Menu

Obserwatorium Katastrof - OK!

Jerzy Kałwak - gazeta prywatna

Sylwy grudniowe 2017

kalwakjerzy

Antypapiści spotkali się w Toruniu z tamtejszym antypapieżem.

*

Adrian podczas swojej wizyty w Wietnamie odwoływał się do tych Wietnamczyków, którzy w latach 70. XX w. studiowali w Polsce. Byli to przede wszystkim wojskowi z armii Wietnamu Północnego i działacze wietnamskich organizacji komunistycznych, którzy obecnie stoją na czele tamtejszego reżimu. Amnesty International wskazuje liczne przykłady wykorzystywania przeciwników systemu w obozach pracy przymusowej oraz handlu ludźmi, prowadzone przez oficjalne instytucje państwowe i partyjnych biznesmenów.

Z oficjalnej strony rządu Wietnamu można wyczytać, że po tej wizycie ma nasilić się współpraca pomiędzy Polską a Wietnamem. Ma to być głównie:

- wznowienie wspólnego komitetu ds. współpracy naukowej,

- przedstawicielstwo handlowe w południowym gospodarczym centrum Ho Chi Minh City,

- współpraca w dziedzinie górnictwa, przemysłu stoczniowego, przetwórstwa żywności i turystyki,

- bezpośrednia trasa lotnicza pomiędzy Ha Noi i Ho Chi Minh City i Warszawa,

- porozumienie o współpracy w dziedzinie edukacji,

- zwiększenie liczby stypendiów dla wietnamskich studentów (głównie górnictwo, określane jako polska siła),

- korzystne warunki dla wietnamskiej społeczności, aby mogła zamieszkać w Polsce,

- zwiększenie liczby turystów do Wietnamu,

- promowanie zrównoważonego handlu z krajami Azji Południowo-Wschodniej, ze wsparciem Wietnamu,

- Wietnam jako jeden z pięciu największych potencjalnych krajów regionu do współpracy z Polską.

Polski prezydent zadeklarował także starania Polski, aby UE podpisała z Wietnamem umowę o wolnym handlu.

To kolejny polski krok w stronę orbity wpływów Rosji, przy jednoczesnych deklaracjach bliskiej współpracy z Chinami, które faktycznie są z Wietnamem w stanie wojny o pograniczne terytoria zamieszkiwane w większości przez Chińczyków. Polska - zgodnie z powerpointowymi prezentacjami obecnej władzy - chciałaby być nie tylko chińskim lotniskowcem do gospodarczego ataku na UE, ale nawet wietnamskim. A jeżeli nie wyjdzie z Chinami, to będzie Rosja. Jakiś postpezetpeerowski rukowoditiel przekonał pisowskich ministrantów, że ma dobre układy z komunistami, z którymi pił wódkę w akademiku w stanie wojennym? Z Japonią i Koreą kontaktów brak, bo to kapitaliści i z nimi się wódki nie piło.

Pragmatyzm Adriana jest w takim stylu, jak w polityce wewnętrznej. Wchodzenie Putinowi do tyłka okrężną drogą - przez ucho. Po szczycie w Soczi w 2016 roku współpraca Rosja-ASEAN (w tym Wietnam) nabrała charakteru odwetowego za sankcje Zachodu wobec Rosji za zajęcie Krymu i ataki na Ukrainę.

Wśród "jagiellończyków", którzy Adrianem sterują, cyników musi być najwięcej. Powinni teraz wysłać Adriana do Korei Północnej, mocarstwa nuklearnego. Powinien tam pojechać z Mac'kiem, aby pojednali się przy winie ryżowym.

*

Bon mot roku: "Jeżeli posłanka Pawłowicz jest profesorem, to trzeba zlikwidować wszystkie uniwersytety?" (Kamila Gasiuk-Pihowicz).
(Ktoś "nie zrozumiał" przesłania. Musiałem wytłumaczyć (6 grudnia): To nie jest post o uniwersytetach!!! To jest o tym, że Pawłowiczówna wiele razy wykrzykiwała do Myszki Agresorki jakieś agresywne i obraźliwe teksty, a ta załatwiła ją jednym zdaniem.
*
FB jako "Big Brother" -
Od kilku miesięcy dotykają mnie seryjne wykluczenia i ograniczenia z FB, co sprawia, że moja obecność w tej - potencjalnie otwartej i wolnej - Społeczności jest w istocie nieobecnością. Jakiś niewidoczny Sędzia stojący na straży Zasad poskramia moją spontaniczność według własnego uznania, czyniąc ze mnie kogoś w rodzaju cyberprzestępcy, który jego zdaniem tych zasad nie szanuje, a więc należy mu się kara wykluczenia.
Przypomina mi to taki program telewizyjny sprzed kilkunastu lat "Big Brother", w którym stworzono zamkniętą społeczność, do której jej członkowie przystąpili dobrowolnie. Mogli nawet (w dyskusji) regulować relacje pomiędzy sobą i ustalać np., kto i w jaki sposób zawinił, ale nad wszystkim i tak czuwał Wielki Brat, objawiający się jako Głos. Głos arbitralnie wykluczał, kogo mu się podobało.
Po kilku odcinkach dałem sobie spokój z oglądaniem tego widowiska, tak bardzo irytowało mnie to uzależnianie się dorosłych ludzi od cudzej woli. Dopiero co skończył się PRL, system, który narzucał swoje reguły (brak jednolitych reguł) każdemu, kto do systemu nie chciał należeć.
FB ma swoje zalety. Jest ciekawostką, dzięki której można interesująco spędzać czas wolny. Interesująco dzięki ludziom, którzy zwołują się w swoich grupach i kącikach zainteresowań i wymieniają się ze sobą informacjami, poglądami, zainteresowaniami. Jest bezinteresowny, bowiem nie służy do zdobywania jakichś mierzalnych dóbr materialnych czy duchowych. Zapewnia przestrzeń do dyskusji z ludźmi takim osobom, które nie chcą lub nie mogą wychodzić z domu, np. do jakiegoś klubu, aby pogadać z ludźmi, ze znajomymi. Znajomych zdobywamy na FB. W końcu czuję się lepiej, gdy dowiaduję się, że ktoś myśli podobnie do mnie i lubi to, co ja.
Na razie cierpliwości nie tracę i nie mam zamiaru stąd uciekać, bowiem te zalety, jakie ma moja aktywność w tych społecznościach, które tolerują i przyjmują moje Obserwacje Katastrof codziennych, przeważają nad przekonaniem, że moderatorzy (Sędziowie) fejsbukowi nie respektują żadnych zasad. Także tych, które wynikają ze Świętego Regulaminu.
Od godziny znów wolno mi pisać, klikać i wyzłośliwiać się na idiotów, których wciąż, dzięki Bogu i Partii, nie brakuje. Zatem spróbuję dzielić się z Szanowną Społecznością swoimi obserwacjami i refleksjami, dopóki Wielki Brat definitywnie mnie nie usunie. (6 grudnia)
*
K. Lubnauer z takimi zdolnościami do negocjacji nie powinna pojawiać się w pobliżu składu porcelany. Figurki pospadają ze strachu.
To jest komentarz do wypowiedzi nowej przewodniczącej partii .N w jakiejś telewizji, że "na razie" kandydatura Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy, uzgodniona z PO, jest aktualna. Ona to powiedziała po spotkaniu ze Schetyną. Lubnauer obnosi się ze swoją twardością, jak pawian z gołym tyłkiem. Wypowiedź, że Trzaskowski jest "na razie" aktualny, to jest akceptacja negatywna. To już lepiej nic nie mówić i od razu wstępować do koalicji rządzącej, np. za cenę spłaty długu wyborczego. Można by tę jedną sprawę uznać za uzgodnioną i załatwiać następne, ważniejsze, jak np. wybory w całej Polsce. (6 grudnia)
*
Patryk Jaki, przesłuchując "na komisji" ds. rebierutyzacji świadka Waltza, badał jego kondycję moralną i wypytywał o pieniądze. (6 grudnia)
*
I gdzie teraz Becia będzie kłamać, gdy Nadczłowiek zabierze jej tę Polskę?! (6 grudnia)
*
Ktoś uznał, że komentarze polityczne Jana Marii Rokity są słabe, bo był kiedyś "peowcem". Janek Rokita był takim peowcem, jak Gowin jest naukowcem. Bycie peowcem niczego nie wyjaśnia, to jest konglomerat wszystkiego, co oportunistyczne. Obaj są do siebie po krakowsku podobni. Mówią takie rzeczy, aby następnego dnia był jeszcze ktoś, kto zechce pożyczyć im stówę, żeby mieli co rzucić księdzu na tacę. Tego stylu nie opanował już Duda, będący objazdowym prezydentem. (6 grudnia)
*
Nie liczcie na to, cwaniaczki, że jak ta balanga wam się skończy, to znów będzie jakaś gruba krecha. (6 grudnia)
*
Pcim jest miastem spod Krakowa,
Brzeszcze, dziura, niech się schowa.
Pcim to jest poważna gmina,
tam na kłamstwa miejsca ni ma! (7 grudnia)
*
Wystarczyłoby, aby Grupiński wyjaśnił temu stojakowi do mikrofonu z TVNarodowej, że nie będzie z nim rozmawiał, bo jest funkcjonariuszem partyjnej telewizji i nie gwarantuje profesjonalnego obiektywizmu. A potem mógłby milczeć. Nie wytrzymał i złapał go za mikrofon. Kiedy humaniści tracą cierpliwość, rewolucja jest blisko. (7 grudnia)
*
Piotrowiczowi tak jakoś wychodzi, że przez całe swoje życie zajmuje się zwalczaniem opozycji i praworządności w Polsce. (7 grudnia)
*
Becia do stóp samych zdymisjowała się Nadczłowiekowi. I wyszło na to, że zagrywka PO z wotum nieufności dla premiera i rządu była w samą porę.
*
Kolejnym premierem Polski może być Slide Editor Manager. (18:30) To, czy marionetka zastąpi marionetkę jest nieistotne w momencie, gdy dyktatura zastępuje demokrację. Potwierdziło się po godzinie to, co wiedzieliśmy od początku o tym Morawieckim. (7 grudnia).
*
PiS uważa, że odniósł już ideowe zwycięstwo, likwidując Konstytucję i zmieniając ustrój Polski. Faktycznie, nawet dawni pezetpeerowcy uważają, że Macierewicz wzmacnia armię, że ludziom biednym jest lepiej, a ci nieuczciwi przedsiębiorcy żerujący na Narodzie zostali wreszcie wzięci za pysk. Narodowi spodobała się także perspektywa brania za pysk inteligencji - sędziów, artystów, dziennikarzy, nauczycieli.
Teraz, po tym, jak ideologia narodowo-socjalistyczna została skutecznie wpisana w codzienną praktykę i poddały się jej instytucje państwowe, PiS chciałby zabrać się za drugi punkt programu: repolonizację gospodarki. Do tego potrzebuje Morawieckiego, który wspólnie z Dudą dokona zwrotu ku Chinom, Rosji, Wietnamowi. Wbrew sankcjom UE, które Polsce są narzucane przez KE i jej szkodzą.
Opozycja w tej sytuacji, nie mając wpływu na losy Państwa, musiałaby zabrać się na poważnie za sprawy ideowe. Jako że nie można dobrze robić wszystkiego naraz, mogłaby zacząć pracować nad usunięciem z polskiej codzienności wpływów Kościoła Katolickiego. Tak, jak kiedyś nad budową autostrad oraz utrzymaniem swobód gospodarczych i kulturowych. Bez tego zmiana ideowa nie będzie możliwa bardzo długo.
Do tej pory wychodziliśmy z Unii Europejskiej moralnie, ideologicznie. Teraz zacznie się wychodzenie materialne. W końcu nas wyrzucą. Jak Grecję, której w UE prawie nie ma. (7 grudnia, 21:00)
*
Morawiecki pozbędzie się Waszczykowskiego. Na Macierewicza, Ziobrę czy Błaszczaka i tak nie ma wpływu. Szydło wsadzi do finansów i będzie mu raportowała, czy VAT schodzi w terminie. (Piszą, że trafi jeszcze niżej: jakieś sprawy społeczne bez teki. Zupełnie, jak niejaki Kowalczyk, przewodniczący rady parafialnej w randze ministra.)
Dokąd zmierza PiS? Sami tego nie wiedzą. Bóg ich prowadzi, tzn. Don Taddeo. Podobnie, jak Szydłowa, Waszczykowski nie był obecny na urodzinach radyjka u Don Taddeo. Byli: Błaszczak, Macierewicz, Ziobro, Szyszko, Kempa, Gróbarczyk, Kownacki, Sobecka, Dera. I był Duda. Pomniejsi również. Na usuwanie kogokolwiek ze składu rządu Morawiecki jest za krótki. Ale na liście toruńskiej zaistniał. (7 grudnia, 22:30)
*
Kobieta Mazurek - kariera tej postaci o niepowtarzalnej urodzie, inteligencji, elokwencji, dowcipie, błyskotliwości, też raczej dobiega końca.
*
Od 7 grudnia godz. 23:10 mam kolejne 2 tygodnie kwarantanny na FB. Ledwie dobę udało mi się korzystać ze swobody wypowiedzi na FB. Życie bez wrogów byłoby nudne. To następstwo opublikowania tego tekstu? Być może -

Etyka i dydaktyzm - Patryk Jaki

Patryk Jaki, szef specjalnej komisji sejmowej zajmującej się debierutyzacją warszawskich nieruchomości, używa nowego pojęcia: szmalcownictwo po holokauście. Odnosi je do przypadków nabywania przez Polaków tych nieruchomości należących do polskich Żydów, których właściciele zostali zamordowani przez hitlerowców i nie pozostawili spadkobierców. To „szmalcownictwo po holokauście” datuje na okres powojenny, a w szczególności w odniesieniu do kamienicy, która 50 lat po wojnie stała się własnością rodziny Waltzów, którzy odkupili ją - zdaniem Jakiego - od powojennego „szmalcownika” K., który posłużył się oszukańczymi papierami.
Czy to możliwe - pytał Jaki Andrzeja Waltza - że żydowski właściciel dzień czy dwa przed rozpoczęciem wojny mógł przekazać prawa do nieruchomości jakiemuś Polakowi, na wypadek, gdyby nie przeżył? Pytanie rewolucyjnie czujne! Otóż, możliwe. Znam taki przypadek z Poznania. Po wojnie tej operacji polskie władze respektować jakoś nie chciały. A więc odpowiedź mogłaby brzmieć, że to możliwe, ale świadek Waltz bezradnie rozkładał ręce.
Jaki przesłuchując Waltza badał jego kondycję moralną, przeciwstawiał jego pozycję spadkobiercy pozycji „tych biednych lokatorów”, którzy po byłych żydowskich właścicielach niczego nie odziedziczyli, a przecież mieszkali tam, naprawiali te mieszkania „cegiełka po cegiełce”, wychowywali potomstwo i - najogólniej mówiąc - wnosili wkład w rozwój ludowej ojczyzny i Narodu. Najwyraźniej, zdaniem Jakiego, tym lokatorom też coś by się z tej kamienicy należało, a nie tylko spadkobiercom i nowym właścicielom, którzy w swoim nieludzkim wyrachowaniu popodwyższali im czynsze po kapitalnym remoncie i wysiudali z eleganckiej kamienicy. Podwyższając czynsze do rynkowych, pozbawili domu stuletnie damy i starców na wózkach inwalidzkich, bohaterów wojen etc.
To kapitalne, jakiej argumentacji nauczył się używać ten Jaki i jego prawnicza ekipa! Wysoka i nadzwyczajna sejmowa komisja chciałaby z tych lokatorów zrobić takich samych „szmalcowników poholokaustowych”, za jakich uznaje tego oszusta K., któremu urzędnicy Lecha Kaczyńskiego oddali zagrabioną oszukańczo Państwu Polskiemu kamienicę przy Noakowskiego. Do tej listy potworów najnowszej historii powinna zostać dopisana warszawska komunalka - za pobieranie od tych lokatorów czynszów i korzystanie z żydowskiej własności pod parasolem Skarbu Państwa.  
Miasto Warszawa zdaniem jakiego pobierało niskie czynsze, czyli sprawiedliwe. Tylko niskie czynsze są bowiem sprawiedliwe. Realne czynsze przynoszące dochody sprawiedliwe nie są.  O brak serca Jaki oskarża nie tylko męża Hanny Gronkiewicz-Waltz, ale również takich rekinów biznesu, jak firma Feniks, która ma odmienne zdanie na ten sam temat - Zdaniem kamienicznika.
*
Przypominam - W Polsce konstytucja od 2 lat wisi na zardzewiałym gwoździu w pisowskim wychodku. I nie jest używana. (9 grudnia)
*
Podczas kwarantanny postaram się załatwiać sprawy krótko, jak w memach.
*
Gdy katolikom nie pomaga konfesjonał, społeczeństwo ma dla nich psychiatrię i psychoanalizę. (9 grudnia)
*
Parlament, partia, prezydent, premier i wicepremierzy, kilkanaście ministerstw - pracowali dwa lata nad jednym zasiłkiem 500+!!! (9 grudnia)
*
W latach 2010-2015 Polska zbudowała ponad 1800 km autostrad, dróg ekspresowych, obwodnic miast i miasteczek za kwotę 82,5 mld złotych. Ile kilometrów obiecał wybudować Jr Morawiecki i na którym slajdzie?
*
Narodowcy od Kukiza chcą pić ze źródła, z którego pije PiS. A ten znów im gdzieś odleciał na planetę JOW. Czy jest jeszcze jakiś bar, w którym Kukiz jest obsługiwany?
*
Patriotka blond Ogórek została wyrzucona z trzech sklepów w Warszawie, czym pochwaliła się w TVNarodowej. (Dostanie za to krzyż od Adriana.) Nie obsługują tam celebrytek katolickich ubranych wyłącznie w halki? Jakaś ukryta opcja muzułmańska! To TVP przywróciła w Polsce PRL, a więc i zwyczaj typu "tej pani nie obsługujemy, nie mamy pani płaszcza i co nam pani zrobi". Pouczający przykład. (9 grudnia)
*
Utnę wszelkie dywagacje, których nie da się już słuchać i czytać: JarKacz nie może zostać premierem, bo musiałby zostać prezydentem, a prezydent był tylko jeden.
*
Test - Płyń pod prąd / Gdy gaśnie w nas płomień; youtube.com - Narodowe odrodzenie rockowe - link do pieśni.
*
Zapewniam Was, Rodacy, że jestem bardzo zadowolona, że zostałam wypierdzielona. Ku chwale Ojczyzny i Narodu! (Becia, 9 grudnia)
*
Kulsonie leniwy, w budowlance brakuje ludzi i płacą po 5 tys. na rękę. Nie brudź sobie rąk krwią Polaków. Wspomagasz faszystów.
*
Zanussi wybierał szefa PISF jako członek komisji konkursowej. Zaraz po tym akcie odwagi spowiadał się komuś na Onecie: zgrzeszyłem, wyspowiadam się, będę czysty. Mistrz katolsko moralnego niepokoju.
Bóg służy temu reżyserowi Wszechświata jako użyteczny idiota. Tenże reżyser nie tak dawno "ufundował" jakiś kościólek, do którego pisowski wojewoda doprowadził mu utwardzony i oznakowany jak droga dojazd przez chroniony jako ostatni relikt naturalnego krajobrazu lessowy wąwóz, jakich prawie już nie ma. Zawsze ta jego moralistyka podejrzanie zalatywała zwykłym groszoróbstwem. Czy obłuda to aby grzech, czy po prostu skaza osobowości ukształtowanej przez katolickie wychowanie? (9 grudnia) Już tu o tym pisałem w tych słowach na wiatr.
*
Pisałem także o różnicach wychowania i pochodzenia pomiędzy Tuskiem a Kaczyńskim. Przeczytałem znów w sieci komentarz przypominający o pracy Tuska jako malarza kominów. Ten epizod z życia Donalda został zestawiony z karierą bliźniaków Kaczyńskich w komunistycznych instytucjach, do których mieli wejścia specjalne, od tyłu.
Potwierdzam taki punkt widzenia jako człowiek osobiście wykonujący przed i po stanie wojennym prace fizyczne poniżej moich specjalistycznych kwalifikacji. Za ciężką robotę otrzymywałem wynagrodzenie o kilkadziesiąt razy wyższe, niż ówczesna płaca naukowca czy urzędnika. Do najlepiej płatnych należało owo malowanie kominów, czy np. malowanie zbiorników na ropę naftową. Wykonywało się to wisząc na siodełku, a przedtem czyszczenie, odrdzewianie, gruntowanie.
Taka praca od czerwca do sierpnia w słoneczku na obiektach o średnicy 30 m, wysokości 18 m to była ogromna przyjemność wyłącznie podczas rozliczenia.
Robiło się to z kolegami ze studenckiej opozycji dla pieniędzy, rzecz jasna. Ale także dlatego, że nasze wybitne osiągnięcia naukowe nie miały dla władzy żadnej wartości, bo nie nadawaliśmy się ani do pezetpeeru, ani do esbe.
W roku 1982 około 40 razy próbowałem znaleźć zatrudnienie w swoim wyuczonym i ulubionym zawodzie. Co znalazłem, to zaraz jakiś pies, przeważnie absolwent historii z Firmy, kazał mnie dyrektorom zwalniać. No to szło się na wagony albo do takich robót, których żaden niewykwalifikowany robotnik nie chciał wykonywać za żadne pieniądze.
Piliśmy i bawiliśmy się także jak "robole". Tak swojego Suwerena nazywała wtedy Partia ustami różnych żoliborskich inteligentów z "lepszych domów", którym mama dedykowała na 20. urodziny książki o życiu Lenina, aby byli jak Lenin. Doceniam "robola" Tuska i drwię z "prawników" Kaczyńskich. (9 grudnia)
*
USA nie preferują w Izraelu nikogo. Nie ma więc lepszej lokalizacji ambasady USA, niż Jerozolima - miasto trzech religii.

Tak napisałem w komentarzu do oświadczenia Trumpa. Od razu pewna persona zaprzyjaźniona zareagowała, że ja nie wiem, co piszę. Odpowiadam zatem: A wszystko po to, żeby każdy mógł napisać, co wie. Dzięki temu wszyscy będą wiedzieli wszystko. Na razie dowiedziałem się od Ciebie, że ty wiesz, że ja nie wiem. Teraz kolej na to, żebyś pokazała, że ty Wiesz więcej ponad to, że wiesz, że ja nie wiem. Proszę bardzo, pisz, co wiesz.
*
Piękne, wrażliwe i mądre kobiety śpiewają najpiękniej - link do pieśni. Patti Smith - perfect day - link do pieśni. Zapomniałbym dodać, że kobiety muszą być też śmiałe i dynamiczne.
(9 grudnia)
*
cdn.
 

© Obserwatorium Katastrof - OK!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci