Menu

Obserwatorium Katastrof - OK!

Jerzy Kałwak - gazeta prywatna

Sylwy majowe 2017

kalwakjerzy

Dobrze wiemy, jakie formy aktywności politycznej i zawodowej były możliwe przed, w trakcie i po stanie wojennym. I co za to groziło oraz jak zachowywała się większość ludzi. To nie jest jakaś wiedza tajemna. Znam swoje kwity odzyskane przez IPN od kilkunastu lat. Znam biografię własną i sporej grupy osób z dawnej opozycji.

Antykomunizm Kaczyńskiego prezentowany w kilkadziesiąt lat po upadku tego systemu w Polsce jest zabawny. Obnosi się z tym groteskowym portretem aktywisty w otoczeniu towarzyszy z d. PZPR, byłych agentów i esbeków oraz ich potomstwa. Mógł być antykomunistą w PRL, ale wybrał koniunkturalizm.

Od polityki oczekujemy działań konstruktywnych, pozytywnych zmian, a nie destrukcji tego, co Polakom udało się osiągnąć pomimo tysięcy przeszkód.

On nie reaguje na żadne drwiny, bo sam ma o sobie jak najgorsze zdanie. Fałszywi świadkowie ustawiają się w kolejce, aby zaświadczyć o geniuszu i wielkości Kaczyńskiego. Za to można nieźle zarobić, wiec jest ich Milion.

*

Na FB narasta liczba i temperatura "dyskusji wierzących z ateistami". To znak, że toruńską szkołę teologiczną opuszcza coraz więcej Misiewiczów.
Zazwyczaj, kiedy wierzącym katolikom brakuje argumentów, to zaczynają porównywać poglądy przeciwne z islamizmem, judaizmem, sądząc, że w ten sposób poniżą i pogrążą ostatecznie swoich "przeciwników".

Oto jeden z przykładów takiej dyskusji w grupie "Dyskusja bez obciążeń", w którą wdałem się nie po raz pierwszy (lubię tak spędzać czas wolny, kiedy jest zimno na dworze):

 

Krzysztof Nowak: z ciekawości zapytam a jak powstał świat, wszechświat i wszystko co jest?

Jerzy Kałwak: Nikt tego nie wie.

KN: niektórzy twierdzą że Bóg inni zaś że wszechświat powstał z wielkiego wybuchu. A fizyka twierdzi że nie ma nic bez siły sprawczej. Jeśli przed wybuchem nie było nic, to nie mogło być wybuchu a jeżeli coś było to coś lub ktoś musiał to stworzyć.

JK: Skąd wiesz, że "musiał" być początek? Wieczność ma początek?

KN: a nie ma? gwiazdy (słońca) tworzą się i umierają, wszechświat rozszerza się i kurczy. I według Ciebie powstał sam z siebie, był od zawsze po prostu był?

JK: Ja napisałem, że nikt tego nie wie. Nie wmawiaj mi czegoś, czego nie twierdzę.

Magdalena Walkowiak - Krzysztof Nowak: Ja mam te same przemyślenia. A wiecie, w czym jest paradoks? W tym, że Karol Darwin był wierzący i nigdy nie negował istnienia Boga. Jego teoria to jak sama nazwa wskazuje to teoria ewolucji, to teoria o powstawaniu gatunków, a nie o powstaniu materii. To ateiści marksiści w teorii Darwina zanegowali istnienie Boga.

KN: a znasz coś co nie ma początku i końca?

JK: Wieczność. Wyobraź to sobie albo chociaż poczytaj mistyków.

KN: rozumiem ale kto stworzył tą wieczność? czy powstała sama z siebie?

JK: Zapytaj wieczności. Stawiasz pytania tak pierwotne, jakbyś wciąż był 3-letnim dzieckiem.

KN: stwierdzasz że wieczność jest odpowiedzią a ja pytam kto ją stworzył. Jeżeli nikt nie wie to też nie może wykluczyć że stwórcą był Bóg - czyż nie ?

KN: ja nie udowadniam i nie przekonuje, że Bóg jest ale uświadamiam, że nie można udowodnić iż go nie ma

JK: Nie. Nie jest racjonalny wybór jednego z wielu wątpliwych (wadliwych) wariantów jako odpowiedzi na konkretnie postawione pytanie. Żaden z tych wariantów nie jest ani negatywny, ani pozytywny. Dlatego myślenie religijne jest przejawem irracjonalizmu. Matematycznie da się to wyrazić jako wartość "0". Dlatego doradzam ci czytanie o mistycyzmie i samych mistyków.

KN: Jeżeli nie da się udzielić odpowiedzi przeczącej ani potwierdzającej, to zostaje tylko wiara że jedna lub druga odpowiedź jest prawdziwa. Nie można wyznaczyć środka. Ty wierzysz że boga nie ma, a ja że jest. Twoja nie wiara w Boga to wiara że go nie ma, nie masz dowodów tylko wiarę. Więc to wiara przeciw wierze.

JK: Nie zajmuję się tutaj istnieniem boga, lecz pokazuję ci, jak myślisz.

KN: to jak myślę?

JK: To jest twoje zdanie: "z ciekawości zapytam a jak powstał świat, wszechświat i wszystko co jest?". Ja próbuję ci na to odpowiedzieć, wskazać sposób na znalezienie odpowiedzi. Odpowiedziałem ci najpierw, że nikt tego nie wie, a ty dalej pytasz. Mógłbym poczuć się zlekceważony, ale jestem cierpliwy i wyrozumiały.

KN: do dawaj dowiem się prawdy

JK: Zrób to samodzielnie, szkoda mojego czasu.

KN: co mam zrobić samodzielnie, czy brak Ci argumentów?

JK: Czytaj, myśl. Samodzielnie.

KN: o to chodzi że myślę samodzielnie

JK: Gratulacje! To już coś. Takie przekonanie o sobie samym. To połowa sukcesu.

KN: dzięki ;) jak już będziesz miał argumenty, to napisz wszyscy by chcieli wiedzieć jak to jest

JK: To napisałem w tym samym wątku, którego inspiratorem jesteś ty: "Magdalena Walkowiak - Udowodnij chociażby jedną malutką hipotezkę na temat stworzenia, a przejdziesz do historii". Czego jeszcze oczekujesz?

KN: dlatego nie ustalimy ostatecznej wersji, bo ja wierzę w stwórcę a Ty nie ;)

JK: To jest model twojego sposobu myślenia - wstęga Moebiusa - https://pl.wikipedia.org/wiki/Wst%C4%99ga_M%C3%B6biusa.
Wstęga Möbiusa – Wikipedia, wolna encyklopedia

KN: dalej pytam kto lub co to stworzyło?

JK: I tak ad libitum. Limes tych zachcianek to zgon, biologiczny i chemiczny koniec świadomości. Powodzenia!

*

Wskazówka z okazji 1 maja: aby uchronić się przed polską odmianą Nocy Długich Noży, działacze i zwolennicy PiS powinni masowo zapisać się do ONR. Aby pozostali mogli uchronić się przed polską odmianą Nocy Kryształowej, powinni zrobić to samo bez pośrednictwa PiS czy K'15 albo po prostu spakować manatki i wiać gdzieś do Europy.

*

Tak nazywało się to referendum: Referendum ogólnokrajowe w sprawie wyrażenia zgody na ratyfikację Traktatu dotyczącego przystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej (http://referendum2003.pkw.gov.pl/sww/kraj/indexA.html).

13 lat temu 13 516 612 osób z 29 868 474 uprawnionych głosowało za wstąpieniem Polski do UE. Ja nie głosowałem w ogóle. Uważałem, że wchodzimy na słabych warunkach i zbyt późno. Poza tym brzydziła mnie argumentacja Kwaśniewskiego, że będzie można swobodnie jechać na saksy. To było poniżające dla Polaków, coś w rodzaju handlu żywym towarem. I nie chciałem wspierać komucha Kwaśniewskiego, który z agenta Wschodu przeszwarcował się na zachodniaka (Jola uczyła Suwerena, jak się je bezy!!! :-))

Po 13 latach zmieniłem zdanie. Gdyby nie UE, Polska "zbliżyłaby się" do Ukrainy i Białorusi, a nie do Europy zachodniej. Osiągnęliśmy sporo, nie tylko jako tania siła robocza. W tej chwili rząd polski hamuje naszą dalszą integrację. Będą tego żałować.

W dniach referendum byliśmy w Helu. Było piękne słońce. W helskich knajpkach było pełno takich, którzy przyjechali na krótkie wczasy, manifestując niechęć do tego referendum. Większość osób, które tam spotkaliśmy, to byli drobni przedsiębiorcy, rodząca się polska klasa średnia, dość dobrze już znająca Europę. W każdym razie pozbawiona kompleksów.

Ja na prymitywnym laptopie pisałem wtedy pracę końcową na studia podyplomowe z zarządzania funduszami europejskimi.

*

Akcje propagandowe PiS mające zanegować dorobek Polaków po 1989 roku są żenujące w tym samym stopniu, co np. rozliczanie przez PZPR Piłsudskiego za to, że napadał z pepeesiakami na pociągi pocztowe, aby mieć pieniądze na budowanie nielegalnych struktur zbrojnych, które walczyły z zaborcą. Takie zarzuty stawiano Piłsudskiemu w czasach PRL, a i dzisiaj to się zdarza. Dmowski i jego otoczenie donosili na Piłsudskiego i PPS do carskiej policji już od 1905 roku i strzelali do nich jako do wrogów (Polski), w samej Łodzi zabili kilkadziesiąt osób. Nie jest więc tak źle, jak 100 lat temu. Dlatego Jarkacz to taki dobry pan. Ale już narodowcy spacerujący sobie po stolicy pod osłoną policji państwowej to symptom czegoś znacznie groźniejszego.

*

Mylą Dekalog z moralnością, moralność z etyką, bredzą coś o prawie naturalnym. Za chwilę usłyszymy albo przeczytamy (zapewne ktoś takie teksty już stworzył), że zwierzęta kierują się w swoim postępowaniu prawem naturalnym, a nie instynktem. Etyka to uzgodniony przez ludzi zbiór reguł (norm), jakie oni uznali za pożyteczne dla nich samych. Są w tym, oczywiście, odruchy instynktowne. Człowiek jest zwierzęciem.

Antropologia tłumaczy to w taki sposób. W uproszczeniu. Takie wydają się naturalne źródła etyki, czyli zbioru zasad postępowania. Alegorią tego procesu jest biblijny opis powrotu ludu Izraela do czczenia złotego cielca pod nieobecność Mojżesza. W Grecji i Rzymie, a także wśród ludów słowiańskich kultywowało się co najmniej jeden dzień w roku, kiedy te zasady nie obowiązywały, szczególnie zakazy erotyczne.

*

 Kolejny rok nie wywieszę jutro flagi. Musiałbym przywiązać czarną wstążkę.

*

Poseł Jarosław Kaczyński odczuwa wreszcie ogromną satysfakcję osobistą. Został przez Macrona, żelaznego kandydata na prezydenta Francji, wymieniony na równi z Putinem (mniejsza o Orbana, którego Kaczyński ma za swojego pomagiera). Polski dyktator jest we wszystkich najważniejszych serwisach, na czołówkach gazet. Razem ze zdjęciami z marszu ONR.

Macron mógłby jeszcze wspomnieć o Kimach i Erdoganie, aby podnieść wartość Kaczyńskiego, ale wszyscy i bez tego rozumieją, o co chodzi. Macron straszy Kaczyńskim francuskich wyborców. Straszy Europę Polską jako faszystowską dyktaturą.

Ciekawe, czy Francuzi wybierają na prezydentów takich polityków, którzy mówią prawdę w kampanii wyborczej?

*

Z Wikipedii –

11 listopada 2010 – „Marsz Niepodległości” zorganizowany wspólnie przez ONR i MW (Młodzież Wszechpolska) zgromadził w Warszawie kilka tysięcy osób. Oprócz narodowców z ONR-u, MW, NOP-u, OWP i autonomicznych nacjonalistów w marszu wzięło udział bardzo dużo ludzi postronnych a także delegacje z Węgier, Słowacji, Serbii, Ukrainy, Białorusi i inne organizacje m.in. „Polacy na rzecz Serbskiego Kosowa” a także środowiska kibicowskie „ponad podziałami” z całego kraju, m.in. Legii Warszawa, Lecha Poznań czy ŁKS-u Łódź. W „komitecie poparcia” marszu znaleźli się m.in. Janusz Korwin-Mikke, Artur Zawisza, Rafał Ziemkiewicz, prof. Jan Żaryn, prof. Jacek Bartyzel, prof. Ryszard Bender, prof. Jerzy Robert Nowak, prof. Anna Raźny, Paweł Kukiz, Adam „Pih” Piechocki i inni.
W maju 2011 powstały dwie nowe brygady ONR – Zachodniopomorska oraz Wielkopolska. (...)
- 11 listopada 2012 – ONR został współtwórcą (wraz z m.in. MW i Unią Polityki Realnej) nieformalną inicjatywę społeczno-polityczną Ruch Narodowy.
- 16 marca 2013 – przedstawiciele Brygady Górnośląskiej ONR wzięli udział w marszu słowackich nacjonalistów, którzy złożyli kwiaty na grobie ks. Józefa Tiso, twórcy faszystowskiej Słowacji; ponadto wysłuchali przemówienia na temat jego życia i działalności.
- 11 listopada 2013 w Warszawie odbył się tzw. Marsz Niepodległości zorganizowany przez ONR i Młodzież Wszechpolską. Uczestnicy tej demonstracji zaatakowali dwa squaty (zamieszkane pustostany) na ulicy Skorupki oraz na Wilczej, gdzie rozerwali łańcuchy bram i z maczetami, butelkami i pałkami zaatakowali osoby znajdujące się w środku budynku. Z kolei na Spacerowej napastnicy próbowali wedrzeć się na teren ambasady Rosji. Rzucali w kierunku budynku petardy, butelki i kamienie. Podpalili budkę wartowników i ogrodzenie wokół terenu posesji. Skandowali „Ruska k...wa”. Policja użyła gazu pieprzowego i łzawiącego. W trakcie demonstracji rannych zostało 12 policjantów.
28 sierpnia 2015 – Marian Kowalski został odwołany ze stanowiska wiceprezesa Ruchu Narodowego, a ONR wystąpił ze struktur tej partii".
I uzyskał ciche poparcie ePiSkopatu.

*

Oczywiście, prokuratura wiedziała, że polska flaga została użyta niezgodnie z jej przeznaczeniem i ustawą - https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-0/s480x480/18198542_1851792288402256_8627343536470415853_n.jpg?oh=d9c2016a51df59a90ecd69716e4df5de&oe=59AE60A8.

*

Nie bój się nie bać własnej odwagi.

*

Nie da się w sprawie odsuniętej konsueli polskiej w Akron (USA), „przypadkowo” żony jednego z macierewiczowskich ekspertów ds. Smoleńska, świecić w oczy Polakom w kraju błyskotkami z Ameryki, znamy swoją wartość. Ambasador Schnepf wyjaśnił w TVN24, kim ta pani jest i kogo reprezentuje. Zapewne protegowana pani senator Andersowej. Ten sam typ psycho-społeczny. Ale rząd próbuje mamić swój LÓT, jak zawsze. Po prostu ta Polonia amerykańska taka już jest, że nie ma z kogo wybrać porządnego konsula (zapożyczone z grupy Polska w ruinie):

Piotrek Steinfeld: Rozumiem, że może to Panią oburzać, ale ma Pani pecha należeć do amerykańskiej Polonii, którą (w przeciwieństwie do starej emigracji szwedzkiej, francuskiej, czy szwajcarskiej, ale już nie Niemieckiej) w znakomitej większości tworzą niestety półanalfabeci, niemający nie tylko pojęcia o współczesnej Polsce... (sic!)
Tak już jest, że gdy np. w Brukseli mówi się o łamaniu w Polsce zasad Konstytucji, demokracji i prawa, nikt nie rozdziela i nie podkreśla, że robią to pisowsci faszyści, a po prostu Polacy.
Zresztą po owacyjnym przyjęciu przez amerykańską Polonię Macierewicza podczas kampanii wyborczej kaczystów, wizerunek polonijnego pseudopatrioty, ignoranta i kato-warchoła tylko się ugruntował, a wyniki głosowania Polaków w USA to potwierdziły.
To pech, mieć na emigracji tak tępych ziomów, ale protesty nic nie dadzą. Tam mieszkają głównie zwolennicy pisu i Ci, którzy tutaj chętnie maszerowaliby z ONR, w kraju tych kretynów też nie brakuje.

*

Formalne wykształcenie i stanowisko powyżej naturalnej inteligencji. Brak obycia i doświadczenia. To jest egzemplarz domowej roboty, jak powidła. Smakuje głównie temu, kto je zrobił. Ale pakuje się go w małe słoiczki i wciska każdemu. O kim piszę, Koteczku?

*

PAD powiedział na wiecu 3 Maja, że życzy sobie przeprowadzenia za rok referendum konstytucyjnego, aby suweren wypowiedział się, czy chce zmian ustrojowych.

Co to oznacza dla Polaków? Można spodziewać się, że w referendum ludzie zostaną zapytani o coś w rodzaju: "Czy chciałbyś, aby było lepiej, niż było do tej pory?".

Ludzie, NARUT - zgodnie z przewidywaniami - odpowiedzą, że chcą zmian na lepsze w konstytucji, więc zostanie ona zmieniona głosami posłów PiS i Kukiz'15 oraz być może PSL, które będzie chciało uratować stan posiadania.

Co się zmieni? Zostaną usankcjonowane te zmiany, które nie są zgodne z obecną konstytucją.

PAD powiedział też, że obecna konstytucja dopuszcza nierówne traktowanie obywateli. Miał na myśli przede wszystkim to, że tzw. dzieci i wnuki zdrajców ojczyzny mają w obecnej konstytucji zagwarantowaną równość praw obywatelskich i nawet z tej równości korzystają, co jest przecież rażąco niesprawiedliwe. Należałoby to rozumieć jako dyskryminowanie dzieci i wnuków tych, którzy zdrajcami w PRL nie byli. Tzn. tych, którzy w PRL stali niezłomnie po stronie Ojczyzny i Kościoła, jak np. rodzice prezydenta.

*

Ten cały sejm i rząd to wszystko żydy i ukraińce! Ja ci to mówię! Fałszywie podają się za Polaków.

*

Połczyńskie zawsze było najlepsze na Pomorzu. W latach autostopowych występowało w wydłużonych butelkach 0,33 l. Trafić na ten rarytas nad morzem to był los na loterii. Po 1989 browar został czasowo zamknięty. Nowy właściciel zrobił świetne piwo. Kupuję je od paru lat.

*

Prezydencki patos PAD-a szkodzi każdej sprawie. Nie przejrzy na oczy, nie licz na to. On nie wie, że to jest niepoprawnie i niezgrabnie. Nie wie, dlaczego stosujesz cudzysłów.

*

Jeżeli ktoś przebywa poza granicami kraju, a chciałby głosować, bo ma prawa obywatelskie, to powinien zarejestrować się w jakimś okręgu wyborczym w Polsce i przyjechać na głosowanie. Wówczas doceniłbym go potrójnie.

*

Powinnaś dać się komuś wypróbować. Bez tego czujesz się nadwartościowa.

*

Oj, bo zaczniemy sobie "żartować" z damskiej urody i inteligencji! Powstrzymujemy się z uprzejmości i zapobiegliwości.

*

E-PiSkopat 3 maja zaatakował otwarcie polski nacjonalizm z ambon. Dogadał się z opozycją, bo widzi erozję władzy?
Wariant drugi: Franciszek ma nad nimi kontrolę.

*

Minister Morawiecki przebąknął niedawno, że gotów jest dopłacić z 10 000,00 złotych tym emerytom, którzy będą pracowali co najmniej do 67. roku życia. Szef PSL też chciałby dać emerytom po parę stówek. Jeszcze nie wie, za co, ale dałby.

O pomyśle Morawieckiego napisała nawet PAP: "...rząd myśli nad wprowadzeniem programu 10000+" (chyba zgrabniej po polsku byłoby: myśli o wprowadzeniu?, w tej formie to brzmi tak, jakby rząd myślał w stanie lewitacji, unosząc się nad tym programem).

Lewitacja jak najbardziej pasuje do tematu. Unosimy się w bardzo gęstej mgle niejasności. Emerytura zaczyna się w Polsce po ukończeniu 65. roku życia. Tak chciał i tak postanowił Suweren.
To powinno oznaczać, że od tego momentu ZUS przestanie przyjmować składki emerytalne od obywateli pracujących i zarejestrowanych w tej skarbnicy, prawda? Chyba, że nieprawda.
Zatem, niechże ktoś objaśni, kogo i czego miałaby dotyczyć ta premia 10000+ za dwa lata dodatkowej pracy, z jakiego powodu miałaby być przyznawana? Tego Morawiecki nie tłumaczy. Domyślamy się więc, że potrzebne mu są daniny od tych, którzy popracują do 67. roku życia z własnej woli i z potrzeby albo z jakiejś innej życiowej konieczności, np. żeby mieć na lekarstwa. Zyskiem chciałby się z nimi podzielić, przekupić ich na zasadzie - trochę budżet, trochę wy, niech kapitaliści (czyt. pracodawcy) płacą, ich stać.

A może prościej byłoby nie pobierać od pracodawców i pracowników żadnych opłat na ZUS po przejściu Suwerenów na emeryturę? Niechże pracujący emeryci zachowają w swojej kieszeni wynagrodzenia w kwocie brutto-brutto. Dosyć się już naskładali do tego ciemnego wora, w którym pieniądze znikają szybciej, niż w upadających seryjnie SKOK-ach. Korzyść z tego byłaby dla budżetu państwa taka, że ZUS nie wydałby na nich ani złotówki, bo przecież na pewno zablokowałoby się ustawowo wypłacanie emerytur takim chojrakom, kipiącym zdrowiem i pazernym na kasę. Podatek dochodowy i tak zapłacą, jeżeli nic się nie zmieni. Każdy chętnie zapłaci, żeby rządowi nie zabrakło na wymianę rozbitych wozów pancernych niemieckiej firmy BMW oraz inne przyjemności należne bizantyjskiej władzy.

W systemie wynagrodzenia brutto-brutto, wypłacanego w całości po 65. roku życia, przy pensji brutto 2000,00 zł taki niedopieszczony przez polityków emeryt otrzymałby 'na rękę' nie marne 1 459,48 zł (po potrąceniu podatków i świadczeń), ale pracodawca musiałby wyłożyć na jego etat 2 412,20 zł.
Ktoś z wynagrodzeniem 4500,00 zł brutto (średnia krajowa) otrzymuje dziś na konto 3 201,58 zł, a gdyby obietnice były spełniane co do joty, to mógłby na emeryturze popracować za 5 427,45 zł miesięcznie.

Pracodawca decydowałby, czy wydać taką kwotę na kogoś z doświadczeniem, czy zatrudnić za mniejsze pieniądze kogoś zaraz po dyplomie.

Andrzej Duda, kandydując na prezydenta, zapewniał, że emeryci, szczególnie ci najmniej zarabiający, nie będą płacić podatku dochodowego, a emerytura nie będzie niższa od 1000,00 zł. Raczej nie ma szans, żeby słowa dotrzymał w dającej się przewidzieć perspektywie.

Pozostawienie pełnej kwoty wynagrodzenia w emeryckim portfelu byłoby znacznie prostsze od tych przeliczeń, które w szczegółach projektuje rząd, i nie wymagałoby żadnej ingerencji państwa w umowy o pracę.
Niech sobie wówczas chętni pracują tak długo, jak im się podoba i jak długo są potrzebni swoim pracodawcom.

Oczywiście z punktu widzenia polityków wrażliwych na ludzką krzywdę, wymagałoby to od nich uczciwości, która doprowadziłaby do wykreślenia z konstytucji Art. 2., w którym napisane jest, że "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej". Ten zapis potwierdza, zresztą, jednoznacznie tezę prezydenta i całego PiS, że obecna konstytucja jest "postkomunistyczna". Jest to odwołanie się wprost do sprawiedliwości ludowej, o której pisano w konstytucji PRL.

Takie faworyzowanie emerytów, jakie ja tu sobie półżartem proponuję, byłoby niezgodne z konstytucją, która gwarantuje równość wszystkim obywatelom.

*

Magierowski zatrudnił się na łgarza u łgarza. Zgodnie z przewidywaniami, skończył szybko. Nie chciał przekroczyć granicy samoośmieszania się, jak to lubi jego pryncypał? Może już zarobił tyle, żeby nie świecić tyłkiem jak jaki pawian?

Teraz nastąpi zmiana na Łapińskiego, łgarza jeszcze brutalniejszego, który nawet sobie wmówił, że będzie "pilnować, by żadni złoci chłopcy nie zalęgli się w PiS". Będzie bezkompromisowo pacyfikował to skupione na sobie towarzystwo, które usiłuje mówić, co - ich zdaniem - myśli PAD. Ma na to certyfikat nadany pochwałami samego Ojca Ojców - Tadeusza.

Obaj znani z tego, że z zimną krwią potrafią łgać w żywe oczy.

Ofiarność Łapińskiego pamiętamy - http://0.s.dziennik.pl/pliki/8343000/8343645-krzysztof-lapinski-przed-wejsciem-900-664.jpg

i http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/przepychanki-przed-debata-przedwyborcza,587794.html

*

Witek to ta, która w rodzinnym domu dowiadywała się o mordzie w Katyniu z przedwojennych książek. Inteligiencja szpagatowa, znaczy sje!

*

Gdyby mój ojciec AK-owiec żył, to nawet by cię nie opluł.

*

Przypomnijmy więc program PPS z 1892 roku:

Jako samodzielna partia robotnicza, opierająca się na zbiorowej akcji mas pracujących, dobijać się będzie:

A. pod względem politycznym:
Samodzielnej Rzeczypospolitej demokratycznej, opartej na zasadach następujących:
1) bezpośrednie, powszechne i tajne głosowanie; prawodawstwo ludowe, pojmowane zarówno jako sankcja jak i inicjatywa;
2) całkowite równouprawnienie narodowości wchodzących w skład Rzeczypospolitej na zasadzie dobrowolnej federacji;
3) samorząd gminny i prowincjonalny z wybieralnością urzędników administracyjnych;
4) równość wszystkich obywateli kraju bez różnicy płci, rasy, narodowości i wyznania;
5) zupełna wolność słowa, druku, zebrań stowarzyszeń;
6) bezpłatna procedura sądowa, wybieralność sędziów i sądowa odpowiedzialność urzędników;
7) bezpłatne, przymusowe, powszechne, całkowite nauczanie; dostarczanie uczącym się środków utrzymania przez państwo.
8) zniesienie armii stałej; powszechne uzbrojenie ludu;
9) postępowy podatek do dochodu i od majątku, i taki podatek od spadków; zniesienie podatków od artykułów spożywczych oraz pierwszej potrzeby;

B. pod względem ekonomicznym:
I) Prawodawstwo pracy:
1) ośmiogodzinny dzień roboczy, stała 36-godzinna przerwa co tydzień;
2) minimum płacy roboczej;
3) równa płaca dla kobiet i mężczyzn przy równej pracy;
4) zakaz pracy dzieci do lat 14, ograniczenie pracy niedorosłych (od lat 14 do 18) do sześciu godzin na dobę;
5) zakaz pracy nocnej w zasadzie;
6) higiena fabryczna;
7) zabezpieczenie państwowe w razie wypadków, braku pracy, choroby i starości;
8) inspektor fabryczny wybierany przez samych robotników;
9) giełda pracy i sekretariat robotniczy;
10) zupełna wolność zmów (porozumień) robotniczych.

II) Stopniowego uspołecznienia ziemi, narzędzi produkcji i środków komunikacji.

 

I program PPS po wywalczeniu niepodległości - https://polskapartiasocjalistycznawroclaw.wordpress.com/historia-pps/deklaracja-programowa-pps/przed-rokiem-1948/program-z-1920/.

*

Dla równowagi - psiapsiółki E. Kopacz z rządu: Piotrowska, Rostkowska, Wasiakowa, a także panowie Czerwiński, Piechociński, Grabarczyk, Arłukowicz, Biernat. Gdyby PO miała lepsze kadry, to i wyniki miałaby jeszcze lepsze, jakich nikt na świecie nie miał. Np. takie kadry, które wprowadziłyby jednak obiecane 3x15. Przynajmniej to. PO można pozytywnie oceniać w kwestii energetyki jedynie w porównaniu z PiS. Z górnictwem sobie nie poradzili, projekt energetyki atomowej narazili na drwiny nawet ze strony takich głupków, jak zaplecze PiS. Proszę też popatrzeć, jak długo szła ustawa OZE i jakim "cudem" się skończyła (o tym wiem dobrze jako współsprawca jednej z dyskusji organizowanych w senacie - nt. m.in. energetyki rozproszonej).
Ja rozumiem, że KRUS nie mogli ruszyć, a to kula u nogi.

Wskazane przeze mnie słabości kadrowe były nie do obrony, były ośmieszające i decydujące. Z tego powodu i z powodu podsłuchów przegrali jeszcze przed wyborami. A teraz PO nie ma żadnych propozycji, nadal nie dociera do ludzi. Zdaje się na poparcie jednej telewizji.

*

Po co zapraszać Karczewskiego do wolnej telewizji?

*

 

"ODZYSKANA PAMIĘĆ" - rozmowa TVP Historia z Prezydentem RP o polityce historycznej - Częste mruganie oczami - mowa ciała. Mrugamy wolno w sytuacjach, które nas relaksują, takich jak czytanie książek, praca przy komputerze, czy wyprawa do galerii sztuki. Za to mrugamy zdecydowanie częściej w sytuacjach stresujących, w tym – gdy kłamiemy. Normalny człowiek mruga od 8 do 21 mrugnięć na minutę. Mimo, że Bill Clinton podczas sprawy z Moniką Lewinsky mrugał 92 razy na minutę, nie można powiedzieć, że każdy wzrost częstotliwości wiąże się z kłamstwem. Suche powietrze oraz pyłki również powodują wzrost mrugania. - https://youtu.be/Z8C0IaZTZLA

*

Ludzie zachowują się obrzydliwie i głupio. Artyści to widzą i przedstawiają. Gdyby nie przedstawiali, ludzie nie wiedzieliby, że zachowują się obrzydliwie i głupio. Jeżeli nie podoba się ludziom, to też przemawia.

*

Większość, która powinna ten tekst przeczytać, nie przeczyta go, bo ich zdaniem jest za długi.

*

O Traktacie Lizbońskim najwięcej miałby do powiedzenia prawnik Lech Kaczyński, ale zginął w katastrofie. Zanim się pod nim podpisał, nie zdążył go przeczytać.

Kiedy suwerenne państwo decyduje o przystąpieniu do jakiejś organizacji, to nie traci w ten sposób swojej suwerenności. Wolność to jest to, co ma każdy człowiek z osobna. Własne państwo też może mu tę wolność zabrać. Czy Polska ma od 1989 roku rządy narzucane jej siłą czy pochodzące z wyboru?

*

W tym składzie Jarka nie ma i Lecha nie ma. Wolność? Bez Jarosława, którego w tym składzie nie było? To niedopuszczalne, żeby ktoś inny definiował wolność! To co to za konstytucja?! Bez niego! - http://www.sejm.gov.pl/archiwum/komisje/kadencja2/kom_kznkon.htm.

*

Agata Dudowa, gdy widzi swojego męża wykrzykującego do LUDU, robiącego groźne miny i machającego rękoma, to nie może powstrzymać się od śmiechu. Widziała, jak to ćwiczył przed lustrem, a poza tym wie, że zaraz będzie telefon od recenzenta.

*

Kapelónki bydom niedugo ino do sie rzykać.

*

PO nawet oddechem nie krytykuje KK. Pewnie dlatego odcina się od .N, która głosi postulaty uznania związków partnerskich. Taka im tyka taktyka.

*

Moje koty to lepszy sort ludzi. Tak uważają. Muszę im usługiwać. Urodziłem się i wychowałem na wsi, miałem dużo do czynienia ze zwierzętami gospodarskimi. Jedno o nich wiem: nie kłamią i potrafią być wdzięczne i wrażliwe. Teraz mam 3 koty. One myślą, że są ludźmi. Widzę to po nich.

*

Klub parlamentarny PiS podczas pracy - http://episkopat.pl/wp-content/uploads/2016/10/biskupi_zpkep.jpg

*

Wymień esbeków w PO z imienia i nazwiska. Ktoś z rodziny?

*

Zakonnica handlowała dziećmi. „Siostra Maria nigdy nie czuła się winna za to, co zrobiła. Żyła w przeświadczeniu, że jej postępowanie wcale nie było złe. (...) Siostra Maria była przekonana, że dysponuje władzą, która spłynęła na nią od Boga, i która pozwala jej odbierać dzieci jednej rodzinie i umieszczać je w innej, takiej, która jej samej wydała się lepsza".

Drwię ze społeczeństwa katolickiego, które uważa, że kler ma nadaną "z urzędu" wyższość i czystość moralną. Drwię także z mediów, które karmią nas propagandą bezinteresownej dobroczynności. Tymczasem do zakonów idą zwykle ludzie, którzy pogardzają ludźmi i czują się lepsi od innych i niedowartościowani (co na jedno wychodzi).

*

Ale wstyd! Duda czyta SMS-y w czasie rozmowy z emirem Kataru Liczy prowizję na kalkulatorku.

*

Jarosław Kaczyński, wspominając, jak Gomułka i Gierek, o kładzeniu stępki pod budowę promu w tamtejszej stoczni, nie omieszkał powiedzieć czegoś obraźliwego do uczestników marszu wolności w Warszawie i tych, którzy takie marsze popierają.

Jego zdaniem wolność w Polsce jest, a ci, którzy uważają inaczej, po prostu nie rozumieją rzeczywistości.

Hmmm, ktoś, kto nie rozumie rzeczywistości, to człowiek niedorozwinięty, niedouczony, pozbawiony rozumu. Taki ktoś nie może tej rzeczywistości rozumnie określić, opisać, nazwać.

Jarosław Kaczyński przeciwnie - wszystko rozumie.

Jego kłopot w tym, że on ze swoimi kwalifikacjami umysłowymi i moralnymi nie jest zdolny nikogo obrazić. Niech więc sobie gada, co mu ślina przynosi na język. Nie przynosi nic nowego, twórczego, odkrywczego, bowiem jego umysłowość zakrzepła na etapie późnego Gomułki i wczesnego Gierka, w głębokim PRL-u. Chciałby Polakom taką swoją wersję PRL urządzić. I co z tego, że chciałby? Niech nas zapyta w referendum, to mu odpowiemy lub nie.

*

Tezy Szczecińskie

6 maja 2017 roku byliśmy świadkami wygłoszenia przez Jarosława Kaczyńskiego zdań, które przejdą do historii pod nazwą Tezy Szczecińskie.

Zostaną one kiedyś wyryte na stopniach drabinek, po których Suweren będzie wspinał się do tysięcy spiżowych konterfektów ich Autora, jakie staraniem Suwerena staną we wsiach i miasteczkach RP-PRLbis. Zostaną wyryte wraz z wiekopomnymi frazami z pisowskiego "Raportu o stanie Rzeczypospolitej" z roku 2011, w którym JK ukazał Suwerenowi ukrytą opcję niemiecką na Śląsku i na Kaszubach (Kutze i Tuski).

Tezy Szczecińskie można ująć w sposób następujący, pomijając specyficzną polszczyznę Autora i odczytując ją wg reguł językowych stosowanych przez Gorszy Sort Polaków:

1. Szczecin to niemieckie miasto na Ziemiach Odzyskanych, które Niemcy chcą odebrać Polsce wraz z całym Pomorzem Zachodnim;

2. Eneref i Platforma doprowadzili podstępnie do upadku przemysłu stoczniowego w Szczecinie, aby osłabić ten region gospodarczo i z pomocą Unii Europejskiej przekazać go we władanie Niemcom, tzn. Germanom i Germanofilom z ukrytych na Śląsku i Kaszubach opcji niemieckich;

3. Przenikliwa do szpiku kości spostrzegawczość i inteligencja Jarosława Kaczyńskiego spowodowały, że podjął on w samą porę odpowiednie kroki, aby temu spiskowi przeciwdziałać;

4. W tym czasie, kiedy opozycja spacerowała sobie leniwie w słoneczku po ulicach Warszawy, zasłaniając swoje lenistwo i nieudolność urojeniami o obronie wolności, Jarosław Kaczyński stawiał na nogi przemysł stoczniowy w Szczecinie, zagrożony przez upadłe niemieckie stocznie w pobliskim Stralsundzie (piastowski gród Strzała), Kilonii, Hamburgu i Bremie;

5. Polski przemysł stoczniowy zajmować się będzie produkcją cywilną, pokojową - budowa promów pasażerskich, "na które jest zapotrzebowanie na całym świecie", aby odciąć się od militarystycznego dorobku Stettiner Oderwerke AG für Schiff- und Maschinenbau, Stettiner Maschinenbau AG "Vulcan i innych, wdrażając polską myśl techniczną, wolną od sowieckich nacisków, które w przeszłości ją wprawdzie ograniczały, ale dawały pracę mieszkańcom Szczecina, Pomorza Zachodniego i całej Polski;

6. Państwo Polskie stworzy wraz z przemysłem stoczniowym żeglugę śródlądową na Odrze, Zalewie Szczecińskim, Noteci, Wiśle, Warcie oraz innych piastowskich rzekach, kanałach i jeziorach, aby Polska była Polską wbrew knowaniom rewanżystów niemieckich w UE i w kraju. Po tych szlakach węgiel i stal z polskiego Śląska popłyną do polskiego Szczecina i innych portów nad Bałtykiem.

7. Niemcy powinni nam dopłacić do tych inwestycji w ramach kontrybucji wojennych, których Polska domaga się z całą stanowczością.

Na treść i dalekosiężne konsekwencje Tez Szczecińskich nie mogą mieć wpływu takie wrogie z natury rzeczy drobiazgi, jak m.in. te:

1. "Chciałbym stanowczo zaprotestować przeciw stwierdzeniu, że ten przemysł "odżywa”. Nie przestał istnieć, a teraz szybko się rozwija – mówi Jerzy Czuczman, dyrektor Biura Związku Pracodawców "Forum Okrętowe”, które skupia pięć stoczni i prawie 50 kooperujących firm. – Ktoś przedwcześnie nas uśmiercił – dorzuca Marek Siemaszko, prezes stoczni Safe z Gdańska. – A przecież upadły tylko przedsiębiorstwa państwowe" (https://www.wprost.pl/…/Polskie-stocznie-rosna-w-sile-W-Eur…);

2. Polska mogła przystąpić do porozumienia nt. europejskiej sieci dróg wodnych śródlądowych w latach 90. XX w. - "Sieć ujęta w Konwencji AGN podzielona jest na dziewięć głównych wodnych ciągów transportowych o długości ponad 27 tys. km i łączy porty 37 krajów europejskich. Państwo, które nie podpisało Konwencji do 30 września 1997 r., może teraz, na podstawie art. 7 Konwencji AGN, przystąpić do tego porozumienia tylko w drodze akcesji – złożenia odpowiedniego dokumentu Sekretarzowi Generalnemu ONZ" (http://netka.gda.pl/polska-przystapi-do-agn-europejskiego-…/).

3. Komisja Europejska może zabrać Polsce fundusze na drogi wodne, załatwione przez PO w programach operacyjnych na lata 2014-2020, jeżeli Polska nie zacznie tych pieniędzy sensownie wydawać. Stąd taki popłoch w rządowej propagandzie.

4. Plan restytucji stoczni Schichau/Zamech w Elblągu - przekop przez Mierzeję Wiślaną nie jest ujęty w sieci AGN i w UE pieniędzy na to nie będzie, bez względu na to, co na ten temat sobie myśli Jarosław Kaczyński wprowadzany w błąd przez swoich pieczeniarzy i wazeliniarzy z peerelowskim rodowodem ("Solidarność" + PZPR).

5. Członkostwo Polski w Unii Europejskiej, potwierdzone przez Lecha Kaczyńskiego jego podpisem pod przeterminowanym już traktatem w Lizbonie.

6. Przeterminowana Konstytucja RP.

Tezy Szczecińskie pozostaną na papierze i w ludzkiej pamięci. Zostaną następnie wyryte na kamiennych stopniach drabinek i cokołach pomników Jarosława Kaczyńskiego. A statki i żegluga? To zależy od wolnych ludzi w wolnej gospodarce bez państwowej regulacji.

*

Prowadzenie własnej firmy nie liczy się w Polsce do tzw. wysługi lat. To tak, jakby taka osoba nigdy nie pracowała.

*

Rząd nie jest od tworzenia tzw. miejsc pracy. Jeżeli ktoś potrzebuje kogoś do pomocy, to go zatrudnia. PUP-y należy zlikwidować.

*

Do pani socjalistki sentymentalnej - Obraziłem się przejściowo na Panią za ten cień sympatii dla zaborczej Rosji. W najnowsze polskie dzieje patrząc, to za sprzedanie nas sowietom w Jałcie odpowiadają także Amerykanie. Niemców zostawili sobie. Kłopot z Pani komentarzem polega u mnie na tym, że Rosjan chciałaby pani pochwalać patrząc daleko wstecz, a Amerykanów nie pochwala Pani za to, co robią teraz.
Oczywiście, każdy ma prawo do jakiejś osobistej niechęci wobec każdego.
:-(

*

Łapiński ma certyfikat Zakonu Toruńskiego. Magierowski nie miał żadnych kontaktów z Ojcem. Dostał kopa do innej zagrody. Weźmie najgłupszą robotę. Łapiński będzie pacyfikował. Jest głupszy, wykona wszystko, każdą egzekucję.

*

U niektórych informacje przeterminowują się???!!! Niezwykłe zjawisko, jak w archiwach ZSRR.

 

*

Streszczeniem bezczelności i głupoty PiSlandu są pytania zgłoszone do PO przez tę tamtejszą inteligentkę Mazurkiewicz - http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/po-program-beata-mazurek-500,97,0,2312289.html.

*

Egipskie "Kleopatry", lekko opiumowane. Kupowałem je w takim sklepiku koło parku w Kutnie, w którym sprzedawano różne delikatesy z krajów demokracji ludowej. Jak ta sieć sklepów się nazywała?!

*

Pochwalę się dwuwierszem okolicznościowym. Ewa była śliczną damą lat 20. i w takich lokalach wcześniej nie jadała. Ale, skoro już obdarzyła zainteresowaniem kogoś o tak pospolitym smaku, jak ja (mój podziw dla jej urody etc. temu przeczył), to dała się zabrać do baru "Smakosz", słynącego z przystępnych cen i solidnych porcji. Jakoś nie mogła nic dla siebie wybrać, ja wybrałem - jak zwykle, no, prawie jak zwykle - cynaderki w sosie z ziemniakami. Na to Ewa: - A co to są cynaderki?! (Nazwa musiała się jej spodobać.) W tym momencie słynął na mnie duch święty poetów i wygłosiłem krótką, dwuwierszową definicję:

Cynaderki to są nerki
Pokrojone na plasterki.


Zjadła i zyskała moje uznanie, a nawet mnie trochę polubiła za hojność. I za talent!

*

Jacek Chańko chciałby syrenami upamiętnić śmierć Chrystusa Chrystus przecież żyje! Mieszka w niebie. Tak mnie uczył ksionc na religii.

*

Ciesz się, że możesz w Polsce pisać swoje głupoty. Wg Jarkacza w Niemczech jest cenzura.

*

Poseł Jakubiak i posłanka Ścigaj forsują tematy poboczne jako ważne. Po co to robią?
Gdyby ludność nie wybierała do władzy kłamców i obłudników, te postulaty "konstytucyjne" byłyby spełnione przez ustawy:

- Wprowadzenie do konstytucji obligatoryjności referendum i zniesienie progu frekwencyjnego w referendum - to można załatwić poprawką w USTAWIE z dnia 14 marca 2003 r. o referendum ogólnokrajowym;

- Zapisanie równości wobec prawa gospodarczego wszystkich podmiotów w Polsce - wynika z Ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej oraz z dyrektyw UE dotyczących konkurencji, w tym: z Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/104/UE z dnia 26 listopada 2014 r. w sprawie niektórych przepisów regulujących dochodzenie roszczeń odszkodowawczych z tytułu naruszenia prawa konkurencji państw członkowskich i Unii Europejskiej, objęte przepisami prawa krajowego (opublikowana w Dzienniku Urzędowym serii L nr 349, s. 1), wprowadza między innymi domniemanie, zgodnie z którym już samo istnienie kartelu oznacza wyrządzenie szkody. Ułatwić to ma składanie prywatnych powództw, a przez to egzekwowanie prawa konkurencji na drodze prywatnoprawnej.

- Zasada zrównoważonego budżetu - wystarczy stosować się do Ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych lub zmienić jej zapisy poprawką.
Pan Jakubiak albo z premedytacją mąci ludziom w głowach swoimi księżycowymi pomysłami albo sam ma w głowie zamącone? Optuję za drugą opcją, biorąc pod uwagę wszystkie jego znane wystąpienia jako posła i cały "dorobek" Kukiz'15 w sejmie.

*

Jedni w internetach, inni w minaretach - tak brzmi stanowisko Konferencji Episkopatu w sprawie patriotyzmu i postaw nacjonalistycznych. Berety kontra minarety.

*

Ruskie sprzedali 50 lat temu Etiopczykom swoje ciągniki gąsienicowe (brak popytu na czołgi) i doradztwo kołchozowe, aby zaorali nimi swoje pola z irygacjami budowanymi od tysięcy lat i sprawnie działającymi. Ci to zaorali. Rosjanie wzięli ich głodem i teraz Etiopia nie będzie miała co jeść przez tysiąc lat.

*

Ja bym go u siebie na komiwojażera nie zatrudnił, bo by ludzi krzykiem, minami i machaniem łapami odstraszał. O gadce nie wspominając. Jeździłby do firm i pytał, kim byli ojciec, matka, dziadek, babcia za okupacji niemieckiej i radzieckiej.

*

Prawdopodobnie nie oglądamy także TV Trwam? Jak jacyś obcokrajowcy! Ale żaden gorszy sort. Ja jestem cocks w gatunku extra.

*

A co zyskamy nie "prężąc muskułów"? Święty spokój zaścianka? Pan z Poznania?

*

W necie foty z kolejnego marszu protestacyjnego obywateli. Teraz wizerunki tych osób z marszu zostaną opublikowane przez policję celem ustalenia ich tożsamości oraz miejsca pobytu, a następnie będą wzywane do składania zeznań w sprawie udziału w manifestacji, podczas której doszło do naruszenia porządku politycznego w RP-PRLBis i spokoju społecznego. Dowodem w sprawie będą te fotografie.

*

Zostać Czechem - marzenie wielu Polaków.

*

Bezrobocie - innowacyjna gospodarka

 

Z najnowszego badania CBOS na temat bezrobocia dowiadujemy się m.in., że:

- Tylko co drugi bezrobotny (50%) zarejestrowany jest w urzędzie pracy.
- Bezrobocie w Polsce ma w przeważającym stopniu charakter bezrobocia długotrwałego. Trzy piąte osób bezrobotnych (61%) pozostaje bez pracy dłużej niż rok, w tym jedna szósta (16%) nie ma zatrudnienia od ponad dwóch do pięciu lat, zaś jedna trzecia (34%) nie pracuje od ponad pięciu lat.
- Zdecydowana większość bezrobotnych (73%, od ubiegłego roku wzrost o 5 punktów procentowych) przyznaje, że podstawowym źródłem ich utrzymania są dochody uzyskiwane przez innych członków rodziny.
- Niemal dwie piąte (39%) zdeklarowanych bezrobotnych stanowią ci, którzy nie podejmują żadnych działań w celu
znalezienia pracy i nie wyrażają gotowości podjęcia zatrudnienia w najbliższym czasie. W porównaniu z rokiem
ubiegłym aktualnie bezrobotni są wyraźnie mniej skłonni do wyrzeczeń w celu podjęcia zatrudnienia.

Jeżeli więc połowa bezrobotnych nie figuruje w rejestrach PUP, to informacje o "rekordowo niskim bezrobociu w Polsce", jakie są podawane w tym roku przez agendy rządowe, są nierzetelne. Wynik na poziomie 8,0-8,5% należy pomnożyć przez 2. Tym samym bezrobocie w kraju wyniesie ok. 17,0% osób w wieku produkcyjnym. Średnio. W najbardziej zaniedbanych gospodarczo okolicach może być dwukrotnie wyższe. Do tego należy doliczyć Państwa Zmywaków oraz Panów Hydraulików, którzy zaczną wracać z Anglii i Francji skuszeni propagandą gwałtownego rozwoju Polski. Szczegóły tutaj: https://www.google.pl/search…#.

GUS podaje, że przeciętna liczba emerytów i rencistów ogółem w I półroczu 2016 r. wyniosła 8905,1 tys. osób i była o 0,4 proc. większa niż przed rokiem. Liczba emerytów i rencistów wzrosła we wszystkich województwach. Najbardziej w kujawsko-pomorskim (o 0,8 proc.) i w podlaskim (o 0,7 proc.). - https://www.google.pl/url…

Niemal milion Polaków obecnie pobiera rentę. Na świadczenie z ZUS mogą liczyć osoby, które w wyniku np. choroby utraciły zdolność do pracy. Warto jednak pamiętać, że niepełnosprawność i niezdolność do pracy to dwie różne kwestie i nie każdy niepełnosprawny jest niezdolny do pracy – podkreśla Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS. Choroba nie musi oznaczać końca życia zawodowego. - http://biznes.onet.pl/…/liczba-rencistow-w-polsce-da…/e6qr1q.

W tej sytuacji PiS i PO licytują się, kto da Polakom więcej socjalu. To nazywa się po polsku: innowacyjność w gospodarce.

*

Zróbcie coś, bo zostanę Czechem!!!

Schetyna poszedł jak burza. Jak tak będzie biegł z tym naśladowaniem PiS, to go wybiorą na fotel Prezesa i Naczelnika w jednym. Zapewne PO zgodziłaby się na przyjmowanie uchodźców islamskich pod warunkiem, że są Polakami. Wątki patriotyczno-nacjonalistyczno-rasistowskie w deklaracjach PO to jednak pewna nowość. Tego o tej partii nie wiedzieliśmy. PO wypycha Polaków z Europy nie gorzej od PiS.

Młodzi Polacy, ruszcie się więc na ratunek upadającej ojczyźnie!!! Holandię przed ekstremizmem i rasizmem uratowali młodzi Holendrzy, oczywiście wielobarwni rasowo. Francja głosująca na Macrona to przede wszystkim młodzi, kolorowi na skórze, w tym biali, a także osoby dojrzałe; głównie mieszkańcy miast. A więc 65% tolerancyjnych i niewystraszonych Francuzów z tych 75%, którzy szanują demokrację.

W ostatnich dniach jedyne sensowne zdania, jakie usłyszałem od polskich polityków, wygłaszał Ryszard Petru. Powtarza to, co mówił podczas Marszu Wolności. Polska ma być państwem świeckim, z kościołem oddzielonym od instytucji służących obywatelom, oraz umiarkowanie socjalnym, coraz bardziej umiarkowanie, osadzonym silnie w Unii Europejskiej.

Jeżeli polska młodzież tego jakoś nie załatwi, wystąpię chyba do władz Republiki Czeskiej o azyl polityczny!

*

O naiwności MON w sprawie Caracali

 

W kontekście "afery Caracali" dziwi mnie bardzo posługiwanie się przez MON argumentem, że trzej doradcy ministra Macierewicza zaglądali do dokumentów przetargowych, które miały znaczenie archiwalne.

Nie wynika to z powszechnie dostępnych informacji o rozpoczęciu procesu zamówienia na dostawę helikopterów dla polskiej armii. Dostawa od samego początku miała być powiązana z tzw. offsetem, a więc była zamówieniem "składanym": sprzęt plus inwestycje zbrojeniowe w Polsce. - http://www.defence24.pl/324,poczatek-negocjacji-technicznyc…#

Zatem, nawet po ustaleniu, który helikopter chcemy kupić (w tym przypadku wybrano maszynę produkcji europejskiego Airbusa), zamówienie publiczne, zwane przetargiem, nie zostało zamknięte. Trwało w najlepsze, ale dotyczyło już pozostałych jego elementów - w tym przypadku m.in. inwestycji wytwórczych w zakładach lotniczych w Łodzi oraz zakupów wiązanych dotyczących uzbrojenia, np. rakiet.

Oczywiście, wszystkie te składniki stanowić powinny całość w ramach jednego przetargu z uwagi na to, że ich znaczenie ekonomiczne jest nierozdzielne i miało dotyczyć jednej kwoty zamówienia. Wtajemniczanie osób postronnych w przebieg tego rodzaju negocjacji jest poważnym naruszeniem zasad dotyczących zamówień publicznych. Komisja przetargowa jest powoływana na cały przetarg i przed zakończeniem swoich prac (protokół) nie może nikomu niczego ujawniać bez narażania się na protesty uczestników przetargu.

W lutym 2016 roku MON w osobie B. Misiewicza informował, że podpisanie kontraktu, wartego ok. 13,3 mld zł, zależy od wyniku toczących się obecnie w Ministerstwie Rozwoju negocjacji offsetowych. To oznacza właśnie powiązanie dostawy z offsetem przemysłowym w jedno zamówienie. Media mogłyby zająć się tym wątkiem sprawy, a nie powtarzać bez końca to, co im mówią ministerialni urzędnicy.

Bardzo naiwnie brzmią tłumaczenia wiceministrów MON, że panowie Berczyński, Nowacki i Misiewicz tylko oglądali dokumentację "archiwalną" i to nie miało wpływu na decyzje w sprawie zakupu tych francusko-niemiecko-hiszpańskich helikopterów. Jeżeli nawet nie miało, to mogłoby mieć, więc każdy, kto prowadzi postępowanie przetargowe, powinien mieć świadomość, że już sama ewentualność nieformalnego dostępu do informacji przez konkurenta jest poważnym naruszeniem zasad konkurencji. W takich przypadkach sądy europejskie są bezlitosne i nakładają bardzo wysokie kary za "bałagan" w procedurze.

Szczególnie nieprzekonywająco to brzmi w kontekście udziału w przetargu amerykańskiego producenta Lockheed Martin, powiązanego z amerykańską firmą Boeing, w której p. Berczyński pracował w branży produkcji helikopterów.
Francuzi z Airbusa zapewne zechcą tę frywolność MON wykorzystać, co będzie oznaczało znacznie większe wydatki w tym przetargu, niż na początku planowano. Albo żadnych helikopterów nie będzie, ale kara dla Polski będzie. Airbus na tym zarobi, stracą polscy podatnicy.

Wygląda na to, że tym razem PO trafiła na totalny błąd obecnego rządu i wypełni swoją misję totalnej opozycji.

*

Symbolika >świni< i >koryta< jest bardzo często stosowana do opisu rzeczywistości. Nie muszę tego tłumaczyć, każdy rozumie.

Najgłośniej kwiczą świnie, które chcą dostać się do koryta. Te, które już przy nim są, jedzą, więc nie kwiczą.

(Ależ ja nisko upadłem!)

*

Pan Morawski, zwany także Profesorem Morawskim, ma wszelkie dane ku temu, aby uprawiać z powodzeniem profesję stand uppera. W szczególności w japońskiej odmianie rakugo. Ale może również uprawiać styl roast. To ostatnio zaczyna być modne, można też nieźle zarobić.

*

Jeżeli Ojczyzna mnie zdradza i twierdzi, że to ja jestem zdrajcą, to ja ją porzucam.

A co, miałbym ją zabić?!

(Z cyklu: prezydenckie Tezy do dyskusji na temat konstytucji.)

*

500+ ma wpływ na gospodarkę i demografię!
Gdyby dostawali talony na żarcie i ciuchy, to będą handlować talonami. To zdolni i pomysłowi ludzie. Nie muszą nawet pracować, żeby żyć. Jak im źródło dochodu padnie od uderzenia główką o ścianę, to sobie robią następne.

*

Demografia truskawkowa i czereśniowa w Polsce ucierpi w 2017 z powodu majowych mrozów i śnieżyc.
Rolnicy, ten fundament Narodu Polskiego, oczekują od najlepszego swojego rządu stosownego zasiłku (co najmniej 500+ od ha) jako rekompensaty za mniejszą płodność Natury i jej niestabilność.

Rząd uznaje Naturę za Dzieło Boże, to niech płaci, jak Gierek za zboże.

*

Państwo a Kościół* - tezy do prezydenckiej dyskusji na temat konstytucji:

 

Nie obchodzi mnie, czy Polska będzie świecka, lecz czy Rzeczpospolita Polska będzie państwem świeckim. Proszę sobie te dwa pojęcia przemyśleć, odróżnić i rozdzielić.
Gdy o swobody religijne idzie, może Pani/Pan sobie wierzyć nawet w Bashoborę, najwyżej będę miał powód do śmiechu.

Będzie poważnie, jak nie na FB.

Szczególnie istotna jest dla mnie obserwacja o bolszewizmie polskich katolików, którzy powołują się na swoją przewagę liczebną w społeczeństwie, a nawet tworzą identyfikację typu Polak-Katolik. Dla nich zbiór Polaków, którzy nie są katolikami, nie istnieje.
Sądzą, że przewaga liczebna daje im prawo do stawiania żądań przekraczających demokratyczną miarę. Można to nazwać "argumentacją na suwerena". Ten typ myślenia prezentują np. manifestacje ludzi w czerwonych płaszczach z krzyżami, domagających się zawieszania wizerunków Matki Boskiej w instytucjach publicznych, od sejmu począwszy.
Fani piosenkarki Madonny, których liczyć można na miliony, nie są ze sobą powiązani instytucjonalnie, tworzą luźną społeczność. Czy tylko dlatego nie przebierają się w jakieś śmieszne ciuchy, aby manifestacyjnie domagać się zawieszania w polskim sejmie, urzędach państwowych itp. wizerunku swojej oblubienicy?
Nie, oni rozumieją, że to byłoby niewłaściwe, że to byłoby nadużycie praw obywatelskich. Poza tym wiadomo, że ta piosenkarka istnieje.

W krytyce tego rodzaju bolszewizmu odnoszę się nie do swoich indywidualnych przekonań, lecz do preambuły konstytucji RP, w której deklarowane jest poszanowanie zbiorowości zwanej: "wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski".
Kwestie obecności i nieobecności elfów i aniołów w czasoprzestrzeni są w takiej sytuacji trzeciorzędne. Krasnoludki widział każdy, co najmniej raz.
Jak uszanować tych, którzy "nie podzielają tej wiary" i kierują się wyłącznie własnym sumieniem? Innego sumienia nie ma, ono jest synonimem woli, rozumu, duszy.
Jedyny sposób to całkowite oddzielenie kościoła od państwa, a więc brak żądań ludzi wierzących, aby instytucje publiczne realizowały ich potrzeby religijne. Inaczej nie da się takiej deklaracji spełnić.
Tymczasem... katolicy głoszą, że są prześladowani z powodów religijnych. Na całym świecie, także w Polsce!

Obłudne pokrzykiwania katolików w stylu: "Akcja "NIE CHRZCIJ DZIECKA - NIECH POLSKA BĘDZIE ŚWIECKA !", czyli "jak Polaków wyzwolić od nich samych" to agresywne zaczepki, fałszywa samoobrona, nie nadają się więc do rzetelnej dyskusji. Ja na takie grepsy propagandowe nie nabieram się od kołyski. Jestem na takie rzeczy uodporniony, nie ma w tej kwestii znaczenia, czy zostałem ochrzczony i obdarzony innymi sakramentami.
Moich nieochrzczonych kolegów z podstawówki nie wytykałem palcami i nie rzucałem w nich kamieniami, bo to nie była moja sprawa, co wiedziałem od rodziców. Rodzice nie byli wykształceni ponad swoją inteligencję, jak np. Andrzej Duda i jemu podobni, i wiedzieli, co jest dobre, a co złe, a ja tego uczyłem się od nich. W Polsce.
Gdybym uznał, że nie chcę iść do pierwszej komunii, nie zmuszaliby mnie. Ale kto w tym wieku dobrowolnie zrezygnuje z roweru i zegarka?!!! Mógłbym jako dorosły żyć z kobietą bez ślubu i uznaliby mój wybór bez sprzeciwów. Zapytaliby tylko, czy tak na pewno chcemy. Oboje.

Zeświecczanie Polaków, którego katolicy obawiają się tak bardzo, że okupują i przejmują dla siebie najważniejsze instytucje (szkoły, telewizję publiczną, instytucje kultury, dobroczynność), nie jest do przeprowadzenia w formie jakiejś "akcji" zorganizowanej i zaplanowanej z jakiejś "góry". Gdyby nie nasi okupanci (Boy) i ich propaganda jedności religijno-moralno-patriotycznej, dopuszczam do siebie myśl, że pozwoliłbym poczekać swojemu dziecku do wieku dorosłego, aby samo zdecydowało, czy chce być ochrzczone w obrządku katolickim, czy zechce być przyjęte do jakiejś wspólnoty religijnej, aby zdecydowało w tej sprawie w jakikolwiek inny sposób. Albo wcale. Ryzyko żadne.

Śladem państwa wyznaniowego w polskim obyczaju (życiu rodzinnym) jest m.in. odruch zanoszenia dziecka do chrztu i posyłania do pierwszej komunii. W ten sposób odbywa się rejestracja dziecka poprzez chrzest, przyjęcie go do wspólnoty; jednoczesne działanie symboliczne i urzędowe. Chrzest jest wygodną dla ludzi i dostojną kulminacją oczekiwania na potomstwo.
Kościół z tego robi akt teatralny, symbolizuje urodzenie się jako stworzenie. To podoba się ludziom, jak każda podniosła uroczystość, której czują się sprawcami i bohaterami zarazem. Jedna z ważnych chwil w życiu, której nie chcemy psuć innym z powodu swoich indywidualnych przekonań - takie postępowanie jest racjonalne i szlachetne. Tacy chcemy być i nie ma co za dużo filozofować. Kto nie chce, ten z takiej możliwości nie korzysta.

O ile obecność zachowań religijnych i symbolika rodziny, pielęgnowana także przez Kościół, tej rodzinie służy, to dwuznaczne jest to, że Kościół stara się być obecny w życiu państwa nawet tam, gdzie jego obecność przybiera formy groteskowe i jest kulturowo szkodliwa.
Np. wszelkiego rodzaju urzędowe pokropki (nowa kostka brukowa przed urzędem itp.) albo pokropki prywatne (np. nowego samochodu w rodzinie, bo poprzedni został rozbity po pijanemu).
Kościół z takim zabobonem nie walczy, bowiem ma z tego korzyści finansowe. Tym sposobem utrwala także swoją obecność jako instytucja, o której trzeba myśleć jako o czymś naturalnym i niezbędnym w codziennym życiu.

Ja uważam, że zdecydowane rozdzielenie prywatnego sacrum od państwa spowodowałoby z czasem wyginięcie dinozaurów zabobonu, a noszenia noworodków do chrztu byłoby dużo mniej. Bez presji matek, ciotek etc. młodzi rodzice, dzieląc się swoją radością z najbliższymi, nie pędziliby z noworodkiem do chrzcielnicy i w ten sposób "Polacy wyzwoliliby się" od siebie samych. Szczególnie mieszkający sami, z dala od rodzin, na wielkomiejskich osiedlach.

Wcale mi jednak jakoś specjalnie na tym "wyzwalaniu się" nie zależy i akcyj żadnych bym nie podejmował.
Natomiast życzę sobie państwa, w którym nie uprawia się w publicznych akcjach jakiejkolwiek, podkreślam - w żadnej formie, propagandy religijnej.
Nie po to tworzymy państwo, aby utrzymywać instytucje głoszące fałszywe (czyli szkodliwe) poglądy i nie po to, aby finansować je z danin na cele publiczne.
Finansujmy z tych danin badania naukowe, uniwersytety. Niech mylą się uczeni.

 

(Tekst powyższy ilustruje mój pogląd wyrażony w dyskusji z Anetą Raczkowską i Maciejem Sekularowskim, nie pierwszej i nie ostatniej, jaką przeprowadziliśmy pod postem o "ucieczce do Czech" opublikowanym na Obserwatorium Katastrof w maju 2017).

*

Kiedy PiS zatrzymuje się lub cofa choćby o pół kroku, Polska pędzi do przodu, ku Europie oznaczającej Zachód, zachodnią cywilizację.

Coś tę ferajnę zatrzymywało w sprawie zmian w ustawie aborcyjnej, tworzenia Wielkiej Warszawy, a teraz w sprawie zakończenia kadencji szefów samorządów. Hamują ich także sędziowie. Ale czy cofną się przed Komisją Europejską?

*

Prawda, której szuka Kaczyński, zwiała do USA.

*

Gdyby nie było przymusu szkolnego, te rozjuszone agresją gimnazjalistki maltretujące koleżanki wyżywałyby się w jakichś występach MMA albo w czymś nie mniej rozrywkowym, typu zapasy w kisielu czy miss mokrego podkoszulka.
Nie chodziłyby do jakiejś nudnej szkoły, jak ci frajerzy, którzy chodzą tam, żeby się czegoś nauczyć.

*

Zbiorowea masturbacjea smoleńska połączona z piromanią. Każdego 10. dnia miesiąca.

*

Jarosław wciąż jest zaskakiwany tym, że pojęcia i symbole mają w języku polskim inne znaczenie, niż on sam je rozumie lub próbuje zrozumieć. Wszystko mu się kojarzy na odwyrtkę.

*

Ustalmy może, czy pojęcie "być przy korycie" ma realne, faktyczne uzasadnienie. To jest, moim zdaniem, puste hasło o wydźwięku jak spod budki z piwem, na którym zbudowano fałszywą propagandę. Oczywiście, zdarza się, że ojciec na posadzie zatrudnia syna na posadzie, jeżeli ma na to wpływ, lecz to są zachowania patologiczne. Misiewicze są tego jaskrawym przykładem. Ten przypadek pokazuje, że większości takie postępowanie nie odpowiada. Cała rzecz w tym, aby swoje niezadowolenie i brak zgody na patologie okazywać i postępować samemu według własnych zasad. Nazywasz tradycje rodzinne, np. prawnicze, rzemieślnicze, profesorskie, dynastiami. Zajmuję się m.in. budową dróg. Jak mój dziadek i ojciec. Oni o tym nie wiedzą, bo nie żyją. I co z tego wynika?

*

Ponad 70 procent Polaków jest zadowolonych z członkostwa Polski w UE. Albo to zaakceptujesz albo musiałbyś przenieść się gdzieś, gdzie UE nie ma. W przeciwnym razie będziesz czuł się nieszczęśliwy i wyobcowany. W mniejszości.

*

Paradoks Zenona nie uwzględnia faktu, że istnieje coś takiego, jak Czas. A tempus fugit.

*

Kiedy PO albo jakaś inna organizacja polityczna dojdzie do 60 proc. poparcia w sondażach i utrzyma taki wynik, będzie o czym myśleć.

*

ePiSkoPAD?

*

prokuratura wzywa Donalda Tuska ws. zdrady dyplomatycznej Olej ich, Donald! To jest mniej więcej, jak wezwanie od wsiowej bandyterki, która siedzi w barze i uważa, że ma we wsi wszystko pod sobą. Wystarczy, że do baru wejdzie ojciec któregoś i warknie: Adrian, krowy doić, ale już! I po chojrakach. Takie bary omija się z daleka.

*

Kaczyński nie kupuje w sklepach, do barów też nie chodzi. Nie wiadomo, czy samodzielnie posługuje się pieniędzmi i czy kiedykolwiek za coś zapłacił z własnej kieszeni. Podobno od ponad roku nie pobiera emerytury, bo zapomniał. Ktoś widział go w sklepie. Podobno urwał się ochroniarzom i zabłądził.

*

Zlikwidują TS, jak zlikwidowali TK i kto mu co zrobi?

*

Czy Platforma ma pomysł na Polskę? - Trójkowa propaganda działa za pomocą wytrychów intelektualnych. Mogli zadać pytanie: Czy pani Macron jest młoda?

*

Wszystko, co sędzia Morawski powiedział w Oxfordzie, zostało powiedziane całkowicie poważnie. On uważa, że TK ma reprezentować uczucia i myśli Suwerena. Zatem jako dubler z nadania tegoż Suwerena mówił to, co naprawdę myśli. W swojej nieskończonej antylogice jest prawdziwy i uczciwy do szpiku kości.

Twierdząc, że został źle zrozumiany, nie tylko skłamał, ale i z premedytacją i pogardą obraził tych wszystkich, którym zarzucił niezrozumienie. Wyjątkowa postać.

*

Matka Dudy jest Suwerenem, jej wszystko wolno, jak leżajsk. Oni są religijni na pokaz, tzn. według zasady "my wam teraz pokażemy".

*

Może by tak dyrektor Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu opublikował listę tych piosenkarzy, kabareciarzy, aktorów, którym reżim komunistyczny odmawiał prawa występowania na festiwalu opolskim z powodu ich wypowiedzi i zachowań krytycznych wobec władzy. Przydałoby się wiedzieć.

*

Przydałby się w Polsce podatek kościelny. Okazałoby się, że Polacy-Katolicy płaciliby go tak masowo, jak abonament radiowo-telewizyjny.

*

Na Kaszubach nie ma truskaw,
boście przepędzili Tuska.

 

Z zemsty za brak świętych ustaw,
Czarka ze śmietanką pusta?!

 

Zamiast więc cebulę łuskać,
sprowadźcie nam nazad Tuska!

*

Rzymscy katolicy prowadzą wojnę z islamem (i innymi religiami także). Zwalczanie muzułmanów rozpoczynają od prześladowania członków swojego kościoła i ich rodzin, nawet gdy nie są religijni. A właściwie dlatego, że nie są religijni. W Polsce do prześladowań używają instytucji Państwa, całego Państwa.

Gdyby nie przyzwolenie tamtejszej cerkwi prawosławnej, do ludobójstwa na Wołyniu by raczej nie doszło. Ludzie baliby się kary boskiej. Pop ich zwolnił z kary, błogosławiąc przed wyprawami niosącymi rzeź Lachom. To działało, niestety, w obie strony.

Może już czas na ostry sprzeciw wobec błogosławieństw Kościoła Katolickiego, udzielanych bandziorom stadionowym i ulicznym, którzy maszerują z bejsbolami, krzyżami i Matką Boską?

*

Organizatorzy Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu potwierdzają udział najważniejszych wykonawców, wystąpią gwizdy. W amfiteatrze opolskim wystąpi kapela uliczna Jarka z Żoliborza, znana z występów na Krakowskim Przedmieściu. Wystąpi także Misiewicz. Zobaczycie go na scenie w Opolu, jako orkiestrę reprezentacyjną Wojsk Obrony Terytorialnej "Pospolite ruszenie". Kapela discopolowa "Jaki" z Dobrzenia Wielkiego zaprezentuje repertuar niemiecki w gwarze śląskiej z akcentem cygańskim.

Nieprawda, że FPP w Opolu (miasto i region z "ukrytą opcją niemiecką") musi paść pod Kurski(e)m. Prezydent Opola powinien natychmiast rozwiązać umowę z TV Narodową na organizację festiwalu, skoro nie jest ona zdolna do jego przygotowania i przeprowadzenia. Może to zrobić każda inna telewizja. Festiwal nie jest własnością telewizji rządowej, amfiteatr także nie jest.

Zgodnie z moimi przypuszczeniami prezydent Opola (dość szybko) przystąpił do rozwiązywania umowy z TV Narodową na organizację Festiwalu Opolskiego - http://muzyka.onet.pl/…/prezydent-opola-wydarzenia-o…/7gkr1g. Teraz w odwecie Jaki zabierze mu Dobrzeń Wielki. Nie pojmuję jednak, dlaczego "Telewizja" (czyt. TVP) miałaby zasiadać w komitecie organizacyjnym festiwalu, który zepsuła. Proszę, panie prezydencie Wiśniewski, ogłosić przetarg, do którego zgłoszą się wszystkie telewizje z kraju i zagranicy.

Zdaje się, że już był taki stan i taki rok, kiedy festiwal nie mógł odbyć się z tych samych powodów. Jubileuszowy należy zrobić w maju/czerwcu 2018 roku. Niech to ktoś zrobi porządnie. Do konkursu dołożyłbym kategorię zagranicznych wykonawców śpiewających polskie piosenki.

≥ Powody, dla których Jacek Kurski promuje Zenka Martyniuka:

- wady wymowy,
- brak dykcji,
- brak słuchu,
- aparycja oborowego z pgr.

Zupełnie, jak jego fani. Cały Narut reżyseruje teraz Opole!!!

Jacek zapytał kolegę Andrzeja, czy nie zna jakiejś piosenkarki, którą mógłby zgodnie ze swoim niezłomnym sumieniem polecić mu na festiwal opolski. Znał.

- Ta od torcika! Śpiewadełko leśne czy jakoś tak?

- Czy ona coś doda do Zenka? - obawiał się Jack.

- Doda! Do torcika też.

- Mięsko odrobinę nieświeże, ale ciemny lud to kupi.

*

O Igorze z Wrocławia: został zaatakowany przez substancje psychoaktywne, w wyniku czego zmarł.

*

Gdyby polski rolnik prowadził gospodarstwo w Holandii czy Francji, otrzymywałby tamtejsze dopłaty. I na odwrót.

*

O pewnym lokalu gastronomicznym prowadzonym przez działaczy katolickich, nad którym znajduje się burdel: Na górę wpuszczają od tyłu?

*

Kościół zajmuje się obroną Życia, a nie pomaganiem Ludziom.

*

Świat Zofii przeczytałem zanim dałem do czytania dzieciom. Dowiedziały się, że to, co one wiedzą od przedszkola, powinni wiedzieć wszyscy. Mogę czytać wszystko, nawet komentarze na FB.

*

Jaki powinien zostać ministrem wychowania i bezpieki, albo czymś bez teki.

*

NKWD nie mogło zatrudniać Polaków do pilnowania Polaków, bo wszyscy byli niezłomni.

*

Klip reklamowy festiwalu piosenki narodowej w Opolu - https://youtu.be/3WQCL9uqTfQ

*

Zróbcie marsz antymoherowy i wyrąbcie sobie swoje prawa na ulicy. Nie płaćcie Rydzykowi. Przepędźcie z Polski Klechistan. Tego żądamy w zamian za spełnienie waszych postulatów.

*

Jakoś katastrof nie lubię.

*

11 czerwca Opole - zjazd Klubów Gazety Polskiej.

*

Dowcipy są o Wąchocku, 35 km od Kielc i o sołtysie tego miasteczka. W Kielcach śmieją się z kryminałów.

*

Dla WOT kupiłbym jednak okręty podwodne, które mogą być używane jako helikoptery bombowe. Można by je montować w porcie morskim w Radomiu.

*

Czym różni się Suski? Kubuś wiedział, że jest misiem o bardzo małym rozumku. A to oznacza, że miał rozumek, że ho ho!

 

*

Argumentacja rządu na temat nieprzyjmowania uchodźców przez Polskę jest tak prostacko pokrętna, jak ten rząd. Jeżeli ten rząd przekonuje Suwerena, że nie wpuszczając uchodźców do Polski zapewni Polakom bezpieczeństwo, a przecież i tak ci uchodźcy do Polski uciekać nie chcą, to to ma się nijak do problemu, o którym mowa. Problem tkwi w twierdzeniach rządu, że problemu nie ma.

Przecież ci ludzie uciekają z miejsc niebezpiecznych do bezpiecznych. Czyli, jeżeli do Polski uciekać nie chcą, to postrzegają Polskę jako miejsce dla siebie niebezpieczne. Zapewne organizatorzy ucieczek ostrzegają ich przed Polską jako miejscem groźnym dla obcych, w którym hordy faszystów chodzą po ulicach i tłuką cudzoziemców, szczególnie spoza Europy, o ciemnej karnacji, niebędących katolikami.

Kiedy premier w sejmie zapewnia, że obcych nie wpuścimy, to jest się czego bać. W jakiś sposób, za pomocą jakichś metod Polska będzie bronić te hordy muslimów obwieszonych bombami przed polskimi bejsbolistami ze stadionowych trybun, przed mistrzami maczety i siekiery z patentami na patriotów? Będą ich bronić za pomocą przemocy.

Ta sama premier zapewnia, że w Polsce jest i zawsze będzie bezpiecznie, najbezpieczniej w całej zdemoralizowanej Europie, bo ona się o to postara. Jak to zrobi? Wyprowadzi Polaków z Europy w obronie przed poprawnością polityczną zastępującą prawdziwe współczucie. Polska będzie zmuszona się wyPiSać dla świętego spokoju.

*

Trzeba pamiętać, że trzy osoby miały największy wpływ na oderwanie Polski od ZSRR: Karol Wojtyła, który dyrygował duchem, Zbigniew Brzeziński dyrygujący potęgą rozumu i Lech Wałęsa kierujący zbiorowymi emocjami. Bez Brzezińskiego Rosja podbiłaby i zniszczyła ten świat.

http://www.wydawnictwoliterackie.pl/resources/1/Brzezinski,%20Zbigniew%20(Emilie%20Brzezinski).jpg

*

Pigułki "dzień po" zakupione przez internet będą dostarczane dronami bezpośrednio na miejsce akcji. Mając zapewnioną szybką dostawę pigułki "dzień po", muszę zamówić pigułkę "godzina przed", a poza tym znaleźć jakąś panienkę, która dostała awansem receptę. To ja może napiję się zimnej wody?

*

Kobiety w dzisiejszej Polsce są prześladowane bezprzykładnie z powodu swojej płci i w ogóle swojej seksualności. Są prześladowane przez posłanki i posłów, rząd, kościół, lekarzy, aptekarzy i kogo tam jeszcze do władzy przygnało.

Zróbmy coś z tym, panowie! Dlaczego stary kawaler homoseksualista z księdzem i starą panną idiotką mają rozkazywać naszym paniom?!

*

Żeby pomylić się w ocenie Trumpa, trzeba było najpierw mieć niewłaściwą samoocenę.

*

Waszcz pójdzie na bok. Magierowski sprawniej kłamie.

*

Prezydent Duda w orędziu do Polaków: Potrzebujemy nowej Konstytucji. Wspólnie stwórzmy nową Konstytucję - dla Polski, dla nas wszystkich – To zrozumienie dla PAD-a odnośnie gnębienia potomków zdrajców Ojczyzny nie jest takie jednoznaczne, o czym świadczy chociażby to, że w latach 70. do paki władza brała głownie KOR i KPN, a Kaczyńscy robili kariery na uczelniach. Nawet tak radykalny polityk, jak Olszewski, który wyraża podobny pogląd, był czynnym adwokatem w stolicy. PiS korzysta obszernie z zasobów d. pzpr. Kwaśniewski ma sporo racji. To nie jest rząd Kaczyńskiego, Kaczyński miał rząd w latach 2005-2007! Ja bardzo źle oceniałem program polityczny "S" w latach 80., prócz jednej rzeczy - oderwania Polski od ZSRR. Dlatego zakładałem NZS. Proszę zwrócić uwagę, że KLD to był głównie NZS. A to jest trzy czwarte PO. Wolę liberalizm od narodowego socjalizmu.

*

Nie ma takich nożyczek, którymi odcina się przeszłość, trzeba z nią żyć. PiS też swojej przeszłości nie odetnie.

*

A co, Becia, zrobisz, gdy jakiś czarnuch otrzyma np. austriackie obywatelstwo i zechce osiedlić się w Brzeszczach? Zabronisz mu, poprawnemu politycznie Europejczykowi?

*

Teza Giertycha, że rząd dopuszcza (przymykając oko na naruszanie prawa) do brutalizacji zachowań policji, aby ją od siebie uzależnić i nastawić przeciwko obywatelom, wydaje się trafna.

*

Jeden człowiek zmienił moje nastawienie do Poznania. Z Jaśkowiakiem Poznań przesuwa się na zachód od stolycy.

*

Zgrywus? Tak pani uważa? To jak pani mówi na ulicznego bandytę? Włóczykij? - https://scontent-sin6-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/18622498_1194772167316474_7617142415456725779_n.jpg?oh=ef2aed2533719243907473c6ef161b67&oe=59EA19F5

*

Poziomy bywają tak niskie, że ich nie widać.

 

 

 

 

 

 

 

© Obserwatorium Katastrof - OK!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci