Menu

Obserwatorium Katastrof - OK!

Jerzy Kałwak - gazeta prywatna

Sylwy styczniowe - 2017

kalwakjerzy

Zanieczyszczenie powietrza w Polsce wskazuje na dynamiczny rozwój gospodarki. Jak w Chinach przez ostatnie 30 lat, jak w Europie w XIX w.

*

Magiel, a nie dziennikarstwo. Załóżmy, że stanąłem pod jakimś krzakiem w ustronnym miejscu, żeby się wysikać, bo mam taką potrzebę (np. mam chory pęcherz). Ktoś zrobi mi słitfocię i poleci z tym do mediów, a one to od razu opublikują dorabiając do tego całą legendę. Zrobiłem ci fotkę, jak piłeś piwo w barze z kolegą, daję je do mediów, a one robią z ciebie alkoholika. Cieszysz się?

Absurd. Ale można o nim opowiadać przez tydzień. Jak o chorym Wojciechu Młynarskim w domu opieki, któremu pazerna na kasę opiekunka-idiotka porobiła zdjęcia na łożu boleści.

Tzw. publiczność osób pełniących funkcje publiczne dotyczy spraw, które należą do ich obowiązków i funkcji publicznych. Ich prywatność jest nieporównanie bardziej cenna. Na miejscu rodziny Młynarskiego puściłbym taki "Superexpress" z torbami. "SE" nie miał prawa tego publikować. 

*

O przypadkach śmierci napastników w wyniku zastosowania przez ofiary obrony koniecznej przypomina autor tego artykułu - http://natemat.pl/98865,bronil-sie-przed-napadem-teraz-zapl…. Ja przypominam o samosądzie we Włodowie.

W Ełku objawiło się po raz kolejny zdziczenie prymitywów (kradzież coli, wrzucenie petardy do lokalu), których PiS przez lata kreował na patriotów i bohaterów. Stadionowi patrioci rządzą Polską, rządzą już wszędzie. Co to jest ONR Brygada Podlaska, panie ministrze spraw wewnętrznych!!!?

Półtora roku temu pewien polityk w Gnieźnie ustawił manifestację antyislamistyczną i antyimigrancką pod kebabem na rynku, prowadzonym od 25 lat przez Pakistańczyka i jego polską rodzinę. Czy prokurator przesłuchał go w związku z podżeganiem do przemocy i nienawiści? Skądże! Kolegę, znajomego, samorządowca?

Coraz głupsza jest ta Polska.

*

Petru zyska na tym wyskoku na Maderę. Ona po rozwodzie, on w separacji. Kogo to może obchodzić?

Petru jeszcze pół roku temu opowiadał, że .N nic nie może w sejmie zrobić, bo "PiS nie pozwala". Wyrobił się, ośmielił. Mówi wprost, czytelnie puentuje. Romans, jeżeli okaże się faktem, tylko zwiększy zainteresowanie publiczności jego partią. Publiczność szybko zapomni, od kogo dostaje co miesiąc te 500 złotych minus VAT i będzie potrzebować nowego obroku. To może działać na jego korzyść.
Kaczyński jest nudny, imponuje brutalizmem grupce kiboli. Gdy przestanie być brutalny, straci poklask. Jeżeli nie skończy z brutalizmem, Ujazdowskich przybędzie. Popatrz, jak cieszą się Kukizy, że im urosło od stania okrakiem pomiędzy salą sejmową a kolumnową. Krzyczą, że przeskoczyli już PO. Jeżeli K'15 nadal pójdzie w górę i .N także, to stare partie - PO i PiS muszą tracić.
Na kogo wtedy zagłosuje LÓT? Na baby i chłopów with cojones.

*

Prototyp Misiewiczów - Rosół, rocznik 1980.
Prawnik, adwokat Georges Danton obejmując najwyższe stanowiska w instytucjach Komuny Paryskiej miał 30 lat. Tyle samo mniej więcej, co Marcin Rosół, politolog, któremu zdarzyło się zostać prawą ręką ministra sportu w Polsce, ale 220 lat później. Teraz nastali Jakiewicze (Jaki-Misiewicz - neologizm poprzez zrośnięcie).
Porównanie mogłoby wydawać się całkowicie przypadkowe, gdyby nie podobieństwa. Podobno Danton uważał, że jeśli coś robimy dla pieniędzy, na przykład rewolucję, to każda tego typu aktywność jest całkowicie usprawiedliwiona. Szczególnie, gdy to my osobiście bogacimy się, służąc przy okazji innym. Czytaj: narodowi.  (...)

27.02.2010 - https://www.facebook.com/obserwatorium.katastrof/

*

Uchchch!!!, ale dziennikarze rozpędzili się, a nawet zapędzili, w moralistyce!!! Ani chybi, ktoś do czołowych telewizji podesłał porady Kamyczka i dał nowy impuls do stanowienia etyki w Polsce. Kanon etyczny ustanowiony przez "czwartą władzę", która stawia się na pozycji adwokatów PiS, może jednak zostać odrzucony jako ciało obce.

Kijowski obronił się skutecznie przed Olejnikową, która wystąpiła w swojej ulubionej roli autorytetu moralnego i sędzi sądu etycznego o znamionach Sądu Ostatecznego. Ona słabo w tej roli wypada. Jak każdy dziennikarz, który pozuje na moralistę. Zazwyczaj z takiego pozowania wychodzi jako cham albo jako kłamca do wynajęcia.

Nie lepiej poszło boksującemu bez znieczulenia znanemu dziennikarzowi ze Śląska, którego nazwiska już nie pamiętam, ale identyfikuję go jako tego, który wyleciał z jakiejś tv, bo mu zarzucano seksizm czy próby molestowania. Najwidoczniej nieudane, skoro powrócił.

W innej "rozmowie" przed kamerami minister z rządu PiS zarzucał posłowi z PO, że ten wchodził w Kolumnowej na krzesło, żeby robić selfie sali pełnej posłów i obsłudze PiS. Jakby prezes PiS nie wchodził na podstawki, żeby był widoczny ponad tłumami wielbicieli.

Hitem dnia jest pomyłka posła PO przepytywanego przez wywiadowcę z TVP Info na okoliczność znajomości danych osobowych Trzech Króli. Nie znał. Skandal! Szkandał! A jako Polak-Katolik-Patriota z patentem posła znać przecież powinien. Jeżeli nie zna, to pacierza też na pewno nie zna. Więc wrogiem ludu jest!

W tego typu wywiadach "na żywo" wygląda na to, że dziennikarze posługują się zestawami pytań dostarczanym im przez służby propagandowe PiS, aby uprawiali czarny pijar wobec opozycji. Tak zapewne i jest.

*

Jarosław Kaczyński pali kukłę Wałesy (1993 rok). Kaczka pieczona! - wg przepisu Geslerowej. Też dobra. Uczą się od niego. Głupsi odczytują to jako zachętę do zabijania.

*

Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego: Odebranie panu Andrzejowi Dudzie tytułu Doktora Nauk Prawnych. Mama, tata, biskup i synek doktorem... Co z tego, że wyuczony powyżej posiadanej inteligencji. Tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem...

*

"Panowie, zdrada! Jesteśmy w d...e! - zakrzyknął najszybszy z plemników.

*

Tyszki z Kukiz'15 nie mogą doczekać się ministeriów, a kukizowe kibolstwo posad generalskich w obronie terytorialnej. Np. generał Zawisza - jak to brzmi!!! Z tak zaawansowaną inteligencją, koniecznie.

*

Konserwatyzm, ulubiona postawa Ujazdowskiego, nie występuje bez liberalizmu. Uwierało, to znaczy, że naiwny, ale uczciwy. Ujazdowskiego zawsze lubiłem za stosowanie peryfrazy jako metody na pachnące opisywanie najgorszego smrodu, w jakim się znajdował. Będzie musiał po 20 latach uznać liberalizm za dobro, a nie traktować jak zło konieczne. Ujazdowskimi alejami na kolanach w worze pokutnym na Nowogrodzką pójdzie tenże Ujazdowski. Do trzech razy sztuka.

*

Pomogę w rozszyfrowywaniu tekstów aluzyjnych tym, którym należałoby poodbierać świadectwa maturalne - oto ważniejsze przekształcenia semantyczne, tzw. tropy poetyckie:

PRZENOŚNIA/METAFORA - ważniejsze, w obrębie którego następuje zamierzone przeniesienie znaczenia z wyrazu na wyraz, dzięki celowemu zestawianiu ich w niebanalnych związkach.
Np.: kobierce łąk; czarne zabobonu miotły; nie zapisane arkusze ziemi czekają nowych piór.

EPITET - wyraz określający, konkretyzujący, oceniający wartość znaczeniową innego wyrazu. Wyrazem tym jest najczęściej przymiotnik, rzadziej rzeczownik lub imiesłów. Np.: zielone dywany łąk, smukłe korony.

OKSYMORON - epitet, którego znaczenie pozostaje w sprzeczności ze znaczeniem wyrazu określanego. Np.: gniotąca lekkość; czarny śnieg; zimny upał.

PORÓWNANIE - uwydatnienie właściwości zjawiska poprzez wskazanie na jego podobieństwo z innym. Człony porównania są zazwyczaj zespolone słowami: jak, jakoby, niby, na kształt, podobnie.
Np.: spoczęłaś lekko jak tlen na moim oddechu; serca jak strzechy nagie.

UOSOBIENIE/PERSONIFIKACJA - przypisanie przedmiotom nieożywionym, abstrakcyjnym pojęciom, zjawiskom przyrody cech i zachowań ludzkich. Np.: od rana uśmiecha się do mnie moja filiżanka.

OŻYWIENIE/ANIMIZACJA - przypisanie tworom nieożywionym właściwości istot żywych. Np.: pomyśl sam.


ZAMIENNIA/METONIMIA - zestawienie słowne, w którym zamiast nazwy jakiegoś przedmiotu lub zjawiska występuje nazwa obiektu innego, ale pozostającego w tamtym w realnym związku. Np.:  strugi marca (deszcz marcowy).

OMOWNIA, PERYFRAZA - wprowadzenie umownego, czasem bardzo wyszukanego opisu w miejsce prostego wymieniania jego nazwy. Np.: niewiasta z rybim ogonem (syrena).

WYOLBRZYMIENIE/HIPERBOLA - określenie jakiegoś zjawiska w sposób nieukrywanie przesadny, wyolbrzymiający jego rangę i znaczenie.

PARADOKS - sformułowanie na pozór skłócone z logiką i wewnętrznie sprzeczne, ale dzięki temu objawiające jakieś głębszy sens. Np.: Idę precz, lecz bez siebie, bo bez ciebie: z sobą
obaczę się, kiedyś się stawię swą osobą
.

SYNESTEZJA - zestawienie wyrazów, których znaczenie oddziałują na zmysły: wzroku, słuchu, powonienia, dotyku. Np.: zielony zapach wody; miękkie słowa.

IRONIA - ukształtowanie tekstu, w którym sens dosłowny i wprost wypowiedziany pozostaje w sprzeczności z sensem właściwym, a rozpoznawalny dzięki okolicznościom wypowiedzi. Np.: I szczerość miej, lecz ową, która prawdę kryje.

*

PAD poświęca się dla nas na stoku, Ruchadło Śnieżne ma go na oku. PAD szusuje z ruchadłem dziennym. Na nocne ma szlaban.

*

Nieprawda, że historia się nie powtarza i że nastąpił koniec historii (Fukuyama) - Dzicy i oswojeni (po 10 latach) - patrz: Obserwatorium Katastrof.

"Liberalizm kontra populizm - tak wykłada się ten historyczny podział w ustach polityków, wspomaganych przez dziennikarzy, którzy postrzegają zjawiska ze sfery polityki na podobieństwo „wydarzeń” ze świata sportu, mody czy pogody i opisują je w tonie sensacji. Sensacji, o której za chwilę się zapomina, jak o liczbie ofiar trzydziestego z kolei tajfunu.
Podział, o którym dziś mowa, ma swoje źródła w tzw. Polsce ludowej jako rezultat podziału na Wyzwolonych oraz Zniewolonych. Nie został zniesiony po roku 1989, bowiem nie zmienił się ustrój Polski. Przywrócono większość wolności obywatelskich, nazywając ten proces demokratyzacją, ale nie zmieniła się zasadniczo ideologia kształtująca czynniki państwowotwórcze i zmieniająca świadomość obywateli. (...)
".

Powtarzam się, bo powtarza się historia.

*

PiS to ± AWS i ± PC - partia oblężonych przez samych siebie.

*

Nawet uchodźcy nie chcą mieszkać w Polsce."Płaczą, gdy dowiadują się, że to nie Niemcy. Polska da im bilet powrotny". Kiedy na opustoszałym popegeerowskim gospodarstwie na Żuławach osiedlili się Holendrzy, to miejscowi ich notorycznie okradali i z dwa razy spalili. Czyj elektorat? Niczyj. Parafianie. Kowalczyki, które awansowały ostatnio na premierów.

*

Brudziński atakuje leżącego w szpitalu Komorowskiego: Życzę refleksji na szpitalnym łóżku! Prostaka, jak ten Brudziński, nawet nie ma co rozboleć. Może dupa? Jego niepełnosprawność polega na tym, że jelito grube przebiega mu przez rdzeń kręgowy, a część odbytowa ulokowana jest w czaszce. To jest nieuleczalne na obecnym etapie rozwoju medycyny.

*

Morawiecki Jr i jego Plan 30-letni: to są projekty sarkastyczne, a nawet smarkastyczne.

*

Poseł PiS zataił służbę w Ludowym Wojsku Polskim i „zapomniał”, że skończył szkołę średnią. A „krył” go IPN. Poseł Krasulski to, jak piszą, przyjaciel Kaczyńskiego. W każdym razie ta sama generacja aktywistów, która służyła pacyfikując, a teraz pacyfikuje służąc. Powinni wiedzieć, że opanowanie IPN i innych tajności nie redukuje zasobów archiwalnych o tematyce polskiej w przepastnych archiwach moskiewskich. Kto ma do nich dostęp, ten ma realną władzę w Polsce.

*

Wyłapywać prostaków w ciemnych uliczkach i pałować, aż zrozumieją. Ksionc nie ksionc.

*

Paweł Kukiz utworzy brygadę sejmową ONR? Od UPR do ONR przez SF i ND. Artystyczne podejście - co płyta to inne brzmienie, co opowiadanie to inny styl. Takie 6% to może i nie jest zbyt głębokie koryto, ale szerokie może być.

*

Do fejsbukowej zołzy: Pani Agato! Serdecznie Pani współczuję z powodu tej przykrej choroby psychicznej. Uważam, że Jarosław Kaczyński powinien dostać Nobla w dziedzinie medycyny, za obalenie teorii, iż choroby psychiczne nie są zaraźliwe.

*

Klub Jagielloński to doborowa formacja intelektualna PiS. Robią propagandę pod siebie czyli pod Naczalnika - http://kj.org.pl/mapa-trojmorza-przeglad-punktow-wspolnych-i-rozbieznosci-w-polityce-12-panstw-regionu/. No, chyba że te mapki robią kibice Jagiellonii Białystok, znani z łagodności i patriotyzmu. I z niczego więcej.

*

Chyba FB połączy się z Twitterem. Długość wpisów zaczyna być taka sama.

*

Czechy mają nadwyżkę budżetową za 2016. - http://www.bankier.pl/wiadomosc/Czechy-w-elitarnym-gronie-Pierwsza-nadwyzka-budzetowa-od-1995-r-7492053.html. Swego czasu przyglądałem się nieogrodzonemu Wyszehradowi, gdzie urzędnicy i goście pałacu łazili między turystami po placu. U nas chcą ogradzać sejm.
Ile polskich firm ma już w Czechach adresy? Kuponovka zrealizowana versus nabijanie się ze "100 milionów" dla każdego Lecha Wałęsy. Lepiej wyszli na tej kuponovce, niż my na drwinach z robotnika-prezydenta. Holendrzy środkowej Europy. Czesi wybierają spośród siebie mądrzejszych polityków. Proszę ich zapytać, którego z Polaków cenią najwyżej. http://natemat.pl/69471,bieda-alkoholizm-ciemnota-i-kretactwo-jak-nas-widza-czesi. A jednak informacje w tym powierzchownym artykule to fałszywe stereotypy. W Jesenikach oraz w innych przygranicznych miejscowościach turystycznych obleganych przez Polaków można nawet płacić złotówkami. Ja znam Czechów z życzliwości i uprzejmości.

*

Jedno jest pewne, PiS swoich broni i będzie broniło, choćby mieli pluć społeczeństwu w twarz. Mam nadzieję, że opozycja szybko nauczy się tego samego, bo inaczej będzie kiepsko. Słowa mają to do siebie, że mkną z prędkością strzały i boleśnie uderzają!

*

Pan Terlecki, poseł, jak tzw. czynnik społeczny w inspekcji robotniczo-chłopskiej, napuszcza w telewizjach LÓT głosujący na europosła K.M.Ujazdowskiego, że temu dobrze się w tej UE powodzi. Ohyda. Napuszcza tenże LÓT na Kijowskiego, że on zarobił te niezbyt duże pieniądze na protestach społecznych, a nie na konstruowaniu ruchu społecznego. Na skonstruowaniu mechanizmu przetrwania PiS niejaki Bierecki zarobił bardzo grube miliony. Też legalnie. Dysproporcja finansowa jest w skali kosmicznej.
Stacza się ta umęczona Polska na poziomy zetempowsko--gomułkowsko-jaruzelskie. Do codziennej mowy wraca kułactwo, badylarstwo, pasożytnictwo etc.

*

Kijowski złożył oświadczenie: "Zanim w moim życiu zdarzył się KOD pracowałem jako informatyk. Jak każdy wniosłem do ruchu swoje doświadczenia, umiejętności i zawód. KOD wypełnił niemal całe moje życie, dzień dzieliłem pomiędzy KOD-em na ulicy, a KOD-em w komputerze. Od samego początku dla KOD-u najważniejsza była jego internetowa sprawność i bezpieczeństwo. Moja spółka zaczęła (...)" itd.

Godne podziwu powinno być to, że p. Kijowski w oparciu o firemkę żony, na domowym komputerze, za niezbyt wygórowaną zapłatę (i z pomocą rzesz ludzi w całej Polsce) potrafił w bardzo krótkim czasie wykreować strukturę, która jako jedyna w Polsce potrafi postawić z tygodnia na tydzień dziesiątki tysięcy ludzi w obronie dorobku cywilizacyjnego Polaków. Za takie usługi na całym świecie płaci się miliony w twardej walucie. Sprawdźcie, ile podobne usługi kosztowały Kukiz'15, kiedy tworzył się ten "ruch społeczny". Sprawdźcie koszt kampanii internetowej prezydenta Dudy i liczbę osób, które na to w necie pracowały. Jeżeli to jest do sprawdzenia. Przezroczystość, transparentność - ani Schetyna, ani Petru nie powinni używać takich postulatów wobec Kijowskiego i KOD. Stowarzyszenie go rozliczy i powiadomi o tym swoich członków i sympatyków. Partiom politycznym nic do tego. To jest państwo wprawdzie z resztkami demokracji, ale wymagające ochrony tych resztek. Już nigdy na miejscu KOD nie wpuściłbym na protest posłów i aktywistów partii zasiadających w sejmie. Niech się biją z rządem sami i po swojemu.

KOD, jak każde stowarzyszenie, może być użyte do zdobycia władzy. Patrz: konstytucja (była, a więc z małej litery) oraz ustawa prawo o stowarzyszeniach z 1989 roku.

*

Może jakiś historyk z IPN zechce zrobić doktorat z historii najnowszej na temat udziału funkcjonariuszy esbe i pezetpeer w tworzeniu SKOK-ów?

*

Wpadka posła PO. Dziennikarz zapytał go o imiona Trzech Króli. Nie dość, że wymienił czterech, to jeszcze TO (wiadomosci.gazeta.pl). Żadna wpadka, raczej kolejny dowód na to, że katolickość społeczeństwa polskiego jest złudzeniem i wmówieniem. Żeby nie użyć grubszych określeń. Ten pan, gdyby nie został zastraszony przez zwolenników modelu Polak-katolik, odmówiłby odpowiedzi na takie pytanie. Powinien odmówić egzaminowania z katechizmu przez dziennikarza i przepędzić go na cztery wiatry. Co to za zwyczaje, żeby dziennikarz zadawał politykowi, komukolwiek!, takie pytania?! Mógł - w odpowiedzi - zapytać tego dziennikarzynę np. o II zasadę dynamiki Newtona. Ciekawe, czy zna? Nie spodziewam się, żeby ktoś mówił mu w podstawówce o Keplerze. Np. na lekcjach religii.

A kto zna wszystkich trzech króli? Melchior, Baltazar i Wańkowicz?

*

Renata z fejsbuka uważa, że jeżeli ktoś ma komfort życiowy, to nie powinien mieć prawa wypowiadania opinii. Czyli, że wrzeszczeć na ulicach powinni tylko niedojedzeni, niedopici i niedojebani. Nie bądź ślepa, Renato, na swoje prawa, kiedy inni chcą z nich skorzystać, bo to obróci się przeciwko tobie.

*

Politykierstwo to nie jest aktywne tworzenie polityki, a tak rozumieją je bardzo liczni użytkownicy języka polskiego, którzy krytykują konkurentów. Marsze i protesty z kolei to aktywne formy polityki, najbardziej aktywne. Jako polowa poradnia językowa spieszę z wyjaśnieniem, że: politykierstwo oznacza puste gadanie o polityce, które jest nieskuteczne i sprzeczne z interesem ogółu, nie służy ogółowi lecz tylko politykom. W tym sensie politykierskie są gesty opozycji w parlamencie polskim. Z tego powodu KOD i inne organizacje manifestują "na ulicy".

*

Od pierwszego ataku na Konstytucję RP, w tym na Trybunał Konstytucyjny, uważam, że PO, PSL oraz .N powinny wyjść z parlamentu składając gremialnie mandaty. Nie robiąc tego, biorą na siebie odpowiedzialność za skutki polityki koalicji większościowej, która zawiesiła Konstytucję na zardzewiałym gwoździu w peerelowskim wychodku i wyrywa z niej kartkę po kartce, żeby się nimi podcierać. Rozszerzam argumentację, gdyby ktoś nie zapamiętał, o czym go uczono w szkole podstawowej. Stosuję łopatologię, bo wiem, że jest potrzebna.

*

Prezentujesz w swojej opinii postawę roszczeniową, opisując to w ten sposób: "nie dano nam warunków do pracy w Polsce". Kto miałby dać "Wam" te warunki? Z czego wynika takie oczekiwanie, że ktoś miałby je dawać?

*

"Rzeczpospolita" to kiedyś była firma wiarygodna jak BBC. Teraz bierze wszystko, co jej wiewiórki położą na wycieraczce. Każdy news. Czas umierać.

*

TV Rzesza (o TV Republika) - nadaje się na jakiegoś mema! Omijam takie miejsca, jak owa rzesza czy info. Żeby się z tego oczyścić, trzeba by iść na mróz na spacer. Patrioci na ulicach w przebraniu Heroda, wiem, to poważna przeszkoda. Żeby spokojnie pooglądać skoki na Eurosporcie, taki spacer by się przydał. (Nie słuchać komentarzy ze skoków w TVP!!!)

*

Renato z fejsbuka, nie jesteśmy narodem szczególnym jeśli chodzi o emigrację, cechuje to wszystkie państwa, które są na dorobku. Jeśli chodzi o tzw. układy, inaczej zwane znajomościami, to wierz mi, że nie znajdziesz takiego kraju na świecie, gdzie to nie odgrywa żadnej roli w poszukiwaniu pracy. Problemem jest brak pracy i tym się PiS nie zajmuje. Przeciwnie, poprzez wydatki socjalne zniechęcają ludzi do pracy. Pisowskie ścierwa to tacy, co powtarzają za Kaczyńskim i Brudzińskim, że KOD to komuniści i złodzieje. Z takimi ludźmi nie można toczyć żadnej dyskusji.

*

Do riposty jest się zdolnym albo nie. Tego nie da żaden dyplom. To się wynosi z domu.

*

Mróz (prawdziwy, nie Bernhardta). Wypuściłem rano koty. Ale pruły z powrotem!!!

*

U mnie jest zachodnia skala, duże zwierzę to już wiewiórka.

*

PiS młodszych i ładniejszych swoich członków nie pokazuje, żeby nie kusić Złego. Czy ich używają? Wątpię. Mogą nie mieć mięsistych argumentów i polegać na przechwałkach, jak kiedyś Zero czy Hofman.

Misiewicza, który wg Stonoga News buszował po klubach Białegostoku w poszukiwaniu narybku intelektualno-seksualnego dla Kaczyńskiego i Szefa, można by co najwyżej zapytać, co oznacza wysoka pensja, bez wyższego wykształcenia, za to z wyższą bezczelnością.

*

Jeżeli nawet bez Kijowskiego, to KOD nie da się już zminimalizować.

*

Kto za Macierewiczem stoi? Oto prawdziwie leninowskie pytanie.

*

Wyszkowski: Tuska wynaleźli ludzie z tajnej policji komunistycznej jeszcze w 1989 r. Włożono w niego masę pieniędzy! Gdyby Wyszkowskiego wypełnić złotem, nie dałoby się nic z niego zrobić.

*

Oglądalność tego jadownika jest niezbyt wysoka. Dlatego JacKurski poszedł w diskopolo.

*

Teologia ma taką wartość logiczną, jak paradoks żółwia Zenona. Nazywać Pana Boga bytem? Na jakiej podstawie? Pytanie dotyczy metody weryfikacji prawdziwości zdań. Bez tego logika byłaby metafizyką. W dzieciństwie i wczesnej młodości wolałem dobrą fantastykę, np. Verne'a, Poe, Lema, Le Guinn, Čapka, Grabińskiego (pociągi widma). Zapoznałem się też z mitologią europejską, azjatycką, hinduistyczną, afrykańską. Niezmiernie to ciekawe i fascynujące, jako porównanie z naszym kręgiem kulturowym. Po "Dziejach ksiąg Starego Testamentu" Tylocha czytam Pismo Święte już tylko wtedy, kiedy jest mi do czegoś potrzebne. A przedtem? Teologia nie jest fantastyką najwyższego lotu, brakuje jej fantazji, świeżości i odkrywczości, jest bułowata, zakalcowata, spętana przez dogmaty. Pewnie dlatego watykańscy strażnicy poprawności odrzucili personalistyczno-ewolucjonistyczne pomysły Theillarda de Chardin, które w XX w. odnowiły dyskusję o Bogu i Człowieku. Ale już w formacie, jaki znamy z wierzeń panteistycznych, bowiem ów Francuz starał się nagiąć osiągnięcia fizyki do tradycji teologicznej i tak mu wyszło. Szerzej o człowieku jako istocie religijnej traktuje dziedzina zwana antropologią kulturową. Szerzej, niż teologia.

*

Upadają SKOK-i. To potwierdza, że prawo ciążenia jest odkryciem prawdy. Jak utworzyć i położyć kasę pożyczkową? Zebrać pieniądze od paru tysięcy bogobojnych frajerów, strasząc ich zagranicznymi bankami, które "okradają Polaków". Następnie udzielić kilku kolesiom kredytów na sumy, których spłata jest dla nich nieosiągalna. Oni ogłaszają upadłość. Kasa pada i tracą wyłącznie ci, którzy kolesiami nie są. Proste.

A TVN i inne niezależne stacje milczą...milczą na ten temat już od dawna...nie biją piany...nie robią reportaży...nie pytają nikogo o komentarze...strach ich sparaliżował? Nieeeeee...wolą wyżywać się na Kijowskim i Petru...oni nie zabiorą im koncesji...

*

Kim jestem, że to piszę? To nieistotne. Ja pani też nie znam.

*

Opiniami formułowanymi naprędce w telewizjach raczej nie należy zaprzątać sobie głowy. Trzeba mieć własne. Opinie z mediów to nic poważnego. TV jest formą rozrywki. Także publicystyka i informacja. Proszę zauważyć, że w przekazie mediów elektronicznych dominują zbrodnie, katastrofy i karambole oraz burze, grad, sztorm itp. Przekaz ideowy, światopoglądowy od dawna się nie sprzedaje. Polityka występuje jako odmiana sztuk walki, na zasadzie 'kto-kogo'. Dlatego należało już dawno zlikwidować tzw. media publiczne. Nie byłoby pretensji o indoktrynację.

Stary i wciąż aktualny postulat. Tymczasem obecny rząd zapowiedział tzw. repolonizację mediów. Na razie zrepolonizował jeden bank. Już słychać okrzyki ludu maryjnego, że trzeba odbierać koncesje antypolskim stacjom. Np. tvn-owi. Prywatyzacji publicznych powinny chcieć wszystkie partie wolnościowe.

*

Mogę czuć się odrobinę urażony posądzeniami o manipulowanie informacjami. Ja używam przestarzałego pamfletu. Ja swoją próżność napoiłem zimną wodą, bo zaczęła zrzucać ubranie.

*

Wielkość ruchu a jego prawa publiczne - to są kwestie umowne. KOD jest ruchem masowym, słyszałem coś o ok. 30 tysiącach członków i kilka razy liczniejszym gronie sympatyków. Jak na niecały rok istnienia, to sporo. Porównywalnie z największymi partiami. Liczyć ludzi trzeba bez emocji, bez lubienia i nielubienia.

*

Media Rydzyka to okruszek rynku. Raptem 1,68% TV Trwam na platformach cyfrowych naziemnych, które są dla widzów tej telewizji głównym źródłem przekazu. Podobnie kształtuje się wynik RM i ciągle maleje. Kogo Rydzyk miałby więc mobilizować? Słuchaczy RMF?

*

Wykazywanie się w dyskusji mistrzostwem w insynuacjach to trochę za mało, jak na mój gust.

*

Obserwując występy p. Kijowskiego w różnych telewizjach czy podczas protestów relacjonowanych przez tv dostrzegłem w jego wystąpieniach wiele słabości. Jeżeli zarząd KOD uznawał, że to on ma ten ruch reprezentować, to jest to wewnętrzna sprawa tegoż ruchu. Nie idealizowałbym więc tej postaci, a względy taktyczne wymagają poszukania jakiegoś wymarzonego i charyzmatycznego lidera bez skazy, aby nie tracić energii na zamiatanie po fakturach. Czy jest ktoś taki, okaże się po wyborach w KOD.

Zgodnie z art. 70. ust. 4 statutu KOD, zawarcie takich 6 umów, jakie zwarto z p. Kijowskim, wygląda na czyn zabroniony w ramach statutu KOD. Inna rzecz, czy zawarcie tych umów służyło realizacji celów statutowych KOD. Jak sądzę, zadaniem zarządu tego stowarzyszenia jest realizacja celów statutowych tego stowarzyszenia. Złamali zapis w regulaminie, to prawda. Ale czy szkodzili w ten sposób swojemu stowarzyszeniu? Tego nie jestem pewny. Gdyby jednak traktować ten zapis poważnie, to cały zarząd powinien ponieść taką karę, jaką ustali np. sąd koleżeński. Plus zwrot pieniędzy poprzez refakturowanie.

*

W piątek trzykrólowy po godz. 23.00 zerknąłem na TVP2, aby zobaczyć program na temat dorobku Andrzeja Korzyńskiego, znanego i nie najgorszego przecież kompozytora muzyki filmowej i rozrywkowej. Refleksję mam taką, że autor został skrzywdzony jakością tej telewizyjnej "produkcji". Najwidoczniej nikt poważny i profesjonalny nie chce współpracować z publiczną tv. Takiego gniota nie widziałem od stanu wojennego.

*

Wojska USA stacjonowały w RFN jako kara dla Niemców, a my je otrzymujemy w nagrodę. Zostaną rozmieszczone proporcjonalnie do czasu, jaki potrzebny jest wojskom rosyjskim na osiągnięcie linii Wisły.

*

Narodowcy z PiS mają demokratów za komunistów, a Putina za nacjonalistę. Jak oni.

*

Tacy grzeczni, kulturalni, zawsze dzień dobry. Co pani mówi? Dziecko zatłukli? Nic nie słyszałam, radio miałam włączone na godzinki.

*

Polski sejm jest miejscem, gdzie już kilka razy ustalano prawdę przez głosowanie.

*

Zapożyczone: "A Maryja urodziła się w Częstochowie a do szkoły chodziła w Toruniu". Młodzi tracą cierpliwość do swoich dziadków maryjnych. Kolejny nienaturalny podział społeczny. Bo dziadków przecież się lubi.

*

Solidarność chce wykluczyć Rulewskiego. Za krytykę ustawy PiS. W 1980 zamiast zapisywać się do socjalistycznej "Solidarności" wolałem zakładać antysocjalistyczne Niezależne Zrzeszenie Studentów. To był właściwy wybór. Wtedy też.

*

Czy Kaczyński potrafi się mylić? Nie przypuszczam. Kaczyński do protestujących polityków opozycji: Jeżeli ktoś ma jakieś zastrzeżenia, to może zwrócić się do TK!

*

Profesor Zygmunt Bauman nie żyje. Miał 92 lata. No, to teraz ma szansę zostać w Polsce sławny. Nie sądzę, żeby Bauman uznawał za prawdopodobne istnienie Boga. Stanie pośród ulubionych bezbożników. Sława poprzez nienawiść - "Ecce Homo".

*

Możesz spojrzeć w lustro, to nie będziesz jedynym ekspertem.

*

Głupszego kraju od Polski nie ma. Policja zrzuca własnoręcznie wykonane konfetti na przyjazd wiceministra do Suwałk, policjanci przebrani za janioły na kuniach jeżdżą po ulicach w Szczecinie. North Korea siada. JPRDL! Niebiescy mają to, na co sobie zasłużyli. Służą władzy i klechom, obywateli nękają. Policja w całości jest głupsza od każdego pojedynczego idioty.

*

Zwykły sejm czy Konstytuanta?

PiS ustami prezesa twierdzi, że marszałek miał prawo i obowiązek przeprowadzić (przerwaną przez opozycję) sesję sejmu w sali kolumnowej czy gdziekolwiek indziej. Twierdzi także, że w głosowaniu nad budżetem zapewniono wymaganą większość (jego zdaniem głosowało 236/237 posłów). Przemilcza pomniejsze fakty, które przyczyniły się do awantury: zblokowanie poprawek do jednorazowego głosowania (czyt.: odrzucenia w zblokowanej całości) oraz uniemożliwienie posłowi Szczerbie zgłoszenia poprawki w sprawie dotacji dla orkiestry Sinfonia Varsovia.

Takie "drobiazgi" oraz ich następstwa PO traktuje nadal jako wystarczający powód do wznowienia przerwanej sesji w sali plenarnej sejmu. Na poparcie swojego stanowiska przedstawia opinie niezależnych prawników.

Przewodniczący Petru w ostatnich dniach oscylował pomiędzy dwoma wariantami - miękkim i twardym. Miękki to propozycja ponownego głosowania poprawek po ich odrzuceniu przez Senat (i uznanie ustawy budżetowej za przyjętą). Twardy to powrót do protestu, zgodnie ze stanowiskiem PO. W kontekście stanowiska PiS i nieobecności (braku aktywności) marszałka Kuchcińskiego, a więc niechęci do ugody ze strony PiS (i tak budżet zostałby przyjęty, lecz bez wątpliwości co do procedury i co do kworum), .N wybrała wariant twardy.

K'15 i PSL postanowiły zadbać wyłącznie o swoje interesy, powołując się patetycznie na interesy wszystkich Polaków i zaganiają posłów do roboty, jak brygadzista w pegeerze. Paweł Kukiz, jak zwykle, wypowiada opinie wewnętrznie sprzeczne. W jednym zdaniu twierdzi, że nie może być tak, żeby jedna trzecia manewrowała dwoma trzecimi składu sejmu. W następnym zdaniu oburza się na to, że tylko 20 procent wyborców poparło PiS i partia z tak nikłym poparciem nie może decydować o losie wszystkich w każdej sprawie.

O losie wszystkich w każdej sprawie, co już wiemy dłużej, niż ostatnie 27 lat, musi decydować Konstytucja oraz ustawy, które są z nią zgodne. Z ustawy zasadniczej wynika, jaki jest ustrój Polski, czyli jakie porządki wolno w Polsce zaprowadzać. PiS postanowił zmienić ustrój bez zmiany konstytucji. Robi to od pierwszego dnia po wyborach. Aby nikt go w tym nie ograniczał, wysunął swojego posłusznego kandydata na prezydenta, a następnie obezwładnił Trybunał Konstytucyjny. Teraz obezwładnia opozycję. Za chwilę wybije zęby sędziom, pozbawi autonomii samorządy, zabierając im m.in. wpływ na zarządzanie oświatą.

Z państwa opartego na zasadzie pomocniczości oraz na samorządności lokalnej i regionalnej (to, co może być załatwiane lokalnie, nie wymaga aktywności państwa, a lokalne społeczności są równoprawnym składnikiem struktur państwa), wycina się samorządność i autonomiczność oraz zasadę konsultacji społecznych jako etap poprzedzający dyskusję o zmianie. Na tym polega rewolucja ustrojowa, realizowana z pozbawieniem społeczeństwa uprawnień zapisanych w konstytucji.

PiS mógłby podjąć dyskusję i pracę nad nowym ustrojem, nie ma ku temu przeszkód, ale w obecnej kadencji musiałby stosować się do zasad konstytucji istniejącej. Tym samym musiałby liczyć się ze zdaniem innych, w szczególności Trybunału Konstytucyjnego. I nie zrealizowałby swoich zamierzeń ani szybko, ani w pełnym zakresie.

Ja od ponad roku głoszę pogląd, że partie opozycji powinny opuścić parlament, składając mandaty. Obecne zamiary opozycji odnośnie wniosku o samorozwiązanie się sejmu, co oznacza ponowne wybory, idzie w podobnym kierunku, lecz nie zapewnia takiej samej skuteczności, jak zmniejszenie liczby posłów o ok. 200. Taki wniosek nie przejdzie.

Ten sejm albo przekształci się w Konstytuantę, pracującą nad nową konstytucją Polski, albo będzie areną homeryckich bojów o to, czyje jest na wierzchu. Przyznaję rację Ryszardowi Petru, że tylko ta jedna sprawa: wątpliwości odnośnie prawomocności budżetu naraża Polskę na poważne kłopoty w kontakcie z UE oraz innymi organizacjami. Ale PiS i K'15 nie ukrywają, że ze zjednoczoną Europą jest im nie po drodze. Tymczasem ponad 70 procent Polaków deklaruje zadowolenie z przynależności Polski do UE.

Rząd takimi sondażami nie zaprząta sobie głowy, licząc na bezbronność i bezwolność pojedynczych obywateli. Obywatele muszą otrzymać wsparcie tych sił politycznych i społecznych, które na takie zmiany nie będą się godzić. Jak to zrobią? Tego jeszcze nie wiemy i oni też tego nie wiedzą. Konstytuantą nie musi stać się ani obecny, ani przyszły sejm. Może ją powołać Naród jako suweren. Wydaje się to najbardziej odpowiednie, skoro coraz większa część społeczeństwa kwestionuje podział rynku politycznego na tzw. prawicę i liberałów.

Jakiego ustroju oczekujemy, jakiego państwa? Czy każdy już wie, do czego potrzebne mu jest państwo? Nie oddawajcie dyskusji na ten temat 560 osobom, które spośród siebie wybraliście.

*

Rząd organizując z Caritas zbiórkę datków w czasie, gdy robi to WOŚP, urządza otwartą prowokację.
Na wszelkie sposoby dążą do konfrontacji siłowej. Caritas jest organizacją Kościoła katolickiego. Zatem to kościół prze do zamieszek i konfrontacji. Robi to wyłącznie dla pieniędzy? Nie, chce jeszcze bardziej skłócić Polaków. Rekord WOŚP jest dla kościółkowych pisowców bardzo bolesną lekcją.

PiSokatolicy mają duży problem z tym, że WOŚP zebrał sporo kasy. To oznacza, że propaganda i blokady instytucjonalne nie chodzą, kiedy wlewa im się nienawiść jako paliwo. Że hejt nie działa lub działa tylko na swoich. Wyobraźmy sobie pisowską rodzinę wracającą z kościoła, która zakazuje swojemu dziecku wrzucenia drobnych do tej kolorowej skarbonki. Miękną. Nie wierzą w piekło? Zostali dobici informacją, że WOŚP został przyjęty na listę kandydatów do pokojowego Nobla.

*

Zapożyczone: Zapytałem Chinkę o numer. Odpowiedziała: Sex! Sex! Sex! Free sex tonight! Powiedziałem: O kurczę! Ale później jej koleżanka sprostowała: Miała na myśli 666-36-29. Chinka - hmm, to ciekawe!

*

PiS próbuje zinterpretować sejmowy protest według wzorca podpalenia Reichstagu w 1933 roku. Pożar gmachu niemieckiego parlamentu umożliwił Hitlerowi całkowite przejęcie władzy. Czy więc w najbliższych miesiącach rozpoczną się igrzyska dla gawiedzi w postaci polowania na opozycyjnych polityków? Jednakże, paraliż w KOD, do którego doprowadził Kijowski, może zablokować masowe wyjście społeczeństwa przeciwko obecnej, niebezpiecznej władzy na ulice polskich miast. W obecnym kontekście jedynie organizacje feministyczne cechują się tą zwartością, która pozwala na przeprowadzenie akcji skutecznego oporu wobec władzy. Czy czarne parasolki okażą się skuteczną bronią w walce z dyktaturą PiS?

*

Monika Olejnik o Kaczyńskim: To twardziel. Rozprowadził opozycję jak marmoladę. Monika plecie bez ładu i składu. Kaczyński Polski nie podzielił. Wywlókł na wierzch stare i nowe podziały, otworzył Puszkę Pandory z dżumą, w której została schowana, pokazał, że z nienawiści można zrobić zaprawę do muru, którym otoczył siebie i swoich zwolenników. Upaja się tym, że jego opis rzeczywistości jest rozpowszechniany i nie wywołuje powszechnego sprzeciwu. Podburza, prowokuje, łaknie krwi.

Monika Olejnik podziwia zaocznie Naszczalnika. Realizuje Drobną Zmianę w tvn. Drobną, ale widoczną. Nowy właściciel boi się pogróżek moherów, że mu odbiorą koncesję albo spolonizują.

Z czego niby ten Kaczyński miałby wymanewrować opozycję? Z opozycji? Jak już, to wmanewrował PSL. PSL chodzi po prośbie, żeby przystąpić do koalicji z PiS i K'15. A co ta jedność opozycji miałaby dać trzem partiom? Jedność w jakiej sprawie? W sprawie dostępu mediów do sejmu byli zgodni i jednomyślni. Swoje osiągnęli. A co, Olejnikowa spodziewała się może, że posłowie PO i .N obalą rząd okupując mównicę? Co za naiwność! I co za obłudna przewrotność! Telewizyjne hieny przyjęły też inny punkt widzenia hien partyjnych - tezę, że czas, kiedy trwał protest na sali sejmowej, to czas stracony. Kto go stracił?

*

Zadałem pytanie: Jak twoim zdaniem powinna się i może zachowywać opozycja, aby nie wyglądała jak dzieci w piaskownicy? Uważam, że nic by tak nie zabolało posłów PiS, jak pikietowanie ich biur poselskich i senatorskich w tzw. terenie. Oj, zaczęliby się budzić.

*

Ja mogę zgodzić się z jednym: społeczeństwo nie ma już po swojej stronie żadnych mediów, nawet prywatnych. To dziennikarze dali się postraszyć, że ich PiS usunie z sejmowych korytarzy i zabierze źródełka newsów do nasiadówek w audycjach i kanałach informacyjno-publicystycznych. Nikt nie sprzeciwił się, kiedy nowa prezeska TK zabroniła udzielać wywiadów wiceprezesowi Trybunału. Starszy, poważny człowiek musiał wychodzić przed budynek i nikt się nawet w tej sprawie nie zająknął. To nie są dziennikarze, to są stojaki do mikrofonów.

*

Jest więcej takich, którzy, jak ja, nie należą do żadnej zbiorowości i nie mają takiego zamiaru. Ja ograniczam się do zwoływania ludzi na FB wokół jakiegoś poglądu. Albo go poprą albo odrzucą, a czasem nawet potwierdzą, że myślą podobnie. Co by to było, gdyby wszyscy milczeli?!

*

Szokujące plany rządu! Nie każdy dostanie emeryturę! Nic takiego, zawsze można ukraść księdzu kurę i trafić na parę miechów do pierdla, żeby zapewnić sobie wikt i opierunek. Beata myśli. Tzn. próbuje wymyślić, co zrobić z tym planem Morawieckiego. Za chwilę zadzwoni do koleżanki Witek i Mazurek oraz do Beatki, prawniczki. Musi się ich poradzić, czy powiedzieć o tym prezesowi. Tzn. o tych zmniejszonych emeryturach i że to nie jej wina.

*

Opole. Most Groszowy z centrum miasta na Wyspę Pasieka, ul. Mozarta. Zimą.

*

Zapytany, co myślę o tatuażach, odpowiedziałem: My nie myślimy o tatuażach, bo nie dostajemy 500+.

*

Speckomisję smoleńską, tych Biniendów, niech Mac pośle na badania do Biszkeku. Tam rozwalił się sojuszniczy samolot.

*

Nieprawda, że internet jest zaśmiecony hejtem (nienawiścią) i bzdurami. Przypadkiem natrafiłem w Sieci na całkiem zgrabny tekst o nauce Kościoła - https://www.facebook.com/obserwatorium.katastrof/posts/1801846016730217.
Próbka tekstu:
9. Sakramentologia - niezwykle pożyteczna nauka zajmująca się wpływem sakramentów na życie duchowe człowieka i relacje ich wpływu na stosunek Boga do duszy. A zaiste jest co badać! Bóg bowiem zapewne obszernie o tym opowiada pasterzom na haju?

*

Jakie jest jezioro, gdy je obejdę? Obeszłe. Tak ja uważam, chociaż prof. Miodek kiedyś uznał, że nie ma tej formy czasu przeszłego. Jeszcze w XIX i na początku XX w. używano formy 'nieobeszłe' (np. kraje), a więc jest takie słowo. Jan Parandowski w Mitologii napisał: „Królestwo cieniów to nieobeszła równina”. A więc obeszłe.

*

PiS bardzo dobrze wie, z czym my się nie zgadzamy. Nie musimy im tego mówić. Potrzebna jest nieco inna forma obecności. Taki ruch obywatelski, dobrze zorganizowany i powszechny, jakim była swego czasu "Solidarność", ale bardziej radykalny. Tylko ulica ich może przegonić.

*

Zło jest dowodem na brak Boga.

*

Wyższa Szkoła Zdrowia i Urody oraz Gotowania na Gazie w Psich Pyskach zaprasza na wykład z gnozy.

*

Andrzej Duda wkrótce dowie się i zrozumie, że całe życie mówił dość niewyszukaną prozą. PAD jest postacią fikcyjną, a życie jest snem. Literatura, teatr, sztuki wizualne, nawet piosenki, mają na nas spory wpływ. Kształtują nasze wyobrażenia, próbują tę rzeczywistość nazywać i porządkować. One same są tej rzeczywistości częścią. PAD jest lalką i jej cieniem, postacią z teatru kabuki. Czyli nawet nie wie, że jest sztuczny.

*

Polacy weszli w rok 2017 jako szczęśliwy i coraz lepiej uporządkowany kraj europejski, po puczu dokonanym przez PiS rękoma marszałka Kuchcińskiego, na polecenie posła Kaczyńskiego. W wyniku tego puczu przestał funkcjonować parlament. W grudniu 2015 roku Polacy utracili Konstytucję, w grudniu 2016 roku utracili Trybunał Konstytucyjny oraz Sejm. Senat został "odzyskany" przez PiS wcześniej. Bez konstytucji zasady prawne ustala w Polsce prezes PiS. Prokuratorzy szybko zapomnieli, co im wolno lub udają pierwsze naiwne ("To nie my kazaliśmy policji publikować zdjęcia tych puczystów sprzed sejmu z 16 grudnia! To policja zrobiła!). Nie ma co liczyć, że sędziowie zechcą nadstawiać karków karkom i że będą orzekać zgodnie z zasadami prawa, które przestały być uzasadnione konstytucją (zawisła w jakimś pisowskim wychodku na zardzewiałym gwoździu). Może kilku odważy się przejść do historii, reszta dostosuje się do nowych zasad prawa, czyli do tego, co im podyktuje prawa ręka prezesa. Następne w kolejności będą media, które właśnie zachłysnęły się tym, że mogą korzystać z sejmowej galerii. Poza tym posłusznie i z namaszczeniem relacjonują błogosławiony wpływ zasiłku 500+ na dobrobyt Suwerena. Inne, szczęśliwsze kraje zapomną wkrótce o Polsce jako o dziwnym zakątku Europy, który osnuwa smog i nie ma tam czym oddychać.

*

Po chuj używasz neologizmów? Napisz po prostu, że Obama to czarnuch, asfalt itp. Nie pierdol się! Bądź odważny!

*

Jakiewicz?

*

Ku-Klux-Klan u władzy. Ponownie.

*

Kaczyńskiego zatrudniłbym do hejtowania na FB. Miszcz!

*

Tematy przykrywające już są w obiegu: Polski smród kontra obcy smog - http://kalwak.blox.pl/2017/01/Zdekoncentruj-sie-albo-zostaniesz-zdekoncentrowany.html

*

Jeżeli kolega nie odbierze telefonu, powiedz to automatycznie jego sekretarce.

*

Miejscowość Zimna Woda między Szczytnem a Nidzicą, rok 1985. Jadę ogórem, podchodzę do kierowcy: "Panie kierowco, w Zimnej Wodzie staje?". "Chyba kaczorowi" - odpowiada. Rechoczemy, po czym okazuje się, że staje. Piękne wakacje w leśniczówce!

*

Białe w ciemności jest czarne. Kiedy białe jest czarne na czarnym, to jest niewidzialne. Skąd wiesz, że jest nadal białe? Ślepców oślepić nie można.

*

StraSzydło straszy. Że 2017 to będzie trudny rok.

*

Macierewicza zabrali dronem z miejsca wypadku. Rydzyk pożyczył mu swój. Czerwone światła na tym skrzyżowaniu włączyli specjalnie Tusk z Putinem. Tam zawsze były zielone. Pan Samochodzik i Moheriusze. Takie rzeczy tylko w Rosji.

Znalezione w sieci -
"Co należy ustalić :
- dlaczego w tym miejscu była górka z której samochody Macierewicza musiały zjeżdżać?
- kto ustawił w tym miejscu światła?
- kto zapalił czerwone światło?
- dlaczego cywilne pojazdy zatrzymały się przed czerwonym światłem?
- dlaczego te cywilne pojazdy były w tym miejscu?
- czy kierowcy tych cywilnych pojazdów byli trzeźwi?
- czy kierowcy tych cywilnych pojazdów są katolikami?
- czy i kiedy kierowcy tych cywilnych pojazdów ostatnio przyjęli komunię świętą?
- czy kierowcy tych cywilnych pojazdów wspierali WOSP?
Odpwiedź na te pytania pozwoli na rzetelne wyjaśnienie przyczyny wypadku (zamachu?)".

A opowieść jest prosta: Mgła była, ciemno, że asfaltu nie widać. Jebło coś w coś. Na szczęście Misiek miał sprawnego drona i odlecieliśmy na mianowanie Jarka bogiem w sieci.

*

Wolność w sieci. Oksymoron.

Jarosław został mianowany Bogiem przez redaktorów "wSieci". Po intronizacji Chrystusa na Króla Polski nie mieli innego wyjścia. Objawienie wygłaszała ministrantka Beata. Granica absurdu została przekroczona po raz 158. i pół. Ale wSieci nie ma żadnych granic, można wszystko. Ta błazenada jest rodzajem agresji, jest transgresją. Drwina ze wszystkiego i z każdego ma pokazać, że nawet brak racji może być racją istnienia, jeżeli ma się za sobą zbiorową siłę i dostęp do pieniędzy. Kto nam podskoczy? To my teraz określamy znaczenie pojęć, w tym słowa 'wolność'. No, dajcie się sprowokować, to pokażemy wam, jak pachnie nasza żelazna pięść. Karnawał trwa. Danse macabre.

Putin to cienki bolek, Jarek został bogiem.

*

Telewizje informacyjne w ciągu doby przeprowadzają niezliczoną liczbę dyskusji i wywiadów z posłami, politykami, politologami, psychologami, byłymi posłami, ministrami, ambasadorami, publicystami. Sadzają ich za stołami i każą się ze sobą kłócić na każdy temat. Ta parada łgarzy jest formą rozrywki i coraz bardziej teatrem mimów. Nie jest istotne, co powiedzą dziś, bo jutro powiedzą coś przeciwnego.

*

W interesie władzy dzielącej podatki (np. na zasiłki 500+, podwyżki zasiłków dla bezrobotnych, reformę edukacji, podwyżki dla policji, tworzenie obrony terytorialnej) jest funkcjonowanie takich ruchów społecznych, jak KOD. Dopóki płacą, są pożyteczni. Jeżeli ta sama władza dąży do zniszczenia KOD oraz ograniczenia działalności NGO'sów, to jest to niezrozumiałe - z punktu widzenia potrzeb budżetowych państwa. Musi być jakiś inny powód. Czy działacze KOD są wierzący? Może idzie o to, że nie są, albo nie chcą się do tego przyznać?

*

Misiek, nad którym kapitan trzyma parasol, służy za michę i kapitan, który trzyma parasol nad Miskiem, służy za michę. Oni są po jednych pieniądzach. Awansowali z ministrantów na ministrów i nie ma chuja we wsi!

*

Krokodyle i węże leżałyby stojąc, ale ciągle chodzą.

*

Takie coś nie ma zdolności do obrażania ludzi. Czy szczekanie psa może być obraźliwe? Jest głośne, uciążliwe, ale obraźliwe nie jest.

*

Obserwatorium Katastrof ustanowiło i przyznało nagrodę honorową Laur Wolności dla programu "Szkło Kontaktowe", za rok 2016 i poprzednie.

*

- Jak się nazywa kierowca Macierewicza?
- Oficer prowadzący.
#grzankaGO

*

Po trupach do celu - zasada polityczna PiS. Na razie po 96 trupach. Okazało się, że do bmw pod Toruniem nie założono skrzydeł. Ktoś za to beknie.

*

Co to są "uczucia religijne"?

*

Erotyczne SMS-y Petru i Schmidt podczas obrad Sejmu! “SE” ujawnia: “Mocno dzisiaj?” | Zobacz WIĘCEJ - NewsWeb.pl Ładne zdjęcie ładnych ludzi.

*

Brawo Óć! Za dworzec i całokształt.

*

Morawiecki niezłomnie repolonizuje polską gospodarkę. Jak tak będą wszystko repolonizować, to ich Gibraltar nawet nie powstrzyma.

*

Ja nie wiedziałem, że ten wasz Chrystus nie jest bogiem. U nas Budda też nie jest.

*

Prezydent Chin Xi Jinping dzwoni do Donalda Trumpa:
- Donaldzie, co byś powiedział, gdybym wybudował ci ten mur?
- ?
- Pasowałoby ci od strony meksykańskiej?

*

Ty się lepiej wyspowiadaj przy niedzieli. Kłamstwo i głupota to też grzechy. Przez ten PiS do nieba cię nie wpuszczą.

*

Człowiek pod wpływem długotrwałej frustracji popada w depresję. Depresja nie leczona prowadzi do apatii. Apatia nie leczona przechodzi w autodestrukcję.
Obecnie obserwujemy, jak - oblężony przez wolną Polskę przez długie lata - peerelowski lumpenproletariat dokonuje oblężenia państwa i jego destrukcji.
Nie rozumieją, że to jest autodestrukcja.

*

Kaczyński dąży do tego, aby nikt nie odważył się go krytykować. Jednak jego zgraja jest zwyczajnie zbyt głupia i niekompetentna, żeby wprowadzić w Polsce dyktaturę z prawdziwego zdarzenia. Wydobyć się z poniżenia, aby poniżać - oto zmiana. Boi się masowych wystąpień, ale prowokuje do nich od wielu lat. Aby siebie wyleczyć, niszczy wszystko. Wyleczyłem się dawno z oglądania tych walk bokserskich. Wolę oglądać prawdziwy boks. Nie chwalę PiS, więc na pewno mam fobię? Specyficzne, enkawuderskie myślenie. "Gdyby [dyktatura] była, nikt przecież nie odważyłby się go tak krytykować" - to jest cytat z Kaczyńskiego w Rzeszowie, podczas parteitagu. Ludzki pan, mógłby przecież zastrzelić!

*

Idźcie, Sandro, Patrycjo, Dżesiko, na rządowe posady. Potrzebują sprzątaczek. Te, które pracowały przed 1989 rokiem, są zwalniane z powodów politycznych. Was przyjmą z powodów politycznych. Kiedy ktoś was zapłodni, będziecie chwalone w gazetach.

*

W telewizji "puszczano archiwalne materiały z rozrób na stadionach". Z jakich rozrób?! Patrioci nie rozrabiają, oni bronią Ojczyzny i Narodu. Pomyśl, odstaw flaszkę.

*

Jeżeli chcesz zostać znanym piosenkarzem i występować w telewizji narodowej, musisz sprostać rygorystycznym wymaganiom: modlić się, mieć ćwierć mózgu, mieć poważne i liczne wady wymowy, nie mieć głosu, być podobnym do Andrzeja. Albo do Zenka Martyniuka.

*

- Czym Antoni Macierewicz tłumaczy hałas przy nagłym ruszaniu autem?
- Spiskiem opon.
#grzankaGO

*

Albo Junior Morawiecki jest tak naiwny, albo tak bezczelny. Nawoływanie Polaków, aby wracali do kraju z Wysp, jest bezczelną propagandą. W kraju zarobki należą do najniższych w UE, bezrobocie i ceny do najwyższych. To, co wykazuje GUS to jest tzw. bezrobocie rejestrowane.

*

Pani Danuta Wałęsowa zaimponowała mi raz na zawsze swoim taktownym zachowaniem i postawą podczas gali wręczenia nagrody Nobla za zasługi swojego męża. A przecież była wtedy prostą, biedną kobietą znękaną ciężkimi warunkami życia w biednym kraju, poddanym powszechnemu terrorowi. Ona to miała od lat na co dzień. To ją hartowało, to prawda, ale i spychało na margines. W wolnym świecie zaprezentowała osobistą godność wielkiej miary. Otrzymała wielkie brawa, to było naprawdę wzruszająco wielkie. To warto zapamiętać tak samo, jak wystąpienie Lecha Wałęsy w amerykańskim kongresie. - https://www.youtube.com/watch?v=tuMw0ZBFUS8
Kim są ci, którzy ośmielają się dziś pomniejszać te polskie triumfy? Była umowa, że czerwoni oddadzą władzę "S". Wałęsa był gwarantem tej umowy. A gdyby ją zerwał, to czerwonych wysiedliłby może do Związku Radzieckiego? Na Krym, na Syberię? Musisz z tym żyć. Jak żona z mężem inwalidą, bez nóg. Do 1993 roku w Polsce stacjonowało wciąż 200 tys. sowieckich żołnierzy. Jeszcze w lipcu 1993 robiłem dla TVP reportaż z wyjazdu ostatniej jednostki (łączności) z Polski. Celowali do mnie z kałachów sowieccy sołdaci. Kaczyńscy czy Olszewski chcąc zerwać umowę okrągłego stołu naraziliby wszystkich na - być może zbrojny? - opór pezetpeer i SB wspierany przez Armię Czerwoną. Uzbroiliby ich w tydzień i mielibyśmy swój Donbas w 1990 roku, może w 1992 (Noc Czerwcowa).

Otoczenie Kaczyńskich to są ludzie bez wyobraźni, czego dowody mamy teraz na co dzień. W tamtym czasie jedno słowo Wałęsy rozwiązywało konflikty. Tymczasem za osłabianie go zabrali się zarówno, wspomagając czerwonych, ludzie spod znaku Mazowieckiego, jak i ludzie spod znaku Olszewskiego (plus Kościół katolicki). Wałęsie zaszkodzili. Teraz trzeba by ich zacząć rozliczać, na ile zaszkodzili wszystkim Polakom.

Wtedy Wałęsa (i jego otoczenie) postulował NATO-bis oraz EWG-bis, czyli mniej więcej to samo, co obecnie Kaczyński nazywa Międzymorzem i przypisuje sobie. Mądrale z leninowskimi doktoratami próbują przechytrzyć prostego robotnika. Nigdy im nikt do dupy nie dokopał.

Im dalej od II wojny, tym więcej jest kombatantów. Im dalej od PRL i stanu wojennego, tym więcej bohaterów i antykomunistów. Oni nawet wierzą w to, że byli tacy odważni.

Postaw się w roli Wałęsy, który jako przywódca strajkowy, prosty robotnik sprzeciwił się całej machinie komunistycznej. Pokazał temu kolosowi, że stoi na glinianych nogach. A my tego odważnego człowieka poparliśmy, bo jego jednego zniszczyliby jednym pstryknięciem. Mogłeś zrobić wielki sabotaż, byłbyś teraz na jego miejscu. Każdy z nas zrobił tyle, ile potrafił i ile mógł. Pozwalając na niszczenie Wałęsy, niszczysz siebie i mnie też. Po co ci to? Nie mam zamiaru nikomu zarzucać, że w PRL siedział jak mysz pod miotłą albo był lojalny wobec władzy. Natomiast każdego, kto poniża lub oczernia Wałęsę jako przywódcę robotniczego, mam i będę miał za głupka.

*

Po tylu wyrokach, jakie dostał Kaczyński, nie ma się co dziwić, że nie lubi sędziów.

*

Co za niezłomny sukinsyn!
Co za ograniczona flądra!

 

Zdekoncentruj się albo zostaniesz zdekoncentrowany

kalwakjerzy

Narodowa Polska Agencja Prasowa (NPAP) podała do publicznej wiadomości wypowiedzi posła Jarosława Kaczyńskiego (PiS) z parteitagów – dla jasności znaczenia terminu ‘repolonizacja’ posługuję się nazwami niezrepolonizowanymi - w Breslau (Schlesien) oraz Litzmannstadt (Polen):

Potrzebna jest reforma mediów, chcemy aby dążyli oni do prawdy a nie opowiadali się za jedną stroną - podkreślił Kaczyński. (...) Chcemy iść drogą państw UE, gdzie istnieją przepisy o dekoncentracji mediów - podkreślił”.

Prawda ma dwie strony i tak ją trzeba pokazywać

– tak można by najprościej ująć postulat zawarty w tej wypowiedzi po jej odczytaniu. Jeżeli ktoś pokazuje tylko jedną stronę, to pokazuje tylko pół prawdy. Półprawdy zaś prawdami nie są. Oczywista oczywistość! 

Puszczając swobodnie wodze fantazji, a więc wypuszczając myśl lotną, pomyśleć by można - z pewną ostrożnością wyprzedzającą myśl Wodza, który wodzy mieć nie może, bo ucierpiałaby na tym jego Immanentność - iż mogłoby się także zdarzyć, że prawda ma więcej stron, niż dwie. Ile stron ma płaszczyzna? – czy tylko lewą i prawą. Prawda nigdy raczej płaska nie jest.

Prawda nie jest też, jak już wiemy, jednowymiarowa.

Na przykład może przybrać formę walca (jak brzęczący pieniądz) i wtedy tych stron prawdy (półprawd?, ćwierćprawd?) będzie cztery – dwie podstawy, bok i wnętrze. Może wcielić się w kształt ostrosłupa o podstawie trójkąta i wtedy liczba półprawd wzrośnie do pięciu, licząc wnętrze. Model sześcianu dostarcza już siedmiu „stron”.

W przypadku bryłowatych modeli prawdy można założyć dominującą pozycję półprawd wewnętrznych, które są co najmniej trójwymiarowe, podczas gdy zewnętrzne zaledwie dwuwymiarowe. To zagadnienie nie zostało zauważone przez mówcę, zatem trzeba je głębiej przemyśleć już całkowicie samodzielnie.

Warto by było zwrócić również uwagę na potencjalną obecność prawdy zewnętrznej, to znaczy takiej, która ani nie leży na płaszczyźnie, ani też nie jest wpisana w bryłę, lecz rozciąga się w przestrzeni otaczającej sumę półprawd (płaszczyznę oraz bryłę).

Weźmy dla przykladu na tapetę taką bryłę, jak kula. Albo, dla większego uproszczenia, bryłę węgla. 

Prawdą węgla jest ciepło,

które tkwi w nim jako potencjał. Ostanio odkryliśmy z zaskoczeniem, że drugą stroną prawdy węgla jest dym i zawieszony w nim pył. Rozkapryszeni zaniżonymi normami światowymi tego zawieszenia pyłu w dymie i rozjuszeni nadmiarem swobód ekolodzy nazywają to, nie wiedzieć czemu, z angielska smogiem.

Umiędzynarodowiają w ten sposób pospolity polski smród, szkodząc wizerunkowi Polski w świecie. W Polsce jeżeli już coś wisi w przestrzeni, to smród. Smog niech sobie zwisa poza granicami, my wiemy lepiej, co mamy i nikt nam nie będzie niczego narzucał pod pozorem ochrony naszego środowiska przed nami samymi. Ci fałszywi ekolodzy do głoszenia jednostronnej Prawdy wykorzystują przede wszystkim niepolskie media, które z satysfakcją prezentują wykresy i tabelki pokazujące polskie przodownictwo smogowe.

Zatem odpowiedź na postulat Jarosława Kaczyńskiego dążenia mediów do prawdy wielostronnej łatwa nie będzie. A jakaś przecież być by musiała, bo to nie jest jakaś zwykła wypowiedź zwykłego posła. To jest wypowiedź, która oczekuje na odpowiedź.

Podobnie kłopotliwa wydaje się odpowiedź na ambitny postulat tego posła sprostania państwom UE, w których obowiązuje

dekoncentracja mediów.

W tej kwestii potrzebne jest wyjaśnienie, iż przez dekoncentrację należy (zapewne?) rozumieć taką sytuację, jakiej domagała się kilkanaście lat temu posłanka Aleksandra Jakubowska (SLD), znana specjalistka od mediów, a w szczególności od „i czasopism”, której nie pasowało, że np. „Gazeta Wyborcza” może mieć w Polsce nie tylko swoją gazetę (gazety), ale „i” radia i telewizje.

Taka sytuacja to jest koncentracja, groźna dla Polski i Polaków. Trudno sobie wyobrazić, że taka koncentracja mediów w jednym ręku dotyczyłaby jakiegoś wydawcy zagranicznego, tzn. niepolskiego. To jest wielokrotnie bardziej niebezpieczne dla Narodu Polskiego. 

Możemy tylko domyślać się, że poseł Kaczyński, pochylając się z ojcowską troską nad wolnymi mediami w Polsce, myśli podobnie, jak swego czasu posłanka Jakubowska. Partia powierzyła jej misję zrobienia porządku z mediami i ona uznała, że

gwarantem wolności słowa jest pluralizm, a nie monopol,

a ustawa medialna potrzebna była Polsce po to, aby (...) na rynku mediów elektronicznych żaden z działających podmiotów nie zdobył pozycji monopolistycznej”.

Tę nienową myśl poseł Kaczyński najwyraźniej podchwycił i rzucił ją Narodowi do dalszej obróbki intelektualnej i moralnej. Zastanówcie się, zdaje się mówić, czy to jest aby zgodne z Prawem Naturalnym i czy jest Sprawiedliwe, że Wolność Słowa, Prawda (jedna i druga, i trzecia) znalazły się w rękach tych, którzy chcieliby mieć monopol na te podstawowe wartości naszej Wspólnoty Narodowej. 

Nie wypada czekać, aż poseł Kaczyński rozwinie i skonkretyzuje swoją myśl, bo nie po to powiedział, co powiedział, aby to rozwijać i konkretyzować, ale abyśmy sami doszli do tego, jak być powinno, aby mu się podobało. A więc powinniśmy coś konkretnego zaproponować.

Już bodaj słynny towarzysz minister Sokorski, pionier zmian w kulturze Narodu Polskiego, zwykł był mawiać do podwładnych i twórców kultury socjalistycznej:

Ja rzucam myśl, a wy go łapcie!”.

Myśl ma formę skrzydlatą, a więc ulotną, trzeba więc szybko zamknąć ją w słowach, by nie wybrała nieskrępowanej jakąś formą wolności. Słowo „dekoncentracja”, co rozumie się samo przez się, zawierać musi, jak sugerują od jakiegoś czasu np. poseł Sellin czy poseł Morawiecki, innych nie wymieniając z grzeczności i litości, w pierwszym rzędzie postulat repolonizacji.

Skoro Polska zrepolonizowała z sukcesem „Damę z gronostajem” wraz z innymi zbiorami rodziny Czartoryskich, reprezentujących wynarodowioną Międzynarodówkę Arystokratyczną, to równie łatwo poradzi sobie z repolonizacją zasobów należących do zachłannej globalistycznej międzynarodówki medialnej.

Narodówce ta repolonizacja podoba się jako wzmocnienie ducha za pomocą materii i że to jest korzyść na wagę złota, ale tutejszta międzynarodówka lewacka, czyt. anarchistyczna, uważa, że to był zbyt głęboki ukłon w stronę warstw posiadających, a już przebrzmiałych, bo można było po prostu zabrać i nie płacić.

Ta międzynarodówka medialna, wiadomo jakiego obcego pochodzenia, podstępem wykorzystała w latach 90. XX w. polską naiwność i brak doświadczenia kapitalistycznego tego umęczonego przez hitlerowców i komunistów Narodu Polskiego, nie zapominajmy o tym!, aby opanować rynek prasy regionalnej i lokalnej, wykupić i zniszczyć polskie gazety. Zresztą, często do spółki z wydawcami z Polski, którzy zdradliwie przejęli polskie gazety, aby je drożej odsprzedać temu, kto da więcej.

W tym podejrzanym procederze, w którym mediami handlowano jak pietruszką na bazarze, został utopiony w kupce pieniędzy interes Narodu Polskiego, zlekceważono prawo Polaków do Prawdy.

Taka prasa nie służy Polakom.

Teraz chcieliby zmonopolizować Prawdę, podając swoją wersję bądź wersję jakiejś jednej strony nie tylko w prasie czy w telewizji, ale w sposób totalny – wszystkimi dostępnymi kanałami informacyjnymi.

Dlatego, aby Prawdę chronić przed jednostronnością, należałoby nie tylko zrepolonizować media, lecz także nie pozwalać na to, aby jeden nadawca/wydawca mógł to samo mówić jednocześnie w prasie, radiu, telewizji i w internecie.

Jeżeli masz telewizję naziemną, to nie możesz mieć gazety, portalu i radia, wydawco (w szczególności wydawco zagraniczny). Jeżeli masz portal, to nie będziesz miał telewizji, reklamy zewnętrznej, radia, prasy. I tak dalej. Jeżeli masz radio ogólnopolskie, to nie będziesz miał ogólnopolskiej gazety. I tak dalej.

Po prostu, mówiąc do rzeczy mową srebrną – zdekoncentruj się sam albo zostaniesz zdekoncentrowany.

Sylwy grudniowe 2016

kalwakjerzy

Właściciele domków letniskowych w Wilczynie k. Konina po kilkudziesięciu latach korzystania z energii elektrycznej z kopalni/elektrowni Konin "obudzili się" nad jeziorem bez wody i domagają się od tej kopalni/elektrowni przywrócenia stanu poprzedniego, cokolwiek miałoby oznaczać to "przywrócenie stanu poprzedniego". Na planecie Ziemia nie da się przywrócić niczego, co było, i zrobić, jak było. Można co najwyżej zrobić coś lepiej, ale zawsze od nowa. Przeciwko sobie mają machinę państwową, która nie wie, co zrobić z kończącą żywot kopalnią i paroma tysiącami ludzi, którzy wkrótce stracą pracę i sens życia. Jakie znaczenie może mieć w takiej sytuacji jakieś jedno niezbyt duże jezioro?

*

Tusk powiedział, że on stanie przed komisją sejmową w sprawie Amber Gold, bo ma czyste sumienie. Do takich osób, jak Tusk czy Frasyniuk, klauzula sumienia nie ma zastosowania, zgodnie z wyrokami Trybunału Publicznego, jakim jest głos panującej obecnie opinii publicznej.
Może nadszedł oto ten czas, że warto znów dać się zapuszkować? Dobry czas dla więźniów sumienia?

*

Lament:
Muszyno, Muszyno, ty głupia mieścino.
Muszyno, Muszyno, ty polska mieścino.

Tamtejszy burmistrz wysłuchał ody ludowej na swoją cześć, odśpiewanej przez dzieci z pierwszych klas podstawówki, pod kierunkiem pani nauczycielki i akordeonisty. Burmistrz Gołda, jak PAD, też jest doktorem praw wszelakich. Hołdy mu się należą, jak chłopu ziemia z reformy rolnej.

*

Ściółkę w tryby w ramach akcji małego sabotażu! W "Trujce" wczoraj słuchałem, jak Guzy wspominał swoją działalność antykomunistyczną. Nawet mu wierzę, bo każdy robił podobnie.

*

Do zwolennika: Sądzisz, że ktoś z PiS przeczyta tę twoją lojalkę na FB?

*

Problemy moralne można rozwiązywać wyłącznie przez głosowanie.

*

Zaproszenia na 25-lecie radyjka proszę nie wyrzucać! To cenniejsze od każdej legitymacji.

*

Łgarstwa zmieniają świat po myśli łgarzy. W tej chwili już trzeba by udowadniać, że to była katastrofa, a pogląd, że to był zamach, funkcjonuje jako pewnik.

*

Piotrowicz urósł do rangi logo i symbolu PiS. Przy nim Kaczyński stał się nikim. Czyżby nie potrafił wznieść się na tak wysoki poziom podłości?

Piotrowicz uosabia podłość doskonałą, lucyferyczną. Kaczyński być może nie chce być także pod tym względem doskonały, albo po prostu nie potrafi aż tak zaryzykować? Gdyby nie potrafił, byłby jeszcze do uratowania jako istota mająca słabości, cechy jak najbardziej ludzkie. Chyba, że dowodem na doskonałą podłość prezesa jest posługiwanie się Piotrowiczami, którzy są sprawni, ale przecież nie doskonali?

Na imieninach znajomego jadłem i piłem z byłą pezetpeerią z kadr kierowniczych. Oni podziwiają Piotrowicza za profesjonalizm, a Rzeplińskiego uważają za winnego zniszczenia TK. Poważnie! Czyli podziwiają swojego. Zapytałem wprost: To co, uważacie, że wróciliście do władzy? Głuche milczenie. A przecież dyskutowaliśmy sobie o polityce.

*

"To, co relatywizm głosi, jest skażone błędem wewnętrznej sprzeczności, a więc nawet nie jest fałszywe, lecz po prostu absurdalne, np. kluczowa teza relatywizmu „Prawda jest względna” jest tezą, która jednocześnie akceptuje oraz neguje warunki sensowności (racjonalności) wypowiedzi, stwierdza bowiem bezwzględnie (absolutnie), że prawda jest względna, inaczej mówiąc, głoszona przez relatywizm powszechna i bezwarunkowa względność prawdy nie stosuje się do zdania głoszącego tę względność. Broniąc własnego stanowiska relatywiści utrzymują, że ich kluczowa teza jest wyjątkiem od zawartej w niej reguły i że ów wyjątek potwierdza słuszność reguły. W odpowiedzi zauważmy, że, po pierwsze, wyjątek zawsze uchyla regułę i że, po drugie, gdyby rzeczywiście panowała powszechna względność prawdy, nigdy tego nie moglibyśmy stwierdzić, bo przecież każda nasza wypowiedź jest – jak chce tego relatywista – ex definitione względna" - RELATYWIZM PEF ― © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu.

*

RM to jest sito, które oddzieliło ziarno od plew. Gromadzi i rozsiewa plewy ludzkie. RM słuchają głusi. Opowiadają ślepym, co pokazuje TV Trwam.

*

Nikt nikogo nie słucha. Jest tyle stacji telewizyjnych i radiowych, czasopism, blogów, forów internetowych, że nie ma już kto słuchać i czytać. Wszyscy mówią i piszą.

*

Dlaczego tvn wykonał wywiad z PAD-em? Czy tvn chce pokazać, że jest telewizją wszystkich Polaków? Scripps Networks Interactive ustawia się pod nowy układ polityczny USA-Polska? Albo chcieliby sobie coś u nas dokupić? A może to jest ratunek przed odebraniem koncesji tvn-owi w odpowiedzi na petycje obywateli moherowych, nadsyłane do KRRiTV? Wszystko stało się możliwe. Na tym polega odzyskana wolność.

*

Nie wiemy, co stanie się za naszego życia, ani też po naszej śmierci. Jeżeli coś dobrego stanie się po naszej śmierci z tekstami, jakie napisaliśmy, to co nam po tym?

*

13 grudnia to najwłaściwszy dzień, aby wybić im z głowy chętki do uprawiania przemocy. To jest odpowiedź dla telewizyjnych "moralistów", którzy w popłochu pytają, czy wypada w taką rocznicę organizować manifestacje.

*

Ziobro chciałby należeć do jakiejś śmietanki, a tymczasem jest tylko jakimś podrzędnym ministrem w podrzędnym rządzie w podrzędnym kraju. Takim dyktatorem, któremu nie udała się ekstradycja Polańskiego do USA.

*

Zaburzenia prozodii są najbardziej uchwytnym i pierwotnym objawem zaburzeń psychicznych. Np. ja uważam, że p. Beata Szydło, która mówi bez intonacji i prawie bez frazowania, ma zaburzenia myślenia.

*

Zastanówcie się zawczasu, czy wpuszczać księdza po kolędzie czy nie. Jak wpuścicie, będziecie mieli grzech. Jak nie wpuścicie, podpieprzy was do narodowców, że nie jesteście Polakami.

*

Religia katolicka opiera się głównie na rozporku. Kościół zawisł na ludzkich rozporkach i tego się trzyma, jak ostatniej deski ratunku. Innych ofert nie posiada. Może jedynie straszyć piekłem małe dzieci i moherowe babinki.

*

Dragi popijać zimną wodą! Może pomoże?

*

Większość piłkarzy podczas meczu wysmarkuje się i pluje na trawę, po której biega. Piękno bywa nieestetyczne.

*

Policja ochrania zbiorową masturbację smoleńską. Tutaj

*

Do fejsbukowej romantyczki: Pani ma duszę? Ile waży?

*

Ucieszyła mnie bardzo obecność tak wielu znakomitości we Wrocławiu. Po prostu dla spokoju ducha trzeba ze sobą porównywać z jednej strony takie eventy, jak 25. rocznica RM w Toruniu czy masturbacje smoleńskie w Warszawie, a z drugiej - wręczenie nagród Festiwalu Nowe Horyzonty we Wrocławiu. Przeżyliśmy Polskę peerelowską, przeżyjemy i katopisowską. Widziałem Wendersa mówiącego do Wajdy niedługo po jego śmierci. Rozczulający gest. Na widowni normalni ludzie, żadnych koloratek. Serce rośnie.

*

Zarzuty dotyczące tzw. seksizmu, stawiane panom przez panie nie tylko z organizacji kobiecych, mogą brać się z oczekiwania tych pań, które mają talent, ale nie są pewne, czy mają też urodę, żeby o własnym wyglądzie nie mówić. Siedzi taka przed lustrem i uprawia seksizm.

Ale taksowanie facetów przez te panie według wyglądu, bez względu na ich talenty, uważają za naturalne i uprawnione. Pewna pani rozwiodła się z pewnym panem, bo on po 30 latach małżeństwa przestawał "zawieszać oko" na obcych paniach.

Jako mężczyzna wielu talentów o marnym wyglądzie stanowczo sprzeciwiam się takim postawom. Z niejedną zagrałbym coś Rachmaninowa na cztery ręce, chociaż nie potrafię.

*

Kolejna rocznica nadania nagrody pokojowej Nobla Lechowi Wałęsie. Byłem wtedy i nadal jestem do głębi wzruszony postawą i zachowaniem Pani Danuty Wałęsowej, która w imieniu swojego męża i milionów wolnych Polaków odbierała tę nagrodę. Tych wartości i tych wzruszeń żadna tzw. polityka historyczna nie pomniejszy, pomimo buńczucznych zapowiedzi Andrzeja Dudy o tym, że w polskich szkołach wreszcie będzie się uczyło, kto jest prawdziwym bohaterem; z podtekstem, że nie jest kimś takim m.in. Lech Wałęsa. Andrzej Duda nie decydował o przyznawaniu tej nagrody i to nie on może jej znaczenie pomniejszać. Bardzo ważna data, szczególnie w obecnym kontekście politycznym w Polsce.

*

Polacy zostali przez stan wojenny ostatecznie zdemoralizowani i podzieleni. Nowa polityka historyczna zniosła punkty odniesienia, podmyła fundamenty wartości, obaliła mity, wdeptuje ludzi w błoto historii. W tej sytuacji Piotrowicz urasta do rangi bohatera, bo przecież „niczego nie jesteśmy w stanie mu odowodnić".

*

Już to sobie wyobrażam: Bruździński wchodzi do sejmu z opaską KOD!!!

*

Rozpłaszczyło mnie dziś mysie pokrzykiwanie ministra spraw wewnętrznych na ludzkość, która ośmiela się porywać na nieposłuszeństwo obywatelskie.

*

Takie postaci, jak Duda, Krysia Pawłowiczówna czy Piotrowicz wyglądają na wykształconych powyżej swojej inteligencji.

*

Na furmankach podbiją ten świat, z prezesem na taczance, jak Budionnyj.

*

Miasto Óć jest piękna w swojej brzydocie, jest naszym narodowym Detroit'em. Kiedy (z lękiem) przejeżdżam przez stare Bałuty, chciałbym mieć kilka tamtejszych metraży, koniecznie od frontu na pierwszym piętrze.

*

Oglądałem tę transmisję z demonstracji warszawskich, jak kiedyś doniesienia z ataku na WTC. Z niedowierzaniem, że to mogło się zdarzyć.
Zdarzyło się. Najpierw prezes ustami swojej podwładnej (bo przecież nie koleżanki partyjnej), posłanki jakiejśtam, posłał oddziały bojowe (czyt. bojówki) na trasę przemarszu demonstracji KOD, aby sprawdzić, czy obydwu tłumom wytrzymają nerwy i czy na siebie naskoczą.
Gdyby na siebie naskoczyli, jedni albo drudzy, miałby argument, że Obywateli trzeba wziąć za pysk i zakazać im manifestowania czegokolwiek. Nie dorośliście do demokracji - taki byłby argument.
Nie naskoczyli, więc cały pogrzeb na nic.
Zapiewajły z marszu KOD przywołali postaci Kryże i Piotrowicza jako te, które symbolizują związki PiS ze stanem wojennym i komuną. Upstrzone narodowo zastępy PiS wykrzykiwały o "komunistach i złodziejach". Prezes ten motyw podchwycił w swoim wystąpieniu, wskazując na KOD jako na tych, którzy mają pochodzenie komunistyczne, spośród zbrodniarzy i oprawców stanu wojennego, a poza tym przez ostatnie 25 lat okradali Polskę, bogacąc się kosztem biednego pisowskiego narodu i pogardzając nim. Ciemny lud na pewno to kupi. Kto lubi być pogardzany?
KOD organizacyjnie i estetycznie wypadł bardzo dobrze. Było poważnie, wesoło i złośliwie. Przemarsz długiego węża demonstrantów pod siedzibę PiS pokazał masowość demonstracji. Hymn narodowy odśpiewany pod byłym KC bez wzmocnienia z taśmy to co innego, niż hymn odtwarzany przez głośniki na demonstracji PiS. Akademia rocznicowa PiS była sztuczna i pełna złości, Narut ma wyjątkową zdolność do patetycznego psucia patriotyzmu. Nie potrafi jeszcze przeciwstawić prostego, uczuciowego i wspólnotowego patriotyzmu swojemu agresywnemu nacjonalizmowi. Nawet w takiej chwili Kaczyński i Gwiazda snuli swoje insynuacje o wojnie plemiennej, o zębach wybitych im przez NKWD.
Czy coś z tego będzie lepszego? Być może ci, którzy oglądali tę transmisję, jak ja, zorientują się, że ten KOD ma już za sobą sporo ludzi? Być może spodoba im się ta różnica estetyk i narracji. A może nawet policzą ludzi na obu manifestacjach i zechcą zauważyć, że za Prezesem stała partia z kupką wyznawców na placu, a za szefem KOD i Frasyniukiem szły tysiące ludzi, którzy nie chcą takiego rządu z takimi pomysłami na Polskę, które cofają ją o kilkadziesiąt lat w przeszłość.
Coś ważnego jednak się stało. To pewne.
A PO straciła kolejną szansę na rozmowę z Polakami. To też pewne. Jedna Kopacz wiosny nie czyni. PO jest mistrzynią porażek.

*

PO jest kadrowo lepsza, inteligentniejsza, wygładzona, ale leniwa. PiS ma kiepskie kadry i jest prymitywną odmianą pezetpeer, a poza tym jest na pasku kościoła, który dzięki PiS jest faktycznym suwerenem w Polsce. Mnie władza kościoła męczy.

*

Jarosław Kaczyński pali kukłę Wałesy (1993 rok) - youtube.com. Ten obrazek pochodzi z tej demonstracji?

Proporcjonalnie do spalenia kukły "żyda" we Wrocławiu przez - nomen omen - Piotra Rybaka, lub nieproporcjonalnie, warto pamiętać - https://www.youtube.com/watch?v=c8S487rSlaY.

*

Powiastka historyczna dla uczniów szkół branżowych (zgodna z nową podstawą programową):

"Rzecz będzie się działa w 1000 lat po wielkiej katastrofie wywołanej przez Antoniego Mac'mohera ps. Zamach. Antoni spowodował globalną wojnę nuklearną. Ziemię niszczyli bombami atomowymi Ziemianie, a nawet Marsjanie strzelali w nią swoimi laserami, widząc że nie warto tego ratować przed samozagładą".
Żeby przeczytać ciąg dalszy i zakończenie, powinieneś kliknąć na ten link - https://www.facebook.com/obserwatorium.katastrof/posts/1786546001593552

*

Wyrok za stan wojenny - wyborcza.pl.

Odebranie stopni generalskich dyktatorom peerelowskim Jaruzelskiemu i Kiszczakowi (wojsko i milicja) musiałoby oznaczać ich degradację do stopnia niższego. Być może do stopnia szeregowca. To jednak mogłoby urazić honor szeregowców. Nie da się unieważnić faktu, że służyli w wojsku jako żołnierze, a jakiś stopień wojskowy żołnierz powinien mieć. Nie ma stopnia 'ciura', chociaż takie określenie było w wojsku stosowane wobec czeladzi pilnującej taborów i czyszczącej buty szlachcie.

Wszystkie klucze do uruchomienia takiej operacji, jak się wydaje, spoczywają w rękach IPN, a konkretnie w ustawie o uprawnieniach tego instytutu, któremu przyznano zdolność orzekania w sprawie zbrodni komunistycznych. I o zbrodniarzach, kto nim jest, a kto nie. IPN już taką operację przeprowadził. IPN uważał, że obaj generałowie byli zbrodniarzami komunistycznymi, sformułował oskarżenia i poszedł z tym do sądu. Czy za wyrokami sądu musiałoby pójść pozbawianie stopni i innych honorów wojskowych, uposażeń etc. Za pomocą takiego wyroku nie da się jednak zmienić historii - ani w jedną, ani w drugą stronę.

Cztery lata temu sędzia Jethon uznała argumenty prokuratora IPN Piątka, wydała wyroki i uznała, że Jaruzelski i jego pomocnicy działali jako zorganizowana grupa przestępcza, która wprowadziła stan wojenny niezgodnie z prawem. To było orzeczenie zgodne z postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego, który w marcu 2011 r. uznał, że uchwalenie przez Radę Państwa dekretu o stanie wojennym w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. było nielegalne. Powód: zrobiono to w trakcie trwania sesji Sejmu i tylko Sejm miał prawo taki dekret uchwalić. (Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,10957040,Wyrok_za_stan_wojenny.html#ixzz4SoeT9SPI). Jaruzelskiego z procesu wyłączono z powodu złego stanu zdrowia.

W stronę unieważnienia historii idą zamiary ministra Macierewicza, czyli Prawa i Sprawiedliwości. Macierewicz chciałby załatwić sprawę Jaruzelskiego i Kiszczaka, rozprawiając się za jednym zamachem z całym Ludowym Wojskiem Polskim. Czyli przy okazji po łbie oberwałby, przynajmniej symbolicznie i honorowo, ktoś taki, jak pułkownik Mazguła, który zapamiętał okres stanu wojennego jako przejawy kultury ze strony tegoż LWP oraz przyjaznej życzliwości ze strony napadniętych przez to wojsko obywateli. Obywatelki przynosiły zmarzniętym sołdatom gorącą herbatę, a gdyby kultury nie zachowali, to by im przecież nie przynosiły. Jak znam ministra Macierewicza, to on uznałby taką wypowiedź za zmanipulowaną w takim samym stopniu, jak te enkawudowskie zdjęcia propagandowe, na których ludność wita kwiatami wkraczającą na polską ziemię Armię Czerwoną.

Wiadomo, że to było wyreżyserowane pod lufami pepesz, bo Prawdziwe Polki i Polacy niezłomnie trwali przy II RP, Państwie Podziemnym, Rządzie Londyńskim, Armii Krajowej, Andersie, berlingowców mając za wrogów i zdrajców. Ale co mieli robić, dać się powystrzelać bandytom ze Smiersza?! No, to machali tymi kwiatami i nosili gorącą zupę Mazgułom oraz całej załodze "Rudego" z psem Szarikiem.

Do Mazguły wrócę. Otóż, Macierewicz kombinuje, żeby uznać ustawowo LWP za formację zbrojną, która nie była wojskiem polskim, ale okupacyjną armią sowiecką, która nie broniła Polaków, lecz na nich napadła i ciemiężyła. Wówczas będzie można generałów swobodnie zdegradować w oparciu o istniejące prawo. Przy okazji wyjdzie na to, że Polska nie miała po II wojnie żadnej armii prócz Narodowych Sił Zbrojnych i ich niezłomnych żołnierzy. Będzie też można pokazać Mazgule, gdzie raki zimują, w szczególności te - sowieckie - raki, które podburzają Wojsko Polskie do nieposłuszeństwa wobec legalnego rządu.

Zbrodnie komunistyczne ścielą się PiS-owi pod nogi jedna za drugą. Taką ma moc minister obrony Macierewicz i jego doradca Misiewicz. Wygląda na to, że doradza im główny strateg i historiozof Andrzej Gwiazda.

Ja, naiwny, o odebraniu Jaruzelskiemu stopnia generalskiego pisałem po stokroć od upadku PRL. Uważałbym to za sprawiedliwe. Sądziłem, że powinien to zrobić zwierzchnik wojska, czyli prezydent kraju. Skoro on takie stopnie nadaje. Jak widać, myliłem się. Musi to zrobić suweren, zmieniając lub tworząc ustawę. Bez głosowania sprawiedliwości nie ma i nie będzie.

*

Piotrowicz zasłużył się Kościołowi katolickiemu w Polsce. W 2001 roku prokuratura rejonowa w Krośnie, którą wówczas bohater PiS nadzorował, umorzyła śledztwo prowadzone w sprawie pedofilii przeciwko proboszczowi z Tylawy.
Czy w trakcie postępowania prokuratorskiego wypłynęły fakty świadczące o istnieniu siatki pedofilskiej wśród biskupów?
Czy właśnie tego typu wiedza chroni Piotrowicza przed wyrzuceniem go z szeregów PiS?

*

14 grudnia 1981 roku 12 prokuratorów i pracowników prokuratury z Opola wystąpiło z PZPR w proteście przeciwko stanowi wojennemu. Oczywiście z tego powodu mieli problemy z władzą, część straciła pracę. To jedyny taki przypadek wtedy w prokuraturze w Polsce, ale szerzej nieznany. Wtedy i mnie wyrzucano z pracy.
Na tym tle zupełnie inaczej, niż on sam by tego chciał, i inaczej, niż chciałoby tego Prawo i Sprawiedliwość, przedstawia się postawa Stanisława Piotrowicza.

*

Obecny rząd składa się z ministrantów poprzebieranych za ministrów i tu leży PiS pogrzebany.

*

Czy ktoś jeszcze pamięta, że parę tygodni temu PO powołała tzw. gabinet cieni. Po częstości występowania ministrów tego gabinetu w mediach domyślam się, że PO też o nim zapomniała.

*

Razem kontra KOD, czyli Razem razem z PiS.

*

Na pytanie: - I co teraz zrobią z tymi, którzy okupują salę sejmową, odpowiedziałem: - Jak ich znam, to wyłączą im światło. Można wyłączać mikrofon, to światło też.

I rzeczywiście wyłączyli. Jeżeli pośród tych, którzy okupują salę sejmową, jest chociaż jeden wicemarszałek, to powinien wznowić obrady i doprowadzić do podjęcia uchwały o odwołaniu Kuchcińskiego z powodu rażącego naruszenia regulaminu sejmu. Podobnych naruszeń praw posłów przez marszałków z PiS w ciągu roku były dziesiątki. Posłowie opozycji stracili rok na straszenie baby chujem, jak zwykł mawiać mój ojciec na czcze pogróżki.

*

Nic tak mnie w tych dniach nie zastanawia, jak realne przyczyny podania się do dymisji kilku najważniejszych dowódców wojska. Ktoś coś wie? Wymiana kadr musiałaby być konsultowana z dowództwem NATO. To nie jest takie proste. To są ludzie z certyfikatami natowskimi, z dostępem do szczególnej wiedzy. To muszą być ich decyzje, a nie czyszczenie stajni. Żołnierze z tak błahego powodu, jak polityka, nie odchodzą ze służby.

*

Przez cały rok posłowie PO i .Nowoczesnej powtarzali z mównicy i przed kamerami mantry o zagrożeniu demokracji i ładu konstytucyjnego i patrzyli, jak PiS naciąga gumę w majtkach tej demokracji. Kiedy guma pękła, zaczęło boleć. Nie trzeba było czekać, aż pęknie.
Zamiast teraz nawoływać tłumy do nieposłuszeństwa, należało wpierw pokazać, jak wygląda nieposłuszeństwo zawodowych polityków wobec władzy łamiącej konstytucję. Nie legitymizować jej poczynań swoją biernością i pustosłowiem.

Odwaga to zdolność do ponoszenia ryzyka, że straci się posady i apanaże, że poniesie się straty osobiste. Słyszałem na własne uszy p. Petru, gdy mówił, że "my nie możemy teraz nic zrobić, bo PiS nie pozwala". Tragiczna wypowiedź, jak na szefa dużej partii. To samo powtarza wciąż p. Schetyna.  Przed kolejnymi wyborami byłaby kolejna kampania wyborcza. Można by obiecywać wszystko. Prędzej zgodziłbym się z poglądem, że PO nie chciała wygrywać po przegranych wyborach prezydenckich, spodziewając się psucia im roboty przez Dudę. W ten sposób stracili wszystko, pogrążając państwo w anarchii.
Już rok temu, przy pierwszym ataku na TK, postulowałem (sobie a muzom, m.in. na FB), aby posłowie opozycji złożyli mandaty poselskie i pozostawili je nieobsadzone, żeby opuścili bezpowrotnie sejm i senat. PiS nie mógłby rządzić w aż tak groteskowej sytuacji. Musiałoby dojść do przyspieszonych wyborów.

Obecność opozycji w parlamencie przez ten rok nic nie dała, niczego nie powstrzymała i dalej nic nie da, prócz eskalacji przemocy i potęgowania anarchii. Daje PiS usprawiedliwienie, że przecież demokracja działa, bo działa parlament, wybrany z woli Narodu.

*

Nowe wybory są potrzebne. Nie ma żadnego dowodu na tezę o podwójnym zwycięstwie PiS rok temu, przed przekupstwem w postaci zasiłku 500+ i okazywaniem lekceważenia UE. Dopiero po roku ich elektorat został utwardzony. Wtedy to było 19% uprawnionych do głosowania. Nie wykluczam żadnego scenariusza. Jestem przekonany, że rok został stracony.

*

Orędzie Szydło. Winna wszystkiemu jest opozycja! - polityczek.pl. To jest niezły numer - robot z syntezatorem mowy. Jaka to uczelnia skonstruowała? Chwalić się!

*

Jarek na premiera! Mniejszościowego.

*

Pytanie jakiegoś gostka na lokalnym portalu FB w wigilię Bożego Narodzenia: - Czy jutro jakiś sklep jest chociaż chwilę otwarty? - Tak, z dopalaczami. Jeżeli był głodny, mógł sobie zamówić pizzę przez internet.

*

A dlaczego kościoły miałyby być pełne? W jakim celu?

*

Jakie znaczenie ma to, co ci panowie powiedzieli w tych swoich kazaniach podczas pasterek?

*

A po co komu potrzebny biskup? Nie byłbyś przerażony, gdyby pojawiło się koło ciebie stado biskupów?

*

Mazguła napisał do biskupów: "Kościół stał się zakładnikiem PiS, księża sprzedali się za garść srebrników" - wsensie.pl. Mazguła, nie znacie się na wyborach. Kościół wygrał wybory w Polsce i teraz rządzi. Działacze rad parafialnych umieszczeni na listach PiS weszli do rady ministrów, ssp, mediów itd. Jakim zakładnikiem, jakie srebrniki? Co to za słownictwo?! Jakbyście, Mazguła, kazanie wygłaszali!?

*

Panie Barbara Nowacka z partii Twój Ruch i Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z partii Razem na pytanie dziennikarki o najbardziej wpływową postać ostatniego roku w Polsce zgodnie odpowiedziały, że jest to Jarosław Kaczyński. Wylały miód na skołatane serca zwolenników PiS, którym mogłoby się wydawać, że oto prezes zaczął gonić w piętkę.
A można należałoby po prostu uznać, że taką osobą jest były już prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński?

Twój Ruch i Razem eksploatują wycinki rzeczywistości jako tematy polityczne. Z takim wycinkowym programem politycznym nie są alternatywą dla żadnej partii. Mogą się jedynie do kogoś przylepić, jak g... do burty. Jeżeli atakują PO i .N, to do kogo będą się mogły przylepić?

Na podobne pytanie tak samo odpowiedział Marcinkiewicz: Kaczyński. Coś ich poraziło? Jakiś stupor mózgowy.

*

W Polsce panuje pijana demokracja socjalistyczna. Zrób z tym coś, JKM!

*

Wiem, co piszą. To, co piszą, jest idiotyczne. Tak chcieliście. Ojca Tadeusza słuchaliście i epidiaskopu.

*

Mechanizm demokracji opiera się w Polsce na wyłączniku mikrofonu na mównicy sejmowej. Kto ma ten guzik pod palcem, ten ma władzę nad tym, kto mówi i co mówi. Guzikowy Kuchciński wyłączał posłów z PO i .N setki razy, tworząc autorską wersję regulaminu obrad sejmu. Tzn. sejmu Kuchcińskiego, bo przecież nie Sejmu RP.

*

Kościół jeszcze tak nie uważa, a więc jakieś naukowe opisy klasycznego zapłodnienia i jego następstw nie będą brane w ogóle pod uwagę. Kościół skoncentrował się w swoich badaniach naukowych na niepokalanym poczęciu.

*

Przed świętami wielu "komentatorów", np. p. Kłopotek z PSL, rozgłaszało, że piątkowa awantura w sejmie była ukartowana i przygotowana przez opozycję, o czym świadczy zapas kanapek.Teraz to jest już wersja oficjalna. Tak uznał bowiem Naczalnik. Czyli wyszło na to, że PO dogadała się z marszałkiem Kuchcińskim z PiS, że on wyrzuci Szczerbę z sali bez jakiegokolwiek powodu, a wtedy opozycja zacznie okupować salę sejmową i obalać rząd.
Kuchciński, żeby zamaskować swoje konszachty z PO, zgodził się na głosowanie budżetu 2017 w sali kolumnowej. Potem na konferencji prasowej odczytał z kartki, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem i było kworum.

Tuwim i Słonimski takich oparów by nie wymyślili!

*

Nieprawda, że ten wyrok sądu jest sprawiedliwy. W sprawie wyroku dla P. Rybaka sąd we Wrocławiu popełnił błąd - http://www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/a/spalil-kukle-zyda-idzie-do-wiezienia,11484920/#sondaPodglad.
Ten człowiek powinien zostać skierowany decyzją sądu na leczenie psychiatryczne. On naprawdę nie rozumie, co zrobił.

Odpowiedzialność za jego wyczyn i wydźwięk antysemicki spalenia kukły nazwanej "żydem" ponoszą na równi z nim ci, którzy rozbudzili w Polsce nienawiść rasową o podłożu religijnym. To głównie księża oraz narodowo-socjalistyczne PiS, Kukiz'15.
Z "akcji" Rybaka i całej grupy wrzeszczącej na wrocławskiej ulicy zrobili sobie pośmiewisko dziennikarze. Pokazali idiotów bez komentarza, że to są idioci. A to wymagało spokojnej, poważnej i drobiazgowej dyskusji. Nawet z udziałem P. Rybaka w studiu. Nie robią tego, bo to tylko kłopot, gdy ktoś wydziera się bez immunitetu poselskiego.
Drwiną ze zdrowego rozsądku jest wypowiedź prokuratury, że wyrok wydany przez sąd jest za wysoki. Jakieś późne wcielenie prokuratora Piotrowicza bierze się za pomaganie antyżydowskiej opozycji?

*

Skoki zawsze oglądam na Eurosporcie. Tylko nie pojmuję, po co dali do pomocy Błachutowi tego analfabetę z jakiejś kablówki?!

*

Bredziński chodzi na łyso, bo beretem od Rydzyka ponakrywał opozycję.

*

Katolicy np. wierzą, że pójdą do nieba. Po śmierci. A tzw. poganie czcili słońce, bo dawało ciepło i światło. Które z tych wierzeń jest niezrozumiałe?

*

Nie powinno się dawać matury każdemu, kto nie rozpoznaje absurdu, ironii, persyflażu oraz innych środków stylistycznych, o których pani od polskiego mówiła na lekcji.

*

Katolicy pod koniec roku zaczynają, jak zwykle, atakować Owsiaka i WOŚP, przeciwstawiając im Caritas.

Nieprawda, że wrzucając swoje pieniądze "na tacę" nie ratujesz dzieci i że ratujesz je tylko wtedy, kiedy wspierasz Orkiestrę.
Dając "na tacę", wspierasz dzieci i rodzinę księdza.
Wrzucając drobne do puszki WOŚP, wspierasz i ratujesz niejedno dziecko niejednego księdza.
Katolicy niepotrzebnie ulegają podszeptom Szatana i odwracają się od tego wspólnego dobra, jakie prowadzi Jurek Owsiak, a które jest przecież owocem miłosierdzia Polaków.
Dorobek katolickiego Roku Miłosierdzia zamyka się w otwarciu w Warszawie nowej Świątyni Opatrzności Bożej. Budowa sanktuarium wraz z częścią muzealną kosztowała nas dotąd 220 mln zł, a na jej dokończenie potrzeba jeszcze ok. 30 mln. Większość prac sfinansowali darczyńcy. Np. KGHM (http://www.centrumopatrznosci.pl/kopula-na-swiatyni-opatrznosci-bozej-jest-juz-pokryta-miedzia-konferencja-prasowa/).

*

Polskim Człowiekiem Roku 2016 wg Obserwatorium Katastrof został prof. Andrzej Rzepliński za heroiczną obronę Konstytucji RP i Trybunału Konstytucyjnego RP.
Międzynarodowym Człowiekiem Roku 2016 wg Obserwatorium Katastrof został Barack Obama za pokazanie swojemu następcy, że najgorszym wrogiem USA jest Rosja (wydalenie 35 szpiegów przed odejściem z urzędu). Dzięki temu w USA nastąpił cud, że baran zbaraniał, co się baranom nie powinno zdarzać.

*
Happy New Year - Szczęśliwego Nowego Roku!!!

Sylwy listopadowe 2016 (wersja skrócona z odsyłaczem: https://www.facebook.com/obserwatorium.katastrof/)

kalwakjerzy

Facebook - Obserwatorium Katastrof

-------------------------------------------------------------------------------------------

4000 plus. Tyle rząd da matkom, które donoszą ciążę z uszkodzeniem płodu - oko.press.

 Ta zdeprawowana parafianka sądzi, że w ubogiej Polsce wszystko da się "załatwić" za pieniądze.

Projektu wypłacania kobietom nagrody 4 000 zł za donoszenie uszkodzonego płodu nawet nie chce mi się dłużej komentować. Pani Szydło jest zdegenerowana do szpiku kości. O defektach mózgowych nie wspominając.

Brak podwyżki kwoty wolnej od podatku "dla wszystkich", jak twierdziła ta nieszczęsna kobieta, z powodu braku pieniędzy w budżecie - dowodzi szczególnej sztywności umysłowej tych ludzi, którzy poawansowali z rad parafialnych do rady ministrów. Wyobrażam sobie np. malejącą kwotę wolną w zależności od rosnących dochodów. Przykład: 8 000 zł wolne od podatku w grupie o dochodach rocznych do 40 000 zł/osobę, pomiędzy np. 40 a 50 tys. - 7 000 zł wolne i tak dalej. Czyli w najniższej grupie dochodowej najniższa stawka podatkowa 18% byłaby płacona dopiero od 32 000 zł rocznego dochodu. Ktoś taki musiałby oddać państwu 5 700 zł rocznie, teraz musi oddać dodatkowo 4 900 zł, czyli razem 10 600 zł.

Tabelka - źródło Min.Fin. - http://www.finanse.mf.gov.pl/documents/766655/2970107/Informacja.

 Do 85 528 zł obowiązuje najniższy próg podatkowy. Gdyby zastosowano taki mechanizm, to zmniejszenie daniny o te 4 900 zł dawałoby zmniejszenie wpływu do budżetu na poziomie 116 mld zł. Tyle pieniędzy mogłoby trafić na rynek konsumpcyjny i inwestycyjny w ciągu jednego roku, zamiast na socjal i budżetówkę. Rząd potrzebuje tych pieniędzy na własne pomysły. Wydaje mu się, że wyda je lepiej od obywateli.

Ten rząd równocześnie rozdaje pieniądze podatników inwestorom zagranicznym, którzy zechcą w coś w Polsce zainwestować, np. w produkcję samochodów. Zapowiedź radykalnych podwyżek akcyzy za wprowadzanie na rynek polski używanych samochodów z zachodu Europy to danina rządu dla firm samochodowych, które zechciały i zechcą zainwestować w nasz rynek motoryzacyjny. Lobbyści producentów próbowali to osiągnąć od kilkunastu lat i żaden rząd się nie ugiął. Ten się ugina.

Jak sądzę, już zaczęły drożeć samochody używane stojące w krajowych komisach. Wyjście z tej opresji już mam. Będzie działać, dopóki nas nie wywloką z UE lub stamtąd nie wyrzucą.

Jak już zaliczymy polexit, to będziemy musieli tym firmom dopłacać za utratę dostępu do prawdziwego rynku europejskiego.

*

"Nie ma takiej twierdzy, do której nie wejdzie osioł obładowany złotem" - to powiedzenie przypisywane dzielnemu Filipowi, władcy starożytnej Macedonii, właśnie zostało użyte jako cyniczny argument na rzecz ustawy zwanej "za życiem". Rząd Rzeczypospolitej Polski AD 2016 (warto to zapamiętać, bo o hańbie domowej trzeba pamiętać, jak o domowej chwale) uznał, że honor Polaków może sobie kupić za ich pieniądze i to za niewygórowaną cenę trumny z pochówkiem.

To nie jest pierwszy przypadek, i zapewne nie ostatni, kiedy Dumny Lud Polski, mający za króla Chrystusa Pana, a za królową Matkę Boską, sprzedaje tanio swoją skórę z honorem włącznie. Pierwszy przypadek na wielką skalę nastąpił, kiedy robotnicy polscy z "Solidarności", OPZZ i innych walecznych związków zawodowych przystali na przekupstwo w postaci prywatyzacji mienia państowego: zaoferowano im udziały 15% w prywatyzowanych przedsiębiorstwach i zwolnienia z pracy odłożone w czasie. Brali. Kiedy górnikom zaoferowano po 50 tys. odpraw za odejście z górnictwa na bezrobocie, brali i zaraz szli kupować nowe Astry z Gliwic. Kto brał te pozostałe 85% własności? Zazwyczaj dotychczasowi dyrektorzy i sekretarze pzpr, którzy przyprowadzali swoich zaprzyjaźnionych kupców. Taka była polska droga do kulawego kapitalizmu. Sami nie potrafili wziąć spraw w swoje ręce.

Obecny rząd nie chce mieć na sumieniu grzechu aborcji, a więc zapłaci za odpust 4 000 zł z kieszeni grzeszników. Plus 500+, także z ich kieszeni. Kiedy zdeprawowani rodzice nagradzani przez zdemoralizowanych urzędników Rzeczypospolitej będą tymi niepełnosprawnymi dziećmi potrząsać ze złości albo nawet walić nimi o ściany i podłogi, bo pieniądze im się pokończą, to wrażliwe na cierpienie media pokażą, jak surowe sądy będą ich skazywać na długoletnie więzienie. Nikt nie zająknie się o przyczynach narastającej agresji dorosłych wobec niepełnosprawnych i tym bardziej bezbronnych dzieci.

To nie jest osioł obładowany złotem. To jest szczur pobrzękujący srebrnikami. Kościół milczy. Nie widzi przymuszania całych rzesz ludzkich do zatraty sumienia, jakie tym aktem prawnym zostało właśnie rozpoczęte. A jeden z jego sług odważył się nawet zaproponować, że te srebrniki można dać za dziecko poczęte z gwałtu, jeżeli zostanie urodzone. Taki warunek postawił swojemu Narodowi Wybranemu, przyszłemu zbawcy bezbożnej Europy.

Do polskiej twierdzy wejdzie każdy osioł, nawet bez złota.

*

Gwałt to przyjemność tylko dla jednej osoby, a poczęcie to łaska boska, a więc cała przyjemność dla wszystkich zainteresowanych.

*

Oni nas prowokują. Chcą, żebyśmy wyszli na ulice i zaczęli się bić z ich bojówkami. Chcą tu powtórki z Syrii.

*

"Człowiek z podstawki" - taki film powstanie.

*

Obrona Terytorialna Kuźnią Patriotyzmu! Kiedy rząd Buzka w ramach zwalczania bezrobocia młodzieży posłał ją na łatwe studia dla każdego, to koszty były mniejsze, a przynajmniej część tych ludzi czegoś pożytecznego się nauczyła. Na przykład liznęli angielskiego. Czego nauczą się w WOT, co przyda im się w życiu i w pracy?

Gotowość bojowa i poziom wyszkolenia plus wyposażenie to więcej, niż liczebność rekruta. Od 2010 roku jest tylko pobór ochotniczy i kontrakty. Zmiana była krytykowana przez prezydenta Kaczyńskiego, który chciał mieć 150-tysięczną armię, a nie 100-tysięczną. No, to będzie ją miał.

*

Elektroniczne media publiczne (rtv + net) to w Polsce media prywatne. Tzw. publiczne są mediami rządowymi, monopartyjnymi tubami propagandowymi. Ja też nie oglądam, więc się pochwalę.

*

Przeproś, to będę z tobą dyskutował. Pod warunkiem, że masz zdolność honorową do składania przeprosin, potwierdzoną przez dwie osoby uznawane za zdolne honorowo.

*

Nie komentuj bredni, to nic nie daje.

*

Polscy emeryci budują Świątynie Opatrzności, wiercą w ziemi toruńskiej za ciepłą wodą, finansują własne media, chodzą na wspólne spacery po Warszawie etc. Stać ich.

*

Widziałeś już diabła? Gdzie się spotkaliście?

*

Ci byli przeciw Leśmianowi - http://www.senat.gov.pl/sklad/senatorowie/szczegoly-glosowania,229,7,9.html. Oni nie wiedzieli o żydowskim pochodzeniu Leśmiana i Matki Boskiej. Ksiądz tak kazał, więc zagłosowali.

*

Z krasnoludkami byłbym ostrożny. Nigdy nic nie wiadomo.

*

Posłowie mogą pracować nad każdą najgłupszą ustawą, ale sejm nie powinien dopuścić najgłupszych projektów do głosowania (po to są komisje). Rząd nie powinien pisać żadnych projektów ustaw etc., ale realizować to, co mu parlament każe. Etc. bomba!

*

Ze swoją niepełnosprawnością nie idź do psychiatry. Psychiatrzy ne leczą niepełnosprawnych.

*

Niemcom zagraża nacjonalizm, czego FB w porę nie zauważył, a w Polsce nacjonalizm już jest u władzy, co FB zauważył. Można się spierać, czy ruchy nacjonalistyczne są niebezpieczne, czy nie. Kto zna trochę faktów z historii, woli narodowcom nie pomagać. Zapewne niemieccy nacjonaliści zdobyli wpływ na niemieckiego FB, a chadecko-socjalistycznemu rządowi to się nie podoba. Stąd sprawa w sądzie, jak w każdym praworządnym państwie. U nas chłopcy z rączkami w geście rzymskiego pozdrowienia manifestują przeciwko cenzurze, zamiast zgłosić sprawę do rzecznika praw konsumentów.

*

Człowiek myślący to racjonalista, zwolennik poznania świata za pomocą rozumu. Posługiwanie się rozumem nie wyklucza jednak wiary w Boga. Teologia jest tak samo logiczna, jak każdy solidny system filozoficzny. Ateizm to postawa, rodzaj intelektualnego wyboru, odrzucającego np. koncepcję stworzenia czy koncepcję nieśmiertelności duszy, co wiąże się z wiarą w istnienie Boga. Ateista uznaje takie poglądy za irracjonalne. Ale tenże ateista może uznać za prawdopodobną nieskończoność Wszechświata, nie do końca wiedząc, o co w tym chodzi.

Katolicy uważają, że to Bóg przez nich przemawia. Są nadludźmi. Zostali wybrani spośród wybranych. Gott mit Uns!!!

*

   

Doradzałbym wizytę u seksuologa, FB nie pomoże.

*

Czego musi brakować człowiekowi, żeby ktoś "włączył mu fanatyzm"? Siostrą bliźniaczą fanatyzmu jest nienawiść. Czy zapalnikiem fanatyzmu jest religia, czy szczególnie religia? A może każde kłamstwo?

*

Obama jest chwilowo wolny. Obywatelstwo jakoś mu się załatwi. Za rok będzie wolna Aniela, chrześcijańska demokratka. Jeżeli ją Niemcy puszczą, ma polskich przodków gdzieś pod Poznaniem.

*

Nie martwcie się Agnieszko, Arturku, za parę dni Chrystus zostanie królem Polski.

*

Feministki oczekują, aby faceci byli agresywni i czuli zarazem? Czego naprawdę chcą?

*

Nie licz na to, że osoby poniżej 40. roku życia, bez starej matury, zrozumieją styl ironiczny.

*

Ta ich "potęga" bierze się ze strachu przed śmiercią i cierpieniem wiecznym. To jest pożywka, która powinna być zakazana poza murami kościołów. A my ich wpuszczamy do naszych przedszkoli i szkół i pozwalamy nasze dzieci straszyć. Gdy widzą, że na to pozwalamy, to nam te dzieci gwałcą. Pozwoliłbyś straszyć i gwałcić swoje dziecko jakiemuś sąsiadowi albo obcemu?

*

Prawdziwy, pełny, wybujały seks bezwiednie ma skutki prokreacyjne.

*

Boże, czy ty nie masz gustu w kwestii kobiecej urody? Najpierw Suchocka, potem ta Fotyga, następnie Szydłowa, Kempa, Mazurek, Krysia Pawłowiczówna, a teraz ta Sawicka! I dlaczego wszystkie w PiSie?

*

Umysłowość Trumpa mi nie imponuje. Pieniądze owszem.

*

Ameryko, witam Cię na wiejskiej zabawie z lat 60., gdzieś w Psich Pyskach w powiatowej Polsce - Trump łapie Amerykę

*

A czymże byłaby ta Polska beze mnie? Zostałby tylko Polak-bejsbolak.

*

Piłsudski zaprowadził w Polsce demokrację za pomocą tyranii. Inaczej by się to nie udało. JarKacz uważa, że on zaprowadzi w Polsce tyranię za pomocą demokracji.

*

Umierałem ze szczęścia i smutku przy tej balladzie Cohena - https://www.youtube.com/watch?v=oltIM2qDNac. Śpiewałem ją sobie po swojemu, w wersji Macieja Zembatego. Najwyższy sort poezji!!!

*

Każda kobieta bez wyjścia staje się niebezpieczna dla siebie i innych.

*

Płacą, to się gra. Dobrze płacą, i dupy się da. (O pewnej aktorce nagrodzonej medalem.)

*

Narodowcy i katole próbują sobie przywłaszczyć Piłsudskiego. Wiedzą, że rusofil Dmowski to jest słaby filar dla patriotyzmu. Piłsudski nienawidził nacjonalizmu i nacjonalistów. Czy im takie oszustwo nie przeszkadza?

 

Wersja dla wrażliwych i dobrze wychowanych, którym nie wchodzi wersja skrócona:

 

Osoby obnoszące się ze swoim patriotyzmem, w tym zwolennicy polskiego nacjonalizmu oraz sfanatyzowani katolicy, jak mniemam, znają bardzo dobrze i rozumieją historię Polski, a już na pewno rozpoznają bez namysłu meandry i subtelności tych ruchów politycznych, które kształtowały te polską niepodległość, jaka nadeszła 11 listopada 1918 roku.

Ktoś taki, a w szczególności zwolennicy polskiego nacjonalizmu oraz sfanatyzowani katolicy, z uwagi na zwyczajną uczciwość i szacunek dla faktów z polskiej historii najnowszej, nie powinien powoływać się na wszystkich naraz ojców Niepodległości.

Jak sądzę, nacjonaliści, odwołują się do Piłsudskiego przeczuwając, że Dmowski jako zwolennik kontynuacji polskiej państwowości pod protektoratem Rosji może rodzić nieusuwalne wątpliwości co do siły jego patriotyzmu. Paderewski z kolei wyraźnie prezentuje się jako zwolennik likwidowania różnic i równouprawnienia państw europejskich, według wzorców zachodnich.

Pozostaje Piłsudski, który - co dla tzw. prawicy narodowej niezbyt wygodne - był liberałem, umiarkowanym socjalistą i antyfaszystą, natomiast jako przechrzta i rozwodnik oraz człowiek religijnie niepraktykujący był i jest znienawidzony przez fanatycznych katolików.

Aby wykorzystać Niepodległość jako trampolinę polityczną do realizacji swoich partykularnych interesów i bieżących celów politycznych, Patrioci Polscy, za jakich chcieliby się uważać, zmuszeni są polubić Piłsudskiego i obnosić się z nim, jak ze swoim.

To jest groteskowe oszustwo ludzi zakłamanych.

 

Na prawicy w tamtym czasie trudno byłoby znaleźć zwolenników demokracji parlamentarnej, do których zaliczyć trzeba Piłsudskiego i PPS. Polscy ludowcy i narodowcy rozwalali parlamentaryzm z wielu powodów, przede wszystkim dlatego, że dawał on prawo głosu każdemu, w tym Żydom, Niemcom, Rusinom, Litwinom. Nie chcieli państwa nowoczesnego, jak USA czy Francja, ale mityczną utopię religijną, która ma żyć biednie, ale pobożnie. Nie chcieli reformy rolnej, ale Kościuszkę uznawali za bohatera narodowego itp. Hipokryci po prostu. Z takimi nie da się rozmawiać, bo kłamią. Poker z oszustem? Tylko dla idiotów.

*

Niejaki Duda nawet prezydentem został, bo się rodzice profesorstwo udzielają po parafiach.

*

Otwarcie tego bunkra w Warszawie zorganizowano 11 listopada z jednoznaczną intencją przyswojenia sobie przez kościół polskich świętości narodowych. Kościół od 1918 roku próbuje zaszczepić Polakom przekonanie, że odzyskanie Niepodległości, a szczególnie zwycięstwa w wojnie z Rosją w 1920 roku, nie były wyłącznie skutkiem wysiłku zbrojnego i moralnego Narodu Polskiego oraz innych wspierających ich narodowości (Francuzi, nawet Australijczycy i Amerykanie), lecz są wynikiem szczególnej troski ze strony czegoś, co nazywają Boską Opatrznością. Cokolwiek by to miało być, to nikt, kto padł ranny lub przeżył, nie zauważył, by na polu walki pojawiało się coś, przed czym by uciekali Rosjanie. Uciekali przed determinacją legionistów i całego Wojska Polskiego. Przed milionem ludzi zmobilizowanych do obrony kraju przed najeźdźcami.

*

On nie korzysta z internetu. Apelowanie do JarKacza poprzez FB jest dla niego obraźliwe.

*

Włączyłem wczoraj tv na Sport po Wiadomościach TVP1. Coś mnie podkusiło. Usłyszałem komentarz, że oto 11 listopada w święto Niepodległości padł gol dla Polski - w 11. minucie!!! Z podtekstem: to nie mógł być przypadek.
Najwyraźniej Opatrzność czuwała tego dnia nad polską reprezentacją futbolową. Ale dlaczego tak pokarała tych Rumunów? Co oni zawinili? Domyśliłem się! Tego dnia w Świątynii Opatrzności w Warszawie o Polskę i wynik meczu modlili się Najwięksi Patrioci. Tak więc Opatrzność poprzez siłę przyciągania tysięcy modlitw skoncentrowała się specjalnie na Polsce.
Gdyby Rumuni sypnęli groszem na jakiś porządny kościół albo dwa, mogliby z nami nawet zremisować.

*

DAMY RADĘ! - powiedzieli piloci 10 kwietnia i wylądowali. DAMY RADĘ! - powtarza Szydłowa od ponad roku z głupkowatym uśmiechem. Wylądujemy.

*

Jestem ciekawy, czego brakuje niektórym kobietom, że tak chętnie się defeminizują? Czy moda na męskość to jest wystarczające wytłumaczenie? Musiałbym którąś wypytać. Mam na uwadze modę na to coś, co jest nazywane feminizmem, a objawia się dążeniem do defeminizacji kobiet. Podobno wywołuje feminizację mężczyzn, ale ja tego nie zauważyłem.

*

Inteligencja ujawnia się poprzez swobodną prowokację. Każda wolna myśl musi być prowokacyjna.

*

Juliusz Słowacki, poeta: Duch Wieczny Rewolucjonista. Ja powiem: Ruch Wieczny Ewolucjonista.

*

Czy Bóg stworzył świat? Stawianie pytań, na które nie ma żadnych odpowiedzi, jest dość śmieszne. Nie po to Bóg dał człowiekowi rozum. Dlaczego sądzisz, że ktoś to musiał koniecznie stworzyć? Uzupełnię, żeby nie wyglądało na złośliwość: założenie kreacjonizmu nie uwzględnia praw fizyki newtonowskiej.

*

Nowe świątynie finansowane przez rząd z pieniędzy należących do Państwa Polskiego to są instalacje o charakterze obronnym. Niech Bóg nas broni.

*

Bohdan Urbankowski: Józef Piłsudski. Marzyciel i strateg.

 

Urbankowski podaje, że zdaniem W. Pobóg-Malinowskiego (w: "Józef Piłsudski 1901-1908. W ogniu rewolucji." W-wa 1935) bojówki endeckie, atakujące polskich manifestantów z PPS Piłsudskiego, w 1906 roku w Łodzi doprowadziły do śmierci 120 osób i ran 87 osób, a w roku 1907 "wojna endecko-"socjalistyczna" kosztowała obie strony 252 zabitych i 168 rannych. Liczby te są z pewnością zaniżone, gdyż ofiary często nie były zgłaszane do policji. Endecy atakowali manifestantów antyrosyjskich z PPS, którzy realizowali pepeesowski plan terroru skierowany przeciwko Rosji (patrz np. słynna akcja pod Bezdanami). Z tych akcji i tych manifestacji wywodzi się POW i Legiony Piłsudskiego. Jakiekolwiek sugestie o współpracy tych dwóch opcji politycznych, której rezultatem byłoby odzyskanie niepodległości przez Polskę, nie znajdują uzasadnienia w faktach i publikacjach na ich temat. Sugestie te służą dziś wyłącznie manipulacjom politycznym, które mają wynieść narodowców na poziom patriotów jeszcze prawdziwszych od normalnych patriotów oraz wyjątkowych patriotów, jakimi byli bojowcy i działacze PPS na początku XX w.

*

Zrobiliście z kłamstwa normę, przeinaczyliście polską mowę, słowa znaczą już co innego, niż zawsze znaczyły, z bełkotu zrobiliście filozofię, z nocy dzień, ze złodziejstwa dobrodziejstwo. Polska jest państwem na opak. Jest absurdem. Odwrócenie i dewaluacja znaczenia pojęć, jakimi do tej pory posługiwali się Polacy. Nowy słownik języka polskiego. Ale to nie jest "dorobek" tego jednego roku. Z tym poszli po władzę i tym sposobem ją zdobyli. Zrównanie iluzji z rzeczywistością.

*

Prawdopodobieństwo uzyskania emerytury niepokojąco zbliża się do prawdopodobieństwa wygranej w totka.

*

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego wspólnota europejska powinna być związkiem państw narodowych, które nie mają ze sobą nic wspólnego.

*

Kułacy ukrywają zboże i inne dobra pod kupami gałęzi albo w lesie, aby sabotować postępowanie władz narodowych. Do kułaków dołączają kapitaliści i spekulanci. Czekam, aż do drzwi moich zapuka miła pani z cielęcinką zawiniętą w "Trybunę Narodu", czyli w "GPC" albo "ND". Kupię to od niej, aby stać się sabotażystą.

*

Zawiodła podstawowa zasada leninowska: najważniejsze są kadry. Tej jednej tow. Kaczyński zapewnić sobie nie mógł. Nigdy ich nie miał, bo nie miał do nikogo zaufania.

*

Beata Mateusiak-Pielucha jednym tekstem przeskoczyła Pawłowiczównę, Kempową, Szydłową, Mazurkową i wszystkie piski naraz wzięte, a nawet swojego prezesa i cały episkopat. Historyczna wypowiedź!

*

Kim zazdrości Lechowi.

*

Każdego króla i cesarza można było jakoś zdetronizować. Czy da się zdetronizować króla Chrystusa?

Uznałem po krótkim namyśle, że ta intronizacja jest mi obojętna, a więc i nad detronizacją dłużej zastanawiać się nie ma potrzeby.

*

Wmawiasz coś sobie albo dajesz sobie wmawiać komuś głupszemu od siebie. Wmawiasz coś głupszemu od siebie? To niemoralne.

*

Zandberg. Socjalista, szkoła baumanowska. Gdyby nie jego antykapitalistyczne ciągoty i niezrozumienie własności prywatnej, reszta byłaby do przyjęcia. Hipsterzy z pokolenia Y nie mają niczego prócz kilku dyplomów studiów, ale nie chcą pojąć, skąd się takie dyplomy biorą. Jak zrozumieją, to przestaną być socjalistami.

*

Kłopotem ochrony zdrowia w Polsce jest to, że wielu starszych ludzi chodzi do lekarza, jak do sklepu czy do kina. To jest prawda, ale nieuprzejma.

*

Nie jestem tak skromny, jak ty.

*

O głupcach. Dzięki temu rozpoznaję ich z daleka.

*

Dwaj rabini w restauracji jedzą obiad. Jeden z nich zwraca uwagę drugiemu: - Czy to, co masz na talerzu, rebe, to jest może schabowy?
- Ależ skąd, kelner mówił, ze to riba.
- Ten kelner to goj.
- No, to on najlepiej zna się na schabowych. Lepiej od nas. Rozpoznałby.

*

Jedynym sposobem w tej chwili, jaki mają rodzice do dyspozycji, aby chronić swoje dzieci przed manipulacjami i indoktrynacją kościoła, przed zasiewaniem w ich głowach rasizmu i nienawiści, jest nieposyłanie dzieci na lekcje religii. Mogą także przejąć pełną kontrolę nad szkołami, co umożliwia im ustawa oświatowa (Rady Rodziców). Rolą władz pozostaje nadal finansowanie działalności szkół, tylko finansowanie. Następnym krokiem powinno być wycofanie ze szkół nauki religii. I to jak najprędzej.

*

Skąd wiesz, kto jest wierzący, a kto niewierzący? Mogą kłamać, aby ci się spodobać.

*

Szatan? A kto to? Zło istnieje bez religii.

*

Zamiast supermarketu superekspress, zamiast ruchu w interesie kiosk ruchu. Rynek według Kukiz'15 i PiS. Tzw. konstytucja dla biznesu, której nie ma, niczego nie zmienia w istniejących obecnie przepisach. Przeczytaj to, co Morawiecki zaproponował, zanim zaczniesz to popierać. Przyzwoitość by tego wymagała.

*

Małe chamstewko, a tyle szczęścia!

*

Nie możesz uwierzyć w Boga tylko dlatego, że ktoś przekonał cię do jakiegoś argumentu, którego wcześniej nie znałeś. Katolicyzm nie myli się w sprawie wiary w istnienie Boga. Jak każda religia, nie ma na to żadnych dowodów.
Ateizm to nie jest droga do prawdy. To jest postawa niewiary w istnienie Boga (wiary w nieistnienie). Ateizm także się nie myli, bowiem nie posiada dowodu na nieistnienie Boga.

Nie ma argumentów merytoryczno-naukowych w tej sprawie i nie ma sporu naukowego. Jest teologia, która uważa się za rodzaj filozofii, chociaż formalnie zajmuje się niebytem, i jest filozofia, która zajmuje się człowiekiem jako bytem jak najbardziej realnym w jak najbardziej realnym świecie.

*

Zamiast kas fiskalnych dla księży, wolałbym likwidację kas fiskalnych dla wszystkich.

*

Minister Gliński chce "Śląska" - https://www.facebook.com/obserwatorium.katastrof/posts/1778190842429068

*

Proleci w czasach peerelu chodzili masowo na pochody 1-majowe i obchody 22 Lipca oraz Rewolucji Październikowej, bo imprezy kończyły się poczęstunkiem. Była kiełbasa i piwo oraz oranżada dla dzieci. Tacy już są proleci. Za byle g... można ich sobie kupić.

*

Fidel w pewnym momencie nie kazał już zatapiać uciekinierów na tratwach i łódkach. Jako miłosnik wolności, rzecz jasna.

*

Kto uruchomił wiewiórki, które nagrywały rozmowy polityków w knajpach, od razu z transkrypcją na cyrylicę?

*

Głupotę można by przemilczeć, ale po co? Lepiej pozostawić ją w niepewności.

*

Państwo profesorostwo herbu "Dudy w miech!". Nie dałbym im uczyć dzieci w podstawówce, a co dopiero studentów. Pani Dudowa robiła promocję swojemu synowi na zajęciach ze studentami. Ludzie oblężeni. Oblężeni przez samych siebie, przez własne fobie i poczucie odrzucenia. Wypuścili w świat zakompleksionego lizusa, z osobowością pryszczatego nastolatka, który został przewodniczącym samorządu uczniowskiego. W gruncie rzeczy to żałosne i ohydne zarazem.

*

Czy kupiłeś już sobie znaczek pocztowy na 25-lecie radia? Nie kupiłeś, to biegnij na pocztę, bo dla ciebie zabraknie i będziesz miał grzech ciężki.

*

Gliński tak szczerze przeprasza, że wypada jak immoralista z moralną czkawką. Ten musi dopiero cierpieć!

*

PAD jest człowiekiem, który żyje z przemówień wygłaszanych na firmowych eventach. I z chodzenia na eventy.

*

Narzekam na powszechne niezrozumienie kontekstów i dygresji.

*

Coraz łatwiej o desygnat nazwy "prymityw".

*

Profesorski syn, z porządnej katolickiej rodziny. Mnie bardziej poruszyło to, że prezydent chadza na takie prywatne eventy, a nie Doda i jej goły tyłek. Doda gołym tyłkiem nie narusza żadnego majestatu czy przyzwoitości, bo ich realnie nie ma. Duda świeci miedzianym czołem, jak Doda tyłkiem. Ukrywaną pornografią jest i to, i to.

Minister Gliński przeciwko "ukrytej opcji niemieckiej"

kalwakjerzy

Minister kultury Gliński, który rzucił się bez uzgodnienia do mikrofonu, żeby powiedzieć, że jest gotów przeprosić kilku działaczy organizacji pozarządowych, których wcześniej po swojemu wyróżnił, ale jakoś tej gotowości przeprosinami nie przypieczętował, modli się pod figurą, a diabła ma za skórą, jak powiada ludowa mądrość.

Dlaczego tak ludowa mądrość mi podpowiada? Ano, z powodu sporu o prawo własności do zespołu pieśni i tańca "Śląsk" z Koszęcina, zatopionego pięknie pomiędzy Lublińcem a Tarnowskimi Górami w tamtejszych przepastnych lasach. "Śląsk", którego nikomu chyba przedstawiać nie trzeba, jest regionalną instytucją kultury, którą regionalne władze zaliczają do perełek śląskiej kultury regionalnej i odpowiednio w ostatnich latach dbały o zespół i jego siedzibę. Zespół koncertuje, jeździ po kraju, a do Koszęcina przyjeżdżają animatorzy kultury i młodzież, aby uczyć się tańca i śpiewu na najwyższym światowym poziomie.

Utrzymanie takiej perełki, którą Ślązacy postawili na nogi w czasie, gdy "Mazowsze" podupadło, musi sporo kosztować. Wszystkiego nie da się sfinansować z pieniędzy unijnych, dochody z działalności są za małe, bowiem popularyzacja musi być tania i dostępna dla każdego, zatem urząd marszałkowski od lat dopomina się o dotacje rządowe.

Dotacji, jak nie było, tak nie ma, ale pojawiła się chętka MKiDN, aby sobie "Śląsk" przysposobić jako perełkę narodową. Wtedy jakaś kasa by się znalazła. Ostatnio zamiary rządu zostały nagłośnione za sprawą listu jednego ze śląskich posłów, który poszedł w wiceministry (szczegóły tutaj: http://www.dziennikzachodni.pl/…/apel-w-sprawie-zespolu-sl…/). Wiceminister Wójcik odwraca, jak to mają w zwyczaju posłowie PiS, kota ogonem i próbuje wykazać, że to władze regionalne (PO i RAŚ) szkodzą w sprawie zespołu "Śląsk", bo chcą mieć dwie rzeczy naraz: zespół z piękną siedzibą oraz pieniądze na ich utrzymanie.

GOSiR w Koszęcinie już działa

Wydawałoby się, że poseł Wójcik, prawnik i doradca gospodarczy z Katowic, oburza się jak najbardziej słusznie, gdyby nie tło polityczne tej sprawy. W tle walki o "Śląsk" rozgrywa się bowiem walka PiS o polskość Śląska, wyrażona niegdyś prowokacyjną wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego o "ukrytej opcji niemieckiej" zamieszkującej ten region. Nie pamiętam, aby Kaczyński był chociaż tak gotowy do przeprosin za tę wypowiedź, jak Gliński za swoją. Ten pogląd rozwija się i oplata politykę narodowo-historyczną partii rządzącej, nie więdnie jak rozmaryn, rozwija się jak w ludowej narodowej pieśni.

Śląskość "Śląska" wydaje się być solą w oku narodowej polityki i jej sprawców, którzy pamiętają różnym Gorzelikom i Kutzom ich twarde stanowisko w sprawie odrębności i autonomii regionu. Kiedy zaś kultura w województwie śląskim znalazła się w rękach wicemarszałka z Ruchu Autonomii Śląska i ma się coraz lepiej (razem 21 instytucji, których znaczenie wykracza poza region), to to jest, zdaniem Wójcika z PiS, powód do alarmu. Tym autonomistom trzeba odebrać śląską kulturę, bo to jest "ukryta opcja niemiecka".

Poprzednie rządy nie zdobyły się na chłodne spojrzenie na postulaty Ślązaków, pomimo że nie widziały w autonomicznej narracji owej ukrytej opcji. PO na Śląsku znalazło się na musiku: musi współpracować z RAŚ albo oddać sejmik PiS-owi. Po ataku na Warszawę, Łódź, Poznań, Trójmiasto widać, że PiS użyje wszelkich sposobów, aby przejąć władzę w regionach i większych miastach (prezydent Wrocławia już skapitulował bez walki). Można nawet doprowadzić "Śląsk" do kłopotów, aby przejąć cały Śląsk. Taka opcja wchodzi w grę, jak widać po apelu Wójcika.

Co miałoby oznaczać owo chłodne spojrzenie? Ano, najpierw trzeba uznać kulturową siłę i odrębność Śląska i Ślązaków. Przykłady znane to chociażby popularność ogólnopolska Telewizji Silesia, jedynej prywatnej telewizji regionalnej, która powstała i objęła zasięgiem cały kraj wraz z krajami sąsiednimi. Dzięki niej do ludycznej części rozrywki w całej Polsce przedostały się śląskie szlagiery (gra się je na koncertach i weselach, niektóre z bawarskim nalotem) oraz śląska tradycyjna kuchnia. Kultura muzyczna przyciąga na Śląsk melomanów z całego kraju i zagranicy. Do tego dochodzi najszybszy w Polsce rozwój firm innowacyjnych, wysoki poziom medycyny, nauki techniczne. I masz, babo, placek - radzą sobie. Nie samym węglem Śląsk żyje.

Jeśli to zechcemy uznać, to zacząć by trzeba rozmawiać o tym, dlaczego Ślązacy mają ciągoty do autonomii i pretensje do Warszawy. Po pierwsze dlatego, że autonomię, swój regionalny sejm i rząd mieli w II Rzeczypospolitej. Jako że komuna im to zabrała i - chwalić Boga - upadła, jest o czym znowu mówić.
Poza tym u samego początku, pod premierem Mazowieckim i rządami "Solidarności", więcej na Śląsku praw dostali śląscy Niemcy, niż Ślązacy. Np. mniejszość niemiecka może uczyć się języka niemieckiego w polskich szkołach jako języka ojczystego, Niemcy mają zagwarantowanych dwóch posłów mniejszościowych, napisy po niemiecku na tablicach drogowych itp. Ślązacy nie mogą zaś uzyskać nawet uznania gwary śląskiej za język, aby uczyć go w szkołach.

Prawda zaś jest taka, że tzw. mniejszość niemiecka to przeważnie potomkowie tych Ślązaków, którzy w plebiscycie głosowali za przynależnością do Niemiec i walczyli w powstaniach po niemieckiej stronie. To się wie i pamięta. Natomiast w RAŚ są zwykle potomkowie tych, którzy wtedy głosowali za Polską i walczyli pod przestraszonym Korfantym, a właściwie pod Kierzkowskim, mianowanym bezpośrednio przez Piłsudskiego, czy pod Drejzą, ziemianinem spod Gniezna, i w końcu pod Alfonsem Zgrzebniokiem. To się wie i pamięta od Tychów po Lubliniec i Anaberg. W końcu są wciąż groby i rodziny byłych powstańców śląskich, są pomniki i książki, pieśni i akademie. To jest polska tradycja Śląska, której Ślązacy nie chcą oddawać pod zarząd Warszawy. A jeżeli nie chcą, to i nie muszą.

Tej dysproporcji, tego nierównego potraktowania (w porównaniu do tych, którzy uważają się za Niemców mieszkających na Śląsku) Ślązacy nie mogą i nie zechcą zrozumieć i wybaczyć. Nie odpuszczą tego Warszawie, z którą chcą rozmawiać poważnie albo wcale. Ani RAŚ, ani pyskaty Kutz nie formułowali tego aż tak ostro.

A jak tu rozmawiać poważnie, kiedy minister kultury wespół z miejscowym posłem kombinują, jak odebrać Śląskowi ich ukochany "Śląsk" z "Karolinką" i "Starzykiem", które wciąż śpiewa się i nuci po śląsku od kołyski aż po grób. W takiej sytuacji pochodzenie partyjne przestaje się liczyć, zaczyna się liczyć wspólna śląska sprawa, jak zachować to, co nasze.

Ile na tym traci państwo polskie, Polska jako całość, tego uzasadniać nie trzeba. To jest oczywista oczywistość, cytując najświeższego klasyka myśli politycznej w Polsce.

 

© Obserwatorium Katastrof - OK!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci