i łagodności na drogę zła i przemocy. I zrewidować mylne przekonania i idee.
W systemie etycznym, jakim się posługujemy, musi tkwić jakiś poważny błąd, jakieś zakłócenie. Zapewne jest to rozbieżność pomiędzy idealizowaniem Człowieka jako wyjątkowo wysoko uposażonej intelektualnie części Natury, przewyższającej pozostałe Istoty i czującej się uprawnioną do władania nią bez ograniczeń, a rzeczywistą jego pozycją w tym świecie, którego jest destruktorem.
Takie ataki to rezultat mechanizmu destrukcji przypisanego wyłącznie Człowiekowi, która pochodzić może z rozczarowania tym, że to nauczanie moralne jest fałszywe. Oczywiście, gdyby ograniczył się wyłącznie do autodestrukcji, byłoby dla wszystkich lepiej.

*

Antykoboldyzm powinien być zakazany! Jeżeli krasnoludków nie ma, to o czym pisała Konopnicka? Kłamała może, co?

*

Co myślicie o Słowenii? Niewielki, spokojny i zamożny kraj w UE. Przydałby się taki paszport - https://www.slovenia.info/uploads/narava/Lakes-rivers-waterfalls-zelenci.jpg

*

Pomyślałem pozytywnie o tej kampanii przeciwko broni atomowej, której przyznano pokojowego Nobla. Naiwne hasła, ale być może taka powinna być odległa perspektywa porozumiewania się ludzi w skali globalnej. Niemożliwe? Jeżeli wydajemy masę kasy na uzbrojenie, wydawajmy tyle samo kasy na niszczenie najgroźniejszej broni. Faza budowania świadomości tego, co jest złe, jest tak samo ważna, jak samo usuwanie zła.

*

Wciąż to samo. Polska monotonia, która jesienią ożywia się nadmiernie.

*

Twierdzą niektórzy polscy znawcy, że Katalonia ogłaszając niepodległość wiele na tym straci. Np. przestanie należeć do UE i strefy €. Katalonia jest w UE.

W Barcelonie nikt takich znawców ani nie słucha, ani nie zna. Gdy Hiszpania wstępowała do UE, to głosowali za tym także, a nawet bardziej, mieszkańcy Katalonii. Hiszpania podpisywała traktaty unijne w imieniu mieszkańców Katalonii. Zatem wystarczy, aby europejscy parlamentarzyści zagłosowali za uznaniem Katalonii za członka UE, by Katalonia w tej organizacji pozostała. Wejdzie na wakujące miejsce po Anglii (jeżeli nie jest trzymane dla niezdecydowanej Szkocji)? Możliwe.
Tak już było. Słowenia (z austriacką i niemiecką pomocą) wystąpiła z Federacji Jugosłowiańskiej, aby po 11 latach, razem z Polską, wstąpić do UE. Katalonia nie musi czekać w jakimś przedpokoju, dostosowywać się do unijnych norm. Już jest tam, gdzie Polska już być nie chce.
Przeprosiny ze strony rządu Hiszpanii za użycie policji przeciwko referendum nie zostały wymyślone w Madrycie, lecz w Brukseli. Madryt ogłosił te przeprosiny, bo przecież nie ma zamiaru być "Wyspą Wolności", jak Polska w mniemaniu Jarosława Kaczyńskiego i jego parafian.

*

Z różańcem do granic. Po jakiego grzyba ci księża robią takie hece?! Straszny wstyd! W Niemczech partie w tym samym czasie dogadały się w sprawie przyjmowania uchodźców.

*

Postanowienia tej komisji sejmowej ważą razem tyle, co powietrze wydychane przez posła Jakiego, jej przewodniczącego.

*

Do zgonów w wyniku nieudanych operacji medycznych należy doliczyć zgony tych osób, które nie doczekały operacji. Zazwyczaj wskutek nadmiernego zapracowania lekarzy tzw. pierwszego kontaktu, którzy nie kontaktują, na co może być chory ich pacjent, bowiem to nie oni go badają, lecz z każdą pierdołą odsyłają do specjalistów. Nie ma mowy o jakiejkolwiek profilaktyce. Przy właściwej opiece podstawowej to, z czym pacjenci trafiają na stół w fazie końcowej jakiegoś schorzenia, mogłoby zakończyć się jakimś nieskomplikowanym zabiegiem w osiedlowej przychodni. Etc.

*

FB zablokował mnie i nic nie mogę zrobić. Nie ma nawet do kogo się odwołać. Płacz i zgrzytanie zębów na skalę biblijną. Poszło o moje wsparcie dla Waszczykowskiego, który nie radzi sobie w najprostszych sprawach.

Oto powody, dla których FB deklaruje np. zawieszanie dostępu do publikowania komentarzy i postów:
- Zagrożenie bezpośrednie
- Zachowania autodestrukcyjne
- Organizacje niebezpieczne
- Nękanie i prześladowanie
- Ataki na osoby publiczne
- Działania sprzeczne z prawem
- Przemoc i wykorzystywanie seksualne
- Towary kontrolowane
- Nagość
- Propagowanie nienawiści
- Materiały nawołujące do przemocy
- Korzystanie z prawdziwych danych osobowych
- Oszustwa i spam
- Konta zmarłych znajomych lub członków rodziny
- Ochrona własności intelektualnej.
Nie sądziłem, że zostanę zaliczony do jakiejś grupy cyberprzestępców. I to bez wskazania rodzaju przestępstwa! A może chronią moją własność intelektualną, którą ja nierozsądnie chciałbym wszystkim udostępniać? A w szczególności temu Waszczykowskiemu. Muszę sobie odświeżyć prozę Kafki!

Najbardziej podobają mi się „zachowania autodestrukcyjne” i „ataki na osoby publiczne”. Na jedno wychodzi.

*

Kaczyński załatwił PAD-a bez mydła. Poszedł na spotkanie partyjne do Ziobry i tam wychwalał Ziobrę pod niebiosa. Teraz PAD krytykując Ziobrę, krytykowałby Kaczyńskiego. Nie będzie próbował. PAD w sidłach!

*

Ważna data 9 października: sprawdzian dla Europy - http://wiadomosci.onet.pl/swiat/puigdemont-podpisal-deklaracje-niepodleglosci-republiki-katalonii/k7vnzfe. Puigdemont i jego ludzie poczekają, aż inni zaczną ogłaszać, że uznają niepodległość Katalonii. Np. Kurdystan.
Warto przypomnieć: "Rząd przyjął we wtorek (26.02.2008) uchwałę uznającą niepodległość Kosowa. Decyzję o rychłym uznaniu niepodległości Kosowa ogłosił minister Sikorski 18 lutego podczas posiedzenia unijnej Rady ds. Ogólnych i Stosunków Zewnętrznych. „Złożyłem wniosek o uznanie niepodległości Kosowa, tak jak zrobiła to większość państw członkowskich Unii Europejskiej" - oświadczył wówczas.
(...) Prezydent z kolei spieszyć się nie chciał, a całą sytuację argumentował potrzebą czasu i oszacowania korzyści i strat, jakie Polska i świat z uznania niepodległości Kosowa może osiągnąć. Głównie obawiał się, że powstanie niebezpieczny precedens dla separatystycznych prowincji w Gruzji (Abchazja, Osetia Południowa) czy Mołdawii (Republika Naddniestrzańska).
(...) Premier Tusk zaznaczył, że „nie ma wątpliwości, po której powinniśmy być stronie”, ale jest wdzięczny prezydentowi za zdystansowanie rządu w odpowiednim momencie do zaistniałej sytuacji". - http://www.psz.pl/92-polska/polska-rzad-uznal-niepodleglosc-kosowa.
Warto też przypomnieć, że Niemcy jako pierwsze uznały niepodległość Polski ogłoszoną przez Józefa Piłsudskiego 11.11.1918. Zrobiły to 20.11.1918 roku.

*

Przedszkolaki spacerują po Krakowskim Przedmieściu środkiem szpaleru policyjnych barierek. Symboliczne zdjęcie. Jeśli nie ruszą na ulicę miliony ich rodziców, ich życie tak będzie wyglądało zawsze. Zamiast barierek na Krakowskim powinni ustawiać żywy mur różańcowy. Jak przed uchodźcami.

*

W weekend polskie koleje woziły stutysięczne bractwo różańcowe za złotówkę od granic do granic. We wtorek wyrzuciły z pociągu 12-letniego chłopca spod Wągrowca, który chciał pojechać do szkoły.
Nie miał przybitej pieczątki na legitymacji, bo szkoła nie miała pieczątki. Na kolei głupota bez granic.

*

Ale się uśmiałem przed telewizorem!
1. PAD, gdy był wiceministrem za poprzedniego PiS, domagał się usuwania ławników z systemu sądownictwa, bo są nieprofesjonalni. Teraz domaga się wzmocnienia ich roli i żeby kontrolowali profesjonalnych sędziów. Dojrzał do profesjonalnego bolszewizmu.
2. Paweł Kukiz walnął w Kropce o zainstalowaniu alkomatu przy mównicy sejmowej. Któryś z posłów opozycji uznał, że bardziej przydatny byłby wariograf. Ta maszyna by zwariowała. To wariograf powinien wyłączać posłom mikrofon, a nie marszałek Kuchciński. Mielibyśmy kolejny sejm niemy.
3. Posłanka PiS, bliżej nieznana, ale podobno też profesor, jak Krystyna Pawłowiczówna, odezwała się w sejmie po raz pierwszy i od razu bardzo głupio, radząc lekarzom rezydentom, aby z Polski wyjeżdżali. Głupio, lecz prawdziwie, bo tak właśnie "myśli" i tak, jak myśli, tak uważa. Krysia krzyknęłaby "Niech spierdalają!" pomiędzy jednym kęsem a drugim, ale akurat poszła po bułę do dawnego Hawełki. W przypadku obu tych profesjonalistek wariograf pokazałby, że mówiły prawdę.
4. Lekarze rezydenci uważają, że marszałek senatu ich oszukał i manipulował nimi. Skądże?! Karczewski zawsze zachowuje się tak samo.

*

Powtarzam się: Czas nie istnieje.

*

Rząd PiS idzie jak walec. Co go zatrzyma? Większy walec.

*

Słonimski i Tuwim "W oparach absurdu" pisali całkiem poważnie. Ja naśmiewam się całkiem poważnie. Jest poważnie śmiesznie. A więc dwa razy więcej, niż gdyby było wyłącznie poważnie lub wyłącznie śmiesznie.

*

Myślą o pieniądzach, bo ich nie mają.
Kiedy próbuję argumentować, że młodzi dobrze wykształceni ludzie w Polsce zarabiają zbyt mało w porównaniu z innymi, szczególnie tacy, którzy mogą pracować wyłącznie w instytucjach finansowanych z budżetu państwa, jak ci młodzi lekarze na głodówce, osoby niezadowolone z obsługi medycznej patrzą na mnie wrogo lub mówią, że "ci lekarze mają wygórowane oczekiwania".
Osiemnastolatek bez wykształcenia na budowie wyciąga dwa razy więcej od nich plus zasiłek dla bezrobotnych. Doktorant nie dostaje nic lub liche stypendium, najwyżej połowę minimalnego wynagrodzenia asystenta (2 450,00 zł brutto). Asystentem na uczelni można zostać po doktoracie, czyli po ok. 8-10 latach edukacji wyższej. Ale ten "zaszczyt" zastrzeżony jest dla najlepszych (lub na układach scalonych, jak np. w przypadku PAD-a, gdy dorabiał po Nowych Tomyślach).
Ile zarabiał Misiewicz jako asystent ministra? Pamiętamy czy już zapomnieliśmy? Doradca byle burmistrza, "studiujący" zaocznie na jakiejś politologii w szkole wyższej w Psich Pyskach, wyciąga dużo więcej od nauczyciela z 30-letnim stażem i podyplomówkami, który go w takiej szkole naucza, dorabiając w weekendy.
Nie wszyscy, na szczęście, chcą robić "kariery" polityczne. Niektórzy chcieliby coś naprawdę wiedzieć i potrafią dużo więcej od Misiewiczów. Uczą się, aby mieć dobry zawód, by mieć poczucie, że jest się w czymś dobrym.

*

A gdyby tak nagle, jednego dnia, wszyscy zatrudnieni w budżetówce złożyli wypowiedzenia? Czy to byłby strajk generalny czy wojna domowa? Wiem, kto by nie złożył. Psy Płaszczaka.

*

Młodym medykom wypomina się, że ich edukacja kosztuje (Państwo Polskie) pół miliona złotych. Jakiś poseł zagalopował się i walnął, że pół miliona dolarów. Już słychać Narut, który każe sobie oddawać te „ogromne pieniądze”.

Zwrot kosztów za studia? Co to za pomysł?!!! Tego samego żądała ode mnie SB, gdy w roku 1981 chciałem wyjechać na rok do RFN (wyliczyli mnie na 103 tysiące złotych, a pensja to było ok. 5 000,00). Oczywiście, nie dostałem paszportu ("Bo pan nie wróci"), a po 13 grudnia chcieli mi dawać paszport w jedną stronę, bez prawa powrotu ("Niech wyjeżdżają, jak im się tu nie podoba").

Edukacja jest w Polsce bezpłatna, finansowana z podatków. Tak jest napisane w konstytucji w art. 70. Szkoły prywatne również korzystają z tego prawa, np. KUL. Oznaczałoby to, że studia są płatne. Państwo musiałoby nie pobierać daniny na edukację od obywateli, aby żądać takiego "zwrotu".
Proszę zwrócić uwagę na to, że gdy mówi się o tym, że wykształcenie lekarza kosztuje 500 tys. zł, to jest to próba tłumaczenia, dlaczego absolwenci medycyny są tak kiepsko wynagradzani. W tle jest zdanie: niech odpracują najpierw studia za darmochę, to po kilkunastu latach mogą zacząć normalnie zarabiać. Oczywiście, tak mówi Państwo, gdy mowa jest o jego pracownikach. W korpo takich reguł zwykle nie ma, płaci się za kwalifikacje i pracę.

Appendix: gdy patrzymy na państwo jak na jednolity organizm istniejący wyłącznie po to, aby zaspokajać potrzeby obywateli, to lekarze zapewniają temu organizmowi zdolność do wykonywania pracy. Leczą ludzi m.in. po to, aby mogli pracować i tworzyć tzw. PKB oraz płacić podatki. W związku z tym państwu opłaca się, gdy ludzie są dobrze i sprawnie leczeni. Oczywiście, nie opłaca się to państwu socjalistycznemu, w którym biurokracja ukradła państwo obywatelom za pomocą partii politycznych. Korpo zapewniają swoim pracownikom dostęp do szybkiej pomocy medycznej, aby byli zdrowi i pracowali. To się bardziej opłaca, niż gdy czekają w kolejkach do lekarza.
Dobrobyt jest większy tam, gdzie ludzie są zdrowsi.

*

Ale ci księżą muszą mieć ubaw, patrząc na takie rozmodlone Becie z Psich Pysków! - https://www.facebook.com/tworki/videos/1155799814469475/

*

Może ktoś wytłumaczy ludziom, dlaczego Polsat zaprasza ludzi z marginesu, jak "Masa" czy Beger, i robi z nich ważne osoby? Czy powodem jest przeszłość właściciela Polsatu? Szczególny dobór "ciekawych ludzi". Chodzenie na łatwiznę: wybuch w Smoleńsku, Lepper powieszony, baba z brodą, cielę z dwoma głowami w tym z jedną psią, drugą kocią etc. Jak na jarmarku w Drohobyczu 150 lat temu. Szkoda języka polskiego na takie dyskusje. Nie mają kogo zapraszać? Przecież każde z nich to taka postać, że posiedzieć, jak powiadał A. M. Swinarski. Przestanę ten Polsat oglądać. To jest poniżające dla widzów. Tiwi dla przestępców i marginesu społecznego? Na szczęście Polacy są mądrzejsi od audycji "Skandaliści" w TV Polsat.

*

Zamach na Jarosława Kaczyńskiego? Sprawą zajmuje się ABW - dorzeczy.pl. Zamach na zamachowca? To brzmi nawet logicznie. Ani chybi, z winy Tuska.

*

Arcybiskupa Jędraszewskiego, który podzielił sobie przy niedzieli Polaków na takich, którzy mają prawo oceniać polską historię, i na takich, którzy na taki zaszczyt nie zasługują, podziwiać trzeba za bezprzykładną skromność. Jeżeli nie zasłużył, jak słusznie uważa, na ocenianie polskiej historii, to mógłby chociaż spróbować ocenić historię kościoła katolickiego w Polsce. Na tym ksiądz-redaktor powinien znać się lepiej, niż niejeden zawodowy historyk, którym przyjmował albo odrzucał teksty w "Przewodniku". W końcu do godności biskupich promowali go tacy wybitni i zasłużeni Polacy w sutannach, jak Paetz czy Grocholewski.

*

Morawiecki docisnął producentów żywności i ma z tego profity. Tak twierdzi. Więc producenci docisnęli konsumentów, żeby zaspokoić Morawieckiego i nie mieć rycia w papierach.

*

Konstytucją firmy rodzinnej, np. Rossmann, jest kapitał i jego pomnażanie poprzez pracę. Społem to wciąż peerelowski ogródek, teraz w rękach byłych sekretarzy pezetpeer i ich pociech. Też rodzinny biznes. Trochę.

*

Ateiści twierdzą, że nie ma Boga, niewierzący nie wierzą, że mogłoby go nie być. Pozostańmy przy tym, że słowo >bóg< istnieje.

*

Prymas Polski w "Tygodniku Powszechnym" poinformował, że nie ma wpływu na swoich podwładnych i musi im publicznie grozić zawieszeniem w pełnieniu posługi kapłańskiej, gdyby poparli działania antyuchodźcze. Ta wyjątkowa bezradność abpa Wojciecha Polaka jest w mediach traktowana jak bohaterstwo.
W Gnieźnie, w którym abp Polak prymasuje, jeden z jego poprzedników, abp Henryk Muszyński, forsował przez lata pogląd o tym, że Europa pozostanie sobą, jeżeli będzie chrześcijańska (tzw. Zjazdy Gnieźnieńskie). Wtórowali temu poglądowi żywi i cytaty z umarłych.
Polsce przypisywano podczas tych zjazdów misję nowej chrystianizacji Europy i szczególną rolę strażniczki religii katolickiej w zlaicyzowanej Unii Europejskiej. Jak widać, w Polsce ta sztuczka udała się aż zbyt dobrze. Do tego stopnia, że księża nie słuchają nie tylko papieża, ale także prymasa.
Kościołów katolickich mamy w Polsce co najmniej kilka: toruński, łagiewnicki - lenno wojtyłowe podbite przez Toruń, jasnogórski - filia toruńskiego, natankowy, prasko-warszawski, smoleński. Czy powstaje gnieźnieński? Niechże ksiądz prymas przyłączy się do głodujących rezydentów, np. razem z ojcem Oszajcą. Może coś zwojujecie?

"Chrystus fundamentem Nowej Europy - przesłanie legata papieskiego" - http://www.niedziela.pl/artykul/64219/nd/1000-lecie-Zjazdu-Gnieznienskiego. Przesłanie do młodych owocuje - http://www.niedziela.pl/artykul/64219/nd/1000-lecie-Zjazdu-Gnieznienskiego

*

Fornalstwo i margines społeczny wspierane przez księży okupuje Polaków. Po 1944 fornalstwo szło na służbę do Sowietów i służyło obcemu okupantowi wiernie, gnębiąc kułaków ("kułak" to ktoś, kto miał np. krowę albo, nie daj Boże, rower). Ich potomstwo służy teraz okupantowi „swojemu” (Swój do swego po swoje). I służyć będzie. I modlić się, żeby sąsiadowi krowa zdechła albo żeby mu rower ukradli, to nie dojedzie do pracy, którą ma, bo coś potrafi. NARUT.

*

Okupant wewnętrzny lekko odpuścił Polakom. Ukazaniu się książki "Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne." Marka Łuszczyny towarzyszy trochę przygaszona dyskusja. Narracja o niewinnej Polsce dominuje. Jeżeli Niemcy dokonali denazyfikacji swoich obywateli i struktur państwowych (prawie wszędzie), to Polska powinna podobne działania przeprowadzić w podobnym zakresie w stosunku do tych osób, które służyły bezpośrednio ZSRR i podbijały swój kraj w imieniu okupanta, czerpiąc z tego tytułu liczne korzyści. "Odkłamywanie" powojennej wewnętrznej historii Polski wprawdzie trwa, czego przykładem jest m.in. ta książka, ale bardzo się ślimaczy. Głównie dlatego, że okupant jest własny i w 1989 lekko odpuścił, ale nie zniknął. Patrz np. prokurator Piotrowicz jako poseł. I inni.

*

Polska to tylko hipoteza, interpretacja faktów. Dość marna ideologicznie.

*

Gdzie można znaleźć projekt Konstytucji RP opracowany przez PO? Chętnie się zapoznam. Publiczność nie rozumie, że w Polsce jest obecnie kryzys konstytucyjny, który musi zakończyć się albo przyjęciem nowej konstytucji albo co najmniej zamieszkami (jeżeli nie rewolucją), a po ich zakończeniu przyjęciem nowej konstytucji. PO traci czas na wymachiwanie piąstką w sejmie i na wiecach. Nie tylko PO. PiS powierzyło przygotowanie nowej konstytucji prezydentowi i ten to robi. Zapowiedział w tej sprawie referendum. Każdy ma prawo napisać swój projekt konstytucji. Szczególnie wtedy, kiedy istniejąca nie działa i wiadomo, że nie będzie działać. Głupie, ale prawdziwe.

*

Co PO ma do zarzucenia Hannie Gronkiewicz-Waltz? W ciągu ostatnich 10 lat Warszawa zaczęła przypominać miasto.

*

Jedzie od ciebie przez sieć.

*

Ordynacja jest stworzona dla partii populistycznych, lewicowych. Metoda liczenia głosów D'Honta je preferuje. Oto dlaczego PiS chce zlikwidować jednomandatowe okręgi w wyborach samorządowych. Nie ma co wyjaśniać. Kontekst jest wystarczającym wyjaśnieniem.

*

Jestem Chińczykiem z Grenlandii.

*

Wyobraź sobie, Janie Kowalski, że rada gminy powoła komisję do sprawy Jana Kowalskiego i każe ci się przed nią stawić. Pójdziesz?

*

- Którędy do Biedronki?
- W lewo i w prawo.
Dlaczego skręciłeś w prawo?

*

Cieszmy się, że poseł Tarczyński nie lata z nożami po centrach handlowych. A przecież mógłby. Taki głupi jest, że aż ludzie mądrzeją!

*

Wzrost płac jest rekompensowany wzrostem cen. Rządowi to nie przeszkadza, bo rośnie mu VAT.
Przed wyborami PiS i jego wyborcy forsowali pogląd o popycie wewnętrznym jako źródle rozwoju gospodarczego. Tak to właśnie wygląda. Nawet uwolnienie kwot mlecznych nie zahamowało wzrostu ceny masła. O szczegóły pytajcie Jurgiela, on wie.

*

W PRL rosły ceny wewnętrzne, żeby rząd mógł obniżać lub nie podwyższać cen eksportowych. Dzięki temu zdobywał dolary na produkcję tego, co szło na eksport i kupował to, czego potrzebował, aby nastepnie... Dziś masło to tylko hasło!!!

*

Proszę nie siedzieć na kilku mrowiskach jednocześnie. Mrówki czują się lekceważone.

*

Jestem na dachu. Na dachu nie siedzę, ale klęczę w przysiadzie i macham szpachelką. Kończę przyklejanie do podłoża ponad 11 000 "skrzydełek" gontu papowego z fugowaniem, poprzedzone dobijaniem papiaków i czyszczeniem powierzchni pod i na. Zimno i deszcz oraz chodzenie do pracy, żeby zarobić na ten remont itd., przeszkadzają mi w arcyprzyjemnym przebywaniu na wysokości. Przebywanie na wysokości wyróżnia człowieka.

*

U mnie we wsi prądy w kablach idą, nowocześnie, że mucha nie siada. A prunt czasem wyłączą po ciemku. Co wtedy siada?

*

Tak zastraszyli tych z PO, że wszędzie już widzą tylko tego Jakiego. Nawet o aferze SKOK zapomnieli.

*

Metody bolszewickie znajdują poparcie, nie tylko u podświadomych bolszewików. Nie zauważam u HGW skłonności do narodowego bolszewizmu. W ten sposób argumentuje poseł Jaki, dla którego zmiana właściciela z pominięciem Skarbu Państwa, nawet zgodnie z prawem, to osłabianie narodu i strata "dla nas wszystkich". Gdybym mieszkał w Warszawie, poparłbym HGW.

*

Czy rząd zatroszczył się o tego mężczyznę, który podpalił siebie przeciwko rządowi. Czy ktoś z rządu pofatygował się do szpitala, aby zająć się tym mężczyzną z Niepołomic albo pomóc rodzinie. W końcu to sprawa w pewnym stopniu państwowa, jak każda rodzina. Jak każdy obywatel. Idzie o troskę. Zwykłą, ludzką, chrześcijańską.

*

Obecna władza kradnie? Proszę natychmiast zawiadomić prokuraturę!

*

Niesiołowski: Telewizja stanu wojennego przy obecnej TVP była wzorem kultury, elegancji i obiektywizmu - polityczek.pl. Do 1987 roku nie oglądałem telewizji, bo nie było czego oglądać. Nadal nie oglądam wiele, czasem jakiś mecz w niedzielę. Obiektywizm w mediach, panie pośle Niesiołowski, jest raczej zakazany. Patrz: słynne koce dla bezdomnych w Nowym Jorku ministra Urbana. Ale porównanie zgrabne.

*

Kiedy górale jadą na dżob do Czikago, poziom inteligencji całej populacji wzrasta na Podhalu i w Czikago.

*

Wsjo rawno, Tadzio i tak ich trzyma krótko na niewidzialnej smyczy uwiązanej na Kremlu i w archiwach NKWD.

*

Czy sędzia skazując Owsiaka skorzystał z porady Rady Języka Polskiego? Czy sam wie, np. z kodeksu wykroczeń, co jest nieprzyzwoite? Powinien zasięgnąć porady. Raczej ma taki obowiązek. Tymczasem RJP zauważa bardzo często, że co kilka lat następują przesunięcia znaczeniowe wyrazów języka polskiego. Pod wpływem zmiany kontekstów obyczajowych np. słownictwo uznawane do niedawna za obraźliwe wchodzi do powszechnego użytku i traci negatywne konotacje. Przykładów na to jest wiele. Sędzia mógłby uzyskać od biegłego odpowiedź typu: wydaje się, że w danej sytuacji słownictwo użyte przez Jerzego Owsiaka nie może być uznane za nieprzyzwoite.

*

Górale smoleńscy wpinają sobie do kapeluszy kacze pióra.

*

Aby łgać czy oszukiwać, trzeba by znać prawdę.

*

Kongres PO: zamiana totalnej opozycji, która totalna nie jest, na totalną propozycję, która jest szczątkowa. Zabawa słowami, jak w reklamie kremu na zmarszczki.

*

Na samorządach nie można polegać - rzekł Błaszczak w związku z sierpniowymi nawałnicami.

*

Kupię stodołę od ministra Szyszki za cenę z jego oświadczenia majątkowego. Na azyl dla uchodźców. Poproszę o pomoc Obrońców Puszczy. Zadbamy o zieleń wkoło stodoły.

*

Likwidacja części kopalń węgla wiązała się z odprawami górniczymi po ok. 50 000 zł. Górnicy od razu wsparli Opla, kupując nowe Astry z Gliwic, a następnie pojechali do roboty w czeskich kopalniach... etc. Pegeery zostały zlikwidowane po barbarzyńsku. Ich pracownicy pozostali z dnia na dzień bez pracy i dochodów, z garbem mieszkania w bloku, które ich przywiązuje do ziemi jak bezrolnego chłopa-biedniaka w epoce pańszczyźnianej. Tymczasem pegeery dostały się kościołowi i sekretarzom pezetpeer. Degradacja tej grupy finansowo obciąża Polaków bardziej, niż utrzymywanie nierentownych pegeerów. Poza tym trzeba utrzymywać kadrę ANR, która trzyma wciąż ok. 1,5 mln ha bezpańskich gruntów i nie ma ich zamiaru nikomu sprzedać tak długo, jak długo zechce mieć z tego pieniądze. Obecny rząd traktuje te 1,5 mln ha jak rodowe srebra po przodkach i też ich nikomu nie sprzeda, chyba tylko kościołowi.
W popegeerowskim osiedlu rano biegnie się po mózgojeba, który trzyma najdłużej. Kupuje się go na zeszyt. Mniej zdegradowanych obrotni cwaniakowie zabierają samochodami na różne fermy i do roboty w lesie (tylko na czarno). Oni wiedzą, że ci z bloków są na zasiłkach i nie muszą im płacić tych zusów i NW.

*

Ja swoją kotkę od pewnego czasu przepędzam z klawiatury, bo wypisuje straszne bzdury. Ciekawe, do kogo chodzi teraz pisać, jeżeli u mnie nie może?

*

A gdyby tak w miejscu spalonej tęczy ustawić pomnik dyni? Po prostu dla zgrywy. Warszawa lubi pomniki. Ma palmę. http://josannecassar.com/wp-content/uploads/2011/10/pumpkin.jpg

PiS chce przejąć plac Piłsudskiego – postawi tam pomnik L. Kaczyńskiego? - KODUJ24.PL

*

Według MRPiPS około 270 tysięcy złożonych wniosków o emeryturę we wcześniejszym wieku to 75 proc. "spośród szacowanych 331 tys. osób". Resort zaznacza, że ok. 70 proc. spośród osób, które złożyły od września wnioski o emeryturę, stanowią osoby nieaktywne zawodowo: - W grupie tej są osoby, które pobierały rentę z tytułu niezdolności do pracy i świadczenia przedemerytalne oraz osoby, które nie pracowały albo nie pobierały świadczenia. Czyli osoby bezrobotne bez zasiłku otrzymały zasiłek, ale nie są rejestrowane jako bezrobotne.

*

Biznes przyszłości - sklepik w dawnej salce katechetycznej albo w zakrystii, otwarty wyłącznie w niedziele i święta. Po wprowadzeniu w Polsce zakazu handlu w niedziele. W święta zakaz już jest.

*

Nie ma sensu protestować przeciwko narodowym chorobom psychicznym i narodowym szpitalom psychiatrycznym. Są, bo muszą być. To jest Polakom potrzebne. Zdaniem psychiatrów około jedna trzecia Polaków to ludzie, u których co najmniej raz w życiu pojawiają się lub nasilają różne formy dewiacji umysłowych i emocjonalnych.

*

Z teki Proroka Dreptaka - https://youtu.be/8Cr0m67kPeI.

*

Niech Becia po rekonstrukcji zostanie ministrem do spraw Międzymorza i Grupy Wyszehradzkiej - będzie mogła nadal kłamać, ale nikomu już nie zaszkodzi.

*

Czy sumienie to jest to, o czym nie wypada głośno mówić?

*

FB zablokował mnie do 11 listopada. Z powodu słowa "mózgojeb" usunął mi tego posta - http://kalwak.blox.pl/2017/10/Nie-ma-mozgojebow-za-darmo.html?! Co, miałem napisać "wino"?

*

Tak bawili się uczniowie na balu pierwszych klas! Dyrekcja szkoły straciła po nim pracę

newsbook.pl. To wymyślił jakiś innowacyjny DJ (czyt. didżej - grajek weselny z Psich Pysków)?! - https://newsbook.pl/2017/10/28/tak-bawili-sie-uczniowie-na-balu-pierwszych-klas-dyrekcja-szkoly-stracila-po-nim-prace/. A kto wymyślił "bal pierwszych klas"?!

*

Biedronki jajek nie znoszą. Chyba, że od razu kogel-mogel.

*

Jaka nauka płynie ze śmierci Piotra z Niepołomic? Taka, jak to on sam napisał do quasi-Polaków w swoim pożegnalnym liście-manifeście.

To napisał:

„1. Protestuję przeciwko ograniczaniu przez władzę wolności obywatelskich.

  1. Protestuję przeciwko łamaniu przez rządzących zasad demokracji, w szczególności przeciwko zniszczeniu (w praktyce)Trybunału Konstytucyjnegoi niszczeniu systemu niezależnych sądów.
  2. Protestuję przeciwko łamaniu przez władzę prawa, w szczególności Konstytucji RP. Protestuję przeciwko temu, aby ci, którzy są za to odpowiedzialni (m.in. Prezydent) podejmowali jakiekolwiek działania w kierunku zmian w obecnej konstytucji – najpierw niech przestrzegają tej, która obecnie obowiązuje.
  3. Protestuję przeciwko takiemu sprawowaniu władzy, że osoby na najwyższych stanowiskach w państwie realizują polecenia wydawane przez bliżej nieokreślone centrum decyzyjne związane z Prezesem PiS, nieponoszące za swoje decyzje odpowiedzialności. Protestuję przeciwko takiej pracy w Sejmie, kiedy ustawy tworzone są w pośpiechu, bez dyskusji i odpowiednich konsultacji, często po nocach, a potem muszą być prawie od razu poprawiane.
  4. Protestuje przeciwko marginalizowaniu roli Polskina arenie międzynarodowej i ośmieszaniu naszego kraju.
  5. Protestuję przeciwko niszczeniu przyrody,szczególnie przez tych, którzy mają ją chronić (wycinka Puszczy Białowieskieji innych obszarów cennych przyrodniczo, forowanie lobby łowieckiego, promowanie energetyki opartej na węglu).
  6. Protestuję przeciwko dzieleniu społeczeństwa, umacnianiu i pogłębianiu tych podziałów. W szczególności protestuję przeciwko budowaniu „religii smoleńskiej”i na tym tle dzieleniu ludzi. Protestuję przeciwko seansom nienawiści, jakimi stały się „miesięcznice smoleńskie” i przeciwko językowi nienawiści i ksenofobii wprowadzanemu przed władze do debaty publicznej.
  7. Protestuję przeciwko obsadzaniu wszystkich możliwych do obsadzenia stanowisk swoimi ludźmi, którzy w większości nie mają odpowiednich kwalifikacji.
  8. Protestuję przeciwko pomniejszaniu dokonań, obrzucaniu błotem i niszczeniu autorytetów,takich jak np. Lech Wałęsa, czy byli prezesi TK.
  9. Protestuję przeciwko nadmiernej centralizacji państwai zmianom prawa dotyczącego samorządów i organizacji pozarządowych zgodnie z doraźnymi potrzebami politycznymi rządzącej partii.
  10. Protestuję przeciwko wrogiemu stosunkowi władzy do imigrantóworaz przeciw dyskryminacji różnych grup mniejszościowych: kobiet, osób homoseksualnych (i innych z LGBT), muzułmanów i innych.
  11. Protestuję przeciwko całkowitemu ubezwłasnowolnieniu telewizji publiczneji niemal całego radia i zrobieniu z nich tub propagandowych władzy. Szczególnie boli mnie niszczenie (na szczęście jeszcze nie całkowite), Trójki – radia, którego słucham od czasów młodości.
  12. Protestuję przeciwko wykorzystywaniu służb specjalnych,policji i prokuratury do realizacji swoich własnych (partyjnych bądź prywatnych) celów.
  13. Protestuję przeciwko nieprzemyślanej, nieskonsultowanej i nieprzygotowanejreformie oświaty.
  14. Protestuję przeciwko ignorowaniu ogromnych potrzeb służby zdrowia.

Protestów pod adresem obecnych władz mógłbym sformułować dużo więcej, ale skoncentrowałem się na tych, które są najbardziej istotne, godzące w istnienie i funkcjonowanie całego państwa i społeczeństwa.

Nie kieruję żadnych wezwań pod adresem obecnych władz, gdyż uważam, że nic by to nie dało”.


Spokojni, cierpliwi, myślący i wrażliwi ludzie tracą cierpliwość w pierwszej kolejności. Szczególnie mężczyźni, którzy odrzucają przemoc jako formę dialogu. Tacy milczą lub płoną. Płoną i milczą.
Gdy cierpliwość zaczną tracić mężczyźni akceptujący siłę fizyczną, miej się, Jaki, na baczności. I wszyscy pozostali kłamcy. Narodzie durny! Uzyskanie wolności do głoszenia i okazywania nienawiści to największe osiągnięcie quasi-Polaków w tych czasach. Uciszyli Piotra z Niepołomic i to ich bardzo cieszy.

*
Połowa dorosłych Polaków zaakceptowała wprowadzenie stanu wojennego, wmawiając sobie, że to wybór mniejszego zła. Po jakimś czasie uwierzyli w to, co sobie wmawiali. Wmówił im Jerzy Urban, którego "wielki talent" podziwiają do dziś? Już bardzo niewiele brakuje, aby połowa dorosłych Polaków udzieliła poparcia nowemu zamordyzmowi, forsowanemu przez PiS i tzw. koalicjantów. Wygląda na to, że to ci sami ludzie i tacy sami. Oportuniści, którym nie wadzi, gdy ktoś ich trzyma krótko za pysk, każąc głosić tezy o wyborze mniejszego dobra z różańcem w ręku. Lepsze dla nich polskie gówno w polu, niż fiołki w Neapolu (K. Przerwa-Tetmayer).

*

Dla Obywateli istnieje i pracuje ich państwo. Kościół istnieje dla swoich wiernych. To nie są ci sami ludzie, mimo że te same osoby. Francuzi już to odczuwają odruchowo, Polacy jeszcze tego nie wiedzą. Boją się o tym mówić. Kogo tak się boją?

*

Dzieci przestają dzwonić wtedy, kiedy przestajemy się o nie martwić.

Nie ma mózgojebów za darmo!

kalwakjerzy

Czytaj ten tekst na FB

Niestety – za wszystko przychodzi nam zapłacić. Tak sobie wzdycham, odwołując się do znanego powiedzonka przypisywanego Miltonowi Friedmanowi (myślę, że to bardziej mądrość biblijna).

Miałem ostatnio pouczającą okazję współpracować z dwoma panami „przejściowo nieaktywnymi zawodowo” i w wieku wciąż przedemerytalnym, na którego nadejście cierpliwie oczekują, odwiedzając różne płacące – z dobra wspólnego – instytucje oraz wspomagając rodaków w nagłej potrzebie. Np. likwidując szkody po wichurach, jakie tędy przechodziły.
Obaj panowie pochodzili z niedalekiego obszaru popegerowskiego, który wciąż bywa rezerwuarem wolnej pracy wolnych ludzi. Dużo filozofowaliśmy przy papierosku, więc swoje wiem. Zresztą, nie od dziś.

Moje socjal-liberalne filozofowanie na temat pochodzenia bogactwa Narodu (patrz: Adam Smith) wytrzymał do końca tylko jeden z nich. Drugi wolał oddawać się od rana smakowaniu mózgojebów, co go szybko doprowadziło do totalnej dyskwalifikacji.
Kasę na ten specyfik wyłudzał od tego pierwszego, któremu płaciłem posłusznie ja. Czymś musiał go trzymać w szachu, być może jakąś trudną do podważenia ideą powszechnego dobrobytu i ewangelicznej Caritas, której mi nie było dane poznać. Jako notorycznemu frajerowi, który płacił normalną stawkę za jawną fuszerkę i niską wydajność, takich idei się przecież nie ujawnia.

Spodziewając się z góry pewnych trudności ze znalezieniem chętnych do pomocy na przetrzebionym do cna polskim rynku pracy, początkowo próbowałem zatrudnić jakichś Ukraińców. Okazało się jednak, że oni w Polsce pracują od świątku do piątku i na weekendowe fuchy nie mają czasu. Lub po prostu idą w weekend hromadą na piwo. Hromadą, bo Narut w Polszcze ma ucho wyczulone na haziajskie narzecza i do zaczepki skory.

Dzięki temu utrwaliłem sobie wiedzę na temat łańcucha pokarmowego, o którym uczyłem się pilnie na biologii w podstawówce. I przypomniałem o piramidzie Maslova, na którą kiedyś patrzyłem z pewnym oka przymrużeniem, ale już więcej nie będę -

Zdjęcie użytkownika Obserwatorium Katastrof.

Sylwy wrześniowe 2017

kalwakjerzy

W Dudzie znów górę wziął Adrian. W moim Wieluniu krzyczał na Niemców, a powinien na Macierewicza. Tak objawia się schizofrenia.

*

Czy znajdzie się ktoś normalny, kto postawi Jakiemu piwo w dzień św. Patryka? Tak całkiem bezinteresownie, z sympatii, spontanicznie.

*

Przy płocie postawionym przez Jurgiela na wschodniej granicy Szyszko postawi myśliwych. Będą nas bronić przed łosiami, szakalami i wilkami migrującymi ze wschodu na wolne przestrzenie po wyciętych puszczach i lasach. Taka wolność tylko w Polsce!

*

Ktoś pytał, czy milczenie Kaczyńskiego wynika z tego, że jest chory, czy coś knuje. Knuje, bo jest chory.

*

Toruń ze wstydu powinien zmienić nazwę na Brzydgoszcz.

Z pięknych, niewątpliwie, miast można przewrotnie pożartować. Jak z pięknych kobiet. Widywano już ramki do rejestracji samochodowych z napisem, że TORUN PRZEPRASZA POLAKÓW!

*

Obecny rząd chce nam zbudować Frankfurt nad Niemnem.

*

Jak można w katolickiej Polsce czytać publicznie "Wesele" tego syfilityka, pijaka i morfinisty z patologicznej rodziny, z ojca pijaka!!!???

*

Wojciech Wencel - poeta. Tomas Venclova - poeta. Niby nazywają się podobnie, ale całkiem niepodobni. Dlatego Venclova do spisu lektur nie trafi, a Wencel trafił.

 

Tomas Venclova - ZATRZYMAJ SIĘ, tłum. Wiktor Woroszylski

Zatrzymaj się. To zdanie się rozpada.
Już świta. Domów szarzeją tułowie.
Przemawia śnieg. I ogień swoje gada.

Wahadło wolniej krąży po swych śladach,
Podłogę ciężkie muskają ołowie.
Zatrzymaj się. To zdanie się rozpada.

Na miejscu świata – jego szyfr, szarada
W pustce zwierciadła odbite lub w słowie.
Przemawia śnieg. I ogień swoje gada.

Więzień do celi wraca, jak wypada,
Drut odciśnięty na niebie i w głowie.
Zatrzymaj się. To zdanie się rozpada.

Okruch przestrzeni, cząstka czasu blada
Jak sfera obejmuje nas w połowie.
Przemawia śnieg. I ogień swoje gada.

Do warg lgnie wszystko, co czeka zagłada,
I anioł nasze opuścił wezgłowie.
Zatrzymaj się. To zdanie się rozpada.
Przemawia śnieg. I ogień swoje gada.
-----------------------------------------------------------------------

Teksty Wencla już znacie, prawda? Z podręczników szkolnych Dobrej Zmiany.

*

W całej mojej dość rozproszonej po świecie familii jedna osoba zapisała się do PZPR, pod koniec dekady Gierka. Zresztą, żeby sobie byt poprawić, co piękne nie było, ale przecież nie z powodów ideologicznych, bo to by była zupełna porażka.
Kiedy familianci wszelacy spotykali się z okazji jakichś chrzcin, komunii, ślubów czy pogrzebów, darli łacha nie do zniesienia z tego jedynego pezetpeerowca. Łatwego życia nie miał. Byli i tacy, którzy rękę przestali mu podawać. Przeszło mu. Pisiarzom też przejdzie.  
*

Włodawer, spadkobierca kamienicy na Poznańskiej 14 w Warszawie, położył Jakiego na łopatki. Zaskarży państwo. W sprawie tzw. reprywatyzacji warszawskiej Polacy wygłupieni są do cna. Jaki wmówił im, że oddając kamienice pożydowskie w prywatne ręce lub prawowitym właścicielom zubożamy Skarb Państwa, szkodzimy Polakom. To nacechowany nacjonalizmem pogląd, z którym spierałem się wiele razy.

*

Po meczach z Danią wychodzi mi Prosty rachunek różnicowy - 0:4 + 3:0 = -1. To jak zwycięstwo Beci w Brukseli.

*

TW Wolfgangom zdrada opłaca się co najmniej podwójnie.

*

Nikt nie potrafi tak abstrakcyjnie myśleć, jak blondynki.

*

Wszyscy, kurwa, jesteśmy Owsiakami!

*

Wprowadzając do obiegu publicznego liczne kłamstwa na temat najnowszej historii Polski, prezydent i jego ludzie destabilizują państwo.
Obecnie powołują się na jakiś obywatelski projekt konstytucji i powtarzają mantrę o nowym projekcie, który napisze dla siebie prosty lud, a nie elity dla ludu. Istniejącą PAD zawiesił na zardzewiałym gwoździu w pisowskim wychodku do podcierania sobie nią tyłka.
W latach 90. projekt konstytucji był tworzony w parlamencie m.in. przez działaczy Solidarności, w oparciu o ustawę z 1992 roku, która ściśle opisuje procedurę przygotowania ustawy zasadniczej.
Opowiadanie o jakimś równoległym projekcie "społecznym" przeczy faktom. Jedyny spójny i odmienny projekt, jakim posługiwał się M. Krzaklewski, jak B. Szydło swoją "niebieską teczką" z gotowymi projektami ustaw, wyszedł spod ręki S. Michalkiewicza z Unii Polityki Realnej. Do dziś jest on używany jako rzeczowa alternatywa do dyskusji o zmianach ustrojowych w Polsce.
W oficjalnych publikacjach Solidarność stwierdza, że obecna konstytucja zawiera wiele postulatów wypracowanych z jej inicjatywy: "Idea Obywatelskiego Projektu Konstytucji Solidarności zrodziła się w 1993 roku. Niektóre jego zapisy zostały w części przejęte w obowiązującej Konstytucji RP" - http://www.solidarnosc.gda.pl
Ludzie Dudy mogliby jasno powiedzieć: chcemy systemu prezydenckiego, np. na wzór francuski albo amerykański, w którym prezydent pełni rolę prezydenta i szefa rządu jednocześnie. Ale takie postawienie sprawy nie prowadzi do tego, że LUD BOŻY poczuje się autorem takich zmian. Nadal będą one miały elitarny charakter. Innej drogi nie ma.
Po to właśnie NARÓD ma własne elity, żeby one myślały i zmieniały państwo na lepsze. Chociażby trochę lepsze. Po co więc komu te kłamstwa?

*

PiS nie kieruje wobec Rosji swoich żądań o reparacje za II wojnę światową oraz za 45-letnie skolonizowanie Polski, bo wie, że Rosjanie nie mają poczucia winy za zbrodnie, jakie wyrządzili milionom Polaków.
A Niemcy mają poczucie winy, więc zapłacą.

*

Szefa Banku Rezerw Federalnych USA, obsługującego największe państwa świata, wybierają spośród siebie dyrektorzy oddziałów tego banku. Wybrany przysięga na konstytucję, nikt go nie zatwierdza, nie mianuje. Wynagrodzenie tych ludzi, niemałe, jest im płacone wtedy, gdy bank ma zysk.

Takie same zasady funkcjonujące przy wyborze przez polskich sędziów najlepszych spośród siebie do zarządzania sądownictwem - nazywane są w Polsce mafijnym działaniem jednej kasty.
W USA tego rodzaju samorządność środowisk służących społeczeństwu ma służyć temu, aby kasta polityków zmieniających się po każdych kolejnych wyborach nie psuła podstawowych mechanizmów i instytucji demokracji i wolności. Żeby nie psuła państwa, które jest dobrem najwyższym, choć niedoskonałym.
Politycy pochodzący z wyboru są bowiem zdolni popsuć zegarek, aby ktoś im nie udowodnił, że są spóźnieni.
Są zawodowymi kłamcami. Ktoś taki ma nam wybierać sędziów? Jakiś Jaki!!!

*

W Polsce toczy się kolejna wojna religijna na temat kanonu lektur szkolnych dla przyszłych maturzystów. Jako były maturzysta i wciąż aktualny magister filologii polskiej pozwoliłem sobie na sporządzenie swobodnego zestawienia, które moim zdaniem spełnia warunek braku podporządkowania jakimś urojonym kategoriom ideologicznym, które nazywane są np. polityką historyczną. Zamiast kształtowania świadomości proponuję przekazywanie informacji według prostego klucza: ciągłość kulturowa wyrażająca się obecnością tematów z przeszłości w dzisiejszym dyskursie cywilizacyjnym, wartość artystyczna, odniesienia do przykładów z kultury europejskiej, wartość historyczna utworów literackich, życie duchowe i życie codzienne w literaturze.

Zachęcam do dyskusji, skoro wojna wciąż się toczy. Prawica ma swoich, lewica swoich bogów na literackim Parnasie.

1. Lekturą obowiązkową - w całości! - powinien być "Transatlantyk" Gombrowicza. Mityczny "licealista" zostałby dzięki temu uzbrojony w zbiór argumentów, dzięki którym poradziłby sobie z takimi zagrożeniami dla swojej nieświadomości, jak "antysemicka" "Nie-boska komedia" czy "sarmacki" "Potop". "Transatlantyk" jako "Pan Tadeusz" XXI w.? Dlaczego nie?
2. Średniowiecze: do budowania tożsamości kulturowej młodych Polaków wystarczyłyby jakieś dwa reprezentatywne fragmenty polskiej literatury średniowiecznej, dające się porównać z kanonicznymi utworami literatury europejskiej tamtego okresu. "Legenda o świętym Aleksym" nie jest utworem polskim, jest lokalną wersją językową syryjskiego (zapewne) pierwowzoru z V wieku, który krążył w setkach wariantów po całej Europie. Warto byłoby opisać ideologię średniowiecza tekstem bardziej oryginalnym, np. dialogiem/rozmową mistrza Polikarpa ze śmiercią, wzbogacając temat przykładami ikonograficznym z gatunku "tańce śmierci". A do tego np. POZDRAWIAM CIĘ, PANNO GODNA... (List żaka do panny) jako ciekawostka polska, która nawiązuje do równoległego nurtu świeckiej kultury średniowiecza m.in. francuskiego (poezja rycerska i miłosna), pokazując zarazem ciągłość kulturową poprzez nawiązania do antyku greckiego i rzymskiego.
3. Renesans to obowiązkowo Jan Kochanowski, jedyny w tamtym czasie polski artysta, którego kunszt literacki dorównywał utworom tworzonym na zachodzie i południu Europy. Do tego warto by było dodać Marcina Bielskiego, do wyboru "Kronika wszystkiego świata" albo satyra "Sjem (sejm) niewieści", do której nawiązaniem mogłyby być dzisiejsze spory o feminizm etc. czy jeszcze coś? Może jakiś przykład literatury sowizdrzalskiej, aby pokazać, jak daleko i jak blisko było 200 lat później polskiej literaturze do wielkości "Dekamerona", "Don Kichota" czy "Opowieści kanterberyjskich", o których nie wypada nie wspominać, jeżeli Polskę chcemy postrzegać jako państwo europejskie, jakim w istocie było.
4. Z Barokiem będzie kłopot, jak zwykle, ale ja oparłbym się na kilku poetach, dałbym może dla kontrastu coś z Baki (dziś panuje przecież diskopolo!), oraz na fragmentach "Opisu obyczajów" Kitowicza, który jest spóźnionym barokowym, sarmackim kronikarzem oświeceniowego przełomu. Koniecznie przykłady sporu pomiędzy nurtami reformacji i kontrreformacji na przykładzie wygnania Braci Polskich i ich idei tolerancyjnych, które zmieniły ówczesną Europę. To jest przemilczany i zapomniany dorobek polskiej myśli cywilizacyjnej, oryginalnej w tamtych czasach i przyjętej w cywilizacji zachodniej (Socyn). Jak powiada prof. Tazbir, Arianie byli najbardziej oświeconą częścią szlachty.
5. A dalej już próby oświecania Polaków-Sarmatów? Krąg Komisji Edukacji Narodowej i jakiś wybrany tekst Franciszka Karpińskiego, jako zapowiedź nurtu romantycznego, oraz oczywiście "Powrót posła" i "Monachomachia". Bez tego Oświecenie nie byłoby oświecające.
6. Romantyzm polski nie wymaga dyskusji - czterej wieszcze zasługują na jeden rok edukacji o kulturze i literaturze polskiej plus pozytywistyczne wyjście z Romantyzmu przy pomocy "Lalki" oraz "Moralności Pani Dulskiej" i któregoś z pism Józefa Piłsudskiego tamtego czasu.
7. Potem już tylko Staff, Szulc, Witkacy, Wat, Peiper, Skamandryci, Baczyński-Gajcy-Broniewski-Sebyła, Mrożek, Różewicz, Miłosz, Lem, Andrzejewski, Herling-Grudziński, Konwicki, może jeszcze Białoszewski, Szymborska, Nowa Fala, Świetlicki? Do wyboru. Niech decyduje polonista.

Przecież poloniści wiedzą, co jest w polskiej literaturze ważne i wartościowe. I, rzecz jasna, co będzie w tych cholernych testach! Ministerka od pedagogiki czy czegoś tam nie może narzucać filologom, jak i dlaczego pisać "nie" z czasownikami. Te zasady mają dłuższe i głębsze korzenie, niż to sobie potrafi wyobrazić jakiś minister kultury, który z rady parafialnej awansował do rady ministrów.

*

Osoby pokroju Adriana czy Kaczyńskiego nie wzbudzają mojego zainteresowania, dopóki nie zaczynają mi przeszkadzać.

*

Polsce należy się Królewiec, od Rosji. W ramach reparacji wojennych. Już 25 lat temu nawoływałem w jednym z tygodników, że należałoby na tym obszarze, należącym do Polski, utworzyć obszar gospodarczy bez podatków i ceł, z wolnym dostępem dla każdego, kto zechce coś nowoczesnego produkować. Taką europejską odmianę Silicon Valley ku czci racjonalizmu i Immanuela Kanta. Taki wkład Unii Europejskiej w budowę nowego ładu po upadku komunizmu.
Rosja zabrała ten obszar Polsce w 1945 roku. Jeżeli polski rząd chce domagać się reparacji wojennych od Niemiec, to powinien również tego samego domagać się od Rosji. Niech będzie prawo i sprawiedliwość.
Polskie dzieła sztuki zostały w czasie II wojny ukradzione w równej mierze przez Niemcy i Rosję. Rosjanie jeszcze w 1993 wywozili pociągami z Dolnego Śląska dzieła sztuki i inne dobra, które powinny przypaść Polsce wraz ze Śląskiem i Pomorzem. Grabli zagrabliennoje - taka była i jest sowiecka i faszystowska filozofia. Po II wojnie z polskich terytoriów Rosjanie wywozili z tzw. Ziem Odzyskanych pociągami wszystko, co się dało: fabryki, minerały, dzieła sztuki. Fabryki pordzewiały potem na rampach kolejowych gdzieś pod drodze na Ural. Wchodząc do miast, z których Niemcy pouciekali, wysadzali w powietrze kościoły, pałace, zamki; słynny biały fortepian wyrzucony z balkonu zamku w Mosznej streszcza w sobie wszystko.
Chcę dostać za to rekompensatę. Niech polski rząd stara się to policzyć i odzyskać. Niech Rosja zapłaci za 48 lat korzystania z polskiego majątku w Brzegu, Legnicy, Kołobrzegu, Bornem i tych wszystkich miejscach, z których korzystały ich wojska stacjonujące w Polsce. Wyjeżdżając pozostawili ruiny i kloaki. Musieliśmy po nich posprzątać, jak po Niemcach w Warszawie. Idąc na Berlin niszczyli metodycznie miasta i wsie, wiedząc, że przypadną one Polsce. Do dziś nie zdołaliśmy tego odbudować.
Niech płacą nam za to darmowym gazem przez następne 50 lat. Polski rząd niech się bohatersko domaga rekompensat za okupację od 17 września 1939 do sierpnia 1993 roku.
Dalej, niech naprawiają polskie szkody do spółki z Niemcami. Niech przynajmniej moje dzieci mają coś z tego, że jedni i drudzy zamęczali ich dziadków.
Co na to PiS, który każdego, kto nie poprze ich bredni o reparacjach wojennych od Niemiec, nazwie zdrajcą i pieskiem Makreli?
No, słucham, co na to Cejrowski, Kukiz, bejsbolowi patrioci i cała ta rydzykowa sfora kundelków obszczekujących Unię Europejską?
Dlaczego równie głośno i zajadle nie obszczekujecie Putina? Do roboty! Przechodźcie do historii!

*

W dzisiejszej Polsce jest więcej kłamstwa, strachu i zniewolenia, niż w stanie wojennym.

*

"Opozycja" stawiła się u PAD-a na rozmiękczanie rozmiękczonej opozycji. O konstytucji już zapomnieli?

*

Suweren to funt bity w złocie, a nie jakiś mongoł walony bejsbolem w ciemię.

*

Cel Dobrej Zmiany - Polska w ruinie.

*

"Opozycja" za kasę jest fałszywą opozycją. Gdyby posłowie tzw. opozycji złożyli mandaty poselskie po uśmierceniu Trybunału Konstytucyjnego, nie musieliby brać udziału w oklaskiwaniu 70. rocznicy utworzenia Narodowych Sił Zbrojnych i popieraniu celów tzw. polityki historycznej PiS.

*

Pan i niewolnik w jednym - zwolennik PiS. Taka odrębna rasa ludzka.

*

"Na pytanie o najbliższą przyszłość polskiej gospodarki jedynie co czwarty badany odpowiada, że spodziewa się poprawy koniunktury w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Aż jedna trzecia badanych oczekuje natomiast pogorszenia koniunktury. Przeważają badani oczekujący utrzymania się obecnej sytuacji w polskiej gospodarce w kolejnym kwartale (43%). Warto zauważyć, że choć w 2017 r. istotnie spadł odsetek pesymistów wśród badanych w stosunku do roku 2016 r. (spadek z 45% do 34%), to w latach 2015 i 2014 panował wyższy optymizm względem przyszłej koniunktury w gospodarczej kraju".
A to tylko fakty: Raport o stanie sektora MSP w Polsce 2017 - http://www.parp.gov.pl/publicationslibrary/ebook/722

*

Dudziarze z "S" są za obniżeniem Polkom wieku emerytalnego, żeby mogły dorabiać do emerytury po 1000 euro jako opiekunki zachodnich emerytów. Morawiecki im to chętnie opodatkuje.

*

Gdyby tak masło staniało chociaż o 50%, to PiS-owi skoczyłoby do 83%. Do poziomu zawartości tłuszczu w maśle.

*

Wicepremier Morawiecki jest zwolennikiem taniej energetyki jądrowej, ale takiej nie ma i on o tym wie. - https://youtu.be/_EsoXITURRc
Ja jestem zwolennikiem łapania piorunów do jakiejś takiej sieci elektrycznej. Jeszcze nie wiem, jakiej, ale to dobry pomysł. Zrobię z tego prezentację w power poincie.

*

Komu maleje, temu rośnie - takie cuda tylko w Polsce!
Spółka Niezależne Wydawnictwo Polskie (wydawca tygodnika "Gazeta Polska") zanotowała wzrost przychodów o 70 proc. (w 2015 roku wyniósł on 7,71 mln zł) i wzrost zysku netto o 692 proc. (w 2015 roku wyniósł on 173 tys. zł).
Dzieje się tak, mimo że magazyn notuje spadki sprzedaży - "Gazeta Polska" miała w ub.r. średnią sprzedaż ogółem 35 374 egz. (spadek rok do roku o 4,71 proc.). http://biznes.onet.pl/wiadomosci/media/731-proc-wzrostu-zysku-wydawcy-gazety-polskiej-codziennie/v36exp

*

Które to już reparacje za straty wojenne? Czy na pewno pierwsze?
Kto, jak kto, ale prof. Buzek na pewno zna wszelkie szczegóły. Jeżeli twierdzi, że rozmawiać o reparacjach trzeba, to zapewnienia b. premierów Cimoszewicza czy Kołodki, że nie ma takiej możliwości, robią się trochę słabiej uargumentowane. Albo Buzek boi się, że zostanie okrzyknięty zdrajcą i pieskiem Merkel. Jak ten Tusk, z którym się skumał.
Z zachowania aktywistów PiS w sprawie reparacji wojennych od Niemiec można odnieść wrażenie, że Polsce zależało na zbudowaniu dobrych relacji z Niemcami i stworzenie przyjaznej atmosfery tylko po to, aby następnie zażądać odszkodowań od świeżo nabytego przyjaciela. Zresztą, o takie podstępne działanie na co dzień oskarża się w Polsce Niemcy, Francję i całą starą Unię. To niezbyt eleganckie.
Przydałoby się więc wiedzieć o sprawach mniej eleganckich. Np., w jakim stopniu gesty pojednania biskupów polskich z niemieckimi i następnie kanclerza W. Brandta z Gierkiem (uznanie granicy zachodniej Polski) wiązały się z załatwianiem spraw gospodarczych korzystnych dla obu stron. Lewica chwali wciąż Gierka za uzyskanie dostępu do zachodnich kredytów i inwestycje, np. mieszkania w blokach, kombajny w pegeerach. Socjaldemokrata Brandt mógł w tym czasie przeprowadzić wygaszanie górnictwa i przemysłu ciężkiego w Zagłębiu Ruhry, bo węgiel i stal mógł tanio kupować w Polsce. Ceną za te niemieckie uśmiechy były wyjazdy Ślązaków do Niemiec, a zyskiem dla Polski m.in. odbudowa kościołów i zabytków na poniemieckich ziemiach zachodnich i północnych Polski.
Na tym zbliżeniu Polski z Zachodem skorzystały nie tylko Niemcy i Polska. Anglia i Niemcy likwidowały kopalnie, Polska za ich pieniądze budowała nowe. Dostawy węgla z bieżącego urobku były zapłacone w momencie udzielania kredytu na ich budowę. Kopalnie były spłacane węglem, huty węglem i stalą, zakłady chemiczne nawozami itd. Ceny były ustalane na pograniczu opłacalności, jak na statki dostarczane do ZSRR.
Koncepcja socjalistycznej ekonomii była taka, że ludzie mają mieć pracę (i tak w sektorze państwowym pozostało do dziś). Rentowność nie była w PRL kategorią ekonomiczną. Była nią produktywność.
Niemcy i Anglia mogli przeprowadzić restrukturyzację swojego przemysłu ciężkiego, zamykać kopalnie i huty, bo tanie węgiel i stal mieli z Polski i ZSRR oraz z Indii. Ktoś to nazwie kolonializmem gospodarczym? Oczywiście, można, ale można też współpracą gospodarczą.
Podobnie po 1989 roku. Socjaldemokraci z SLD dogadali się z socjaldemokratami z RFN, aby odwrócić skutki wprowadzania kapitalizmu w feudalnej polskiej gospodarce. Przesunęli Polskę na zachód, ratując przy okazji swoją postkomunistyczną skórę i wpuszczając zachodni kapitał. Górnicy za odprawy po przejściu na bezrobocie kupowali masowo ople astry z fabryki w Gliwicach.
Jerzy Buzek wspomina o odszkodowaniach dla pracowników przymusowych, jakie jego rząd wywalczył od niemieckich firm. Skoro o odszkodowaniach dla robotników przymusowych można było dyskutować z przyjaciółmi dyskretnie, dlaczego teraz podnosi się taki krzyk w sprawie tych reparacji wojennych? Zanim ktokolwiek zaczął rozmowę. Bo Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy kazał wycenić straty wojenne Warszawy, więc trzeba wypełnić wolę Prezydenta Tysiąclecia? Pretekst jak każdy inny. Włam na rympał, jak w każdej innej sprawie.
http://kurier.pap.pl/depesza/177335/Buzek-za-ubieganiem-sie-o-reparacje-od-Niemiec

*

Morawiecki już nie opowiada o elektrowni jądrowej, której nie zbuduje, bo jest za droga. Zmienił zdanie. Teraz stawia na lotnisko gdzieś na wsi między Łodzią a Warszawą. Za głupie 30 mld zet. Co to dla niego?! Amber Gold to przy tym pomyśle zabawa samolocikami.

*

Polityki zagranicznej polskiego rządu nie popieram, bo nie chciałbym mieć na sumieniu np. rozbioru Ukrainy. Nawet jako bierny Obserwator uczestniczący. Kiedy szwagier zaczyna mylić mnie z moją siostrą, przestaję mu nalewać i więcej też nie piję. A mógłbym mu dać przecież w mordę. Scenariusze wojenne mogą być prawie dowolne. Polskie słupy graniczne w Dnieprze wbijane przez naszych amerykańskich sojuszników w naszym imieniu? A po drugiej stronie Ruś.

*

Modlić się trza o to, żeby Waszczowi nie wyszła ta misja pojednania w sprawie Korei, którą zaproponował Światu. "Świat się śmieje".

*

W Polsce został wprowadzony stan zamordystyczny.

*

Wszyscy jesteśmy podejrzani przez rządzących obecnie Polską potomków Hilarego Minca i psów jego ogrodnika.
Bezustanne dyskusje w telewizjach i radiach na temat poszturchiwania się PAD-a z Prezesem i na odwrót są bezproduktywne.
Kiedy wszyscy przysłuchują się temu, co mają na ten temat do powiedzenia posłanki i posłowie, politolodzy et consortes, PiS całkiem serio prowadzi swoją grę o przejęcie samorządów. Gra jest prosta: obrzucić błotem wójta, burmistrza czy prezydenta i kazać mu się publicznie tłumaczyć, że nie jest przestępcą, złodziejem, wielbłądem wielogarbnym.
Jeden z wielu takich przykładów pochodzi z Kieleckiego. W Brzozowej, w gminie Połaniec, na obszarze Strefy Inwestycyjnej C objętej Specjalną Strefą Ekonomiczną Starachowice miała powstać fabryka elementów prefabrykowanych do budowy domów i mieszkań z wykorzystaniem proekologicznych rozwiązań technologicznych.
Fabryka nie powstała, a więc CBA uznało, że tamtejszy burmistrz musiał wziąć w łapę od spółki Nemex, która nic nie zbudowała.
Nie wiadomo, w czym zawinił burmistrz Połańca, któremu niczego nie udowodniono, ale wiele zarzucono.
Za obciążające go uznaje się np. to, że Nemex wiedział, że będzie przetarg na grunty pod inwestycję. Jak taki Nemex i każdy inny miałby nie wiedzieć o inwestycjach w strefie, o których było głośno przed wyborami!!!
To absurdalne. O planach inwestycyjnych trąbią głośno wszyscy, a udaje się je realizować tylko niektórym. Np. teraz rząd planuje budowę dużego lotniska pod Warszawą. Może nigdy nie powstać, na prywatnych polach pod Baranowem wciąż rosną buraki. Ale po ogłoszeniu takiego zamiaru grunty drożeją tam z godziny na godzinę. Przekręt, prawda?! Trzeba zbadać, kto daje wójtowi w łapę. Może minister Morawiecki?
W Połańcu swoich obowiązków nie dopełnił prezes Specjalnej Strefy Ekonomicznej, firmy - bądź co bądź - państwowej i publicznej zarazem.
Do burmistrza Połańca prokurator na wieki wieków przylepił jednak podejrzenie, że ten człowiek może mieć coś na sumieniu.
Takie praktyki powinny zostać zakazane. To nie jest jawność życia publicznego, ale plotkarski magiel. Prokuratura wchodzi w rolę maglarki i magielnicy, udzielając prasie informacji, że kogoś o coś podejrzewa. Wszyscy więc jesteśmy podejrzani?
Czytaj więcej: http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/wiadomosci/staszow/a/po-zatrzymaniach-cba-oto-kulisy-wielkiej-inwestycji-w-polancu,12185295/

*

Najważniejszym wydarzeniem politycznym ostatnich dni było poparcie w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości, jakie Prawo i Sprawiedliwość oraz Prezydent A. Duda uzyskali od Obywatela Suwerena ps. Masa za pośrednictwem TV Polsat - http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-09-23/ikona-polskiej-polityki-maz-stanu-masa-o-jaroslawie-kaczynskim/.
Dzięki temu elektorat PiS zwiększy się o kilkadziesiąt (co najmniej) tysięcy osób mających wyroki karne oraz ich rodzin i przyjaciół.
Wystarczy teraz, że "Masa" poda (np. za pośrednictwem Polsatu), że będzie głosował w wyborach, to frekwencja skoczy do poziomu co najmniej niemieckiego. Masy pokrzywdzone przez sędziów stawią się karnie do urn wspólnie z psami Błaszczaka, aby dać wyraz swojemu zadowoleniu z Dobrej Zmiany w wymiarze.
Kto kazał przeprowadzić tę historyczną rozmowę z gangsterem, jak sądzisz, Koteczku?

*

Jacy ci Polacy podobni do Niemców, jacy ci Niemcy do Polaków podobni!
I jedni, i drudzy powybierali sobie do parlamentów nacjonalistyczne ciemniactwo. W Polsce zebrało się tego z 19 procent i rządzi krajem, polując na Donalda Tuska. W Niemczech z 13 procent i odgrażają się, że będą polować na własny rząd. I na imigrantów, rzecz jasna, na obcych.
Niemieccy socjaldemokraci chętnie przyłączyliby się do frontu utworzonego przez AdF. Te ich hasła im się podobają. Szczególnie postulaty dzielenia bogactwa Niemiec między Niemców. Polscy socjaldemokraci z SLD i ich przybudówek chętnie popolowaliby sobie z PiS-em, aby spijać śmietankę z rozlanego mleka.
Angela Merkel, wzmocniona przez siostrzaną FDP, na pewno zaszantażuje SPD, że jeżeli nie wejdą do rządu, to zostaną połknięci przez AdF. I że zostaną zastąpieni przez racjonalnie myślących Zielonych i propaństwową Die Linke. Niemcy mają już wszelkie dane ku temu (200 mld € nadwyżki), aby przyhamować nieco, na kilka lat, nawrót liberalnego kapitalizmu w postaci ograniczeń w systemie Hartz. CDU uzna racje Niemców, żeby nie rozpieszczać imigrantów nadmiarem zasiłków i zmusić ich do wydajnej pracy. Niemcy milcząco zgodzą się więc na obecność dodatkowych dwu procent ludności Niemiec, tych przybyszów, których - jak to się powtarza w Polsce - zaprosiła Merkel. Co miała z nimi zrobić? Wytruć w jakimś Auschwitz? Na pewno przyklasnęliby temu polscy nacjonaliści, katoliccy w szczególności.
Korzystając z poparcia, CDU urządzi sobie polowanie na AdF i spróbuje ich śmiertelnie skompromitować. Chrześcijańscy demokraci zbyt mocno cenią sobie bowiem spokój, tym bardziej, gdy da się go przeliczać na pieniądze. Wolą handlować, niż handryczyć się z nacjonalistycznym ciemniakiem Trumpem, który chętnie zrzuciłby na Niemców winy za swoje problemy z Rosją.
Niemcy rozumieją, że taką elastyczność i twardość zarazem wewnątrz i na zewnątrz może zapewnić im Aniela.
Tego nie zrozumieją polscy nacjonalistyczni ciemniacy, którzy sądzą, że USA zrobią coś dobrego dla Polski. Rację zaczyna już mieć Radek Sikorski, któremu przed laty nie podobało się robienie loda Amerykanom i który potrafił uświadamiać Ukraińcom, że Polska nie ma zamiaru ginąć za Donbas.
Tymczasem polski rząd z prezydentem wszystkich katolików chciałby wciągnąć Polaków w cudze awantury gdzieś nad Dnieprem. Marzy im się, że pieniądze na nową dadzą im Niemcy w postaci reparacji za dawną wojnę. To się nie uda.
Lada chwila powinny odbyć się w Polsce nowe wybory. Bo, mimo wszystko, już jesteśmy bardzo podobni do Niemców. Nie musimy im okazywać żadnych uczuć. Wystarczy uznanie i szacunek za to, że są do nas podobni.

*

Ta Becia jest naprawdę pokrzywdzona. W Brzeszczach będą stawać dalekobieżne, a ona nie może nimi jeździć. Wszędzie za nią łażą ci ochroniarze. Gdyby nie oni, poszłaby, jak zwykły człowiek, jak Prawdziwa Polka, na Centralny, wsiadłaby sobie do pociągu w Warszawie i wysiadła w Brzeszczach. Edek by ją odebrał ze stacji tym swoim, czym on tam teraz jeździ, na pewno nie beemwicą, bo ona ma uraz, i by była w domu. A tak to nic z tego, bo te bodłygardły nie pozwalają jej samej jechać pociągiem. I ona się nie sprzeciwia, żeby pasażerom w takim pociągu, którym by do Brzeszczy jechała, gdyby ich nie posłuchała, tylko poszła na ten Centralny i wsiadła do bezpośredniego międzynarodowego, żeby tym pasażerom nie utrudniać życia. Wystarczy, że ona ma takie trudne. Nie po to jest tym premierem, żeby tym pasażerom sobą ich życie utrudniać.
Płakać się chce, gdy ona o tym tak wzruszająco i z troską, jak taka Prawdziwa Polska Kobieta, opowiada dziennikarzom, którym wydaje się, że jeżeli ona jest tą czwartą osobą w Państwie, to ona może zmienić coś z tymi ochroniarzami. Ona tego zmienić nie może, musi to znosić ze spokojem i godnościom osobistom. Ona może kazać ministrom pozmieniać w tej Polsce wszystko: szkoły, sądy, media, konstytucję i co tam jeszcze, ale do pociągu sama nie wsiądzie, bo na to, że jej nie pozwolą, jest taka ustawa, której zmienić się nie da i już. Nawet PiS takiej ustawy nie może zmienić. Ona jest gorsza od konstytucji, bo takiej konstytucji można nawet nie przestrzegać, a tej nie uciekniesz. Tusk, żeby w wolną sobotę iść do marketu po bułki i mleko bez żadnej obstawy, to musiał uciec z Polski aż do Brukseli, tzn. do Belgii. Nawet pociągiem pozwolili mu jeździć samemu, a jej nie pozwolą.
Edek chętnie by po nią podskoczył tym autem, którym teraz jeździ asfaltem pod sam dom, ale ona by z nim sama jechać nie mogła, jak żona z mężem, bo jest taki przepis, że nie można, gdy się jest na takim wysokim stanowisku. Premier Szwecji jakoś to pozałatwiał, że jeździł sobie do roboty rowerem, jak jaki Szwed, ale on był Person, a ona jest przecież persona, co świadczy o braku równouprawnienia nawet wśród premierów. Czy oni myślą, że Edek nie umie autem kierować?! Umie. I na pewno nie ma beemwicy za trzy miliony, bo taki głupi to on nie jest. Takie beemwice są tak felerne, że nawet zawodowym kierowcom z BOR-u wymykają się z rąk. I z tego są wypadki, zwolnienia lekarskie, śledztwa ponad rok.
Przepisu nie zmieni, bo się takiego przepisu zmienić nie da. I co ona, Becia, czwarta najważniejsza osoba w Państwie Polskim, będzie miała z tego, że w Brzeszczach będzie stawał ten dalekobieżny ekspres do Pragi? Nic z tego jej nie przyjdzie. A jakby Edek podjeżdżał po nią w sobotę na stację tym swoim teraz co jeździ i odwoził ją na stację, torbę podał albo nawet do przedziału zaniósł i na półkę wstawił, to całe Brzeszcze by widziały, że ona jeździ do roboty, jak każdy i nie wywyższa się ponad innych jakimś helikopterem albo autem z kogutem, które może w każdej chwili się gdzieś rozwalić, bo jest niemieckie, czyli felerne.
Pociągiem jeździ się najpewniej, można usiąść i pogadać z Polakami jadącymi pociągiem, i zjeść z nimi jajko na twardo albo sałatkę ze słoiczka, przespać się z głową pod kurtką i tym podobne.
Premierowi powinni pozwolić, co nie? Niewola, a nie robota.

*

Prezes PiS postanowił, że Państwowa Komisja Wyborcza musi przesunąć termin wyborów samorządowych na jakiś inny dzień, niż 11 listopada 2018, setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę.
To ma być taki cukierek dla PAD-a, żeby podkreślić ważność jego zabawy w referendum konstytucyjne.
Prezes zdaje sobie sprawę, że wybory samorządowe to będzie wojenka, którą PiS może ogólnie przegrać, więc nie chce, żeby antypisowskie nastroje przeniosły się na kampanię w sprawie referendum.
Chciałby, aby ustanowienie nowej konstytucji dało mu potencjalnie więcej władzy nad samorządami, niż władza zdobyta w samych samorządach (nie licząc największych miast, gdzie znajdują się realne konfitury). I to na dłużej, a nie na 4 lata.
Oczywiście wiadomo, że kolejna zmiana konstytucji stanie się niemożliwa bez jakiegoś kolejnego zamachu stanu. Więc PAD postara się, aby LUD w tym referendum zagłosował w stylu 3XTAK.
PKW złamie ustawę, zmieni termin wyborów i na pewno znajdzie odpowiednie wytłumaczenie. Łamaniu konstytucji i ustaw sprzeciwić się w Polsce nie ma kto. Związkowcy zostali przekupieni posadami i upadli wraz z upadłym przemysłem. Kościół zastawił swoją legitymację moralną w kasynie w Toruniu, a tymczasem jest u władzy i utrzymuje ciemny LUD w ciemnocie, strasząc go piekłem za nieposłuszeństwo.
Co w tej sytuacji ma za znaczenie jakiś przepis o terminie wyborów? Błahostka. Zrobi się!

 

 

© Obserwatorium Katastrof - OK!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci