Menu

Obserwatorium Katastrof - OK!

Jerzy Kałwak - gazeta prywatna

Sylwy lutowe 2018

kalwakjerzy

Panie z ruchów kobiecych i feministki postulują, aby decyzję o aborcji swojego potomstwa podejmowała kobieta w ciąży. Uważam, że nie można oczekiwać, wymagać i przymuszać, aby kobiety obciążały swoje matczyne sumienia odpowiedzialnością moralną za postanowienie o aborcji.

Powinno o tym decydować konsylium lekarskie. Wyłącznie!

Gdyby jednak kobieta wybrała urodzenie dziecka z deformacjami rozwojowymi, niezdolnego do samodzielnego życia, o czym została poinformowana przez lekarzy, odpowiedzialność moralna, prawna i materialna niech spadnie wyłącznie na nią.

*

Pani Z. Romaszewska uznała ustawę o IPN za idiotyczną. Na miejscu duetu prawodawców Jaki-Świrski pozwałbym ją do sądu, że ona ich poniżyła, sugerując idiotyzm. To także obraza dla kilkuset posłów i senatorów PiS oraz prezydenta RP, u którego p. Romaszewska aktualnie zarabia! Jak tak można! Co z tego, że pani R. jest żoną byłego opozycjonisty?! Wszyscy w Polsce są równi wobec prawa, nie ma "świętych krów"!

*

Pewien przedsiębiorca postanowił, że nagrodę roczną za pracę po 24 h/dobę wypłaci sobie z kwoty przeznaczonej dla budżetu państwa. Padło na VAT. PMM uznał, że to były pieniądze na nagrody dla ministrów. I jest konflikt interesów, niestety.

*

Czterej 60-letni panowie w luźnej pogawędce przy kawce i torciku, zgodnie i z aprobatą dla aresztowania Frasyniuka, uznali, że władza po stanie wojennym obchodziła się z Frasyniukami łagodniej, niż ta obecna, ale nic w tym złego. Wszyscy byli kiedyś w PZPR, a właściwie są nadal, chociaż PZPR podobno nie ma.

*

Panowie Kukiz, Macierewicz... - co myślicie o powszechnym dostępie do broni w Polsce i szkoleniu strzeleckim młodzieży? Patriotyczne strzelnice w każdym mieście powstają z kolan?

*

Frasyniuka doprowadzili policjanci do prokuratora, który powiedział mu, że "naruszył cielesność" funkcjonariuszy, którzy swego czasu ciągnęli go i szarpali podczas manifestacji w Warszawie. Co teraz będzie!? Rany boskie!

Tow. Jarosław o tyle łaskawszy jest od tow. Wiesława, że np. takiego Stefana Kisielewskiego nieznani sprawcy od razu pobili, bez prowadzania do prokuratury. Mamy oto 50. rocznicę Marca'68 w polskim stylu. Sorry, w polskim stylisku - od wideł do gnoju.

*

Takie prowokacje, jak przyznanie sędzi Przyłębskiej tytułu Człowieka Wolności, służą znieczuleniu społeczeństwa na wszelkie wcześniejsze i następne prowokacje. Następuje w ten sposób negacja wszelkich reguł i zasad, a w konsekwencji zobojętnienie na stosowanie przemocy w codziennym życiu. Suweren w roli gęsi przełykającej kluski. Ma być zadowolony z tego, że dostaje regularnie kluski i ma przybierać na wadze. Dostaje 500+ i ma rodzić dzieci, a następnie karmić je kluskami. I nie gęgać.

*

CBOS podaje, że dekomunizację nazw ulic popiera 43 proc. respondentów, a 44 proc. jest przeciw. 23 lutego 1945 r. wojska I Frontu Białoruskiego przepędziły z Poznania wojska niemieckie, po długim boju i kilkutysięcznych stratach po obu stronach. Walki polskich żołnierzy i ludności cywilnej zostały upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisem na jednej z tablic po 1990 r. „CYTADELA POZNAŃSKA 21 – 23 II 1945". Wcześniej jedną z ulic w Poznaniu nazwano właśnie: 23 lutego 1945, d. Pocztowa.

Ta nazwa została uznana za wymagającą dekomunizacji.

Biorąc pod uwagę ww. datę i okoliczności należałoby raczej mówić, że 23 lutego 1945 nastąpiła defaszyzacja, dehitleryzacja Poznania, czyli pod tą datą nie kryje się cokolwiek, co miałoby coś wspólnego z komunizmem.

Co w takim razie jest dekomunizowane poprzez zmianę takiej nazwy ulicy na jakąś inną?

Ja tego nie pojmuję, ale domyślam się, że tego dnia rozpoczął się w Poznaniu komunizm i sowiecka okupacja. Data jest więc z jednej strony dobra, ale z drugiej strony niedobra i jako taka nie nadaje się do nazywania ulic. Nie będąc z Poznania, mam ze zrozumieniem tych niuansów jeszcze większy kłopot.

Ale - podążając takim tropem - człowiek spostrzegawczy zauważy, że w PRL czczono w podobny sposób, jak to drugie odniemczenie Poznania w 1945, powstanie wielkopolskie, które odniemczyło Poznań po raz pierwszy w 1918. Upamiętnia to od 1919 roku ulica 27 grudnia 1918 roku, d. Berlinerstrasse. Wychodzi na to, że data jednego odniemczenia Poznania jest lepsza od daty drugiego odniemczenia. W obydwu przypadkach brała w nim udział miejscowa ludność. Poza tym w czasach PRL (2 czerwca 1981) upamiętniono wydarzenia poznańskie z 1956 roku nadaniem nazwy 28 czerwca 1956 fragmentowi ul. Dzierżyńskiego na Wildzie. Co to było? Pierwsza dekomunizacja czy połowiczna?

Co popierają te 43 procenty pytanych przez CBOS?

Czekam na inspektora PINB-u, który wejdzie na plac budowy w Warszawie i nakaże w imieniu Rzeczypospolitej rządowi Rzeczypospolitej zaprzestanie budowy pomnika smoleńskiego przed Grobem Nieznanego Żołnierza, gdyż on, inspektor nadzoru budowlanego, nie zgadza się na naruszanie prawa budowlanego. Są jeszcze sądy w Berlinie, rzekł królowi Prus pewien młynarz z Poczdamu, gdy król chciał zająć jego własność i zbudować tam coś dla siebie.  Takie rzeczy tylko w Polsce!

*

Ersatz macht frei. W „Odrze” nr 1 jeden z autorów, socjolog z Poznania, nie zrozumiał, o co idzie w tzw. #metoo, i dał upust swoim osobistym impresjom. Groch wymieszał z kapustą, ta mieszanka tylko wygląda na mięsisty bigos.

O ile można zrozumieć (co nie znaczy, że akceptować i nie zmieniać) podatność narodowych przeciętniaków, tzw. zjadaczy kartofli (p. J. Kornhauser), na leniwe i bezmyślne przyjmowanie reguł faszystowskich (generalizacji, stereotypów) w codziennym życiu, to od uniwersyteckich socjologów można wymagać namysłu, krytycyzmu i precyzji.

W eseju Tomasza Kozłowskiego znalazła się naukowa próba wytłumaczenia męskiej skłonności do przemocy seksualnej w naszych czasach. Autor domyśla się, że taka skłonność do szybkiego brania sprawy w swoje ręce wynikać by mogła z uwarunkowań procesów ewolucyjnych. Sprawdzało się to w odległej przeszłości, to weszło chłopom w nawyk, że biorą sobie babę, bo im się spodobała i nie ucieka. Pierwotne odruchy pozostały, pomimo że od czasów prehistorycznych człowiek (a więc i mężczyzna jako gatunek, zapewne nieco odmienny) przebył długą drogę ku kulturze wyższej, najwyższej w globalnej skali, jak chcielibyśmy tę zachodnią cywilizację widzieć. Tak to tłumaczy T. Kozłowski (sobie i własnym wątpliwościom, samoocenie wytrawnego znawcy przedmiotu), badacz rozwiniętego społeczeństwa konsumpcyjnego w tekście „Wokół #metoo, czyli lans na smutno” w ekskluzywnej „Odrze”.

Ku mojemu zaskoczeniu pisze o tych spowiedziach molestowanych gwiazd popkultury jako o „schizofrenii kultury Zachodu”, porównując je do np. japońskich zwyczajów męskich obcowania z gumowymi lalkami, co zakrawa na zdradę prawdziwych kobiet. Groch z kapustą, jako się rzekło.

Bo przecież zarówno te upodobania japońskie do gumowych lalek zastępujących żywe kobiety, jak i te wyznania molestowanych seksualnie kobiet, a niekiedy i jawnie gwałconych, można by przy odrobinie dobrej woli uznać za dowód panującej na tym zgniłym Zachodzie wolności, ludzkich swobód, a nie za przejawy kulturowej i obyczajowej schizofrenii społeczeństw bogatych i sytych. Sytych i znudzonych do tego stopnia, że muszą zabawiać się swoją obłudną „schizofrenią Zachodu”. Obłudy, jak widujemy i czytamy na co dzień, nie brakuje nawet na moralnie czystym Wschodzie, gdzie molestowanie wciąż nie może doczekać się uznania za wykroczenie silniejszego przeciwko słabszemu. Nawet przez studentów socjologii, których na tę okoliczność przepytywał T. Kozłowski, wykładowca akademicki.

Nie znajduje uznania pogląd, że jeżeli swoich praw do równego traktowania domagają się najbardziej te wściekłe feministki, to trzeba by ich równe prawa do niemolestowania po prostu uznać i stosować. Nawet jeżeli prawdziwe, mężne panie wymownie milczą, to dlaczego by mieć za złe tym feministkom, że takie z siebie robią niedotykalskie? Zapewne uwrażliwione są na każde nierówne traktowanie, a najbardziej to z pozycji siły, na nadużywanie przewagi w każdej postaci. Mają prawo do takiej nadwrażliwości, więc prezentują ją i jest w tym odwaga dawnych sufrażystek. Zażartowałem sobie, bo też mi wolno, że przepraszam wszystkie panie, których nie ośmieliłem się swego czasu molestować, pomimo że wypadałoby chociaż spróbować, okazując im tę odrobinę zainteresowania i wdzięczności (zgodnie z formułą podaną przez T. Kozłowskiego jako zwyczaj i konsekwencja ewolucji gatunku). Najwidoczniej udało mi się spotykać takie panie, które mężczyznom poświęcały co najmniej tyle uwagi i uczucia, co kotom, psom, wężom i żółwiom.   

Smutny tekst w beznadziejnej sprawie przydarzył się mojej ukochanej „Odrze”. T. Kozłowski drwi sobie z tych społecznościowych protestów, nazywając je lamentem wznoszonym pod niebiosa. Uznaję ten „lament” za dobry krok w stronę kultury respektującej wolność i równość, od której odrywa się lawina obyczajowej obłudy i stacza się po równi pochyłej. Zapewne subtelność relacji damsko-męskich i sztuka flirtowania na tym nie ucierpi, czego tak obawiają się miłe i frywolne Francuzki.

*

Dla Polaków z piętnem narodowym Niemcy to faszyści. Jawni i ukryci, jak ta „ukryta opcja niemiecka”, którą prezes Kaczyński widzi w Ślązakach i w Śląsku w ogóle, domagającym się coraz mocniej autonomii regionalnej. Kaczyński wykonuje prosty zabieg przypisywania innym własnych win, grzechów i słabości. Np. opozycji przypisuje kłamstwo i przemoc, gdy ta dowodzi, że PiS prowadzi Polskę do jawnego faszyzmu. Gdybyśmy zastosowali kryteria, jakimi opisał faszyzm państwowy Umberto Eco, obecna Polska spełniłaby wszystkie. Porównajmy Polskę z roku 2018 z tym modelem, jaki naszkicował włoski erudyta: kult tradycji; odrzucenie modernizmu; działanie dla działania; uznawanie cudzej niezgody za zdradę; obawa przed odmiennościami; indywidualna lub społeczna frustracja; obsesja spisku; uznawanie wrogów jednocześnie za bardzo silnych i bardzo słabych; uznawanie pacyfizmu za zły, a życia za ciągłą walkę; pogarda dla słabszych; wychowywanie każdego obywatela na bohatera i żądanie bohaterstwa; machismo; populizm jakościowy; posługiwanie się nowomową w propagandzie i oświacie.

*

Skoro o niemieckich ministrach i polskich interesach mowa: przyjazne nastawienie ministra Gabriela (np. jego przystanek w Warszawie w drodze z pierwszą wizytą do Moskwy) już było. Teraz może być ktoś ze stajni narowistego M. Schulza. Wynegocjowane po długich tygodniach porozumienie CDU, CSU z SPD musi jeszcze przejść przez maszynkę partyjnego referendum socjaldemokratów, aby Niemcy miały nowy rząd. Pozazdrościć. Gdzieżby jakiejś narodowej partii polskiej w rodzaju PiS przyszło do głowy pytać o zgodę własnych działaczy! Wódz obiecał, że Macierewicz ministrem nie będzie, to Macierewicz ministrem został. Wódz stwierdził, że Macierewicz jest najlepszym z ministrów, to Macierewicz ministrem być przestał.

*

Nieuctwo premiera-historyka i jego rządu czy tylko kłamstwa? Eksperymentalny minister spraw zagranicznych Polski stanął nagle osłupiały wobec reakcji świata na – pozornie drobną – zmianę w ustawie o IPN. Zmianę, jak wielu uważa, zbędną, bo oznaczającą tworzenie martwego prawa, takiego, którego stosowanie możliwe będzie co najwyżej wobec własnych obywateli. A im nigdy do głowy ani na język nie przyszłoby nazywanie niemieckich obozów koncentracyjnych obozami polskimi. Każdy trzeźwy na umyśle człowiek rozumie, że gdy ktoś użył gdzieś na świecie pojęcia „polskie obozy śmierci”, to nie oskarżał w ten sposób Polski za zbrodnie ludobójstwa i holokaust, lecz miał na myśli wyłącznie lokalizację tych miejsc w Polsce, na jej ówczesnym i obecnym terytorium. Oświęcim nie był jedynym takim obozem w III Rzeszy i na terenach przez nią podbitych, ale jest miejscem symbolicznym. Jest w Polsce. Gdybym powiedział np.,  że w zeszłym roku byłem w czeskim obozie koncentracyjnym w Terezinie, to rząd czeski zamknąłby mnie za to do ciupy po przekroczeniu czeskiej granicy, zakazałby mi wjazdu do Czech po wsze czasy? Nie sądzę. Mam do Czechów szacunek za ich stateczność. Swoje od Niemców wycierpieli, również tamtejsi Żydzi. Rosjanom stawiali się mocniej od Polaków, należy im się za to uznanie. Ale napaści na Polskę w czasie, gdy walczyliśmy z Rosjanami i Ukraińcami o kresy wschodnie oraz z Niemcami o kresy zachodnie, zapomnieć im nie mam zamiaru, jak również pretensji do portu w Koźlu czy do Kotliny Kłodzkiej. Udział mojego ojca w odbijaniu Zaolzia nie przynosi mojej rodzinie wstydu, jest całkowicie zrozumiały, pomimo że w tle pobrzmiewają faszystowskie ciągoty ówczesnego polskiego rządu oraz ścisła współpraca z Hitlerem. Polskę nadal obciążają skutki antyżydowskiej ustawy z marca 1938 o pozbawianiu obywatelstwa i majątków i towarzysząca jej państwowa i narodowa przemoc wobec polskich Żydów. Jakby ówczesny rząd nie rozumiał, co od kilku lat dzieje się za zachodnią granicą Polski! Niebywale selektywna jest polska narodowa pamięć. Kultywuje ją Morawiecki Jr w roli premiera RP, chwaląc państwo polskie jako oferujące Żydom przywileje od Władysława Hermana począwszy. Wyjątkowe przywileje! Nieuctwo premiera-historyka czy kłamstwa, zapytam raz jeszcze?  

Wobec tych przygan płynących ze świata polski minister dyplomacji stanął niemy jak łabędź w parku narodowym i dopiero potrzeba było niemieckiego ministra Sigmara Gabriela, aby wyjaśnił temu światu, że ludobójstwa w czasie II wojny dokonali Niemcy, a nie Polacy. Tym sposobem okazało się, że Polska ma swojego ministra dyplomacji w Berlinie, w rządzie Anieli Merkel, uznawanej przez polski rząd za wroga narodu polskiego. Już jako szefowa nowego niemieckiego rządu A. Merkel przypomniała ponownie o niemieckiej odpowiedzialności i winie za obozy i ludobójstwo, wykluczając z tej odpowiedzialności wszystkich innych, w tym Polaków.   

Ten świat nigdy, zresztą, nie uważał, że holokaust to była polska robota, ale polski rząd uważa, że ten świat tak właśnie myśli, a w szczególności żydowski świat. Dlaczego tak uważa polski rząd? Bo ten rząd wychodzi od założenia, że „nie będzie Niemiec (Europejczyk, Amerykanin, Żyd, Czech, Francuz etc.) pluł Polakowi do zupy” i wtrącał się do pisania narodowych ustaw broniących dobrego imienia Polski.

Mam nadzieję, że obroną mojego dobrego imienia ten rząd pozwoli mi zajmować się osobiście. Niech nie robią tego za mnie. Zresztą, ja takiej potrzeby nie odczuwam. Również wtedy, gdy nasz szczęśliwy kraj na jakiś czas opuszczam, aby polskie, rosyjskie, żydowskie, angielskie dowcipy opowiadać nieudolnie w jakimś obcym mi języku przy bawarskim doppelbocku albo alzackim rieslingu. Kiedy opowiadam je po polsku w Polsce, coraz częściej jestem nierozumiany. Moja wina. Mówię obcym polskim.  

*

Odnarodowienie Polski po trwającej obecnie akcji jej unarodowienia będzie musiało trwać zapewne długo. Nieszczęsna zimowa wyprawa na szczyt K2 jest narodowa, bo finansowana jest m.in. przez Orlen, należący do wszystkich obywateli. Co z tego, że jest międzynarodowa (Francuzka, Ukrainiec)? Orlen jest narodowy częściowo, kto to wie, do kogo należą akcje krążące w obiegu wolnorynkowym, ale już wprowadzając nową nazwę i logo podkreślano jego narodowe pochodzenie, od jakże neutralnego CPN (Centrali Produktów Naftowych). Tenże Orlen lada chwila przeistoczy się w narodowy supermarket, czynny także w te niedziele, które narodowe siły polityczne ustanowiły dniami zakazu handlu dla międzynarodowych i krajowych firm handlowych. Narodowy koncern Polska Grupa Zbrojeniowa jest wprawdzie pod kreską, ale zapewnia narodowi pracę i poczucie dumy z posiadania czegoś własnego. Niewiele waży to, że na jedną z 60 firm należących do PGZ przypada raptem ok. 80 mln przychodów, czyli niekiedy mniej, niż przychody większego supermarketu. A i tak większość tych przychodów finansowana jest z tego, co obywatele wpłacają do budżetu tegoż narodowego państwa. Taki system gospodarczy znamy z PRL, krach tego systemu Polacy odczuwają wciąż po upływie 30 lat. Także w postaci nawrotów do unarodowiania wszystkiego, co słabe i wstydliwe. Jeżeli telewizja jest narodowa, to błędem jest, że koleje są państwowe, a nawet regionalne. Państwowe z nazwy są narodowe lasy, a narodowe na wskroś szkoły są nawet publiczne, wyznaniowe i prywatne. Jakiż brak szacunku dla narodowych dóbr odciska się w tych zmanipulowanych, okrągłostołowych nazwach! To nie do pomyślenia, że rząd na to pozwala.

Sylwy styczniowe 2018

kalwakjerzy

Koncert noworoczny Filharmoników Wiedeńskich (niestety, tylko w tv), a następnie skoki w Ga-Pa.
Rok 2018 można zacząć pozytywnie!

*

Polski rząd Kaczyńskiego wspólnie z Węgrami i Anglią zamierza realizować NATO-bis - pomysł Wałęsy z roku 1992. I EWG-bis. Powiedzą, że to zawsze był ich pomysł, starszy od NATO.

*

Stoch nie skacze przeciwko Niemcom, ale dla siebie. Stoch nikomu "nosa nie utarł", jak myślą Prawdziwi Patrioci. Wygrał po prostu. Wygrał Stoch, a nie NARUT!!!

*

Kulsony, wyłapywać prostaków w ciemnych uliczkach i pałować, aż zrozumieją. Ksionc nie ksionc.

*

Koniec końców przyjdzie gawędzić samemu ze sobą.

*

Polski polityk roku 2017? Donald Tusk (27:1), Adam Bodnar, Robert Biedroń. Połowa Polaków: nie ma takiego.

*

Do koalicji 'exit' Anglia-Polska-Węgry dołączy Rumunia (i Naddniestrze). Międzymorze stanie się faktem. Balaton jako morze nr 4. Płytko, muliście.

*

FB jest niematerialną materializacją mitu o Narcyzie.

*

Prymas Wojciech Polak: Ci, którzy podsycają strach przed migrantami, sieją przemoc

wyborcza.pl. Polak udaje Greka. PiS jest ramieniem wykonawczym polityki KK w Polsce. Być może prymas tego nie wie, ale gdyby nawet, to co to za prymas, który nie wskazuje palcem, kto sprzeciwia się papieżowi?

*

PiS chce przywrócenia kary śmierci. "Dość tego" wiadomosci.onet.pl. Jeżeli tak, to implikuje to zgodę PiS na aborcję. Co to za różnica, czy w sprawie uśmiercenia istoty ludzkiej orzeka sąd czy konsylium lekarskie?

*

Pół biedy, gdy Polacy słowo "Konstytucja" piszą sprayami na drzwiach biur poselskich, a nie wypalają gorącym żelazem na czołach.

*

PO sądzi, że poświęcając Hannę Gronkiewicz-Waltz uratuje partię. Do partii, która nie broni się przed atakami wrogów, nikt zapisywał się nie będzie, ani jej popierał.

*

Pierwszym protektorem diskopolo (tzw. muzyki chodnikowej) po upadku PRL były SLD i „podziemna” SB. Teraz ten kult prymitywizmu wspiera PiS. I też przelicza go na pieniądze.

*

Budżet państwa wg Morawieckiego: mąż rano "pożyczył" stówę od żony. Po południu jej "oddał". Skąd wziął, jeżeli wydał? Pożyczył od szwagra?

*

Polski ciemniak zostawił dwa psy uwiązane na łańcuchach i pojechał na 2 tygodnie do Niemiec. Petardowcy nie są od niego lepsi.

*

Tanie Państwo już było. Weszło w fazę Państwa Fikcji.

*

Polską kurę stworzył Pambuk, a nie Ewolucja!

*

Dlaczego kłamią? Ludzie z marginesu też chcą przejść do historii. Nawet do dziejów nikczemności.

*

Nowa klasyfikacja rasowa Płaszczaka wg kolorów skóry (po śląsku): leko bioły, bioły, blank bioły, Hanys.

W tłumaczeniu ze śląskiego na polski stopniowanie klas białości: trochę (prawie) biały, biały, całkiem biały, Polak (Janek, ziomal).

Co myślał Płaszczak o kolorze skóry 14-letniej Turczynki bitej w Warszawie? Kolor biały ciemny. Tzw. ciemniak.

*

Rząd rządzi Polską za pomocą ideologii antyelitarnej, populistycznej, która degraduje społecznie warstwy lepiej wykształcone, posiadające wiedzę specjalistyczną, bez których państwo nie może normalnie funkcjonować. Oznaką tego dążenia do degradacji są ataki na sędziów, lekarzy, dziennikarzy, artystów etc.

*

PO wiedziała, że poziom rozwoju Polski (poniżej 75% średniej unijnej) nie daje podstaw do świadczeń socjalnych na poziomie np. Francji. PiS uważa, że jest komu zabierać i można rozdawać. Uznanie błędnego myślenia elektoratu za szansę na zdobycie władzy to nie jest żaden sukces.

*

W trakcie kampanii prezydenckiej A. Dudy: przesunięcie się dyskusji wyborczej do mediów społecznościowych. Nad tą częścią rynku pracowało ok. 100 dobrze przygotowanych osób, które tworzyły tematy dyskusji, fake newsy, grupy społecznościowe itp., aby zwrócić uwagę na Dudę jako na kandydata nowego typu - obytego z nowoczesnością. Równocześnie w necie szła kampania momentami zniesławiająca Komorowskiego, w każdym razie wszystkie chwyty były dozwolone. Uzyskano w ten sposób kilkuprocentową przewagę Dudy nad Komorowskim. Ten sam model kształtowania świadomości został zastosowany w kampanii PiS do parlamentu. Plus autobusy z Beciami, tv i inne media. Miastko z badań dra Gduli nie jest aż tak skomplikowane i wieloznaczne. Z Miastkiem można zrobić, co się chce. Potrzebne są dwie rzeczy: czas i pieniądze. I fejki.

PO przegrała, bo myślała, że nie może nie wygrać. W gruncie rzeczy PO przegrała, bo nie miała klasycznego lidera, ideologa. Największym błędem PO podczas kampanii było tłumaczenie się z błędów ich rządu. I przemilczanie ataków ze strony PSL i SLD, które były w koalicji. Wygrywa ten, kto błędów nie popełnia lub wskaże, kto je popełniał.

I trzeba "docenić" wpływ miesięcznic (czyt. masturbacji) smoleńskich na rozchwianie rynku. "A jeżeli to prawda, to co?" - o takie wątpliwości chodziło promotorom Zagłady.

*

„Polska będzie katolicka albo wcale jej nie będzie" - do tego poglądu ks. P. Skargi, F. Konecznego, Prymasa S. Wyszyńskiego* nawiązuje obecny rząd w swojej polityce europejskiej. Od spełnienia takiego postulatu warunkuje obecność Polski w rodzinie państw europejskich. PiS, jako organ wykonawczy Rydzyk Maryi i Kościoła Katolickiego, realizuje w ten sposób potrzeby tej części katolików, którym jakakolwiek forma państwowości polskiej była i jest całkowicie obojętna, bowiem do szczęścia potrzebny jest im rodzinny zaścianek z figurą na rozstajach. I kieliszek chleba zakąszany dziczyzną z polowania lub kłusownictwa - najwyższy, arystokratyczny luksus na sowiecką modłę. (* Prymas Wyszyński nie używał tego bon motu wyłącznie z pobudek ideologicznych. Ratował suwerenność Polski sowietyzowanej przez ZSRR i PZPR.)

Polska będzie kibolska i katolska albo jej wcale nie będzie. Tak ludzie mówią!

*

Propaganda wmawia Polakom, że Morawiecki to ktoś nowy. A przecież on w tym rządzie jest już 2 lata! Co wnosi nowego? Krawat.

*

Osądzajmy, czy policja pracuje dobrze czy źle. Wszyscy hitlerowcy sądzeni w procesach norymberskich - zauważam dla przypomnienia - twierdzili, że oni nie chcieli popełniać przestępstw, a tylko wykonywali rozkazy przełożonych. Rola policji polega na tym, że jej zadaniem nie jest ślepe słuchanie rozkazów funkcjonariuszy Państwa, lecz ochrona Obywateli. W policji nie ma miejsca dla ślepych, głuchych i bezmyślnych Kulsonów.  Polis to społeczność, a policja to jej strażnicy.

*

Morawiecki po raz pierwszy w Brukseli: Panowie, naszą kolację rozpocznijmy od modlitwy. Ja was teraz zrechrystianizuję.

Czy Morawiecki (czyt. Kaczyński) kupi sobie w Brukseli łagodność UE, płacąc zgodą na #NordStream2? W cenie zwrot wraku tupolewa.

*

Rząd PiS tak zapalił się do rekonstrukcji historycznych, że z rozpędu niezłomnie zrekonstrował sam siebie.

*

Sebastiany, Patryki, Dżesiki - imiona królów zgodnych z polityką historyczną przeznaczoną dla Seweryna.

*

Wszyscy chcieliby odwołania Macierewicza, Szyszki, Radziwiłła. A dlaczego nie Ziobro?

Jeżeli zarzuty wobec Polski dotyczą stosowania bezprawia i destrukcji sądownictwa (autor i wykonawca to Ziobro), to o czym Morawiecki chce rozmawiać w Brukseli? O tym, że przesunął Błaszczaka ignorującego zagrożenie bezprawiem uprawianym przez policję do zarządzania wojskiem, a Brudzińskiemu dał w ręce policję? Bądźmy przynajmniej odrobinę spostrzegawczy! Jeżeli media nie wskazywały Ziobry na liście do zmiany, to publiczność sama nie wie, co ma myśleć o tej zmianie - na to zwracam uwagę. W istocie pokazuję, że publiczność jest usypiana tworzeniem pozorów, że usuwane są jakieś nieprawidłowości. Nie są usuwane.

*

Płaszczak jako minister obrony jest wyłącznie idiotą, poprzednik był dodatkowo szaleńcem. Taka zamiana to zmiana jakościowa w armii. #szwejk

*

Dyżurnemu hejterowi z PiS: Ciemnotę o zerwaniu kontraktu gazowego z Norwegią przez Tuska to ty sobie możesz wciskać moherowym dziadom, którzy onanizują się legitymacjami PZPR i ORMO -
Komunikat PGNiG z 2 grudnia 2003 o rozmowach z norweskim Statoil: „Wobec braku możliwości realizacji sprzedaży gazu na rynki skandynawskie, które miały wynosić ok. 3 mld m3 rocznie oraz braku możliwości ulokowania na rynku polskim dodatkowej ilości ok. 5 mld m3 gazu ziemnego rocznie, nie zostały spełnione podstawowe założenia ekonomiczne przedsięwzięcia. Dlatego też strony uznały, że brak jest przesłanek do realizacji umowy z dnia 03.09.2001r”.

*

Zauważmy najpierw, że "Tak" Kaczyńskiego i 57 posłów PiS za projektem obywatelskim w sprawie liberalizacji obecnej ustawy zakazującej aborcji na życzenie, to bezczelne błazeństwo, drwina z błazeńskiego sejmu. Zauważmy również, że Kościół Katolicki po raz kolejny bezceremonialnie wykorzystuje polski Parlament do swoich wojen światopoglądowych, czyniąc z niego pole bitwy pomiędzy Polakami. Posłowie PiS to polityczna armia KK.

Kaczyński po swojemu rozegrał zdezorientowaną i rozczłonkowaną światopoglądowo opozycję, kolejny raz rechotliwie pokazując, że komisje sejmowe są niezdolne do zmiany projektów popieranych i zgłaszanych przez PiS.

Zgłoszenie projektu obywatelskiego było w istocie aktem rozpaczy środowisk, które sprzeciwiają się jawnemu przesuwaniu Polski na pozycję Klechistanu, z jakiej - wydawałoby się - zdołała się wyemancypować po przystąpieniu do rodziny europejskiej. Rozpaczy ludzi zepchniętych do defensywy, którzy znikąd nie mogą uzyskać wsparcia, nawet ze strony opozycji. Pośród posłów PO i .N jest bowiem bardzo wielu takich, którzy słuchają się i boją się swoich lokalnych biskupów. Gdyby poparli aborcję czy in vitro, z ambon poszedłby zawoalowany rozkaz, aby na nich nie głosować. Woleli uchylić się od głosowania lub głosować przeciw, aby ocalić jakiś cień szansy na ponowny wybór. Takich posłów wybraliśmy, innych nie ma.

Na amorficzność światopoglądową zwrócił przytomnie uwagę były prezydent Bronisław Komorowski (w "Kropce nad i" we czwartek 11 stycznia), przypominając po prostu, że partie centrowe, jak PO i .N, nie powstały w odniesieniu do wartości światopoglądowych i nie łączy ich jakaś wspólna nić relacji do religii. To trafna i kluczowa uwaga.

Wielu posłów opozycji uznaje wręcz, że ich postawy wobec religii i kościoła nie mogą być przedmiotem ingerencji jakiejkolwiek ideologii politycznej wynikającej z partyjnych programów. Partie, które reprezentują, nie powinny interesować się tym, w co kto wierzy. Jeżeli do partii należą, to po to, by zajmować się tym, co w państwie powinno być wyłączone spod presji światopoglądu religijnego, a nawet filozoficznego, ideologicznego w odniesieniu do historii politycznej. Pragmatyzm jest postawą najsilniej deklarowaną przez te partie centrowe. Komorowski przypomniał, że centrowość oznacza bardzo szerokie spektrum poglądów i postaw.

Mimo to, trzeba jednak podkreślić, że - nawet wiedząc, że PiS przegłosuje swoją wersję ustawy o całkowitym zakazie aborcji - koniunkturaliści sprowadzają politykę i życie codzienne na etyczne manowce, na których przyzwoitość i kręgosłup ideowy nie występują lub szybko umierają. W takim przypadku pozostaje już tylko modlitwa o przetrwanie do jakiegoś biskupa lub zdrada ideałów, czyli hańba. Ostatecznie - stosowanie takich krętactw i przemocy, jak przeciwnik polityczny, którego krytykuje się z nadzwyczajną łagodnością.

Co pozostanie z opozycji po tej hańbiącej burzy? Już prawie nic. Państwo, w którym ludność została podbita przez kler. Z takiego państwa można tylko drwić i omijać je szerokim łukiem. Albo mu się poddać i zostać jego niewolnikiem. Takiego wyboru dokonali ci posłowie, których umieszcza się już na "ścianie hańby".

*

PiS chce przyjąć posłów wyrzuconych z PO za głosowanie przeciwko projektowi obywatelskiemu. Przyjmuje każdego usuniętego. Utylizacja czy recykling odpadów.

*

Człowieczeństwo ma wymiar biologiczny i wymiar prawny (kodeksowy). W sensie biologicznym człowiek to istota żywa, jak inne istoty żywe. Nie mam osobiście zdolności do uśmiercania istot żywych, gdyż mam świadomość piękna i dobra ich istnienia.
Wymiar prawny człowieczeństwa wynika z umowy społecznej, która od tysiącleci określa, co jest dobre, a co złe. To zawsze jest związane z zawieraniem kompromisów. Jako pacyfista odrzucam przemoc w każdej postaci. Wolę się dogadywać.
Zakładam, że człowiek sam decyduje o tym, czy zabija - ma wolną wolę. Równocześnie zakładam, że nie ma czegoś takiego, jak grzech, czy potępienie wieczne, piekło itp. Istnienie kary za grzechy po śmierci wmawia ludziom religia. Tego ludzie mają bać się najbardziej. Bzdura!
Ludzie mają wiedzieć, że za świadome i dokonane z premedytacją uśmiercenie istoty żywej grozi im kara określona w kodeksie. Obecne polskie prawo zabrania usuwania niechcianej ciąży i ustala kary za takie przestępstwa, nie dopuszcza swobody w tym zakresie. Uważam to za właściwe.
Jeżeli katolicy w Polsce uważają, że ludzie wierzący nie przestrzegają nakazów i zakazów religijnych zapisanych w ich religii lub nie rozumieją, czego się od nich oczekuje, to niech sobie kościół jakoś z tym radzi. Gdy popełnią przestępstwo, poradzi sobie z nimi państwo, wymiar sprawiedliwości. Zmiana prawa pod potrzeby jakiejś religii to bardzo poważne nadużycie. To niemoralne! A tego właśnie żąda Kościół.

*

Pośród posłów PO i .N jest bardzo wielu takich, którzy słuchają się i boją się swoich lokalnych biskupów. Gdyby poparli aborcję czy in vitro, z ambon poszedłby zawoalowany rozkaz, aby na nich nie głosować.
Woleli więc uchylić się od głosowania za obywatelskim projektem liberalizacji ustawy zakazującej aborcji lub głosować przeciw, aby ocalić jakiś cień szansy na ponowny wybór.
Takich posłów wybraliśmy, innych nie ma.

*

Frasyniuk nie ma już zaufania do leniwych Polaków. Nawet na manifestacje nie chodzą. Władek, zrób coś! - jęczą sprzed ekranów tv.

*

Kościół wykorzystuje Sejm do wojny ideologicznej. Wywołuje wojnę domową Polaków z Polakami. Przegra! Obecny rząd realizuje cele polityczne fanatycznego kościoła i jego fanatycznych wiernych.

*

Masturbacja smoleńska - nowa jednostka chorobowa. Sodomia to przy niej mniej, niż katar.

*

Bomba termobaryczna "Seicento" zajechała tupolewowi drogę i dlatego uderzył w drzewo i się rozwalił.

*

Kurski jest najlepszym w Polsce specjalistą od spadku oglądalności telewizji. Gdzie on się tego nauczył?

*

Żeby nie było, że nabieram się na mądrości ludowe, kupiłem totka na dzisiejszą kumulację -
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=491553407904971&set=a.178791902514458.1073741829.100011509478765&type=3

*

Lepszy sort to są teraz jednorazówki, downsizing. To jest nienaprawialne. Gorszy sort to je ono!

*

Czarzasty krytykując opozycję powiedział o profesjonalizmie SLD i PSL. Cóż, partie tak profesjonalne mają zaledwie kilkuprocentowe poparcie. Dlaczego? - zapytałbym Czarzastego. PSL pozwolił zabrać sobie głosy na wsi. Komu? Proboszczom od Rydzyka Maryi. Superprofesjonalizm, szczególnie gdy rosną dopłaty hektarowe z UE. To są historyczne formacje, których liderzy swój ogonek chwalili w TVN24.

*

PiS nie potrzebował większości konstytucyjnej, aby obalić konstytucję. To jest zasadnicza kwestia, a nie liczba jego posłów w sejmie.

*

Z pochodniami i modlitwą o śmierć sąsiada zmierza Seweryn Polak na Jasną Górę za swoimi przewodnikami duchowymi. Pasterze ci z ludu polskiego, ciemnego i zawistnego.

*

Co zrobimy, my Obywatele, jeżeli Frasyniuk dostanie wyrok (areszt, grzywnę?) z powodu niestawienia się na wezwanie prokuratury? Nie pytam o Frasyniuka, lecz o Ciebie, Panie Obywatelu? Obywatel Pan Frasyniuk już poinformował publicznie Pana Prokuratora, dlaczego nie zamierza stawiać się na to wezwanie. Po prostu Pan Prokurator pomylił Pana Frasyniuka z kimś innym.

*

Taki rząd bez polactwa-buractwa nie miałby kim rządzić.

*

PO zbiera owoce swojej metody doboru i promocji kadr. Nauczycielka, urzędnik, żona policjanta, córka leśniczego, syn księdza - byle był zależny od budżetówki, to będzie głosował i chodził na zebrania. Przypadkiem trafiło na partyjkę, która te same metody stosuje dokładniej i hojniej nagradza. I jest dupa zimna.

*

Plac Zwycięstwa Polski w miejsce Placu zwycięstwa - https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/26230480_1963693543878796_144881300006970997_n.jpg?oh=9f5e9c618b467f2c360e784dc9e0c987&oe=5B1B69F1.

*

A ten Konrad Wallenrod był ministrem obrony w rządzie PiS. Czy jakoś tak się nazywał? I wypieprzyli go, bo sprzedał te francuskie helikoptery Arabom za złotówkę, bo one wszystkie były zepsute. I chciał wprowadzić drony podwodne, ale mu nie pozwolili ci z opozycji. Tak słyszałem... gdzieś albo czytałem... Zresztą, to nieistotne!

*

Nad lotniskiem była wtedy mgła. Gdyby nie było lądowania we mgle, to gdzie nastąpiłby ten urojony wybuch (zamach)?

*

Dlaczego Zieloni uważają, że są Czerwoni? Mowa o akceptacji Zielonych nt. przystąpienia do Porozumienia Lewicy. Lewica to historycznie Czerwoni. W programie Partii Zieloni nie ma lewicowych deklaracji politycznych. To nie jest kwestia podobieństw w 5, 10 czy 50 procentach do jakiegoś historycznego nurtu politycznego, lecz deklaracji politycznej, w tym gestów. Dla mnie nazwa Porozumienie Lewicy to siatka na owady, w którą łapie się je, aby je zasuszyć i włożyć do gablotki. Natomiast Zieloni to raczej kategoria: nowe ruchy społeczne. Jako konserwatywny liberał jestem gotów je wspierać, ale zabetonowane schrony ideologiczne odrzucam, gdyż są sprawdzone jako nieefektywne. Wyborcy (i dziennikarze) w codziennym obrocie informacjami posługują się etykietami. Jeżeli naczalstwo Zielonych samo przykleja sobie czerwoną etykietkę, to Zieloni pozostaną Czerwoni.

Dziwi mnie, że polscy Zieloni nie tworzą silnego bloku wszystkich odmian ekologów, jacy chodzą po polskiej ziemi!!! To jest co najmniej połowa ludzi, a na pewno ci z obszarów smogowych, którzy sami nie trują. Jak wskazują dane z ostatniego raportu Głównej Inspekcji Ochrony Środowiska, określone prawem normy dla stężenia pyłu zawieszonego PM10 przekroczone są na 90% powierzchni Polski. Czyli alarm smogowy jest co najwyżej oznaczony na czerwono.

*

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-0/s235x165/26908090_494627980930847_8471645185191644027_n.jpg?oh=474e2cd672ebcd8ba83d40abd844eee7&oe=5B1E0AE5

Lewicowość traci odniesienia do rzeczywistości wraz z rozwojem cywilizacyjnym (co wyczuł Marks, że tak będzie). Socjal traci konotacje lewicowe, stał się częścią systemową państwa liberalnego, ale wciąż kapitalistycznego. Ideologią wojującą o lepszy świat jest obecnie ekologizm, ruchy Zielonych, ruchy miejskie. Marksizujący politolodzy uniwersyteccy chcieliby je powrzucać do lewicowego wora, ale ich korzenie się tam nie mieszczą. Uzupełnienie: ich korzenie to indywidualizm i kontrkultura.

*

Keith Mines, amerykański dyplomata i ekspert od wojen domowych, wymienia pięć warunków, które sprzyjają ich wybuchowi (wg Macieja Józefowicza):
- trwała polaryzacja społeczna bez sposobu jej załagodzenia,
- podzielone media i rozdzielne obiegi informacji,
- osłabione instytucje państwowe, zwłaszcza parlament i sądy,
- zdrada lub nieodpowiedzialność przywódców politycznych,
- legitymizacja przemocy jako metody dyskursu politycznego lub rozwiązywania sporów.

No, Polska.

*

Rekonstrukcja rządu to była rewitalizacja nieboszczyka, który nie miał już czym straszyć żywych.

*

Demokracja.PL - taka nazwa dla jednej w całej Polsce, wspólnej listy w wyborach samorządowych i parlamentarnych. Miejsca na liście wyłącznie poprzez losowanie, po jednym dla każdego, kto przystąpi do komitetu wyborczego.

*

Fantazja i oportunizm rozrywają się wzajemnie na strzępy jako wektory sił o przeciwnym kierunku. Równowaga dynamiczna niezłomnego ułana polskiego.

*

Martwa mysz przed domem. Pewnie padła ze strachu, gdy dowiedziała się, że w domu śpią trzy duże koty?

*

Przeczytawszy tekst pisarza obyczajowego Witkowskiego o rodowodach warszawskiej lewicy, utwierdzam się we własnym przekonaniu nt. Razem, iż nie są groźni dla nikogo z powodu swoich nacechowań ideologicznych, a nawet skrajności, bowiem nie posiadają zdolności do samodzielnego zagospodarowania elektoratu na poziomie większościowym. Na razie muszą działać z kimś, by istnieć. Natomiast mogą być przydatni (dla równowagi), gdyż są dość inteligentni i wykształceni oraz nie stoją po pas w historycznej gnojówce, która uniemożliwia swobodę ruchów dawnej lewicy, z SLD i UP na czele.
Te barwne epizody towarzyskie, te legendy miejskie, o jakich Witkowski wspomina, mają znaczenie przy kawiarnianym stoliku w jakiejś KP (Krytyka Polityczna), a za 40 lat będą treścią zgorzkniałych pamiętników w kieszonkowych nakładach. Nie warto sobie tym głowy zawracać. Nie warto sobie również zawracać głowy jakimś SLD, skoro tak nowe formacje, jak PO, szybko tracą na wartości.
Chętnie przeczytałbym, że jakieś wielowątkowe porozumienie wyznaczyło sobie co najmniej ze trzy szybkie sprawy do załatwienia i od jutra zaczynają je realizować bez dyskutowania o tym, co ich dzieli w ich stosunku do przeszłości. Np. wejście Polski do strefy euro, usunięcie KK z instytucji publicznych, czysta energia (kolejność przypadkowa). Czy to jest lewicowe, eseldowskie, UPowskie, PPSowskie czy jakieś frakcyjne - to mi zasadniczo zwisa i powiewa jako Obywatelu.

*

TVN pokazał niebezpiecznych pałkarzy z Wodzisławia, którzy obchodzili urodziny Hitlera poprzebierani w mundury SS. Trzeba by ich jakoś oznakować. Powypalać swastyki na czołach albo jakoś tak? Pozbawić obywatelstwa, skazać na banicję? Ale trzeba zacząć od prowodyrów, którzy bandziorom i zadymiarzom zapewniają osłonę i bezpieczeństwo ze strony policji, prokuratury, służb specjalnych, wywiadowczych, sądów i innych instytucji.
Domagam się raportu wykonanego przez niezależnych ekspertów o tym, w jakim stopniu organizacje faszystowskie i nacjonalistyczne przejęły do tej pory władzę w Polsce; w szkołach, kościele, instytucjach publicznych, środkach przekazu itd.

Faszyści mają Polskę. Mają władzę, policję, prokuraturę, wojsko, donosicieli, posłów, radnych, sędziów, media, stowarzyszenia.

Dziennikarze TVN potwierdzili: Kaczyński ma rację, gdy mówi o "ukrytej opcji niemieckiej" na Śląsku. Ukryta na leśnej polanie.

*

FB, który założył mi kolejną blokadę do 28 stycznia, informuje mnie, że moi znajomi nie mają ze mną kontaktu i mam coś napisać. Piszę. Nawet w takim domu wariatów.

*

Kościół zwalcza satanizm i halloween, zabawę dzieciaków. I w tym samym czasie wspiera faszyzm i nacjonalizm, robiąc z idiotów patriotów.

*

Emigracja polska odrzuca unijną, demokratyczną czy kapitalistyczną ideologię, bowiem po wyjeździe do pracy na Zachód czuje się tam odrzucona bardziej niż w kraju. Awans społeczny trwa zbyt długo lub nie spełnia się wcale. Głosują więc przeciwko zmianom w Polsce, które wymagałyby wysiłku i poświęceń, ale w niej nie chcą mieszkać.

*

Na podstawie mojej struktury genetycznej uznałbyś mnie za jaszczurkę?

*

Panna Pawłowiczówna raczej nie musi obawiać się napaści ze strony tych "niewiernych", o których tak intensywnie myśli. Jeszcze sztywniejszy system religijny - tak, to mogłoby Pannę P. rozanielić niebosko!

*

Ktoś zrozumie roboty? FB proponuje mi reklamę postu o tym, że FB zablokował mi korzystanie z FB!
Oni chcą, żebym ja im za to zapłacił! To ma swoją nazwę: REKIET. Perpetuum mobile na korbkę.  (22.01.2018)

*

Protoplastą tej władzy był przewudniczuncy rady mojej gminy. Dziennikarce PR1 rzekł: "U nos rada stanowi prawo!". Samorządowiec!

*

Kukiz nigdy nie przeprosi za zrobienie Winnickiego posłem. Uważa to za swoje osiągnięcie polityczne. Demokrata!

*

Te pijane stwory, które w Mielcu rozjechały rodzinę idącą chodnikiem, są etycznie dużo niżej od zwierząt, które hodują i zjadają. A biologicznie to różnica jakiegoś jednego genu.

*

Cenckiewicz odkrywa historię: Mazowiecki uraził Kaczorowskiego, bo się z nim nie spotkał. Z Królem Polski też nie. Jeszcze gorzej!

*

W radiu, jak w czasach PRL, informują o poborze do wojska. Rok 1980. Miałem kat. A. Wezwano mnie do studium wojskowego z książeczką. Odebrałem z wpisem, że jestem skierowany do odbycia s.w. w jednostce Bemowo Piskie. Po godzinie przybiegł do akademika porucznik i kazał dać książeczkę z powrotem i przyjść następnego dnia po odbiór. Odebrałem z wpisem: "Wpis pomyłkowy. Przeniesiony do rezerwy bez odbycia służby wojskowej, art. 19". Do dziś nie wiem, co to za artykuł, ale to był dobry numer.

*

Jarosław Kaczyński pali kukłę Wałesy (1993 rok) youtube.com. Od tego zaczęła się "duma i nowoczesność, prawda i sprawiedliwość, tradycja i polskość".

*

Oczekiwania można mieć wyłącznie wyśrubowane.

*

Pani Marcelina Zawisza z Partii Razem wspomniała dziś w Polsacie o 5 pilnych ustawach, które ta partia zechce wprowadzić, gdy wejdzie do parlamentu. W tym 35-godzinny tydzień pracy. Ten cukierek, który będzie wart średnio 180,00 zł tygodniowo, a więc ok. 800,00 zł miesięcznie, to kto nam kupi? Bo kto nam go zechce dać, to już wiemy.
Kupi nam go sejm za pieniądze polskich przedsiębiorców, którzy po 30 latach od reformy Wilczka wciąż nie mogą zebrać kapitału na skuteczne konkurowanie z firmami z Europy Pierwszej Prędkości. Dlaczego go zebrać nie mogą? Są gorsi, czy za dużo pracują? Pani Zawisza uważa, że przepracowują się nadmiernie i powinni więcej czasu spędzać z rodziną i znajomymi. Co na to Zieloni?

*

A dlaczego od roku 2012 odmawia się rejestracji Polskiego Kościoła Latającego Potwora Spaghetti? - https://klps.pl/

*

Ech, pisząc bez patosu, idę na tytonika!

*

Poznań do koni szczęścia jakoś nie ma. Np. taki Tarpan.

*

Sędzia w Bawarii, o której wciąż twierdzi się, że jest katolicka, sądzi muzułmanina, który groził innemu muzułmaninowi śmiercią za to, że przeszedł na chrześcijaństwo. Sędzia usunął krzyż z sali sądowej, za co jest krytykowany przez polityków i prasę.
Co do meritum, jakim jest proces sądowy, zgadzam się z sędzią. Na sali sądowej nie może być żadnej presji prócz presji prawa. Tradycja ukształtowała prawo i to powinno wystarczyć. Symbole religijne nie mogą wywierać dodatkowej presji na nikogo.
Racjonalizm sędziego podnosi wartość wyroku, a każda okoliczność, która sugerowałaby jakieś dodatkowe kulturowe intencje (tradycja), zmienia jego znaczenie. Szczególnie, gdy podsądny w obronie własnej mógłby wykorzystać ten aspekt sprawy. W tym przypadku sędzia mógł się tego spodziewać.
Nie mógł pozwolić na to, aby spór sądowy został wplątany w kontekst religijny. Zarzut dotyczył grożenia śmiercią. Nieważne, że groźba wynikała z przyczyn religijnych. Była groźbą karalną z mocy prawa, a nie z mocy różnic światopoglądowych. To właśnie sędzia musi wykazać oskarżonemu.
Stajesz przed sądem nie dlatego, że w coś wierzysz, lecz dlatego, że nie uszanowałeś drugiego człowieka i jego praw. Idzie o niewykorzystywanie pretekstów i niestwarzanie pretekstów.

 

Taki mój punkt widzenia nie spodobał się pani, która próbowała mnie obrazić, wątpiąc w mój rozum. Odpowiedziałem: Taka interpretacja to typowe dla Pani formacji umysłowej odwracanie pojęcia występku. Pani uważa, że groźba z tłem religijnym czy rasowym ma większą moc spełnienia się, bo człowiek religijny jest po prostu fanatyczny i jego emocje prędzej popchną go do czynu, niż kogoś, kto fanatyczny nie jest. Pyszności argumentacja!!!
Tymczasem trzeba przyjąć, że każda groźba może być spełniona i właśnie ten stan rzeczy opisuje przepis prawa. Prawo zakłada, że każdy dorosły człowiek jest zdrowy na umyśle i nie będzie komuś groził śmiercią czy pobiciem, bowiem to jest zabronione i grozi za to kara. Gdy okazuje się, że ten ktoś mimo to zastosował groźbę karalną, sąd ocenia stan faktyczny i podejmuje decyzję, czy powinien zastosować dany przepis i w jakim zakresie.
Np. groźba typu "Zatłukę cię katoliku jebany!", wykrzyczana przez niedołężną bezbożną staruszkę do młodego i potężnego osiłka w koszulce z napisem "My chcemy Boga!", jest z natury rzeczy jedynie chwytem retorycznym wykraczającym poza normę społeczną, jest groźbą, której ta staruszka nie mogłaby spełnić w bezpośredniej konfrontacji z tym osiłkiem. Tak więc zdrowy na umyśle sędzia każe staruszce przeprosić pokrzywdzonego i zapłacić grzywnę na PCK. Przeproszenie dotyczyć będzie szykan z powodów religijnych, a nie tego, że ona go nastraszyła, że zatłucze go na śmierć parasolką, i on popadł w długotrwałe stany lękowe.
Proszę sobie nie robić wody z mózgu z powodu samozaślepiania się jakąś ideologią, bo może Pani z tego nigdy nie wyjść i nie odzyska Pani zdrowia.

*

W odwecie za żądania delegalizacji ONR tenże zażąda likwidacji wszystkich Obywateli RP. Jojo zlikwiduje obywateli jedną ręką. Jednym pociągnięciem.

*

Anonimowy bezdomny, który Rydzykowi Maryi podarował jakieś wypasione bryki, mieszka na stumetrowym jachcie bez adresu. W raju, jak w komunizmie, wszyscy mają stumetrowe jachty, a raj adresu nie ma lub się go ukrywa, bo nie miałby kto pracować na te bryki i jachty.

*

Kochanieńka, ja tam na niczym się nie znam, ale jak ktoś jest pierdolnięty na jakimś punkcie, to ja to widzę z daleka.

*

Łagodność wobec agresora jest objawem defensywności postaw. Katolickie bandziory zepchnęły bejsbolami, racami, paleniem opon, transparentami, marszami etc. normalnych ludzi na pozycje obronne i nadal napierają na okopy. Biedroń swoją grzecznością (miękką agresywnością) wiele nie zdziała. W każdym razie nie od razu.

*

Mikołaj z opaską ONR w białostockiej świetlicy Caritasu - newsweek.pl. Ci pałkarze z ONR to są ludzie z niezgłębionym poczuciem humoru! Wymyślić św. Mikołaja z opaską ONR na ramieniu, to trzeba mieć tęgi łeb!
A ten Caritas to nie powinien być przy okazji zdelegalizowany? Przecież statut tej organizacji nie przewiduje działań propagandowych o charakterze politycznym i narodowościowym!

*

He, he - Adrian popamięta ciosy od dziennikarzy z USA, którym zarzucił w Davos, że są niedoinformowani. Jemu to wisi, jest tylko robotem.

*

Słupsk będzie miał swoje miesięcznice? Słuchaczki Radia Maryja z różańcami - wiadomosci.gazeta.pl. Będą pikietować antychrysta Biedronia, bo potwierdził w tv, że może zechce zostać prezydentem Polski. Postawiłbym na Adama Bodnara, ale Robert Biedroń ma większe szanse na zwycięstwo.

 

Patrioto-wnuczku,
zamieszkały w Słupsku,
zabierz babci mohair beret
i nakop po dupsku.

*

Cały świat przeciwko Polsce! Zrób coś z tym Dżezu! W końcu nie po to zrobiliśmy cię Królem Polski, żebyś na to pozwalał!

*

Propaganda kłamstwa wymyka się Kaczyńskiemu z rąk - tak to wygląda w internecie 28 stycznia. Fake no more!

*

Nic nie musisz, Beato. Czy ci nie żal? Wracaj do hal!

*

#ObserwatoriumKatastrof nie ekscytuje się i nie jest też obojętne wobec przebiegu wyprawy polskich himalaistów na szczyt K-2. Jednakowoż uważa, że nie każdy może i musi być we wszystkim najlepszy i najpierwszy. Dla przykładu: to niczego Polakom nie ujmuje, że nie byli pierwsi na Księżycu. Ważne, że ktoś z nas, ludzi, tam doleciał. Co mi z tego przyjdzie, że cały świat będzie wiedział, że Kopernik był Polakiem? Pora więc na obejrzenie, jak radzą sobie polscy skoczkowie w Zakopanem.

*

Zamki Polski - Mapa woj. dolnośląskiego - Zamki Polskie - zamki.res.pl. Polacy wspaniale okradli i zniszczyli na zachodzie Polski to, co otrzymali w zamian za to, co zabrano im, okradziono i zniszczono na wschodzie Polski! - https://zamki.res.pl/woj-dolnos.php

*

Poznań endecki. I drobnomieszczański. Co na jedno wychodzi.

*

29 stycznia - Koniec tego rządu jest bliski. Obalą go sami zainteresowani. Zapędzili się w nieświadomym narcyzmie swoim. W strukturach mózgowych tych gostków brakuje ośrodków samokontroli i hamowania.

*

Polska przechodzi do historii jedną ustawą. IPN zastąpi Centrum Wiesenthala i opisze od nowa II Wojnę. Jaki dumny Narut!

*

Plagiator SF i satyryk bez poczucia humoru. Artyści rządowi '2018 - Ziemniak i Wolak. Takich ten rząd ma antysemitów. Jakich takich:

Jaki - z chłopa 'krul'!?
Sto odgrywa ról!
Boi się go srul.
Czego nie ma, da.
Srala lala la...

*

NARUT POLZKI - cały sens ukryty w błędach.

*

30 stycznia - Powracam wolny na fejsbuka łono, byle mnie za wolność znów nie upieprzono...

*

Aaaaaaktualne! Po podpisaniu wolnych niedziel przez prezydenta podnajmę zakrystie na niedziele! Cały kraj. Oferty na: #ObserwatoriumKatastrof

*

Rząd i parlament PLIV nie ulegną presji rozsądku i przyzwoitości w sprawie zmiany ustawy o IPN.

*

31 stycznia – I wypieprzono na 30 dni bez wyjaśnień. Dyskusje Społeczno-Polityczne. Standardy społecznościowe. Globalna wioska!

Sylwy 2017 (wybór)

kalwakjerzy

Styczeń -
Na pytanie: - I co teraz zrobią z tymi, którzy okupują salę sejmową, odpowiedziałem: - Jak ich znam, to wyłączą im światło. Można wyłączać mikrofon, to światło też. I rzeczywiście wyłączyli.
*
Piotrowicz urósł do rangi logo i symbolu PiS. Przy nim Kaczyński stał się nikim. Czyżby nie potrafił wznieść się na tak wysoki poziom podłości? Piotrowicz uosabia podłość doskonałą, lucyferyczną. Kaczyński być
może nie chce być także pod tym względem doskonały, albo po prostu nie potrafi aż tak zaryzykować? Gdyby nie potrafił, byłby jeszcze do uratowania jako istota mająca słabości, cechy jak najbardziej ludzkie. Chyba, że dowodem na doskonałą podłość prezesa jest posługiwanie się Piotrowiczami, którzy są sprawni, ale przecież nie doskonali?
*
Myśl ma formę skrzydlatą, a więc ulotną, trzeba więc szybko zamknąć ją w słowach, by nie wybrała nieskrępowanej jakąś formą wolności. Słowo „dekoncentracja”, co rozumie się samo przez się, zawierać musi, jak sugerują od jakiegoś czasu np. poseł Sellin czy poseł Morawiecki, innych nie wymieniając z grzeczności i litości, w pierwszym rzędzie postulat repolonizacji. Skoro Polska zrepolonizowała z sukcesem „Damę z gronostajem” wraz z innymi zbiorami rodziny Czartoryskich, reprezentujących wynarodowioną Międzynarodówkę Arystokratyczną, to równie łatwo poradzi sobie z repolonizacją zasobów należących do zachłannej globalistycznej międzynarodówki medialnej. ((link do pełnego tekstu))
*
Jeżeli chcesz zostać znanym piosenkarzem i występować w telewizji narodowej, musisz sprostać rygorystycznym wymaganiom: modlić się, mieć ćwierć mózgu, mieć poważne i liczne wady wymowy, nie mieć głosu, być podobnym do Andrzeja. Albo do Zenka Martyniuka.
*
Idźcie, Sandro, Patrycjo, Dżesiko, na rządowe posady. Potrzebują sprzątaczek. Te, które pracowały przed 1989 rokiem, są zwalniane z powodów politycznych. Was przyjmą z powodów politycznych. Kiedy ktoś was zapłodni, będziecie chwalone w gazetach.
*
Nie chwalę PiS, więc na pewno mam fobię? Specyficzne, enkawuderskie myślenie. "Gdyby [dyktatura] była, nikt przecież nie odważyłby się go tak krytykować" - to jest cytat z Kaczyńskiego w Rzeszowie, podczas parteitagu. Ludzki pan, mógłby przecież zastrzelić!
*
Prezydent Chin Xi Jinping dzwoni do Donalda Trumpa:
- Donaldzie, co byś powiedział, gdybym wybudował ci ten mur?
- ?
- Pasowałoby ci od strony meksykańskiej? ((link do pełnego tekstu))

Luty -
Mieszkając w Polsce normalni ludzie są bardziej na emigracji, niż ci, którzy wyjechali.
*
Przejmą Óć i na Fabrycznym urządzą Centralny.
*
SB wiedziała, komu nie może nawet proponować współpracy. Najwidoczniej Kaczyński został uznany za takiego, któremu można zaproponować. Podobno odmówił?
*
Oni myśleli, że jak taki Morawiecki przychodzi z banku do rządu, to targa ze sobą wór pieniędzy.
*
Dostałem sms-a z pytaniem ankietowym: Co ja sądzę o rządzie? Sadzę, że o rządzie sądzić powinien sąd. Nie odpowiedziałem. ((link do pełnego tekstu))

Marzec -
Szanowni Znajomi, donoszę uprzejmie, że FB usunął wczoraj mój komentarz na temat sugestii Biedronia, że prezes głaszczący kota ma homoseksualne preferencje. Ten tekst miał tytuł "Spisek pedziów?". Przepadł mi. Jeżeli ktoś go udostępniał, to proszę o plik lub link. Chętnie go odzyskam, bo nie chce mi się go pisać ponownie.
*
Dziewczyny! Rodzić i podrzucać lekarzom i księżom. Oni mają klauzule sumienia.
*
PiSiaki postanowili skazać drzewa na wycinkę, żeby zemścić się na tej brzozie smoleńskiej, która rzuciła się na tupolewa.
*
Pan Radziwiłł, minister zdrowia, powiedział, że nastoletnie dziewczynki biorą pigułki "dzień po" po kilka razy miesięcznie, a niektóre nawet codziennie. To by znaczyło, że gimnazjalistki puszczają się codziennie, jak jakieś króliki. Statystyki medyczne tego nie potwierdzają. Czyżby minister zdrowia miał jakieś niezdrowe fantazje erotyczne na temat lolitek?
*
Arkadiusz Mularczyk to kolejny absolwent prawa UJ, obok Andrzeja Dudy, który musiał opuścić sporo zajęć, a mimo to pozdawał egzaminy. (link)

Kwiecień -
Posłanka partii .N, Ewa Lieder, została przez dziennikarza TVN zapytana o nieobecność posłów na sali sejmowej podczas debaty o ustawie w sprawie zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa. Odpowiedziała, że gdyby posłowie byli na sali obrad w tym czasie, to i tak to by nic nie zmieniło. To prawda.
*
Nauczyciel udostępnił "Ucho prezesa" na Facebooku. Stanie przed rzecznikiem dyscyplinarnym kuratorium oświaty (lubuskie.onet.pl). Nieprawda, że ORMO już nie istnieje. "Ucho prezesa" i FB stają się groźne, kiedy korzysta z nich jakiś pisowski ormowiec.
*
Zwierzętom należy się szacunek. Zwierzęta są uczciwe. Nie kłamią. Moim kotom wydaje się, że też są ludźmi. Nie wyprowadzam ich z błędu, jeżeli to błąd. Co by mi z tego przyszło?
*
Wydawało mi się, że na miesięcznicę może przyjść każdy, że to nie jest zamknięta impreza dla elity narodu. A jednak jest. Albo przebrać się za tupolewa. I pojawić się tam incognito.
*
W "Rzeczpospolitej" napisali, że już wiadomo, że kura była najpierw, a nie jajko. I tak sobie pomyślałem, że taka polska kura to musiała być jednak stworzona przez Pana Boga. (link)

Maj -
13 lat temu 13 516 612 osób z 29 868 474 uprawnionych głosowało za wstąpieniem Polski do UE. Ja nie głosowałem w ogóle. Uważałem, że wchodzimy na słabych warunkach i zbyt późno. Poza tym brzydziła mnie argumentacja Kwaśniewskiego, że będzie można swobodnie jechać na saksy. To było poniżające dla Polaków, coś w rodzaju handlu żywym towarem. I nie chciałem wspierać komucha Kwaśniewskiego, który z agenta Wschodu przeszwarcował się na zachodniaka (Jola uczyła Suwerena, jak się je bezy!!! :-))
Po 13 latach zmieniłem zdanie. Gdyby nie UE, Polska "zbliżyłaby się" do Ukrainy i Białorusi, a nie do Europy zachodniej. Osiągnęliśmy sporo, nie tylko jako tania siła robocza. W tej chwili rząd polski hamuje naszą dalszą integrację. Będą tego żałować.
*
Poseł Jarosław Kaczyński odczuwa wreszcie ogromną satysfakcję osobistą. Został przez Macrona, żelaznego kandydata na prezydenta Francji, wymieniony na równi z Putinem (mniejsza o Orbana, którego Kaczyński ma za swojego pomagiera). Polski dyktator jest we wszystkich najważniejszych serwisach, na czołówkach gazet. Razem ze zdjęciami z marszu ONR.
*
Powinnaś dać się komuś wypróbować. Bez tego czujesz się nadwartościowa.
*
Magierowski zatrudnił się na łgarza u łgarza. Zgodnie z przewidywaniami, skończył szybko. Nie chciał przekroczyć granicy samoośmieszania się, jak to lubi jego pryncypał? Może już zarobił tyle, żeby nie świecić
tyłkiem jak jaki pawian? Teraz nastąpi zmiana na Łapińskiego, łgarza jeszcze brutalniejszego, który nawet sobie wmówił, że będzie "pilnować, by żadni złoci chłopcy nie zalęgli się w PiS". Będzie bezkompromisowo pacyfikował to skupione na sobie towarzystwo, które usiłuje mówić, co - ich zdaniem - myśli PAD. Ma na to certyfikat nadany pochwałami samego Ojca Ojców - Tadeusza. Obaj znani z tego, że z zimną krwią potrafią łgać w żywe oczy. (link)

Czerwiec -
Żeby nie czekać bezczynnie na rozwój wypadków w tym świecie pełnym katastrof, pokosiłem trawy i odchwaściłem połowę grządki truskawek. Oni teraz zajmują się kompletowaniem członków, które im do siebie nie pasują. I już nigdy pasować nie będą. To jest makabryczne widowisko. Fatum wisiało nad tym lotem, zanim samolot wzbił się w powietrze. Lot był bowiem niesiony siłą i wolą rewanżu na urojonym wrogu za urojone klęski. Mgła urojeń przesłoniła im rzeczywistość i wciąż przenika każdy zakamarek realnego świata. W tej mgle rozpylili truciznę zemsty i pogardy. A ja muszę zająć się mszycami, które mi atakują czereśnie. Podobno najlepszym środkiem do zwalczania mszyc jest roztwór z łupin cebuli, które podgniły zamoczone w wodzie. Rozpylam z nadzieją, że mszyce poginą w tej cebulowej mgle. Śmierdzi. Czyżby mszyce miały węch?!
*
Człowiek myślący samodzielnie jest moralny z natury, inaczej nie potrafi.
*
Polska ma dwa rządy na uchodźstwie - jeden w Brukseli, drugi w Toruniu. Można być pewnym, że w tej sytuacji w Moskwie pracuje jakiś skład rezerwowy.
*
Jarosław Niewielki w jakimś wywiadzie wspomniał, że na 21. urodziny dostał od mamy biografię Lenina: Mama mi kupiła książkę Lenina, jest polonistką, i wpisała taki żartobliwy wierszyk do środka. „Z Leninem żyj, z Leninem śpij, z Leninem zbieraj kwiatki, z Leninem coś tam jeszcze, życzenia te od matki”. To był chyba ostatni prezent – wspominał Jarosław Kaczyński. Nie jest wykluczone, że pani Kaczyńska była przekonana o świętości i wielkości Lenina. Na Żoliborzu mieszkali tacy, którzy nie tylko czytali leninowskie hagiografie (modlitewnik katolicki czytali pod kołdrą), ale także pisali je. To był obieg zamknięty. Poza tym większość Polaków żyła i żyje całkiem normalnie.
*
Kiedy Adrian ułaskawiał Kamińskiego, powiedział, że wyręcza sędziów. Działał świadomie, wchodząc w kompetencje władzy sądowniczej. Gdyby Stalin dożył naszych czasów, Pan Prezydent mógłby go ułaskawić za zamordowanie 20 000 polskich oficerów zabitych w Katyniu, Miednoje. Jako jednoosobowy sąd ludowy.  (link)

Lipiec -
Prezes będzie reedukował inteligencję. Nazywa to rewitalizacją. Nie rozumie pojęcia rewitalizacja, więc plecie. Żeby polską inteligencję rewitalizować, musiałby ją najpierw ukatrupić. Oczywiście, będzie próbował. Zacznie od pozbawiania jej pracy i głosu. Na obozy reedukacyjne, jak w ZSRR, raczej się nie odważy. Ale dokuczać będzie. Ma od tego swoje "elity" - Bruździńskich, Suskich, Wodniczki i aparat egzekucyjny Ziobry i Płaszczaka.
*
Polska-USA stosunki wzajemne: Krysia Pawłowiczówna pojechała do Stanów, a w zamian Donek Trump przyjeżdża do Polski.
*
Morawiecki mógłby dodać abonament RTV do ceny paliwa. Ludzie powsiadają na rowery i będzie miał sukces jako ekolog.
*
Od grudnia 2015 powtarzam, że posłowie opozycji powinni co do jednego opuścić ławy parlamentarne i tam nie wracać. Niech w sejmie i senacie zostaną tylko PiS i Kiepscy'15. Wówczas - poprzez sprowadzenie demokracji do absurdu - mogłoby dojść do zmiany nastawienia społeczeństwa. Ale bez nowej, spójnej propozycji dla państwa żadna forma sprzeciwu nie będzie skuteczna. Nawet indywidualne przypadki stosowania terroru nie pobudzą społeczeństwa do odpowiedzi przemocą na przemoc.
*
Są i tacy Polacy, którzy wciąż sobie spekulują, że PAD może nie podpisać ustawy zmieniającej zasady kształtowania składu Sądu Najwyższego. Skądś tacy spekulanci się biorą, jeżeli są. Skąd, mniejsza o to. Na pewno jest to pewien charakterystyczny rodzaj inteligencji, której praktyczne stosowanie powinno być zakazane jako groźne dla społeczeństwa. (link)

Sierpień -
Gdyby Wojsko Polskie miało honor i rozum, w sobotę po piątkowym huraganie rozpoczęłyby się regularne manewry/ćwiczenia w zakresie usuwania szkód, pozorujące działania obronne i ofensywne. I trwałyby tak
długo, jak byłoby to potrzebne polskim obywatelom. Od tego właśnie Polska ma urząd prezydenta i wojsko. Gdyby Wojsko Polskie miało honor i rozum, defilad i obchodów z okazji święta Wojska Polskiego w tym roku
by nie było.
*
Duch Puszczy poskarżył się Duchowi Wiatru na tego jakiegoś Szyszkę, że mu włazi w paradę, więc Duch Wiatru pokazał temu Szyszce, jak to się robi. Położył jednym dmuchnięciem ćwierć lasów w Polsce.

*
Ludność mohairowa i opozycyjna dopytuje się raz po raz, kiedy PiS sprowadzi wreszcie ten wrak tupolewa spod Smoleńska. Obiecał, że to zrobi. PO przez pięć lat nie zrobiła przecież nic, żeby Putin oddał polską własność. Ludność czuje się zawiedziona. Rząd kupił już sobie nowe samolociki, kilka różnych.
*
Na zapleczu tego rządu siedzi jakiś szefermacher pijaru, zimny i bezwzględny manipulant. Właśnie podpowiedział Beci i jej kompanom, jak wykorzystać kataklizm do zaszkodzenia polskim samorządowcom. Obciążcie samorządowców odpowiedzialnością za huragan i jego skutki, pokażcie, że to wójtowie, burmistrzowie i starostowie nie ostrzegli w porę mieszkańców przed nadchodzącą nawałnicą, a zbliżające się wybory samorządowe będziecie mieli wygrane w cuglach. Tak im podpowiedział, więc już słyszymy Płaszczaków i Sasinów, którzy powtarzają tę mantrę w telewizjach.
*
Sierpień jest wprawdzie miesiącem trzeźwości w kościele katolickim w Polsce (i pielgrzymek do Częstochowy?!), ale trzeba koniecznie napić się za zdrowie poety Jarosława Marka Rymkiewicza. Na dwie nóżki: pierwszy na Jarosława, drugi na Marka. Niech jego Bóg da mu chociaż zdrowie. Na pielgrzymkę z jakąś początkującą poetką romantyczną też bym jeszcze poszedł. I słuchał, słuchał bez końca rymów żeńskich pod sierpniowym niebem. (...) "Do Jarosława Kaczyńskiego" to wiersz, który poeta z Milanówka opublikował na stronie "Teologii Politycznej". To zapewniło temu mistrzowi słowa i hagiografowi drogę do lektur szkolnych. Wzór do naśladowania dla różnych Wenclów i nadchodzących gromadami nowych pokoleń poetów polskich.
*
Mamy teraz obowiązek kpić z rządów i polityków w zastępstwie p. Grzegorza Miecugowa. I niech nikt mi się od kpin nie uchyla! (link)

Wrzesień -
Ktoś pytał, czy milczenie Kaczyńskiego wynika z tego, że jest chory, czy coś knuje. Knuje, bo jest chory.
*
Obecny rząd chce nam zbudować Frankfurt nad Niemnem.
*
TW Wolfgangom zdrada opłaca się co najmniej podwójnie.
*
Wszyscy, kurwa, jesteśmy Owsiakami!
*
PiS nie kieruje wobec Rosji swoich żądań o reparacje za II wojnę światową oraz za 45-letnie skolonizowanie Polski, bo wie, że Rosjanie nie mają poczucia winy za zbrodnie, jakie wyrządzili milionom Polaków.
A Niemcy mają poczucie winy, więc zapłacą.
*
Suweren to funt bity w złocie, a nie jakiś mongoł walony bejsbolem w ciemię.
*
Cel Dobrej Zmiany - Polska w ruinie.
*
W Polsce został wprowadzony stan zamordystyczny. (link)

Październik -
Olechowski porównał w TVN referendum w Katalonii z referendum na Krymie. Wypisz wymaluj - czerwony pasek w TVP Info. On także nie chciał widzieć i pamiętać, z jakiego kraju pochodziły zielone ludziki, które organizowały referendum na Krymie.
*
Żona Adriana po tym jak powiedziała, że nie boi się Kaczyńskiego, straciła głos.
*
Pomyślałem pozytywnie o tej kampanii przeciwko broni atomowej, której przyznano pokojowego Nobla. Naiwne hasła, ale być może taka powinna być odległa perspektywa porozumiewania się ludzi w skali globalnej. Niemożliwe? Jeżeli wydajemy masę kasy na uzbrojenie, wydawajmy tyle samo kasy na niszczenie najgroźniejszej broni. Faza budowania świadomości tego, co jest złe, jest tak samo ważna, jak samo usuwanie zła.
*
Twierdzą niektórzy polscy znawcy, że Katalonia ogłaszając niepodległość wiele na tym straci. Np. przestanie należeć do UE i strefy €. Katalonia jest w UE.
*
Z różańcem do granic. Po jakiego grzyba ci księża robią takie hece?! Straszny wstyd! W Niemczech partie w tym samym czasie dogadały się w sprawie przyjmowania uchodźców.
*
Kaczyński załatwił PAD-a bez mydła. Poszedł na spotkanie partyjne do Ziobry i tam wychwalał Ziobrę pod niebiosa. Teraz PAD krytykując Ziobrę, krytykowałby Kaczyńskiego. Nie będzie próbował. PAD w sidłach!
*
Przedszkolaki spacerują po Krakowskim Przedmieściu środkiem szpaleru policyjnych barierek. Symboliczne zdjęcie. Jeśli nie ruszą na ulicę miliony ich rodziców, ich życie tak będzie wyglądało zawsze. Zamiast barierek na Krakowskim powinni ustawiać żywy mur różańcowy. Jak przed uchodźcami.
*
Może ktoś wytłumaczy ludziom, dlaczego Polsat zaprasza ludzi z marginesu, jak "Masa" czy Beger, i robi z nich ważne osoby? Czy powodem jest przeszłość właściciela Polsatu? Szczególny dobór "ciekawych ludzi".
*
Biznes przyszłości - sklepik w dawnej salce katechetycznej albo w zakrystii, otwarty wyłącznie w niedziele i święta. Po wprowadzeniu w Polsce zakazu handlu w niedziele. W święta zakaz już jest. (link)

Listopad -
Oskarżam panie, których imion nie pamiętam, o winę za nieudane ich molestowanie. Mam "traumę", że mogły być niezadowolone. Przeprosiny publiczne uznaję za zbędne. Miałem szczęście znać panie, które mężczyzn po prostu lubią bardziej od kobiet, psów, kotów i węży.
*
Ostrzegam naiwnych i łatwowiernych (3 listopada o 00:43): ta narodowo-katolicko-proletariacka swołocz urządzi Polskę, jak ów Piotrowicz z owym Muchą. Kiedy po raz pierwszy ujrzałem i usłyszałem w jakiejś telewizji p. Muchę, urzędnika prezydenckiego, zimny dreszcz przeszedł mi po plecach.
*
Każdy, kto o ś.p. Piotrze Szczęsnym z Niepołomic napisze 'Piotr S.', będzie małym pisiackim chujkiem.
*
Facet mówi do kota:
- Urodziły mi się trojaczki!
- Rozdaj komuś - odpowiada kot.
*
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego przemawiającego do wiernych w Krakowie, społeczeństwo polskie to jeszcze nie jest wspólnota. Dopiero on zbuduje wspólnotę Polaków. NARUT wybrany. Przez Tadzia Rydzyka i Jędraszewskiego. PAD znów pokrzyczał sobie do tłumów w plenerze, jakby nie działał mu mikrofon. Wciela się w rolę gigantofona z gigantomanią.
*
Jeżeli Szachermacherom udało się za pomocą Internetu sprzedać publiczności Kena czyli Adriana na prezydenta, to blokowanie jakiegoś pisarczyka domowego z Obserwatorium Katastrof, który robi sobie jajca z ich Kena, odbywa się jednym pstryknięciem donosiku do FB. I znów zostałem cyberprzestępcą! Jeżeli był donos, to musiała być sprawa. W tej sytuacji bieżące sylwy  zapisuję w tej wersji Obserwatorium Katastrof.
*
Wady w projekcie prawa wyborczego są po to, żeby wyborów samorządowych nie było. PiS nie potrzebuje wyborów. Bez tego łatwiej utrzymywać terror. (link)

Grudzień -
K. Lubnauer z takimi zdolnościami do negocjacji nie powinna pojawiać się w pobliżu składu porcelany. Figurki pospadają ze strachu. To jest komentarz do wypowiedzi nowej przewodniczącej partii .N w jakiejś telewizji, że "na razie" kandydatura Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy, uzgodniona z PO, jest aktualna. Ona to powiedziała po spotkaniu ze Schetyną. Lubnauer obnosi się ze swoją twardością, jak pawian z gołym tyłkiem.
*
Patryk Jaki, przesłuchując "na komisji" ds. rebierutyzacji świadka Waltza, badał jego kondycję moralną i wypytywał o pieniądze. (6 grudnia)
*
I gdzie teraz Becia będzie kłamać, gdy Nadczłowiek zabierze jej tę Polskę?! (6 grudnia)
*
Nie liczcie na to, cwaniaczki, że jak ta balanga wam się skończy, to znów będzie jakaś gruba krecha. (6 grudnia)
*
PiS uważa, że odniósł już ideowe zwycięstwo, likwidując Konstytucję i zmieniając ustrój Polski. Faktycznie, nawet dawni pezetpeerowcy uważają, że Macierewicz wzmacnia armię, że ludziom biednym jest lepiej, a ci nieuczciwi przedsiębiorcy żerujący na Narodzie zostali wreszcie wzięci za pysk. Narodowi spodobała się także perspektywa brania za pysk inteligencji - sędziów, artystów, dziennikarzy, nauczycieli.
Teraz, po tym, jak ideologia narodowo-socjalistyczna została skutecznie wpisana w codzienną praktykę i poddały się jej instytucje państwowe, PiS chciałby zabrać się za drugi punkt programu: repolonizację gospodarki. Do tego potrzebuje Morawieckiego, który wspólnie z Dudą dokona zwrotu ku Chinom, Rosji, Wietnamowi. Wbrew sankcjom UE, które Polsce są narzucane przez KE i jej szkodzą.
*
Parlament, partia, prezydent, premier i wicepremierzy, kilkanaście ministerstw - pracowali dwa lata nad jednym zasiłkiem 500+!!! (9 grudnia)
*
Spadł śnieg, bo zaczyna się zima. Morawiecki powiedziałby, że to manna z nieba. Przepraszam - z Nieba.
*
Papież Franciszek chce dokonać korekty w modlitwie "Ojcze Nasz". To bez znaczenia. Niech spróbuje wyciszyć Rydzyka w Polsce.
*
13 grudnia Jarka nie wzięli, bo nie mogli go dobudzić.
*
Ciekawi mnie teraz, czy Polacy zaczną się napieprzać między sobą jeszcze przed wyrzuceniem Polski z UE, czy dopiero po? (link)

Sylwy grudniowe 2017 cz. 2

kalwakjerzy

Jakiś młodziak w komentarzu pod tą piosenką na YT zauważył: "Chętnie cofnąłbym się te 30 lat. I w dupie miałbym komunę, i tak niezależnie myślący robili wtedy, co chcieli". Zgadzam się z nim i też cofnąłbym się, żeby zaśpiewać razem z Janerką nocą w Jarocinie: Śmielej! -
"https://youtu.be/UzmTON82QvQ. (Teraz ryczę z nim przed kompem na całe gardło, a rodzina wystukuje nr 112. Niech, kurwa, przyjadą, kulsony!!!)

*

Spadł śnieg, bo zaczyna się zima. Morawiecki powiedziałby, że to manna z nieba. Przepraszam - z Nieba.

*

Papież Franciszek chce dokonać korekty w modlitwie "Ojcze Nasz". To bez znaczenia. Niech spróbuje wyciszyć Rydzyka w Polsce.

*

Ktoś uznał, że komentarze polityczne Jana Marii Rokity są słabe, bo był kiedyś "peowcem". Janek Rokita był takim peowcem, jak Gowin jest naukowcem. Bycie peowcem niczego nie wyjaśnia, to jest konglomerat wszystkiego, co oportunistyczne. Obaj są do siebie po krakowsku podobni. Mówią takie rzeczy, by następnego dnia był jeszcze ktoś, kto zechce pożyczyć im stówę, żeby mieli co rzucić księdzu na tacę. Tej krakowskiej zapobiegliwości nie zdołał już nauczyć się Duda, będący objazdowym prezydentem Adrianem. (6 grudnia)

*

Nie liczyłem, ale dzisiaj z 20 dorosłych osób przysięgało przed kamerami na konstytucję, którą zawiesili sobie w wychodku i ona dla nich nie istnieje. I prosili Boga o pomoc, który też nie istnieje. Do tego, że Bóg nie istnieje, to oni też przyznać się nie mogą. Taką grupę ludzi w Polsce przedstawia się ludowi jako rząd. Narodowy i katolicki w jednym.

*

Dyktatura PZPR uginała się pod protestami ulicznymi polskich robotników. Dyktatura PiS lekceważy nawet protesty sędziów i lekarzy. Po co Ludowi Bożemu jakaś inteligencja?

*

Fraszka na płaczące Brzeszcze

 

Darmo nad Becią łzy roniły Brzeszcze,
co w kilku słowach we fraszce tej streszczę:

Beci krzywda się nie stała,
powróci do Brzeszczy cała.

Nie skończona jej kariera,

wciąż rezerwą jest premiera.
Chyba ktoś rozumu ni ma,
że chce posłać ją do Pcimia.
(Lub na sołtysa do Wąchocka?)

 

Pcim jest miastem spod Krakowa,
Brzeszcze, dziura, niech się schowa.
Pcim to jest poważna gmina,
tam na kłamstwa miejsca ni ma!
Miasto dumne, bo królewskie,
Cudzej Beci widzieć nie chce
.

 

(Wąchock tylko dla niezłomnych!)

*

W teatrzyku kukiełkowym na Nowogrodzkiej skończył się akt pierwszy: neo-Gomułka. Rozpoczyna się akt drugi: neo-Gierek. Tytuł przedstawienia: neo-Neolit.

*

Z okazji rocznicy stanu wojennego przypominam o Piotrowiczu, prokuratorze stanu wojennego:
http://jerzy-kalwak.blog.onet.pl/?p=1295

*

13 grudnia Jarka nie wzięli, bo nie mogli go dobudzić.

*

Stan wojenny w kolorze

 

Siostra moja, Zofia, świeć Panie nad jej duszą, dorobiła się pod koniec lat 70. XX w. z nauczycielskiej pensji telewizora kolorowego marki Rubin 714 P, o który dbała lepiej niż o siebie. Z powodu dobranocek i teleranków dla pierworodnego. W kolorze.
12 grudnia 1981 pojechaliśmy z E. do Zosi na najlepszy na świecie rosół, zamierzając powrócić ze wsi ostatnim niedzielnym autobusem. Zasiedziałem się przed tym "Rubinem" do późna, a więc byłem ostatnim, który go wyłączał.
W niedzielę przed 9.00 obudził mnie krzyk siostry: Jurek, telewizor nie działa! Patrzę - śnieży, kręcenie nic nie pomaga. Rzeczywiście. A za chwilę ma być przecież Teleranek, potomstwo już gramoli się w śpioszkach na fotel!!! Tragedia rodzinna jak znalazł.
Nastrój jak w rodzinnym grobowcu, moje zapewnienia, że tylko nacisnąłem na przycisk i nic nie kręciłem, wyglądają blado. Musiałem coś zepsuć! W końcu byłem tylko młodszym bratem. Berbeć wydziera się wniebogłosy, tupie, bo nie rozumie, dlaczego nie ma Teleranka.
Po kwadransie podszedłem do tego mebla i nacisnąłem przycisk. Zafalowało i pojawił się facet w mundurze. Jaruzelski.

Z komunikatu w kolorze dowiedziałem się, że następnego dnia moim obowiązkiem jest zameldowanie się w rozgłośni, gdzie pracowałem. Żaden autobus nie jechał. Szliśmy 32 kilometry w mrozie, ze dwa razy jacyś ludzie podwozili nas po parę kilometrów, milicyjna suka nawet nie zwolniła na nasze machanie. E. miała tak śliskie kozaki, że musiała się na mnie uwieszać, żeby iść. Odmroziłem sobie czubek nosa.

Ale Rubin 714P działał bez zarzutu! Kamień z serca.

 rubin

*

po wprowadzeniu stanu wojennego
nie przestał mówić otwarcie
o tym co się działo
na co dzień
przedtem też rozmawiał swobodnie
bez konspiracyjnej ostrożności
jako wolny człowiek
prowadził jawną działalność
jako człowiek i obywatel
jednemu dziennikarzowi powiedział
co czytał w zakładzie
podczas przerwy na potrzeby fizjologiczne
opowiadał o tym swojej żonie
podziwiała go za to
krótko po tym gadaniu o bibule
naszła go w domu esbe
zrobili mu kipisz
w szafce ubraniowej w pracy
szukali tych ulotek a ich tam nie było
położył je na spłuczce i zapomniał

to jest jakiś dowód
na agenturalność tego dziennikarza
mówili przecież że to pijus i agent
czy to jest dowód
na agenturalność jego żony

(wiersze z mułu z pyłu z powietrza - 2010)

*

Karczewski próbował dzisiaj w senacie coś zagadać inteligentnie do Bodnara, żeby pokazać, że on też ma prawo mieć odmienne zdanie, ale znów mu nie wyszło i nadal pozostał prostakiem.

*

Ludzie z PiS są przekonani, że będąc Polakami i katolikami w jednym mają więcej praw od innych ludzi i mogą decydować o ich życiu codziennym bez uzgadniania z nimi czegokolwiek. Czują się moralnie wywyższeni. Tak samo myśleli o sobie ci Polacy, którzy w PRL należeli do PZPR i popierali tamtą władzę i tamten ustrój. To było i jest niemoralne i nieuprawnione.

*

Opus Dei kreuje już swojego polskiego kandydata na następcę Tuska na prezydenta UE. Zapowiedział w Tadziowym radyjku, że będzie rechrystianizował Europę. Mógłby od Tadzia zacząć.  

*

Katowiczanie po przemianowaniu im placu im. Wilhelma Szewczyka na Kaczyńskich mogliby wystąpić o zdekomunizowanie jakiegoś placu poprzez nazwanie go Placem Barbary Blidy. Różne nurty lewicowej tradycji sąsiadowałyby sobie na katowickich placach. Czym tak Szewczyk, piwosz i gawędziarz, tak podpadł tym niezłomnym złamasom z IPN nr 3?

*

"Jeżeli Marsjanie istnieją, to mieszkają na Marsie" - taki ma sens odpowiedź Putina na pytanie o katastrofę polskiego tupolewa pod Smoleńskiem. I co teraz zrobi Macierewicz, gdy Putin powiedział, że tam wybuchu nie było? Powraca mgła. Nikt już Macierewiczowi w PiS-ie nie uwierzy.

*

(Polsat News): "Tusk zdemaskował absurdalny europejski pomysł" - pisze Sascha Lehnartz w "Die Welt". Podkreśla, że przyczyną problemów nie są kraje Europy Wschodniej, lecz "nieskuteczny klucz podziału uchodźców". Fakt, że niemiecka kanclerz Angela Merkel zaprzecza Tuskowi, świadczy o jej utracie kontaktu z rzeczywistością - uważa komentator. W podobnym duchu komentuje problem uchodźców "Frankfurter Allgemeine Zeitung", oszczędzając nieco Angelę.
Te dwie gazety pokazują dwie strony tej samej monety - €uro. Być może jakaś część uchodźców gotowa byłaby podjąć ryzyko osiedlenia się w którymś z krajów wschodnich, jak Polska, gdzie ksenofobia jest religią panującą, gdyby nie zapory różańcowe i płoty. Europejska solidarność w tej sprawie musiałaby oznaczać wspólne ponoszenie kosztów ich adaptacji do warunków odmiennych w każdym z krajów UE - np. brak mieszkań, pracy, stabilizacji ekonomicznej, bariera językowa.
Polsce obecność osób o odmiennym wyglądzie i obyczajowości bardzo by się przydała jako impuls kulturowy, cywilizacyjny, ale Polska ma rząd, który podsyca nienawiść do obcych, o strachu przed obcymi nie wspominając.

Tusk o tym wie i nie udaje, że nie wie. W końcu od lat on i jego rodzina są poddawani agresywnym atakom z podtekstem narodowościowym ze strony ludzi bez wyraźnej przynależności kulturowej, która spełniałaby kryteria europejskości. Ci ludzie mają się za jego rodaków i - co paradoksalne - za Europejczyków. Szczególnie, gdy wyjeżdżają na Zachód, bo w kraju wolą być kimś innym.

W UE nie ma już sporu, czy uchodźców przyjmować, czy nie. To jest zasługa zarówno Tuska, jak i Merkel. Są różne odmienne spojrzenia, jak to skutecznie robić.

*

Leczenie ksenofobii może być trudne ze względu na to, że osoby dotknięte tym zaburzeniem nie zdają sobie z niego sprawy. Uważają swój stan za prawidłowy. Leczenie ksenofobii obejmuje między innymi hipnoterapię, neurolingwistyczne programowanie i inne rodzaje psychoterapii (…) Ksenofobia to strach przed ludźmi, którzy z jakichś powodów są uznani za obcych – może tu chodzić o narodowość, rasę, pochodzenie, wyznanie, orientację seksualną...” - w: Ksenofobia - przyczyny, rodzaje, objawy, leczenie, portal.abczdrowie.pl.

Psychoterapeuci leczą absurdy - jak należy - absurdami. Jak Paracelsus zatrucia kazał leczyć tą samą trucizną. Paracelsus, który - przestrzegam - zmarł w nędzy i został pochowany zaledwie w przedsionku kościoła. „Albowiem człowieka można ująć jedynie z punktu widzenia makrokosmosu, człowiek nie może się poznać sam z siebie” - powiadał Paracelsus. Jak widać, to proste stwierdzenie do dziś nie ma praktycznego zastosowania. Ludzie tkwią w Błędzie, bo tak jest im wygodniej.

Ja bym tych ksenofobów wysyłał na wyprawy krzyżowe. Niech tam giną za wiarę! Może część dałoby się jakoś uleczyć, np. samą obietnicą udziału w wyprawie krzyżowej, jako nagrodą za pobicie albo zabicie jakiegoś kogoś o ciemniejszej karnacji i mówiącego niezrozumiałym językiem (np. po łacinie).

*

Rzeczpospolita: "Sprawa zaczęła się we wrześniu 2016 r. od wypowiedzi posła PiS Marka Suskiego, że prezes PiS Jarosław Kaczyński nie ożenił się, "bo służył Polsce i nie chciał unieszczęśliwiać jakiejś kobiety, którą by pozostawiał służąc Polsce". W reakcji na tę rewelację sędzia Skwara z Sądu Okręgowego w Warszawie, na Twitterze warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Iustitia, zamieścił post: "Niczym Fuehrer. Też wszystko poświęcił dla narodu. Ein Volk, ein Reich, ein Fuehrer. To nawet nie jest już zabawne". - http://www.rp.pl/…/171219267-Sedzia-porownal-Kaczynskiego-d…

Komentarz sędziego Skwary do absurdalnej i prowokacyjnej wypowiedzi posła Suskiego na temat niewypełniania obowiązków rodzinnych i małżeńskich przez posłów, który gotów byłby usprawiedliwić takie aspołeczne postępowanie, stawiając wyżej Społeczeństwo od Rodziny, musiał być stylistycznie zbliżony do komentowanej wypowiedzi. W przeciwnym razie jej adresat mógłby nie odczytać zawartego w nim przesłania.

Posługiwanie się poetyką absurdu przystoi także sędziom, bowiem mogą oni oczekiwać, że osoby potrafiące czytać mają zdolność do odczytywania ironii i rozszyfrowywania kontekstów kulturowych, z jakich wywodzi się każda współczesna wypowiedź. Szczególnie osoby po zakończeniu ścieżki edukacyjnej zwieńczonej maturą z polskiego.

Nie spodziewałbym się jednak, że zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, który postanowił ukarać sędziego Skwarę za ten komentarz, nie dysponował podstawowymi kompetencjami w zakresie rozumienia tekstu pisanego językiem niespecjalistycznym!!! Wydaje mi się, że w interesie Polaków byłoby usunięcie z sądownictwa tego typu osób. I to jak najprędzej!

*

Polska a kościół - poczytać warto: Zakazana historia: kościół katolicki a rozbiory Polski

*

Zasiłki dla osób tracących pracę po wprowadzeniu zakazu handlu w niedziele sfinansujemy z podatku kościelnego. Od wiernych. Tych, którzy zarejestrują się jako członkowie danego kościoła. Zgodnie z „liczeniem wiernych” może to być około 15 mln zarejestrowanych katolików (dominicantes: dorośli i dzieci). Pod warunkiem, że wszyscy policzeni zechcieliby się wpisać do rejestru po ustanowieniu takiego podatku. Być może, licząc rodziny jako 2+1, dzisiejszy twardy elektorat PiS, liczący ok. 20 proc. uprawnionych do głosowania, byłby gotów płacić podatek, aby zostać zbawionym? To jest mniej, niż połowa głosujących w wyborach.   

*

Zamiast likwidacji głosowania korespondencyjnego czy przez internet, jak chce PiS, należałoby upowszechnić głosowanie elektroniczne. Każdy ma swój pesel, który służy do identyfikacji w dziesiątkach innych spraw urzędowych. Wystarczyłoby dodać do tego indywidualny niepowtarzalny kod osobisty (taki, jak PIN bankowy, np. przypisany do dowodu osobistego), aby zabezpieczenie poprawności oddanego głosu było pełne.
Osoby, które zwykle nie głosują w ogóle, zwykle nie korzystają też z internetu albo wykorzystują go do innych celów, niż sprawy publiczne. Nie wpłynęłoby to więc na wynik wyborów. Każdy mógłby, zresztą, pójść z dowodem osobistym do lokalu wyborczego, aby stamtąd zagłosować elektronicznie.

Wyobrażam sobie, że przed każdym lokalem wyborczym na monitorze wyświetlane są na bieżąco wyniki głosowania w danej komisji, w okręgu, w gminie, mieście, w kraju. Jak aktualne notowania giełdowe.

Panie Morawiecki, Pani Streżyńska, do dzieła!!! Bądźcie innowacyjną dobrą zmianą dla demokracji!!! Nie poddawajcie się presji ciemniaka, który nie ma nawet karty do bankomatu.

Amerykanie przecież nie są wiele mądrzejsi od Polaków, a już to mają - https://pl.usembassy.gov/pl/u-s-citizen-services-pl/glosowanie/

*

Faksem z Brukseli: Ostatni rezerwowy napastnik PiS zszedł z boiska po pierwszej połowie i poszedł do szatni, bo był głodny. Ławka jest pusta. Bruksela ma przewagę co najmniej jednego zawodnika. I drugą połowę meczu z przewagą.

Morawiecki Jr pojechał do Brukseli, zorientował się, że nie jest w temacie, i wrócił. To było uczciwe postawienie sprawy.

*

Ksiądz żyje z grzechu i w grzechu. Do takiego życia potrzebne jest uznanie, że grzech istnieje i jest obciążeniem dla człowieka. Do tego trzeba uznać, że człowiek z grzechem nie pójdzie do Nieba. Trzeba też uznać, że Niebo istnieje i to jest najlepsze, co może człowieka spotkać. W tym najlepszym najlepsze jest wyobrażenie sobie, że w Niebie sąsiadem człowieka będzie sam Pan Bóg. No, i trzeba uznać, że istnieje Bóg. (Ekolodzy i naturaliści uważają, że Bóg jest sąsiadem człowieka już na Ziemi i nazywają go Naturą.)

To strasznie skomplikowane! Kodeks karny jest prostszy.

*

Kiedy lodówki będą puste, ulice będą pełne. Kiedy humaniści tracą cierpliwość, rewolucja jest blisko.

*

Katechetka Ogórek pochwaliła się TV Narodowej, że została wyproszona z kilku sklepów jako dziennikarka tej telewizji. (Jest tam raczej celebrytką!) Od jutra każdy klient w sklepie w Polsce będzie proszony o legitymację dziennikarską TVP. Jeżeli nie ma takiej legitymacji, to wszystko w porządku.

*

Z sieci jedzie (po śląsku: wonio) katolicką higieną osobistą według przepisu na powściągliwość erotyczną pewnej posłanki Radia Maryja (nazwisko przemilczę), która stwierdziła - zapewne eksperymentalnie - że mycie narządów prowadzi do pobudzenia seksualnego. Tfu! Od razu, dla higieny psychicznej, pomyślałem sobie o tej Ogórek, która mimo wszystko…

*

Twierdzenie, że każdy widzi, co chce widzieć, jest niedorzeczne. A tak niektórzy mówią, gdy brakuje im argumentów przeciw. To przeczy wszelkim zjawiskom naturalnym, które zdrowy człowiek postrzega zmysłowo. Ktoś, kto tak uważa, stwierdza też, że każdy inny człowiek prócz niego ma dewiacje poznawcze i umysłowe, np. urojenia. To dosyć odważne spostrzeżenia jak na przeciętny stan wiedzy o człowieku, jaki mają ludzie w XXI wieku! Twierdzenie takich rzeczy nie jest jednak zabronione.

Warto wyselekcjonować we własnym otoczeniu takich, którzy tak twierdzą, i zachowywać wobec nich nadzwyczajną ostrożność.

*

Z pewnego źródła - Warsaw Fake News: Prezes nudził się przeglądając raporty o rosnących wskaźnikach poparcia, dostarczane mu regularnie od Szachermachera, poprosił więc Becię o przyniesienie mu tej słynnej Niebieskiej Teczki. Zajrzał, a tam nie było nawet prezentacji z Power Pointa. No, to ją przesunął na stanowisko objazdowej paprotki. Becia ucieszyła się, że nie obniżył jej pensji. Jej miejsce zajął gość, który ma przynajmniej prezentacje w PP.

*

Wojewoda łódzki Zbigniew Rau, będący profesorem, nauczycielem akademickim, senatorem i prawnikiem, zdekomunizował w Łodzi co się tylko dało, nawet Plac Zwycięstwa. Przydarzyło mu się do grona nowych bohaterów zaliczyć niejakiego Kowalskiego, znanego najlepiej z tego, że był zawołanym antysemitą. Jak to stereotypowy Kowalski.

O innym łódzkim przypadku napisał internauta ~Darek: "Na łódzkich Bałutach jest niedużutka uliczka Franciszka Prożka, znana głównie z Technikum Samochodowego, gdzie kręcono m.in. serial "Daleko od szosy". Pan wojewoda "raczył" zdekomunizować Prożka zastępując go W. Kilarem. Nie mam absolutnie nic przeciw panu Kilarowi, ale co takiego złego uczynił Prożek. Jako chyba 17-latek był współtwórcą jednej z nielicznych typowo łódzkich organizacji konspiracyjnych "Promieniści". Brał bardzo czynny udział w akcjach sabotażowych, w zdobywaniu broni i potyczkach z Niemcami. Dostawszy się w łapy Gestapo, był torturowany na Pawiaku i rozstrzelany, mając niewiele pond 18 lat. Pięknie i godnie - prawda? Otóż nie. "Promieniści" znaleźli się w strukturach Gwardii Ludowej, chyba nawet po śmierci Prożka i jego większości kolegów. Dla wojewody to wystarczający powód do "dekomunizacji". Nieważna walka, cierpienie i męczeńska śmierć. Gdyby był faszyzującym członkiem NSZ, albo powojennym "Wyklętym" zajmującym się głównie rabowaniem polskich wsi to by mu pomniki stawiano, a tak to na śmietnik historii".

Wojewodowie ośmieszają się seryjnie, dowodząc osobiście i posłusznie, jaka to ciemnota polska dorwała się do władzy i jakim torem chce kształtować polskie dusze i umysły, zmieniać pamięć zbiorową, ustalać hierarchie.

*

Dyrektor opolskiego oddziału GDDKiA dr inż. Przemysław Maliszkiewicz wyłożył się poniżej poziomu asfaltu na nowym rondzie w Krapkowicach. To rondo jego zdaniem nie powinno być nazwane ku czci Władysława Bartoszewskiego, bo to mogłoby budzić kontrowersje. Być może miał na myśli to, że kierowcy traciliby na tym rondzie orientację w zakresie polityki historycznej i dochodziłoby do wypadków? To całkiem możliwe.

*

KRRiTV nałożyła na TVN karę za transmitowanie rok temu „puczu” w polskim sejmie. Namawiałbym strony do ugody: TVN niech zapłaci te 1,5 miliona, a KRRiTV odda im kasę przyznając nagrodę dla najlepszego kanału informacyjnego w Polsce. W 20. rocznicę powstania tej stacji telewizyjnej.

*

Traktuj to państwo jak ono Ciebie. Wymagaj, rozliczaj. Władza liczy się tylko z tymi, którzy stawiają jej opór.

*

.Nowoczesna ma teraz przewodniczącą, zarząd i lidera. Nieprzebrane bogactwo możliwości. A przewodniczący Schetyna chce tworzyć Obywatelski Ruch Obrony Wyborów, Demokracji, Konstytucji i czego kto zapragnie. Przyłączcie się, Szanowna Opozycjo, do tych ruchów obywatelskich, które już istnieją. Prezydium opozycji w Sejmie? A co z Gabinetem Cieni? Dotrwać do wyborów, a potem się zobaczy - taki jest plan tych obrońców demokracji na dietach poselskich. Gdyby nie Borusewicz czy Rulewski, zwątpiłbym do końca. 

*

Zagłosuję na PO i .N razem wzięte, jeżeli zobowiążą się, że natychmiast po wygranych wyborach:
1. zerwą konkordat z Watykanem,
2. włączą majątek kościelny do dóbr Skarbu Państwa (sekularyzacja),
3. usuną naukę religii ze szkół, przedszkoli i żłobków i przestaną ją finansować z budżetu,
4. wprowadzą jednomandatowe okręgi na wszystkich stopniach wyborów,
5. rozpoczną proces wygaszania ZUS,
6. wprowadzą Polskę do strefy euro,
7. zmienią system parlamentarno-rządowy na prezydencki,
8. zlikwidują urząd wojewody i podwójną administrację w samorządowych województwach,
9. przystąpią do budowy elektrowni atomowych oraz sieci energetyki rozproszonej,
10. wprowadzą program dofinansowania do czystego ogrzewania w miastach i na wsiach.
Ta kolejność nie jest przypadkowa, sprawy najważniejsze są na początku. Bez tego nie da się w Polsce zrobić niczego dobrego. Jeżeli nie przedstawią gotowych projektów ustaw przed wyborami, to cała moja rodzina nie będzie po prostu głosować.

*

Niedojrzały emocjonalnie plastikowy Ken podpisze wszystko, aby zemścić się na tych, którzy mają rację, że jest niedojrzałym emocjonalnie Kenem. Ma im bowiem za złe to, że wszyscy traktują go jak niedojrzałego emocjonalnie Kena, którego można pogłaskać po główce i wybaczyć mu, że znów palnął jakieś głupstwo. A on przecież zrobił doktorat i tyle osób na niego zagłosowało.

*

Nie ma co nabijać się z "rozkosznego" posła Suskiego. To nie on zatrudnił siebie w tym rządzie. Nie on siebie wybrał na pośmiewisko. Nie wybierać Suskich, to wystarczy.

*

Bezteczkowy minister Kowalczyk z rady parafialnej został zamieniony na bezteczkową sygnalistkę Katarzynę ps. Wielka. Wielka Zmiana w Dobrej Polsce. Zbyt dobrej.

*

Nikt prezydentowi Kaczyńskiemu nie przeszkadzał w sprawowaniu władzy.  Do tego stopnia, że sprawuje ją do dziś.

Zaraz przychodzi mi na pamięć późnoradziecki film  „Pokuta” Tengiza Abuładze, po uwolnieniu którego rozpoczęła się pieriestrojka (albo został uwolniony, aby rozpoczęła się pieriestrojka?, albo został uwolniony, bo rozpoczęła się pieriestrojka? - kto to może wiedzieć).

*

Niejaki reklamiarz Amaro i tamtejszy biskup zakładają w Łodzi pizzerię. Będzie pizza na najcieńszym koszernym cieście - z mąki i wody. Przaśne!

*

Z okazji 81. urodzin życzę Papieżowi Franciszkowi, aby pozbył się tego Rydzyka i tych pedofilów.
Reszta jakoś się sama poukłada.

*

W styczniu 1982 zostałem zweryfikowany negatywnie przez tzw. Komisję Weryfikacyjną oceniającą dziennikarzy. Otrzymałem wypowiedzenie pracy. Zaskarżyłem dyrektora rozgłośni do sądu pracy, wskazując, że nie miał podstaw do tego wypowiedzenia i zażądałem przywrócenia do pracy. W kwietniu 1982 sąd pracy wydał postanowienie potwierdzające, ze moje zwolnienie było bezprawne, ale do pracy mnie nie przywrócił. Sędzia argumentowała, że już mam inną pracę, a moje stanowisko w rozgłośni zostało zlikwidowane w związku z likwidacją redakcji kultury. Ta argumentacja mnie nie przekonywała, ale nie składałem odwołania, uznając dalsze chodzenie po sądach za walkę z wiatrakami.
Czyli - peerelowski sędzia orzekł zgodnie z prawem i stanem faktycznym. W stanie wojennym. Moim zdaniem stanął w mojej obronie jako osoby represjonowanej z powodów politycznych.
Mam opublikować te akta, żeby jakieś parafialne ćwoki poznały meandry najnowszej historii Polski?! Przecież ten Morawiecki Jr jest podobno historykiem i był opozycjonistą. Coś mógłby wiedzieć o PRL -

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/sn-do-morawieckiego-oczekujemy-poslugiwania-sie-sprawdzonymi-faktami,799801.html

*

Wspominki -

Obserwatorium Katastrof 18 lipca 2016 ·

Stara azjatycka szkoła, stosowana m.in. przez carską Ochranę, ale i współcześnie przez służby specjalne cywilizowanych krajów (J. Conrad "Tajny agent"), znalazła zastosowanie w Turcji. Reżimowi agenci zorganizowali opozycję, zapewne obejmując jej przywództwo, aby wyłowić tych wszystkich, którym powrót do państwa funkcjonującego według zasad religii muzułmańskiej nie odpowiada. Powstały listy proskrypcyjne wrogów i krytyków Erdogana i teraz ci ludzie są aresztowani, szykanowani i zastraszani. Tylko ucieczka do Europy będzie dla nich ratunkiem.
Analogie z Polską narzucają się same: szczególnie szykany wobec sędziów i prokuratorów, dla których prawo liczy się bardziej, niż wola dyktatora. Zaczęło się od przenoszenia ich do odległych rejonów i gorszych zajęć, zawieszania w czynnościach. Armia i policja jest oczyszczana z buntowników, wystarczy cień podejrzenia, aby wylądować w areszcie.
Kiedy pozbędą się sędziów zawodowych, ich miejsce zajmą imamowie, stosujący prawo koraniczne. Do policji zostaną zatrudnieni najzagorzalsi wykonawcy ulicznych samosądów i donosiciele.
Ulica i sąsiedzi wiedzą, jak kto siedzi. Sitwa przejmie państwo od wielbicieli demokratyzacji i europeizacji w stylu Atatürka. Na co najmniej kilkadziesiąt lat, jak po 1945 roku w Polsce. Ketman, skąd my to znamy?

*

Ziobro chwalił się wczoraj, że wzrasta w społeczeństwie poziom płacenia alimentów itd., a za niepłacenie grozi więzienie. Ziobro „zapomina” informować niedouczonych dziennikarzy, że więzienie za alimenty to w Polsce żadna nowość. Nowelizacja KK art. 209 polegała jedynie na tym, żeby zamiast określenia o „uporczywym” uchylaniu się od płacenia, ustalić termin niepłacenia przez 3 miesiące. W połowie roku 2016 Krajowy Rejestr Długów poinformował, że dług alimentacyjny przekroczył 10 mld zł. W bazie KRD znajdowało się 305 tys. nierzetelnych rodziców, aż 95 proc. to ojcowie. Średnio do oddania dzieciom mieli po prawie 33 tys. zł. Według Służby Więziennej w zakładach karnych w kraju na koniec roku przebywało 3676 osób skazanych za niepłacenie alimentów. Dodatkowo na wykonanie kary oczekiwało kolejne 1 638 osób. To był wynik wprowadzenia od 2014 roku, a więc przez poprzedni rząd możliwości rejestrowania przez gminy tych nierzetelnych płatników. Gminy rejestrowały, gdyż to one wypłacały zasiłki alimentacyjne z budżetu państwa.

Ziobro tego nie powie, bo jemu chodzi wyłącznie o jednego „alimenciarza” - Kijowskiego i o stwarzanie wrażenia, że jest niezłomnym i sprawiedliwym pogromcą wszystkich przestępców. Podtekst jest taki, żeby posadzić Mateusza Kijowskiego dla przykładu. I dla efektu zmiatającego KOD z powierzchni polskich ulic. Kijowski bowiem wciąż kojarzony jest z KOD. Posadzić go nawet pod dętym zarzutem, a po tygodniu wypuścić. Byle poszło w eter, że Kijowski alimenciarz siedzi, co będzie oznaczało, że tzw. dobra zmiana jest skuteczna. Sianecki nie może narażać TVN na posądzenia, że aprobują łamanie prawa, musiał zganić niepłacenie alimentów. (19 grudnia)

*

Sędzia Igor Tuleya wykrył wirusy i trojany w Systemie. No, to mamy grypę, a nie ma na nią szczepionki. Na konie trojańskie powychodzili ci funkcyjni posłowie PiS, którzy w sprawie tzw. posiedzenia sejmu w sali kolumnowej bezwiednie zeznali prawdę. Owa bezwiedność była pochodną myślenia typu: a kto nam podskoczy, jeżeli mamy Ziobro. Ziobro mają, ale nie mieli Tuleyi.  

*

Jeszcze nie napisałem o PiS-ie nic poważnego. Nie da się.

*

Wspomina się (Radek Sikorski) ostatnio Trójkąt Paryż-Berlin-Warszawa, czyli Komitet Wspierania Współpracy Francusko-Niemiecko-Polskiej, zwany także Trójkątem Weimarskim (od miejsca jego utworzenia). To nieaktualne, uważa po 26 latach pryncypialny wiceminister Sellin oraz inni kreatorzy pojawiający się ex nihilo.

*

Spadają gwiazdy. Z nieba. Ludzie robią zdjęcia spadającym gwiazdom i pokazują je w Internecie jako dowody na swoją artystyczną wrażliwość, a może nawet nadwrażliwość. Czytam coraz więcej tekstów ocierających się o fizykę teoretyczną, których autorzy piszą je wyłącznie po to, aby na koniec postawić sugestywne pytanie o tzw. Pierwszą Przyczynę.  

Przychodzi mi przy takich okazjach na myśl zestawienie wypowiedzi dziecka o liczbie gwiazd w kosmosie: Bardzo Dużo, z wypowiedziami piszących te teksty astronomów i fizyków teoretycznych: Bilion Bilionów. Obydwie są prawdziwe i obydwie tak samo niedokładne.

W jednym z tekstów pojawiła się sugestia o równoczesności rozszerzania się i zapadania się Wszechświata przy wciąż identycznych zasobach materii i energii. Autor wystraszył się swojej myśli, bo napisał, że to niemożliwe. Potrafię sobie taką równoczesność wyobrazić, gdy pomyślę o nieskończoności, która dla tegoż autora (Tygodnik Powszechny, 2017) jest czymś oczywistym. Wystarczyło, żebym określił siebie jako obserwatora niedoskonałego. Jeżeli wydaje mi się, że sobie to wyobraziłem, to może jakoś to sobie kiedyś wytłumaczę. Nie ma pośpiechu.  

*

Najpierw jest skok w przepaść ewolucji, a potem albo wzlatuje ptak albo upada człowiek.

*

Aby zmienić świat, nie trzeba od razu zmieniać wszystkiego. Głupcy nie potrafią tego zrozumieć - i to też się nie zmienia.

*

Wspominki - Andrzej Czeczot:

czeczot*

Typowy życiorys posłanki polskiej? Może jednak nietypowy, co? - https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1581012675268142&id=869195256449891

*

Jeżeli Pani referent Lubnauerowa poprowadziłaby .N do koalicji rządowej z PiS, to te marne 2 miliony Jarek spłaciłby z funduszy, jakie ma na karmę dla kota.

Iluż to ma ludzi ta partia .N w całym kraju, że nie ma kto tego spłacać? Gdyby to było tylko tysiąc osób, to po stówce miesięcznie spłaciliby dług do końca kadencji. Ano, takie to mamy partie w tej Polszcze.

*

Ooooo, pozycja Tuska w kierownictwie UE niebezpiecznie wzrosła!!! Zaczynają go atakować poniżej pasa, wykorzystując do tego kobiety i zarzuty, których udowodnić się nie da i zaprzeczyć im nie można. Zarzuty w rodzaju: - Widziałam cię wczoraj koło tego burdelu na ulicy Kaczyńskiego.
Odpowiedziałbym: - A co ty robiłaś wczoraj w tym burdelu na Kaczyńskiego, miałaś być na delegacji w Wadowicach? Masz tam jakieś udziały czy szukałaś swojego męża?

*

Dwie katastrofy dziennie to za dużo. Bruksela wdrożyła proces wyrzucania Polski z UE, a Adrian podpisał posłusznie obie ustawy sądowe.

Ciekawi mnie teraz, czy Polacy zaczną się napieprzać między sobą jeszcze przed wyrzuceniem Polski z UE, czy dopiero po?

*

Polacy zaczną się tłuc, zanim PiS wyprowadzi Polskę z UE, czy dopiero po tym fakcie?

*

Do Remigiusza Dyduły na FB, arbitra elegantiarum, który ocenił wypowiedź pani z Cieszyna protestującej na tamtejszym rynku w obronie sądów i demokracji, jako niepasującą mu do jego całościowej koncepcji porządku moralnego, jako chamską:

- Proszę zauważyć, że nikt tutaj nie porusza kwestii Pańskiego chamstwa. Jesteśmy wobec Pana bardzo szarmanccy. Czy Pan zasługuje na takie traktowanie? – bez odpowiedzi. - Jako że tak bardzo zależy Panu na obronie tej demokracji przed działaniami PiS, wytyka Pan chamstwo i nieudolność ludziom, którzy zwalczają bezprawie stosowane przez PiS. Skąd wywodzi się taka logika, jaką Pan stosuje? Życzę skuteczności w jej praktycznym stosowaniu! Niech Bóg Pana prowadzi, a Pan Boga! – dalej bez odpowiedzi. A przecież jakaś odpowiedź, nawet chamska, bardzo by się przydała, aby dyskurs o wartościach zakończyć jakimś rozstrzygnięciem.

*

Wielka Zmiana w Dobrej Polsce. Zbyt dobrej.

*

Seweryn jest ważniejszy od Konstytucji. Seweryn ma równy żołądek i łeb do kompinowania, a Konstytucja tego nie ma.

*

Zgodnie z formułą Andrzeja Poniedzielskiego, oni w trakcie ewolucji zeszli z drzew jakieś dwa tygodnie przed terminem.

*

Polska uratuje UE i wszystkich. W Katowicach Morawiecki Jr w randze premiera rzekł, że 90 procent nowych miejsc pracy w UE w roku 2017 utworzyła Polska, a Śląsk w szczególności. Morawiecki ich w tej Europie zrechrystianizuje tak, że nawet nie zauważą. A jego propagandyści w tym samym czasie kwilą, że 8 mln Polaków żyje w skrajnej biedzie. Kogo słuchać, premierze?!

*

Od godz. 23:20 21.12.2017 r. znów wolno mi publikować na FB. Na ile godzin zezwolą?

*

Dołujące jest, że nikogo nie obchodzi, jakiego Polska ma prezydenta. No, chyba że miałaby takiego, który liczyłby się w świecie i coś znaczył co najmniej w Europie. Wtedy każdy by się z Polską liczył.

*

Dlaczego usunięcie z nazwy ulicy daty defaszyzacji Poznania (data wyzwolenia miasta spod okupacji niemieckiej) nazywane jest dekomunizacją?!

*

KE chce, żeby prymitywna Polska odpierdzieliła się w końcu od Unii Europejskiej, do której nigdy się nie nadawała i nadal nie nadaje.

Brexit będzie Anglików kosztował ok. 60 mld €. Polexit też nie bedzie za darmo. No, to w rządzie kwiczą i krzyczą o reparacjach wojennych. Od Niemiec, ale od Rosji już nie. Czy to nie dziwne?

*

Świąteczna sesja rady miasta w Zielonej Górze. Radna przebrana za anioła. To już tradycja

wiadomosci.gazeta.pl. Gdzie jest rodzina tej nieszczęsnej kobiety? Dlaczego jej nie pomoże? Za ośmieszenie Rady Miejskiej Zielonej Góry odpowiada jej przewodniczący: Adam Maciej Urbaniak - urodzony 9 października 1972 r., radca prawny, partner Kancelarii Radców Prawnych, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Radny Miasta Zielona Góra w kadencjach: 1998 - 2002, 2002 - 2006, 2006 - 2010, 2010 - 2014 i 2015 - 2018. Przewodniczący Rady Miasta Zielona Góra w kadencjach: 2006 - 2010 i 2010 - 2014 oraz Pełniący Funkcję Rady Miasta Zielona Góra w okresie od 1 stycznia do 15 marca 2015 r. Obowiązkiem tego pana było niedopuszczenie radnej w takiej kondycji umysłowej do udziału w pracach rady, zawiadomienie rodziny, dyskretne wezwanie pomocy medycznej. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22813346,swiateczna-sesja-rady-miasta-w-zielonej-gorze-radna-przebrana.html#BoxNewsLinkImg&a=167&c=96

Ci ludzie robią sobie pośmiewisko z tej kobiety, z religii, którą wyznają, i z tej rady, w której sami zasiadają. Nie dostrzegają, że w kącie sali stoi Gogol i pyta: Z kogo się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie! Takie rzeczy tylko w Polsce!

*

Po co zmieniać coś, co działa precyzyjnie? Dla samej zmiany? To absurdalne założenie. Program PiS składa się wyłącznie z absurdalnych założeń opartych na fałszywym odczytaniu i ocenie rzeczywistości.

*

Ten Zandberg to niezdara. Razem już dawno powinna zająć miejsce Kiepskich'15 jako propozycja dla zrewoltowanej części wyborców. On zachowuje się jak przewodniczący klubu dyskusyjnego. Dysponuje argumentami, które może kierować do grup upośledzonych społecznie i ekonomicznie, a zatrzymuje się na krytyce wszystkich, którzy nie są Razem. To jest rezonerstwo, jak w przypadku Krytyki Politycznej, która jednak partią nie jest. Partię tworzy się celem przejęcia władzy i kierowania państwem.

Dobrze by było, aby powalczyli o samorządy, w których brakuje młodych, dynamicznych i dobrze wykształconych ludzi. A takich w Razem nie brakuje. Byłbym nawet gotów przymknąć oko na ich neomarksistowską retorykę. Anarchistyczna i faszyzująca Lewica Narodowa (PiS, Kiepscy'15 i okolice) jest niebezpieczna, bo pozbawiona empatii. Wolałbym już to Razem, byle się nie zdegenerowali.

*

Ledwie dobę trwało moje uprawnienie do publikowania moich postów w przyjaznych mi grupach. Pod choinkę FB zablokował mi tę możliwość w wigilię rano. Najwidoczniej nie wszystkie grupy są mi tak przyjazne, jak mi się wydawało. Adminom z FB życzę zakalcowatego piernika na święta. Poważnie.
Tego życzę im ja - #ObserwatoriumKatastrof

*

Świątecznie: Życzę Ci osiągnięcia tego, co zależy wyłącznie od Ciebie.

*

Przemoc jako styl rządzenia - #ObserwatoriumKatastrof

Z licznych omówień i komentarzy w mediach dowiedzieliśmy się, co czeka Polskę w związku z tym, że Komisja Europejska postanowiła zastosować wobec Polski art. 7 Traktatu Lizbońskiego.
Wiemy już, co czeka Polskę w relacjach z innymi państwami Unii Europejskiej. Nie jest to wiedza radosna. Przyczyną jest postępowanie rządu PiS wobec obywateli Polski.
"Istotę państwa stanowi stosunek panowania ludzi nad ludźmi oparty na legalnej (lub za taką uznawanej) przemocy" (Max Weber) - według tej formuły rządzona jest Polska. Formuła Webera jest już przestarzała. Mogła znaleźć zastosowanie po I wojnie, kiedy upadły systemy feudalne i trzeba je było zastępować systemami biurokratycznymi, jak w Prusach. Po II wojnie, a szczególnie dzięki przełomowi kontrkulturowemu, symbolizowanemu poprzez Rok'68, zaczęły liczyć się dążenia indywidualistyczne oraz wolności osobiste. Pokolenie'68 pełni obecnie władzę w UE, z całym wewnętrznym jego zróżnicowaniem.
Tym, czego możemy być pewni, i to już wiemy, jest stosowanie przez Państwo przemocy wobec Obywateli w najróżniejszych jej formach i przejawach. Np. jedną z form stosowania przemocy jest polityka historyczna rządu, w tym nazywanie placów i ulic imionami Marii i Lecha Kaczyńskich czy przekłamywanie rzeczywistości w oficjalnych komunikatach nadawanych przez władze. Np. twierdzenia, że reforma sądów jest zgodna z konstytucją, ale przemilczanie faktu, że z punktu widzenia potrzeb Obywateli ta reforma była całkowicie zbędna.
W tej kwestii: stosowania tzw. przemocy miękkiej, mającej zmieniać świadomość i tożsamość, nikt Polakom pomocy udzielać nie będzie. Każdy musi się przed tym bronić samodzielnie albo poprzez łączenie się w grupy zwalczające takie "niewidoczne" formy przemocy. "Niewidocznym" rezultatem stosowania przemocy państwowej jest i będzie również to, że coraz więcej osób będzie obawiało się okazywać swoje niezadowolenie z tego, jak Państwo działa. Nie będą o tym ze sobą rozmawiać, aby nikt nie dowiedział się, co naprawdę myślą, bo to mogłoby im zaszkodzić. Właśnie w tym celu rząd stosuje przemoc wobec Obywateli.
Traktat Lizboński, który przyjął w w imieniu Polaków prezydent Lech Kaczyński, odrzuca formułę państwa wg Maxa Webera. Chciałby ją zastąpić formułą uzgadniania celów i zadań metodami demokratycznymi (dyskusja, konsensus, głosowanie), przy zachowaniu zasad, jakie zostały wcześniej przyjęte i nie podlegają nieustannej interpretacji. To jest znacznie trudniejsze i czasochłonne, ale nie zamyka nikomu drogi do zgłaszania swojego punktu widzenia i przekonywania innych. Przemoc to uniemożliwia.

*

Za starej komuny zarabiałem na pisaniu horoskopów. Co tydzień ubaw. Teraz są sondaże partyjne. Ktoś coś potrzebuje?

*

Śmierć z powodu braku logiki i z powodu nieleczonego kataru to to samo.

*

Ideologicznie Jarosław to hiPiS. Anarchista, jeżeli można być anarchistą i hipisem i podawać się za katolika.

*

Patryczku, Dżesiko, Sebastianie, przeczytajcie sto tysięcy stron TEKSTU, potem możecie pytać! Sebastian, Patryk, Dżesika bez czytania mówią: Ja tu rządzę. I ja ustalam, komu należy się śmietanka do kawy i powidła do kajzerki. Zamiłowanie do śmietanki wyssali z mlekiem matki.

*

Wiele osób, w tym minister zdrowia, myśli tak o młodych lekarzach: skoro wasze studia są takie drogie, to musicie pracować w tych szpitalach za darmo. Itd.

*

PO chce wejść w d... (przepraszam - w łaski) kościołowi, pomimo że siedzi tam PiS.
Oznacza to, że kościół zażąda za poparcie jeszcze więcej, niż dostaje teraz od PiS.
PO kupi sobie poparcie KK za Twoje pieniądze.

*

Ten Ipanienko, znacie go przecież, szpiegował przeciwko Rzymowi, który wkraczał na odwieczną strefę wpływów Moskwy. Nikt tego nie wie, ale wyprawy krzyżowe były finansowane przez Rosję, jak cała ówczesna komunistyczna Unia Europejska. Oczywiście, wszystkim tym kierowali Żydzi z Odessy, którzy podawali się najpierw za Hunów, a potem za Tatarów.

*

Najdłużej istnieją i mają się dobrze ci, którzy na leninowskie pytanie „Co robić?” odpowiadają zawsze: czekać w pogotowiu i być przygotowanym na wszystko (patrz np. Akcja Równoległa w "Człowieku bez właściwości" R. Musila).

*

Pojęcie 'naród' jest zbędne, kiedy chcemy opisać społeczeństwo.

*

Twardy elektorat PiS, liczący ok. 20 proc. uprawnionych do głosowania, byłby gotów płacić podatek kościelny, aby zostać zbawionym. Rząd ustanowiłby zasiłek socjalny na kupowanie sobie zbawienia przez osoby niezamożne i rodziny wielodzietne.

*

Osoby przypominające cudze idee i poglądy jako własne wykonują bardzo pożyteczną robotę.

*

Autonomia Śląska i Katowic w praktyce:
1. manifestacje w obronie nazwy placu Wilhelma Szewczyka zamienianego na Marii i Lecha Kaczyńskich, co przypomina zmianę nazwy Katowice na Stalinogród,
2. minister sprawiedliwości Ziobro nie może znaleźć kandydatów na wiceprezesów sądów, bo wszyscy sędziowie odmawiają,
3. policjanci śląscy zapowiadają, że nie dadzą się więcej wysłać do Warszawy na obstawianie miesięcznic, bo oni nie są ZOMO.
A kiery kapelónek w kouńcu powiy tym z PiS-u, że wyciepywanie takiygo Szewczyka to nie je żodno dekumunizacja ino kompromitacja?!

*

Uratować od zagłady co najmniej jednego człowieka, zaczynając ten eksperyment od siebie.

*

Zatyczki do uszu dla kotów na Sylwestra - pilnie kupię.

*

Tego rządu nie interesują Polacy, którzy próbują mieć własne pieniądze, lecz wyłącznie ci, którym rozdaje je rząd.

*

Szczególną cechą płciową pań pracujących na probostwach jest nadzwyczajna podatność na wiatropylność.

*

O prezydenckim samolocie wiązanym sznurkiem: za sabotaż odpowiedzialność spada na Tuska, bowiem wszystkie wolne łopaty (także latające) zostały użyte do budowy autostrad, którymi można dojechać z Niemiec do Rosji i z powrotem. Natomiast na drzwiach od stodoły latał ten Komorowski.

*

Oglądanie w tv ustawek z udziałem reprezentantów partii politycznych, typu "Kawa na ławę", jest jak oglądanie wrestlingu.

*

Rząd PiS i okolice to ludzie czynu. Jeżeli jest coś, co mogą zmienić, to zmieniają. Wypowiedzi polityków PiS, że realizują to, co obiecywali, są zgodne z logiką. Tak właśnie robią. Jak na ludzi czynu przystało. Tym razem robią więcej, niż zapowiadali, bo nikt im się realnie nie sprzeciwia.

*

Jak na Andersa na białym koniu, czekają Polacy na powrót Tuska Wyzwoliciela. Przeoczą innych, nie gorszych.

Idzie mi o to, że Anders nie miał zamiaru, ani też Tusk nie ma, wyzwalać Polaków od Polski. Czy to napisane nie jest? Pomyślności wszelkiej w nowym roku!

 

31.12.2017

 

Sylwy grudniowe 2017 cz.1

kalwakjerzy

Antypapiści spotkali się w Toruniu z tamtejszym antypapieżem.

*

Adrian podczas swojej wizyty w Wietnamie odwoływał się do tych Wietnamczyków, którzy w latach 70. XX w. studiowali w Polsce. Byli to przede wszystkim wojskowi z armii Wietnamu Północnego i działacze wietnamskich organizacji komunistycznych, którzy obecnie stoją na czele tamtejszego reżimu. Amnesty International wskazuje liczne przykłady wykorzystywania przeciwników systemu w obozach pracy przymusowej oraz handlu ludźmi, prowadzone przez oficjalne instytucje państwowe i partyjnych biznesmenów.

Z oficjalnej strony rządu Wietnamu można wyczytać, że po tej wizycie ma nasilić się współpraca pomiędzy Polską a Wietnamem. Ma to być głównie:

- wznowienie wspólnego komitetu ds. współpracy naukowej,

- przedstawicielstwo handlowe w południowym gospodarczym centrum Ho Chi Minh City,

- współpraca w dziedzinie górnictwa, przemysłu stoczniowego, przetwórstwa żywności i turystyki,

- bezpośrednia trasa lotnicza pomiędzy Ha Noi i Ho Chi Minh City i Warszawa,

- porozumienie o współpracy w dziedzinie edukacji,

- zwiększenie liczby stypendiów dla wietnamskich studentów (głównie górnictwo, określane jako polska siła),

- korzystne warunki dla wietnamskiej społeczności, aby mogła zamieszkać w Polsce,

- zwiększenie liczby turystów do Wietnamu,

- promowanie zrównoważonego handlu z krajami Azji Południowo-Wschodniej, ze wsparciem Wietnamu,

- Wietnam jako jeden z pięciu największych potencjalnych krajów regionu do współpracy z Polską.

Polski prezydent zadeklarował także starania Polski, aby UE podpisała z Wietnamem umowę o wolnym handlu.

To kolejny polski krok w stronę orbity wpływów Rosji, przy jednoczesnych deklaracjach bliskiej współpracy z Chinami, które faktycznie są z Wietnamem w stanie wojny o pograniczne terytoria zamieszkiwane w większości przez Chińczyków. Polska - zgodnie z powerpointowymi prezentacjami obecnej władzy - chciałaby być nie tylko chińskim lotniskowcem do gospodarczego ataku na UE, ale nawet wietnamskim. A jeżeli nie wyjdzie z Chinami, to będzie Rosja. Jakiś postpezetpeerowski rukowoditiel przekonał pisowskich ministrantów, że ma dobre układy z komunistami, z którymi pił wódkę w akademiku w stanie wojennym? Z Japonią i Koreą kontaktów brak, bo to kapitaliści i z nimi się wódki nie piło.

Pragmatyzm Adriana jest w takim stylu, jak w polityce wewnętrznej. Wchodzenie Putinowi do tyłka okrężną drogą - przez ucho. Po szczycie w Soczi w 2016 roku współpraca Rosja-ASEAN (w tym Wietnam) nabrała charakteru odwetowego za sankcje Zachodu wobec Rosji za zajęcie Krymu i ataki na Ukrainę.

Wśród "jagiellończyków", którzy Adrianem sterują, cyników musi być najwięcej. Powinni teraz wysłać Adriana do Korei Północnej, mocarstwa nuklearnego. Powinien tam pojechać z Mac'kiem, aby pojednali się przy winie ryżowym.

*

Bon mot roku: "Jeżeli posłanka Pawłowicz jest profesorem, to trzeba zlikwidować wszystkie uniwersytety?" (Kamila Gasiuk-Pihowicz).
(Ktoś "nie zrozumiał" przesłania. Musiałem wytłumaczyć (6 grudnia): To nie jest post o uniwersytetach!!! To jest o tym, że Pawłowiczówna wiele razy wykrzykiwała do Myszki Agresorki jakieś agresywne i obraźliwe teksty, a ta załatwiła ją jednym zdaniem.
*
FB jako "Big Brother" -
Od kilku miesięcy dotykają mnie seryjne wykluczenia i ograniczenia z FB, co sprawia, że moja obecność w tej - potencjalnie otwartej i wolnej - Społeczności jest w istocie nieobecnością. Jakiś niewidoczny Sędzia stojący na straży Zasad poskramia moją spontaniczność według własnego uznania, czyniąc ze mnie kogoś w rodzaju cyberprzestępcy, który jego zdaniem tych zasad nie szanuje, a więc należy mu się kara wykluczenia.
Przypomina mi to taki program telewizyjny sprzed kilkunastu lat "Big Brother", w którym stworzono zamkniętą społeczność, do której jej członkowie przystąpili dobrowolnie. Mogli nawet (w dyskusji) regulować relacje pomiędzy sobą i ustalać np., kto i w jaki sposób zawinił, ale nad wszystkim i tak czuwał Wielki Brat, objawiający się jako Głos. Głos arbitralnie wykluczał, kogo mu się podobało.
Po kilku odcinkach dałem sobie spokój z oglądaniem tego widowiska, tak bardzo irytowało mnie to uzależnianie się dorosłych ludzi od cudzej woli. Dopiero co skończył się PRL, system, który narzucał swoje reguły (brak jednolitych reguł) każdemu, kto do systemu nie chciał należeć.
FB ma swoje zalety. Jest ciekawostką, dzięki której można interesująco spędzać czas wolny. Interesująco dzięki ludziom, którzy zwołują się w swoich grupach i kącikach zainteresowań i wymieniają się ze sobą informacjami, poglądami, zainteresowaniami. Jest bezinteresowny, bowiem nie służy do zdobywania jakichś mierzalnych dóbr materialnych czy duchowych. Zapewnia przestrzeń do dyskusji z ludźmi takim osobom, które nie chcą lub nie mogą wychodzić z domu, np. do jakiegoś klubu, aby pogadać z ludźmi, ze znajomymi. Znajomych zdobywamy na FB. W końcu czuję się lepiej, gdy dowiaduję się, że ktoś myśli podobnie do mnie i lubi to, co ja.
Na razie cierpliwości nie tracę i nie mam zamiaru stąd uciekać, bowiem te zalety, jakie ma moja aktywność w tych społecznościach, które tolerują i przyjmują moje Obserwacje Katastrof codziennych, przeważają nad przekonaniem, że moderatorzy (Sędziowie) fejsbukowi nie respektują żadnych zasad. Także tych, które wynikają ze Świętego Regulaminu.
Od godziny znów wolno mi pisać, klikać i wyzłośliwiać się na idiotów, których wciąż, dzięki Bogu i Partii, nie brakuje. Zatem spróbuję dzielić się z Szanowną Społecznością swoimi obserwacjami i refleksjami, dopóki Wielki Brat definitywnie mnie nie usunie. (6 grudnia)
*
K. Lubnauer z takimi zdolnościami do negocjacji nie powinna pojawiać się w pobliżu składu porcelany. Figurki pospadają ze strachu.
To jest komentarz do wypowiedzi nowej przewodniczącej partii .N w jakiejś telewizji, że "na razie" kandydatura Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy, uzgodniona z PO, jest aktualna. Ona to powiedziała po spotkaniu ze Schetyną. Lubnauer obnosi się ze swoją twardością, jak pawian z gołym tyłkiem. Wypowiedź, że Trzaskowski jest "na razie" aktualny, to jest akceptacja negatywna. To już lepiej nic nie mówić i od razu wstępować do koalicji rządzącej, np. za cenę spłaty długu wyborczego. Można by tę jedną sprawę uznać za uzgodnioną i załatwiać następne, ważniejsze, jak np. wybory w całej Polsce. (6 grudnia)
*
Patryk Jaki, przesłuchując "na komisji" ds. rebierutyzacji świadka Waltza, badał jego kondycję moralną i wypytywał o pieniądze. (6 grudnia)
*
I gdzie teraz Becia będzie kłamać, gdy Nadczłowiek zabierze jej tę Polskę?! (6 grudnia)
*
Ktoś uznał, że komentarze polityczne Jana Marii Rokity są słabe, bo był kiedyś "peowcem". Janek Rokita był takim peowcem, jak Gowin jest naukowcem. Bycie peowcem niczego nie wyjaśnia, to jest konglomerat wszystkiego, co oportunistyczne. Obaj są do siebie po krakowsku podobni. Mówią takie rzeczy, aby następnego dnia był jeszcze ktoś, kto zechce pożyczyć im stówę, żeby mieli co rzucić księdzu na tacę. Tego stylu nie opanował już Duda, będący objazdowym prezydentem. (6 grudnia)
*
Nie liczcie na to, cwaniaczki, że jak ta balanga wam się skończy, to znów będzie jakaś gruba krecha. (6 grudnia)
*
Wystarczyłoby, aby Grupiński wyjaśnił temu stojakowi do mikrofonu z TVNarodowej, że nie będzie z nim rozmawiał, bo jest funkcjonariuszem partyjnej telewizji i nie gwarantuje profesjonalnego obiektywizmu. A potem mógłby milczeć. Nie wytrzymał i złapał go za mikrofon. Kiedy humaniści tracą cierpliwość, rewolucja jest blisko. (7 grudnia)
*
Piotrowiczowi tak jakoś wychodzi, że przez całe swoje życie zajmuje się zwalczaniem opozycji i praworządności w Polsce. (7 grudnia)
*
Becia do stóp samych zdymisjowała się Nadczłowiekowi. I wyszło na to, że zagrywka PO z wotum nieufności dla premiera i rządu była w samą porę.
*
Kolejnym premierem Polski może być Slide Editor Manager. (18:30) To, czy marionetka zastąpi marionetkę jest nieistotne w momencie, gdy dyktatura zastępuje demokrację. Potwierdziło się po godzinie to, co wiedzieliśmy od początku o tym Morawieckim. (7 grudnia).
*
PiS uważa, że odniósł już ideowe zwycięstwo, likwidując Konstytucję i zmieniając ustrój Polski. Faktycznie, nawet dawni pezetpeerowcy uważają, że Macierewicz wzmacnia armię, że ludziom biednym jest lepiej, a ci nieuczciwi przedsiębiorcy żerujący na Narodzie zostali wreszcie wzięci za pysk. Narodowi spodobała się także perspektywa brania za pysk inteligencji - sędziów, artystów, dziennikarzy, nauczycieli.
Teraz, po tym, jak ideologia narodowo-socjalistyczna została skutecznie wpisana w codzienną praktykę i poddały się jej instytucje państwowe, PiS chciałby zabrać się za drugi punkt programu: repolonizację gospodarki. Do tego potrzebuje Morawieckiego, który wspólnie z Dudą dokona zwrotu ku Chinom, Rosji, Wietnamowi. Wbrew sankcjom UE, które Polsce są narzucane przez KE i jej szkodzą.
Opozycja w tej sytuacji, nie mając wpływu na losy Państwa, musiałaby zabrać się na poważnie za sprawy ideowe. Jako że nie można dobrze robić wszystkiego naraz, mogłaby zacząć pracować nad usunięciem z polskiej codzienności wpływów Kościoła Katolickiego. Tak, jak kiedyś nad budową autostrad oraz utrzymaniem swobód gospodarczych i kulturowych. Bez tego zmiana ideowa nie będzie możliwa bardzo długo.
Do tej pory wychodziliśmy z Unii Europejskiej moralnie, ideologicznie. Teraz zacznie się wychodzenie materialne. W końcu nas wyrzucą. Jak Grecję, której w UE prawie nie ma. (7 grudnia, 21:00)
*
Morawiecki pozbędzie się Waszczykowskiego. Na Macierewicza, Ziobrę czy Błaszczaka i tak nie ma wpływu. Szydło wsadzi do finansów i będzie mu raportowała, czy VAT schodzi w terminie. (Piszą, że trafi jeszcze niżej: jakieś sprawy społeczne bez teki. Zupełnie, jak niejaki Kowalczyk, przewodniczący rady parafialnej w randze ministra.)
Dokąd zmierza PiS? Sami tego nie wiedzą. Bóg ich prowadzi, tzn. Don Taddeo. Podobnie, jak Szydłowa, Waszczykowski nie był obecny na urodzinach radyjka u Don Taddeo. Byli: Błaszczak, Macierewicz, Ziobro, Szyszko, Kempa, Gróbarczyk, Kownacki, Sobecka, Dera. I był Duda. Pomniejsi również. Na usuwanie kogokolwiek ze składu rządu Morawiecki jest za krótki. Ale na liście toruńskiej zaistniał. (7 grudnia, 22:30)
*
Kobieta Mazurek - kariera tej postaci o niepowtarzalnej urodzie, inteligencji, elokwencji, dowcipie, błyskotliwości, też raczej dobiega końca.
*
Od 7 grudnia godz. 23:10 mam kolejne 2 tygodnie kwarantanny na FB. Ledwie dobę udało mi się korzystać ze swobody wypowiedzi na FB. Życie bez wrogów byłoby nudne. To następstwo opublikowania tego tekstu? Być może -

Etyka i dydaktyzm - Patryk Jaki

Patryk Jaki, szef specjalnej komisji sejmowej zajmującej się debierutyzacją warszawskich nieruchomości, używa nowego pojęcia: szmalcownictwo po holokauście. Odnosi je do przypadków nabywania przez Polaków tych nieruchomości należących do polskich Żydów, których właściciele zostali zamordowani przez hitlerowców i nie pozostawili spadkobierców. To „szmalcownictwo po holokauście” datuje na okres powojenny, a w szczególności w odniesieniu do kamienicy, która 50 lat po wojnie stała się własnością rodziny Waltzów, którzy odkupili ją - zdaniem Jakiego - od powojennego „szmalcownika” K., który posłużył się oszukańczymi papierami.
Czy to możliwe - pytał Jaki Andrzeja Waltza - że żydowski właściciel dzień czy dwa przed rozpoczęciem wojny mógł przekazać prawa do nieruchomości jakiemuś Polakowi, na wypadek, gdyby nie przeżył? Pytanie rewolucyjnie czujne! Otóż, możliwe. Znam taki przypadek z Poznania. Po wojnie tej operacji polskie władze respektować jakoś nie chciały. A więc odpowiedź mogłaby brzmieć, że to możliwe, ale świadek Waltz bezradnie rozkładał ręce.
Jaki przesłuchując Waltza badał jego kondycję moralną, przeciwstawiał jego pozycję spadkobiercy pozycji „tych biednych lokatorów”, którzy po byłych żydowskich właścicielach niczego nie odziedziczyli, a przecież mieszkali tam, naprawiali te mieszkania „cegiełka po cegiełce”, wychowywali potomstwo i - najogólniej mówiąc - wnosili wkład w rozwój ludowej ojczyzny i Narodu. Najwyraźniej, zdaniem Jakiego, tym lokatorom też coś by się z tej kamienicy należało, a nie tylko spadkobiercom i nowym właścicielom, którzy w swoim nieludzkim wyrachowaniu popodwyższali im czynsze po kapitalnym remoncie i wysiudali z eleganckiej kamienicy. Podwyższając czynsze do rynkowych, pozbawili domu stuletnie damy i starców na wózkach inwalidzkich, bohaterów wojen etc.
To kapitalne, jakiej argumentacji nauczył się używać ten Jaki i jego prawnicza ekipa! Wysoka i nadzwyczajna sejmowa komisja chciałaby z tych lokatorów zrobić takich samych „szmalcowników poholokaustowych”, za jakich uznaje tego oszusta K., któremu urzędnicy Lecha Kaczyńskiego oddali zagrabioną oszukańczo Państwu Polskiemu kamienicę przy Noakowskiego. Do tej listy potworów najnowszej historii powinna zostać dopisana warszawska komunalka - za pobieranie od tych lokatorów czynszów i korzystanie z żydowskiej własności pod parasolem Skarbu Państwa.  
Miasto Warszawa zdaniem jakiego pobierało niskie czynsze, czyli sprawiedliwe. Tylko niskie czynsze są bowiem sprawiedliwe. Realne czynsze przynoszące dochody sprawiedliwe nie są.  O brak serca Jaki oskarża nie tylko męża Hanny Gronkiewicz-Waltz, ale również takich rekinów biznesu, jak firma Feniks, która ma odmienne zdanie na ten sam temat - Zdaniem kamienicznika.
*
Przypominam - W Polsce konstytucja od 2 lat wisi na zardzewiałym gwoździu w pisowskim wychodku. I nie jest używana. (9 grudnia)
*
Podczas kwarantanny postaram się załatwiać sprawy krótko, jak w memach.
*
Gdy katolikom nie pomaga konfesjonał, społeczeństwo ma dla nich psychiatrię i psychoanalizę. (9 grudnia)
*
Parlament, partia, prezydent, premier i wicepremierzy, kilkanaście ministerstw - pracowali dwa lata nad jednym zasiłkiem 500+!!! (9 grudnia)
*
W latach 2010-2015 Polska zbudowała ponad 1800 km autostrad, dróg ekspresowych, obwodnic miast i miasteczek za kwotę 82,5 mld złotych. Ile kilometrów obiecał wybudować Jr Morawiecki i na którym slajdzie?
*
Narodowcy od Kukiza chcą pić ze źródła, z którego pije PiS. A ten znów im gdzieś odleciał na planetę JOW. Czy jest jeszcze jakiś bar, w którym Kukiz jest obsługiwany?
*
Patriotka blond Ogórek została wyrzucona z trzech sklepów w Warszawie, czym pochwaliła się w TVNarodowej. (Dostanie za to krzyż od Adriana.) Nie obsługują tam celebrytek katolickich ubranych wyłącznie w halki? Jakaś ukryta opcja muzułmańska! To TVP przywróciła w Polsce PRL, a więc i zwyczaj typu "tej pani nie obsługujemy, nie mamy pani płaszcza i co nam pani zrobi". Pouczający przykład. (9 grudnia)
*
Utnę wszelkie dywagacje, których nie da się już słuchać i czytać: JarKacz nie może zostać premierem, bo musiałby zostać prezydentem, a prezydent był tylko jeden.
*
Test - Płyń pod prąd / Gdy gaśnie w nas płomień; youtube.com - Narodowe odrodzenie rockowe - link do pieśni.
*
Zapewniam Was, Rodacy, że jestem bardzo zadowolona, że zostałam wypierdzielona. Ku chwale Ojczyzny i Narodu! (Becia, 9 grudnia)
*
Kulsonie leniwy, w budowlance brakuje ludzi i płacą po 5 tys. na rękę. Nie brudź sobie rąk krwią Polaków. Wspomagasz faszystów.
*
Zanussi wybierał szefa PISF jako członek komisji konkursowej. Zaraz po tym akcie odwagi spowiadał się komuś na Onecie: zgrzeszyłem, wyspowiadam się, będę czysty. Mistrz katolsko moralnego niepokoju.
Bóg służy temu reżyserowi Wszechświata jako użyteczny idiota. Tenże reżyser nie tak dawno "ufundował" jakiś kościólek, do którego pisowski wojewoda doprowadził mu utwardzony i oznakowany jak droga dojazd przez chroniony jako ostatni relikt naturalnego krajobrazu lessowy wąwóz, jakich prawie już nie ma. Zawsze ta jego moralistyka podejrzanie zalatywała zwykłym groszoróbstwem. Czy obłuda to aby grzech, czy po prostu skaza osobowości ukształtowanej przez katolickie wychowanie? (9 grudnia) Już tu o tym pisałem w tych słowach na wiatr.
*
Pisałem także o różnicach wychowania i pochodzenia pomiędzy Tuskiem a Kaczyńskim. Przeczytałem znów w sieci komentarz przypominający o pracy Tuska jako malarza kominów. Ten epizod z życia Donalda został zestawiony z karierą bliźniaków Kaczyńskich w komunistycznych instytucjach, do których mieli wejścia specjalne, od tyłu.
Potwierdzam taki punkt widzenia jako człowiek osobiście wykonujący przed i po stanie wojennym prace fizyczne poniżej moich specjalistycznych kwalifikacji. Za ciężką robotę otrzymywałem wynagrodzenie o kilkadziesiąt razy wyższe, niż ówczesna płaca naukowca czy urzędnika. Do najlepiej płatnych należało owo malowanie kominów, czy np. malowanie zbiorników na ropę naftową. Wykonywało się to wisząc na siodełku, a przedtem czyszczenie, odrdzewianie, gruntowanie.
Taka praca od czerwca do sierpnia w słoneczku na obiektach o średnicy 30 m, wysokości 18 m to była ogromna przyjemność wyłącznie podczas rozliczenia.
Robiło się to z kolegami ze studenckiej opozycji dla pieniędzy, rzecz jasna. Ale także dlatego, że nasze wybitne osiągnięcia naukowe nie miały dla władzy żadnej wartości, bo nie nadawaliśmy się ani do pezetpeeru, ani do esbe.
W roku 1982 około 40 razy próbowałem znaleźć zatrudnienie w swoim wyuczonym i ulubionym zawodzie. Co znalazłem, to zaraz jakiś pies, przeważnie absolwent historii z Firmy, kazał mnie dyrektorom zwalniać. No to szło się na wagony albo do takich robót, których żaden niewykwalifikowany robotnik nie chciał wykonywać za żadne pieniądze.
Piliśmy i bawiliśmy się także jak "robole". Tak swojego Suwerena nazywała wtedy Partia ustami różnych żoliborskich inteligentów z "lepszych domów", którym mama dedykowała na 20. urodziny książki o życiu Lenina, aby byli jak Lenin. Doceniam "robola" Tuska i drwię z "prawników" Kaczyńskich. (9 grudnia)
*
USA nie preferują w Izraelu nikogo. Nie ma więc lepszej lokalizacji ambasady USA, niż Jerozolima - miasto trzech religii.

Tak napisałem w komentarzu do oświadczenia Trumpa. Od razu pewna persona zaprzyjaźniona zareagowała, że ja nie wiem, co piszę. Odpowiadam zatem: A wszystko po to, żeby każdy mógł napisać, co wie. Dzięki temu wszyscy będą wiedzieli wszystko. Na razie dowiedziałem się od Ciebie, że ty wiesz, że ja nie wiem. Teraz kolej na to, żebyś pokazała, że ty Wiesz więcej ponad to, że wiesz, że ja nie wiem. Proszę bardzo, pisz, co wiesz.
*
Piękne, wrażliwe i mądre kobiety śpiewają najpiękniej - link do pieśni. Patti Smith - perfect day - link do pieśni. Zapomniałbym dodać, że kobiety muszą być też śmiałe i dynamiczne.
(9 grudnia)
*
cdn.
 

© Obserwatorium Katastrof - OK!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci