Menu

Obserwatorium Katastrof - OK!

Jerzy Kałwak - gazeta prywatna

Sylwy kwietniowe 2017

kalwakjerzy

40+ plus (500+ razy x-1)=y, gdzie x-1 oznacza pierwsze dziecko. Wzór na katastrofę.
*
Zygmunt Krauze, bi-piano recital, part 2 - zwariowany poranek melomana: 3 jajka na twardo w majonezie, bułka z masłem, kawa (z ziaren zmielonych świeżo w młynku prod. NRD).
*
Nauczanie religii w szkołach jest na kiepskim poziomie. Na księży i katechetów kształcili się ludzie z defektami umysłowymi i etycznymi. Czego oni mogą nauczyć?
*
1 kwietnia: dobry dzień na zwalczanie powszechnej popszmirowatości. Zawsze to można obrócić w żart.
*
Z okazji przypadającej 2 kwietnia 20. rocznicy uchwalenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przypominam, że od ponad roku Polska konstytucji już nie ma. Została ona zawieszona na zardzewiałym gwoździu w prowizorycznym pisowskim wychodku. PiS pokazuje nam, że ich państwo może istnieć bez konstytucji, trybunałów oraz innych instytucji, które polscy Obywatele utworzyli, aby broniły ich praw przed zakusami i kaprysami władz publicznych pochodzących z wyboru.
2 kwietnia to dzień smuty powszechnej. Nie słuchajmy rozrywkowej muzyki, śpiewów nie wznośmy, co najwyżej patriotyczne, wódki nie pijmy, do kościołów nie idźmy (kler naszego państwa i naszej wolności nie potrafi uszanować).

Tak powinniśmy zachować się My, Obywatele.
*
Posłanka partii .N, Ewa Lieder, została przez dziennikarza TVN zapytana o nieobecność posłów na sali sejmowej podczas debaty o ustawie w sprawie zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa. Odpowiedziała, że gdyby posłowie byli na sali obrad w tym czasie, to i tak to by nic nie zmieniło.

To prawda.

Od grudnia 2015 roku, kiedy to PiS przypuściło atak na Trybunał Konstytucyjny, a przy okazji zaczęło jawnie poniżać i lekceważyć posłów opozycji, co w grudniu 2016 doprowadziło do sławetnej i nie mającej w Polsce precedensu okupacji mównicy i sali obrad, powtarzam, że posłowie PO, Nowoczesnej i PSL powinni złożyć mandaty poselskie i pozostawić w sejmie PiS z Kukiz'15. Powinni po prostu rozejść się do domów.
Ich obecność w tym sejmie nic nie wnosi i nic nie zmienia. Co najwyżej w telewizjach pokazuje się poselskie pojedynki na miny, jak pomiędzy Miętusem i Syfonem u wieszcza Gombrowicza.
*
Brexit był "sprzedawany" Anglikom jako źródło finansowania socjalu: czego nie wpłacimy do UE, trafi do was, do ubogich angielskich emerytów na prowincji. Zapowiadane obniżanie podatków w GB oznaczałoby także ucieczkę od unijnego celu polegającego na równoważeniu jakości życia. Czyli od eurosocjalizmu w stronę pogłębionego liberalizmu gospodarczego, z wektorem skierowanym w stronę XIX-wiecznej wersji wolnego rynku, pozbawionego ograniczeń i interwencji państwa.
Polskie "wstawanie z kolan" miało w podtekście domaganie się od bogatszych państw UE większego wsparcia dla przyspieszonego dochodzenia do równości szans (dla najuboższych), a więc skierowanie strumienia pieniędzy do takich krajów, jak Polska, którym liberalizm gospodarczy "nie służy".
"Dajcie nam więcej, to was szybciej dogonimy, ale zabierzcie od nas swoje fabryki i supermarkety, bo chcemy za wasze pieniądze mieć nie gorsze swoje" - taki przekaz pobrzmiewa z Polski.
Liberalizm Wilczka/Balcerowicza nie wszystkim u nas pomógł stanąć na własnych nogach, tymczasem Anglicy nigdy nie myśleli nawet, że mogłoby nie być wolnego rynku i prywatnej własności. To nas zdecydowanie różni i od tych różnic można by zacząć porównywanie Brexitu z Polexitem.
*
Nauczyciel udostępnił "Ucho prezesa" na Facebooku. Stanie przed rzecznikiem dyscyplinarnym kuratorium oświaty (lubuskie.onet.pl).
Nieprawda, że ORMO już nie istnieje. "Ucho prezesa" i FB stają się groźne, kiedy korzysta z nich jakiś pisowski ormowiec.
Wypowiedź atakowanego nauczyciela: "Wydaje mi się, że starosta z PSL wyciągnął te informacje z mojego konta i w ten sposób chciał nasłać na mnie PiS" Jeżeli ten człowiek "spekuluje", że "starosta (...) chciał nasłać na mnie PiS", to on ujrzał w swojej sprawie PiS.

Ten przypadek nie dzieje się w próżni, pokazuje kontekst i atmosferę. Ludzie już wiedzą, kogo trzeba się bać w Polsce. Wygląda to podobnie, jak dyscyplinarki w Zabrzu za fotkę umieszczoną w necie dla nauczycielek wspierających Czarny Marsz. Wojewoda lubuski Władysław Dajczak, któremu podlega komisja dyscyplinarna, jest działaczem PiS. Określenie >pisowski ormowiec< jest ponadpartyjne, jest łagodnym określeniem dla ludzkiej mendy.
*
M. Morawiecki pojechał do USA ściągać inwestorów i inwestycje.
Repolonizacja poprzez amerykanizację. Wcześniej p. Morawiecki snuł podobne wizje z udziałem Chin.
Czyli Polska ma być poligonem, na którym mają spotkać się USA z Chinami?
Opowiadanie bajek dorosłym, jak dzieciom. I to w tym samym czasie, kiedy Polska atakuje UE, obszar, na którym ma najwięcej aktywów.
*
Zwierzętom należy się szacunek. Zwierzęta są uczciwe. Nie kłamią. Moim kotom wydaje się, że też są ludźmi. Nie wyprowadzam ich z błędu, jeżeli to błąd. Co by mi z tego przyszło?
*
Wydawało mi się, że na miesięcznicę może przyjść każdy, że to nie jest zamknięta impreza dla elity narodu. A jednak jest. Albo przebrać się za tupolewa. I pojawić się tam incognito.
*
W "Rzeczpospolitej" napisali, że już wiadomo, że kura była najpierw, a nie jajko. I tak sobie pomyślałem, że taka polska kura to musiała być jednak stworzona. Chociaż takie prajajko, z którego wykluło się wszelkie stworzenie, to byłby niezły model.
*
Jeżeli nie chcesz przyjaźnić się z Ukraińcami, to twoja sprawa. Ale polski interes, jak kiedyś "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie" wobec Niemców, zmierza do ustanowienia przyjaznych relacji między oboma państwami i narodami. O tym mówi Niesiołowski, a ty, tępy narodowiec, takich prostych rzeczy nie potrafisz zrozumieć.
Spójrzmy na Ukrainę tak, jak Niemcy patrzą na Polskę. Im wcale polska obecność w UE i swobodne bywanie w niemieckich landach nie leży. Piszę o zwykłych Niemcach, którzy z pokorą pracują i płacą podatki. Nie chce im się wierzyć, że Polska to normalne państwo, w którym jest biedniej, ale jest porządek, szkoły, praca, firmy itd. Dla nich to są dowody i argumenty na normalność.

Z kimś takim mogą handlować, współpracować, jechać na wakacje, bo jest czysto i bezpiecznie. Takiej Ukrainy potrzeba Polsce, takiej Białorusi, Mołdawii, a nie ruskiego chaosu. Jeżeli tego chcemy, to jesteśmy zmuszeni o to zadbać. To jest ludnościowo półtora Polski, spory rynek. Zanim staną na nogi, będą kupować od nas. I my od nich. Europa to nie tylko wojny, a przede wszystkim rodzaj cywilizacji.

O okolicznościach ludobójstwa na Wołyniu nawet nie chce mi się pisać. Ukraińcy w XX w. co najmniej trzy razy musieli zabijać, aby utworzyć własne państwo. Byli podpuszczani przeciwko Polakom przez wrogów Polski - Rosję i Niemcy, w obydwu wojnach. Tego swojego państwa chcieli od bardzo dawna. Poparłbyś utworzenie państwa kurdyjskiego z terytoriów Turcji, Iraku i Syrii? Oni też zabijają i są zabijani. Myślenie czarno-białe jest prostackie.
Starsi Niemcy są pokorni, młodzi pracują i już zapomnieli o III Rzeszy. To skutek nauczania historii z podręczników złożonych z przemilczeń i dwuznaczności. Porównajmy - jaki "jazgot" podnosi się w Polsce na wspomnienie o pogromie kieleckim, Jedwabnem, tekście J.J.Lipskiego "Biedni Polacy patrzą na getto" itp. Wojna usprawiedliwia wszystko. NRD było dla wszystkich Niemców takim laboratorium czyszczenia pamięci. Tam wszyscy, łącznie z Anielą, byli z opozycji antyhitlerowskiej.
Na NSDAP w 1932 głosowało ok 33% Niemców. Podobnie, jak u nas na PiS w 2015. Od 1935 był taki terror, że nawet najbogatsi Żydzi zapisywali się do partii. Jeżeli ktoś wstępował do partii hitlerowskiej, żeby ratować skórę i rodzinę, to był częściowo w opozycji.
*
Podobno rakiety USA wystrzelone w bazę wojskową w Syrii uszkodziły Rosjan.
Jeżeli byli to Rosjanie z obywatelstwem syryjskim to byli to Syryjczycy. Bez obywatelstwa to imigranci rosyjscy w Syrii, którzy zajmują w tym kraju miejsce emigrantów syryjskich uciekających do Turcji i zachodniej Europy.
Dlaczego Trump wtrąca się w te euroazjatyckie wędrówki ludów? - pytają zdziwieni, jak zwykle, Rosjanie.
*
W roku 2016 tylko dwa kraje UE odnotowały dodatni bilans budżetowy - Niemcy i Czechy. Wszyscy inni (poza Norwegią, Szwajcarią i Liechtensteinem, które do UE nie należą) są pod kreską.
*
152 LATA TEMU ZNIESIONO PAŃSZCZYZNĘ - (Tygodnik Zamojski, Zamość, Biłgoraj, Tomaszów
tygodnikzamojski.pl). Tę wiadomość ktoś przypomina, żeby pokazać, jacy to zaborcy byli dla nas dobrzy? Lepsi od swoich, prawda? A ten Kościuszko tyle obiecywał i słowa nie dotrzymał, co? Ależ was historii rodzice i nauczyciele nauczyli!
*
Oświęcim nie okazał się przestrogą ani na Bałkanach, ani teraz na Bliskim Wschodzie. Żadna wcześniejsza zagłada nie działa hamująco na następne. Każda ma swoją, odrębną przyczynę. I polityczne usprawiedliwienie. Chyba od kilku tysięcy lat nie było choćby jednego dnia bez jakiejś wojny? Patos jest ślepy na proste fakty, jest fałszywy.
Ale - jeszcze jedna uwaga - dlaczego mielibyśmy akceptować obłudę w dzisiejszej Polsce, jeżeli nie ma terroru?
*
Jeżeli człowiek zżyje się z życiem, to i śmierć mu niestraszna. Tak mi się wydaje.
*
Wiceszef MSWiA: Obarczenie winą kontrolerów ze Smoleńska nie wyklucza podłożenia bomby w samolocie. Nie wyklucza także bezmyślnego samobójstwa.
*
Te moherowe babcie nie wiedzą, że są chrześcijankami. One wierzą w Boga i boją się piekła.
*
Wirtualna Polska opublikowała (nie wiadomo, po co?) tekst o tym, co zapamiętał ze Smoleńska dziennikarz Wiktor Bater. Na jednym z załączonych zdjęć znalazł się tekst: "Wiktor Bater wiedział o katastrofie pod Smoleńskiem przed katastrofą". Zwariowali, jak Macierewicz, o którym Bater opowiedział, że twierdził, iż Rosjanie wszystkich wymordują i kazał uciekać, zamykać drzwi w wagonach.

Sugerowanie, że z tym zamachem jest coś na rzeczy, stało się już odruchowe. Nawet prasa popełnia podświadome "pomyłki".
*
Nie trzeba niczego definiować od początku. Zakaz zabijania jest treścią wszystkich cywilizacji. Ale nie jest bezwarunkowy i ostateczny, jak to przyjmuje się w religii chrześcijańskiej, która na swój sposób interpretuje Dekalog. Dekalog wyznacza wprawdzie pole zachowań uznawanych za etyczne, ale nie tworzy jedynej Etyki. Nawet jeżeli nauczanie o Zbawieniu i Sądzie Ostatecznym okazałoby się sprawdzalne, czyli gdyby okazało się prawdą, że Bóg istnieje, to także te osoby, które nie akceptują etyki chrześcijańskiej i odrzucają jej twierdzenie, że zarodek lub zygota są istotami, działają świadomie i podejmują ryzyko osobistego potępienia. Regulacje prawne muszą jednakże odnosić się do faktów i wiedzy. Prawo ziemskie nie może regulować "rzeczywistości" transcendentalnej, ani też oddziaływać prewencyjnie w kwestiach ujmowanych przez religie w odniesieniu do "życia po śmierci", bowiem nie może mieć wpływu na ten rodzaj bytu. Prawo jest umową między ludźmi realizowaną przez nich tu i teraz. W przeciwnym razie nie działa. Tak więc można ostrzegać przed nadużywaniem przyzwolenia na zabijanie każdej istoty, co przecież robimy, lecz można pozostawić wybór w tej kwestii człowiekowi. Tym bardziej wtedy, kiedy nie ma spójności etyczno-kulturowej w kwestii terminu, od którego pojawia się istota w postaci człowieka, zwierzęcia. KK postanowił przedstawiać Życie jako jedność symboliczno-biologiczną i takie podejście traktuje jako casus belli z nauką, racjonalizmem. Musi zawrzeć pokój z innymi punktami widzenia, bo doprowadza do wojny wszystkich ze wszystkimi i demoralizuje wszystkich. Czyli - musi ustąpić, bo królestwo jego nie jest z tego świata.
*
Gdybyś zatrudnił ludzi do obsługi swojej posiadłości z basenem etc., to ile musiałbyś im płacić, aby oni byli bogaci? Wykrzyczałeś hasło: TRZEBA LIKWIDOWAĆ UBÓSTWO! Bardzo to piękne i szlachetne. Zatrudnij więc, jeśli możesz, kogoś ubogiego i daj mu pensję na poziomie Niemiec, Holandii plus te wszystkie świadczenia, jakie powinni mieć.
*
Prawo ograniczające działanie, które potencjalnie nikomu nie szkodzi (można czegoś nie czytać, nie oglądać), to jest przemoc. Przemoc nieuzasadniona. To jak karanie za głupotę.
*
Uważam, że taki system polityczny, którego jedyną reakcją na zagrożenie lub problem jest zaostrzanie kontroli i stosowanie zakazów i represji, jest systemem chaotycznym. Terroryzm wykorzystuje słabości organizacyjne państw i ich inercyjne działania na silne bodźce, aby je zdestabilizować i doprowadzić do chaosu. To taka sytuacja, jak w osiedlowej piaskownicy, gdzie jedno bezstresowo wychowywane dziecko zabiera innym dzieciom łopatki i sypie im piasek na głowę. Matki grzecznych dzieci przestają prowadzać swoje dzieci do piaskownicy, bo tam szaleje agresywny malec z głupią i agresywną matką. Ona przestaje tam przychodzić, bo nie ma już innych dzieci. Gdyby spróbowały z nią nawiązać jakiś dialog, być może by się dogadały. Albo taka sytuacja, jak w PRL, gdy zarząd spółdzielni stawiał tabliczkę "szanuj zieleń" w miejscu, w którym ludzie chodzili najkrótszą trasą i wydeptywali sobie ścieżkę przez trawnik. Szef MSW Szwecji pewnie nie żałuje, że optował za łagodnym i wyrozumiałym traktowaniem nielegalnych imigrantów, pomimo tego ataku ciężarówką na bezbronnych ludzi. Ciągle będę w takich sytuacjach przypominał Breivika.
*
Terroryści to bardzo często wysunięte czułki organizacji politycznych, które atakują społeczeństwo z powodów ideowych. Uważają, że pod ich kierownictwem świat byłby znacznie lepszy. A jeżeli ich nikt nie chce, to odwołują się do gwałtu. Po zaspokojeniu się szukają następnej okazji. Policje powinny zajmować się tymi, o których wiadomo, że mogą być niebezpieczni, a nie wszystkimi. Tak poradziła sobie Thatcher z kibolami.
*
W tzw. I stolicy Polski, Gnieźnie, radni - już po 1989 roku - zlikwidowali nazwę ulicy Wyspiańskiego (zmiana na Armii Krajowej?), ale w tej samej dzielnicy ulica Pstrowskiego wciąż jest. Nikt nie rozumie, czym ten Wyspiański tak im podpadł.
*
Takim zdaniem: "Nie zapominajmy jednak o tym, że i Amerykanie gwałcili Francuzki i Niemki", próbuje się nieudolnie usprawiedliwiać gwałty ruskich sołdatów. Po co się to robi?
Jednym z powodów, dla których podejmowana jest krytyka muzułmanów w Europie i wywoływana niechęć do uciekinierów z krajów muzułmańskich, są ich zachowania wobec kobiet, w tym gwałty i przemoc. J.T. na FB stwierdza, że wszyscy obcy tak robili na cudzych terytoriach. A więc pretensje o to samo do muzułmanów nie mają racji bytu. Jeżeli coś robią wszyscy, to jest to zgodne z normą społeczną.
*
Nawet dowcipne, ale czy inteligentne?
*
Państwo to nie my, to jakaś niewielka część naszych potrzeb. Tyle, na ile godzimy się oddać ich spełnianie komuś innemu, organizacji, za nasze pieniądze. To, ile tego ma być, jest opisane w konstytucji. Przeczytaj ją sobie w chwili wolnej od pisania komentarzy na FB.
*
Rafała Zająca, nowego prezydenta Stargardu Szczecińskiego, który wygrał wybory z blisko 90-procentowym poparciem, przedstawia się jako bezpartyjnego. Ograł sromotnie kandydatów PO i PiS.
To jest jednak bezpartyjny kandydat z partyjnym poparciem: >Rafała Zająca poparły m.in. Nowoczesna, SLD czy zachodniopomorska "Solidarność"<.
Ten wynik jest ważnym sygnałem dla najbliższych wyborów samorządowych. Liberalizm, lewicowość zaczynają być w cenie. I odwrót od PO-PiS-u.
Oczywiście, jedna jaskółka wiosny jeszcze nie czyni, to wiemy. Ale być może wyborcy właśnie ruszyli na ratunek samorządom, bowiem zdali sobie sprawę, że sejmowa wojna zagraża ich lokalnym interesom?
*
10 kwietnia o 22:04 - Masturbują się tragedią. Zbiorowo. Masturbacje smoleńskie podniecają całe zastępy stadionowych patriotów i podkościelnych głupków.
*
Bardzo to niepoważne, ośmieszające, kiedy prezydent wykrzykuje pod krzyżem świętym łgarstwa na temat wybuchu (jak wiadomo) wywołanego przez Rosjan. Wykrzykuje to w masce urzędowej powagi naciągniętej na twarz marnego aktora.
Aby takie rzeczy głosić publicznie, trzeba by mieć w zanadrzu ze trzech wiarygodnych naocznych świadków takiego spisku i ich zeznania, podpisane co najmniej krwią, nagrania filmowe i dźwiękowe ich wypowiedzi, jakieś dokumenty wyniesione z sejfów sprawcy katastrofy.
Bez takich potwierdzeń prawda, której rychłe nadejście zapowiada Kaczyński, jest wygłupem i blagą, która nie przystoi jarmarcznym krupierom gry w "trzy kubki", a co dopiero prezydentowi państwa. Tacy krupierzy od czasu do czasu dają graczom trafić we właściwą odpowiedź, czyli nie oszukują.
Operacja na ukazanie katastrofy jako działania zaplanowanego przez Putina z Tuskiem, jako wybuchu wyniszczającego polskich patriotów, jakich wcześniej nie mieliśmy, jest i będzie odebrana jak groteska w rodzaju tej, jaką urządziła PO ze swoim wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności dla rządu. Musieliby mieć zagwarantowane poparcie w PiS dla takiego wniosku, a to przecież nieosiągalne tak samo, jak zdobycie dowodów i świadków na zamach, którego nie było.
Ot, pogadali sobie, pokrzyczeli, ksiądz pomachał kadzidłem i tyle z tego zostało, co kadzidlanego dymu.
*
Chodź z parasolem, bo nasra na ciebie orzeł z okładki konstytucji, na którą srasz patriotycznie, jak ci się wydaje.
*
SONDA: Jarosław Kaczyński przejdzie do historii jako mąż stanu? TAK CZY NIE? (komentuj24.pl). Jeżeli jego kot nazywa się Stan, to tak. Z niewielkim błędem gramatycznym. Obłęd jest nieuleczalny. Megalomanię można sprowadzić do form depresyjnych.

Raczej nic dobrego w życiu nie miał. To strasznie pokrzywdzony człowiek. Odgrywa się na wszystkich za te swoje krzywdy. Za urojone także.
*
Przestało mnie to interesować ok godz. 11.00 tego samego dnia, kiedy idioci doprowadzili do śmierci 96 osób. Teraz tylko irytuje mnie nadawanie katastrofie fałszywego znaczenia. Prezydencik się spóźnił i potem było to przymusowe lądowanie we mgle. Spóźnienie to była afera. Gdyby odlecieli bez niego, 94 osoby przeżyłyby ten lot.
*
Jak już pójdę na jakiś wiec, to będę domagał się czczenia i świętowania wszystkich katastrof polskich.
*
Na czym to polega, że katolicy w odpowiedzi na cień krytyki na swój temat od razu odpowiadają krytyką islamistów?
Katolicy wierzą w to zmartwychwstanie, bo mają teksty, które służą im do uzasadniania swojego poglądu religijnego. Ludzie, którzy religijni nie są, są racjonalistami, słusznie twierdzą, że teksty, jakimi posługuje się religia katolicka, nie są opisem znanych faktów, lecz alegoriami, zmyśleniami, przypowieściami. Zgody między nimi być więc w tej sprawie nie może. Zgoda może być co do jednego: katolicy nie powinni nikomu narzucać swojego poglądu. Ani też atakować tych, którzy zaprzeczają ich poglądowi.
*
Czy uważasz, że wartościami katolickimi jest śpiewanie pieśni wojennych przez kilkuletnie dzieci pod kierunkiem sióstr zakonnych w kościele (jak w Pabianicach)? Co to ma wspólnego z religią katolicką? Ja uważam, że to nie jest dobre dla tych dzieci. Nie jest dobre, bo nie jest mądre. Ci rodzice tego nie kontrolują. Mają pełne zaufanie, że to przedszkole jest dobre i robi rzeczy właściwe. Mylą się. Są złymi rodzicami, jeżeli na to pozwalają.
*
Jarkacz nie potrafi posługiwać się nowoczesnym telefonem, a więc nie mógł dzwonić do brata przed katastrofą i nie zmusił go do lądowania. Gdyby umiał posługiwać się telefonem, na pewno by go zmusił.
*
Wszyscy wiedzieli o katastrofie przed katastrofą???!!! Niechcący to uczynił? Nie, ze strachu przed bratem. Musiał zameldować mu wykonanie zadania.
*
Może przydałaby się jakaś noc domów wariatów? Jedna noc otwarta dla wszystkich. Jak noc muzeów, konfesjonałów itp.
*
O Misiu Aptekarzu

Misiewicz zwolnił się z Polskiej Grupy Zbrojeniowej, jak nam mówią, za porozumieniem stron na własną prośbę, bez odprawy. CV pęcznieje mu z prędkością kosmiczną.
PGZ to jest firma stworzona dla i przez aparatczyków z narodowej frakcji pzpr, którzy przetrwali najgorsze czasy prywatyzacji, wejście do NATO i UE, aby znaleźć sposób na własne interesy. SKOK na PiS to największy ich biznes od opanowania KGHM. CIECH im nie wypalił z grafenem, Japońce nie praktykują bakszyszu.
Taki Miś Aptekarz miał opowiadać, co mu przyjdzie do głowy, a o to właśnie im chodzi. Co musi wiedzieć taki Misiewicz, żeby tyle mu chcieli płacić za opowiadanie czegokolwiek z głowy, czyli z niczego? Albo za milczenie.
W razie czego wszystkiemu by zaprzeczyli, zwalając na niedouczonego bęcwała. Teraz znajdą jakiegoś następnego, a Misiu znajdą jakąś wojskową aptekę.
*
Po osądzeniu Misiewicza politycy PO powtarzali mantrę, że nie idzie o Misiewicza, lecz o Macierewicza.
Macierewicz też nie jest tym problemem, który musiałoby rozwiązać PiS, aby nie było postrzegane jako ciało obce.
Rzecz jednak w tym, aby pozbyć się wpływu Rydzyka i kościelnych fundamentalistów. To znaczyłoby, że PiS to nie byłoby PiS, ale coś, czym PiS nie chciałoby być. Czyli trzeba pozbyć się PiS.
Tymczasem Schetyna opowiada mętnie o zgodzie na postawienie w Warszawie pomnika smoleńskiego, uzasadniając swój pogląd zakończeniem ataków na prezydent Waltzową. Taki handelek, jak na Kiercelaku. A przecież pomnik poświęcony ofiarom katastrofy pod Smoleńskiem już jest - na Powązkach.
Taka ustępliwość, takie handelki zostaną nazwane kompromisem. PO szybko uczy się pisowskiej przewrotności bez ograniczeń, tego wielokrotnego odwracania znaczeń podstawowych pojęć, które prowadzi do degradacji zasad i wartości.
*
Ktoś wyjaśni mi, co to jest grzech? Czym to się mierzy? Grzechomierzem mierzy się najprzyjemniej.
*
Policyjna wiosna w Poznaniu. Policja szarpała i biła protestującą opozycję. Atak na ludzi prezydenta Jaśkowiaka. Za pomnik Chrystusa, rozliczenia z kurią i całokształt.
*
Prawda jest zakazana lub ukryta. Szukają jej co miesiąc na Krakowskim. Jarkacz krzyczy, że prawda jest już blisko.
*
A gdyby nawet Narut, zwany dostojnie Sewerynem, zrozumiał, że patriotyzmem wyklętym, procesjami i marszami, religią smoleńską, rekonstrukcjami i dekonstrukcjami historycznymi, nie wykarmi siebie i tych nowonarodzonych wskutek działalności ferm hodowlanych 500+, to co wybierze w zamian?
Co wybierze Seweryn, jeżeli PO z PSL obiecują jeszcze więcej socjalu, a więc 500+Plus i 13 emeruturę, a Razem z SLD gotowe jest obiecać wszystko i odebrać każdemu wszystko, byle było równo, czyli ich zdaniem sprawiedliwie.
Czy Narut widzi, że te wszystkie opcje skupiły się w PiS plus ich wyjątkowa zdolność do potrząsania szabelką i chęć rozwiązywania problemów poprzez wojnę wszystkich ze wszystkimi?
Nie chce tego widzieć, aby nie widzieć, że ta kolejna mała stabilizacja, do jakiej z trudem i mozołem Seweryn doszedł, jest krucha jak bezowa pianka na świątecznym ciastku. Narut nie zrobi nic, żeby Nasza Mała Stabilizacja stała się Naszą Wielką Stabilizacją. Zje ciastko, obliże się i nie pomyśli, co jest dla niego lepsze.
*
7-rocznicowe przegięcia katastrofy odbywały się z udziałem księży i katolickiej celebry. To jednoznaczne opowiedzenie się przez KK po stronie teorii zamachowych, jakie są eksploatowane przez Państwo, reprezentowane przez PiS. Tak więc KK przyłączył się do kłamstw i urojeń duetu Kaczyński-Macierewicz. Odpowiada za nie na równi, jako ten, który ich wspiera. Jeżeli to nie wywoła efektu odklejania się od ambon, to ratunku nie widać.
*
Jestem starym rabinem, a rabin zawsze odpowiada pytaniem na pytania, na które nie ma odpowiedzi.
*
Wyobraź sobie kopułę toruńskiego najnowszego kościoła unoszącą się w górę jak latający spodek.
*
Jeżeli homoseksualiści nie mogą się ze sobą rozmnażać, to skąd biorą się kolejne pokolenia homoseksualistów?
Homo rozmnażają się z hetero? Niecnie ich wykorzystują, aby przedłużać istnienie swojej grupy. Posiew zatrutego ziarna. Strzeżcie się, zdrowe katolickie i islamskie kobiety!
Katolicy potępiają homoseksualistów i zwalczają homoseksualizm. Podobnie muzułmanie (ostatnio donoszono o obozie koncentracyjnym dla homosiów w Czeczenii). Czyżby chodziło o marnowanie męskiego nasienia i damskiej gotowości do jego przyjmowania?
Warto o to pytać, pamiętając o ciągotach homoseksualnych rozpowszechnionych w środowiskach ortodoksyjnych religijnie, a szczególnie w zamkniętych grupach ortodoksów obojga płci.
*
Nie zamknęli Tuska, to zamkną Centralny.
*
Dr Wacław Berczyński wyznaje: „To ja wykończyłem caracale” (newsweek.pl). Całe to towarzystwo nadaje się co najwyżej do obsługiwania moździerza na zapleczu apteki.
*
.Nowoczesna jest zwalczana przez wszystkich. M.in. dlatego, że jest to jedyna wolnościowa partia w głównym nurcie politycznym. A równocześnie nie posiada zdobyczy instytucjonalnych i posad, których musiałaby bronić. Mam nadzieję, że Petru - dla dobra partii - ustąpi i kobiety przejmą władzę i reprezentację, którą faktycznie już mają.
*
Wydawało się, że w Łagiewnikach zostanie skoncentrowana tradycja związana z Janem Pawłem II i europejskim wątkiem katolicyzmu, określanym jako liberalny. Tymczasem w 23. rocznicę założenia Radia Maryja arcybiskup krakowski Dziwisz złożył hołd temu radiu, wyraźnie oświadczając, ze nie ma dwóch kościołów w Polsce - toruńskiego i łagiewnickiego, jest jeden. Tym sposobem cały kościół katolicki w Polsce reprezentuje opcję antyliberalną, narodowo-katolicką, antyeuropejską, z Tadeuszem Rydzykiem w roli antypapieża. Taki kościół zorganizował swoją partię polityczną - Prawo i Sprawiedliwość, wykorzystując katastrofę smoleńską jako nawóz cierpienia do zasilania korzeni nowych mitów narodowych. Tym razem wrogiem Polski nie są zaborcy czy okupanci, lecz sami Polacy. Ci, którzy Rydzyka odrzucają i nie chcą respektować dominacji kościoła w życiu publicznym.
*
Luksusem jest czysty, radosny seks bez zobowiązań. Z najwyższej półki.
Moralność nie ma u nas reprezentacji. Taka dyscyplina gry nie istnieje, bo nie ma aktualnych reguł, a spisanych dawniej nikt nie respektuje.
Np. nie wiadomo, dlaczego seks jest uważany za niemoralny.
*
Chrześcijaństwo uznało za swoją misję wyprowadzenie człowieka ze świata zwierzęcego, odsunięcie go od tego, co jest naturalne. Nie nazywa się tego ciemnotą, lecz oświeceniem. Podobnie buddyzm - w miejsce cierpienia proponuje oświecenie, rezygnację z tego, co odruchowe i naturalne, aby osiągnąć nirvanę (stan pełnego oświecenia, roztopienia się w bycie). Cierpienie nie zanika inaczej, jak poprzez śmierć ciała, zanik świadomości.
*
Czy Bóg wie, co zamierza Szatan? - naiwnie zapytam.
*
Niższe składki ZUS dla mikrofirm - Morawiecki tworzy nowy ład ekonomiczny, czyli NEP!
OK! Smaczna kiełbasa wyborcza dla młodych ludzi bez perspektyw na zatrudnienie. Kupią tym trochę debili. Ale może rząd określiłby, jaką emeryturę i z czego dostaną ci, którzy będą płacić najniższe składki.
"Ministerstwo Rozwoju opublikowało rewolucyjny projekt zmian w zasadach oskładkowania samozatrudnionych. Zamiast 1,2 tys. zł miesięcznie od każdego prowadzącego działalność, nowa składka zostanie uzależniona od wysokości przychodów" - czytamy w "Rzeczpospolitej".
"Za każde 200 zł przychodu trzeba będzie zapłacić 32 zł do ZUS. Przykładowo przychody w przedziale 400,1- 600 zł to 96 zł składki, a 2000,1 - 2200 zł przychodu to 352 zł składki. Dopiero po przekroczeniu 5 tys. zł firma zapłaci składki w obecnej zryczałtowanej kwocie, czyli co najmniej 812,61 zł miesięcznie. Teraz trzeba wpłacić tyle do ZUS bez względu na to, czy przedsiębiorcy w ogóle uda się zarobić" - dziennikarze bezkrytycznie powtarzają teksty propagandy. Dostają gotowca, więc nie muszą samodzielnie myśleć.
Dla autorów tego projektu przychód i dochód to bez różnicy. Przy marży handlowej 5 procent i przychodzie 5 tys. zł dochód wyniesie 250,0 zł - to też będzie opodatkowane na poziomie 812.61 zł miesięcznie.
Płacę ZUS (przymusowo) i (dobrowolnie) oszczędzam dodatkowo na emeryturę od prawie 20 lat. Osobom wchodzącym na rynek pracy radzę to samo. Zacznijcie odkładać dodatkowo na emeryturę najpóźniej przed czterdziestką. Albo kupujcie/budujcie nieruchomości pod wynajem dla tych, którzy wchodzą na rynek. Niech kółko kręci się samo.
Narodowo-socjalistyczne państwo prędzej was okradnie z ostatniej złotówki, niż cokolwiek zapewni. Musicie uniezależnić się od państwa tak bardzo, jak to tylko możliwe.
*
Boisz się muzułmanów? Módl się, bóg cię ochroni. Głupszych zostawią sobie do sprzątania kibli.
*
Zbiorowy pozew przeciwko J. Kaczyńskiemu za obrazę godności osobistej - (secure.avaaz.org). Ten typ poniża tylko siebie. Nikogo więcej nie jest zdolny poniżyć.
*
Wymień te wartości, których nie posiadają ateiści.
Dobro jest wartością pozytywną, zło jest wartością negatywną (lub dodatnią/ujemną). Plus i minus to także wartości. To nie ma nic wspólnego z wiarą, religią, bogiem. Ludzie o tym decydują.
Ludzie bezmyślni utożsamiają chodzenie do kościoła z wiarą w boga. Do kościoła chadzają regularnie także tacy ludzie, którzy nie wierzą w istnienie boga. O takich teolodzy mawiają, że mają wątpliwości. Ateista nie twierdzi, że bóg nie istnieje, nie prowadzi sporu z religią. To ludzie religijni, wierzący w istnienie boga (nieba, piekła, zbawienia, potępienia) prowadzą spór z ludźmi, którzy postrzegają świat zmysłami i badają go. Ludzie religijni twierdzą, że poza tym, co racjonalne (rozumowe), istnieje także coś nieracjonalnego, pozarozumowego. Oczywiście, nigdy tego nikt nie sprawdzi.
Ludzie areligijni wierzą w ludzi. W to, co dobre między ludźmi. W porządek tego świata, który ludziom służy etc. W to, co pewne.
*
Tabu kazirodztwa na pewno ma biologiczne uzasadnienie, grozi degeneracją genetyczną. Inne przyczyny zakazu wyglądałyby na nieistotne.  W Księdze Rodzaju raczej nie tłumaczą tego zakazu lub znany nam tekst nie jest dokładny.
Jeżeli potoczna jest wiedza o tym, że prokreacja pomiędzy bliskimi krewnymi na pewno prowadzi do degeneracji biologicznej, to byłby to powód do wprowadzania zakazu prokreacji pomiędzy nimi. Ktoś, kto wie o takich skutkach i takim zakazie, musi ponieść karę, aby zakaz był skuteczny.Kazirodztwo oznacza rodzenie/płodzenie skażone. Równie dobrze powinno być zakazane płodzenie dzieci osobom debilnym, z niedorozwojem umysłowym.
Przykładem były małżeństwa bliskich kuzynów z arystokracji, aby majątek pozostawał w obrębie rodziny. Po kilku, kilkunastu takich krzyżówkach rodziło się coraz więcej potomstwa z defektami rozwojowymi różnego typu. Radzono sobie na różne sposoby, np. wykorzystując do rozpłodu silnego parobka.
Po wsiach zapadłych też tak szło.
*
Ciekawe, czy przesłuchanie Tuska po wprowadzeniu w Polsce stanu pozakonstytucyjnego zakończyło się podpisaniem przez niego stosownego oświadczenia, jak niegdyś przesłuchanie Kaczyńskiego po wprowadzeniu stanu wojennego?
Komentarz z prasy zagranicznej: przesłuchanie Tuska trwało dłużej, niż internowanie Kaczyńskiego.
*
Konkurencja to synonim samoregulacji.
*
Mac lubi siebie słuchać, kiedy wygłasza swoje płomienne przemówienia. Wreszcie nikt mu nie przerywa. Np. jakiś Kaczyński czy Rydzyk. Wszyscy słuchają w osłupieniu. Mógłby jednak ktoś wziąć go za łokieć i wyprowadzić.
*
W porównaniu z wystąpieniami sejmowymi Pana Posła Niesiołowskiego to "Ucho prezesa" to drętwa amatorszczyzna.
*
Wczoraj złapałem jakiegoś wirusa. Łzawię, jestem zakatarzony. Czy jest na to jakaś pigułka "dzień po", która usuwa skutecznie takie skutki?
Wybrałem kanadyjską. Do picia taka whisky się nie nadaje, ale jako lekarstwo - kto wie. Dolałem dla przyzwoitości trochę gorącej herbaty. Piję też tran. Użyłem markowego antywirusa i pomogło.
*
Gdyby nie było internetu, ludzie robiliby realnie te głupoty, które opisują w internecie.
*
Żona Biniendy z podkomisji smoleńskiej dostała posadę dyplomatołkiczną w Akron w USA. Aby wykazać się wdzięczną lojalnością, opublikowała fotomontaż Tuska w mundurze SS. Giertych ją za to spłaszczy i obali przy okazji z pół rządu. Łącznie z jej mężem. Taka jest jakość moralna i umysłowa elit Polonii w USA.  
*
Andrzej Duda nie zasłużył na żadną ocenę. Boże! Jeżeli istniejesz, udawaj, że go nie widzisz.
*
Z żon polskich prezydentów Damą była wyłącznie Pani Wałęsowa.
*
Małżeństwo służy poznawaniu się ludzi. Może okazać się, że było warto? A jeżeli nie, to niewiele to zmienia. Poznajemy człowieka i tyle.
*
Gust ma najwięcej wspólnego z brakiem gustu.
*
W lutym podśmiewałem się z komentarzy na temat wyborów we Francji: >Wkrótce rosyjscy hakerzy będą wybierać prezydenta... Francji. Przedtem francuscy intelektualiści urządzili im dwie krwawe rewolucje.<.
W Holandii młodzi poszli niedawno do wyborów, aby nie dać się wykluczyć z wolności. Wiedzą że to ważne, bo w szkołach mówią im prawdę.
Nie być częścią motłochu, którego celem jest destrukcja i dominacja - to są cele, które inspirują do współpracy siły politycznie odległe i pokolenia pozornie sobie obce. Łączy ich wspólne doświadczenie.
W Polsce jeszcze tego nie wiemy? Polska to taka niepewna siebie Turcjo-Rosja.
Ale Francuzi wiedzą to najdłużej w Europie. Jeżeli oni nie zgłupieją, to nam też to pomoże.
*
Co jest negatywnego w określeniu "miłośnik kotów"? To łagodne określenie dla tego prymitywa i buca. Doceń go. To jest wielka sztuka tak bełkotać na trzeźwo.
*
Nastolatek oskarża Biedronia o molestowanie i pokazuje screeny! - (Pikio.pl). Jeżeli nawet ta informacja ma wiarogodność na poziomie Stonoga News, to i tak gówno przyklei się Biedroniowi do podeszwy.
*
Jakże śmieszą mnie ci wszyscy, którzy opowiadają sobie o kandydaturze Donalda Tuska (zdrówka na 60+!) na prezydenta RP. Głupi byłby, gdyby wystartował. Powinien pozostać w strukturach UE albo zostać np. przewodniczącym ONZ. Z jego aktywności zagranicznej Polska może mieć więcej pożytku, niż z jego użerania się z płaszczakami czy bruździńskimi, którzy z rad parafialnych wystrzelili do rad ministrów.
Tymczasem pełni rolę szefa polskiego rządu na uchodźstwie.
*
Dlaczego pisowskiemu elektoratowi podobałoby się, gdyby wybory we Francji wygrała kandydatka Frontu Narodowego?
*
Proszę nie zmieniać tematu z powodu licznych niewygód wynikających z pytań. Proszę o jakiś jeden przykład, że wiara uczyniła cud. Nie da się dyskutować o religii i wierze z kimś, komu myli się apostazja z ateizmem.
Ale lubię czasami podpuszczać zajadłych katoli, którzy wiarę chcieliby uzasadniać naukowo i nie widzą w tym żadnej sprzeczności.
*
Szyszko się doigrał. Nieznani sprawcy ścięli mu drzewa na działce! - (polityczek.pl). Żeby mógł posadzić milion nowych. Drzewa rosną też przy drogach, którymi Szyszko jeździ. Wszystkich nie zetnie.
*
Jak wyjaśnił PAP dr Marcin Kędzierski, adiunkt w Katedrze Studiów Europejskich Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i dyrektor programowy Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, "o Macron i Le Pen trudno jest powiedzieć, że pierwszy to kandydat lewicowy, a druga to kandydatka prawicowa, choć Le Pen jest kojarzona z prawicą, a Macron był ministrem w rządzie centrolewicowym".
*
Obejrzałem dziś "Panoramę" TVNarodowej Cwaj (nie oglądałem tego rok, a może dłużej), aby sprawdzić, czy będzie propagandowa jazda na rzecz Frontu Narodowego i Brunatnej Maryi. Ostentacji nie było, pomimo Gmyza.
Za to dowiedziałem się, że Polska ma wielkie sukcesy gospodarcze w zakresie innowacji i pokazała to w Hannowerze, że bardzo się z nami wszędzie liczą, jesteśmy potęgą itp., a Merkelowa nawet dwa razy spotkała się z Sołtyską.
Kiedy poszedł komentarz dziennikarski o innych mediach i dziennikarzach, że o tych sukcesach nie mówią, a powinni, to jednak wyłączyłem.
Aby wytłumaczyć, na czym polega fałsz tych entuzjastycznych doniesień o sukcesach gospodarczych PiSoPolski, przypomnę to, co pisałem był jeszcze w czasach PO:

>>>22 wrzesień 2015 o 15:02 UTC+02

O perowskitach kilka zdań: W projekcie budżetu państwa na rok 2016 wydatki na dopłaty do KRUS (emerytury rolnicze) sięgają już 18 mld złotych. Nie tak dawno było 15-16 mld. Gdybyśmy przez następne 15 lat zmniejszali te dopłaty o 1 mld rocznie, to znalazłyby się pieniądze na inwestycje przemysłowego zastosowania grafenu i perowskitów przez polskie firmy.

Dzięki takim inwestycjom Polska zarobiłaby na emerytury, jak Norwegia na ropie i gazie.

Tymczasem wynalazczyni zastosowania perowskitów - Olga Malinkiewicz (jej firma Saule Technologies) podpisała właśnie umowę z japońskim inwestorem Hideo Sawadą, który chce jej pomóc wprowadzić na rynek ogniwa słoneczne nowej generacji oparte o perowskity.

To nie jest błąd, to jest wielbłąd!!!<<<
*
Wskazując słabości Streżyńskiej, nie usprawiedliwiam żadnego innego szkodnika. Mogę ją podziwiać za bezczelną odwagę. Zewsząd odchodziła z hukiem.
*
Nie przyglądam się temu, co jest na nadrukowane na opakowaniach MLB Light. Palę to, co jest w środku.
*
Jeżeli ktoś ma kłopoty z tak prostą rzeczą, jak ortografia, to nie jest to wina ortografii, że jest skomplikowana.
*
Posłowie PiS chodzą do tych tefałenów i dają po sobie jeździć, jak po łysych kobyłach, wychodzą na durniów, kłamią w żywe oczy - bo tylko w ten sposób mogą dotrzeć z propagandą partyjną do Seweryna (czyt. suwerena).
Gdyby ograniczyli się do mediów rydzykowych i smoleńskich, w krótkim czasie zainteresowanie tym, co uważa za stosowne robić rząd i Partia, wyschłoby jak Morze Aralskie i LÓT by o Partii całkiem zapomniał.
Ale polsaty i tefałueny wciąż zapraszają tych nieszczęśników i stwarzają im możliwość zaskrzekiwania skrzeczącej rzeczywistości. Wystarczyłoby na dwa, trzy miesiące poodcinać ich od mikrofonów, jak to robią parlamentarni marszałkowie wobec posłów opozycji, nie pokazywać ich w tv i necie. Zwiędliby jak niepodlewane paprotki.
*
Sołtyska ma nową mantrę: jesteśmy zespołem, mamy jeden cel, mówimy jednym głosem. Tę mantrę powtarzają od czwartkowego opierdolu na pokaz wszyscy posłowie PiS. To jest ich odpowiedź na Streżyńską i na wzrost notowań PO w sondażach.
Gdybyż chociaż zdawali sobie sprawę, że najlepsze zespoły składają się z wybitnych indywidualności. Patrz np. Projekt Manhattan - na 37 członków zespołu 21 to laureaci Nobla, głównie z fizyki.
Do rządu PiS pozbierano różne barwne i bezbarwne indywidua, awansując je z rad parafialnych do rady ministrów. Prochu nie wymyślą. Może to i dobrze, bo powysadzaliby nas w powietrze.
*
Jeszcze nie wybrany na prezydenta Francji "Bóg jest z nami" Macron wywołał patriotyczne oburzenie czołowych postaci polskiej Dobrej Zmiany.
Polska we francuskiej kampanii prezydenckiej jest używana jako symbol antyeuropejskości w zastępstwie imigrantów z krajów islamskich, którzy są namiętnie proeuropejscy. Wszyscy powoli tracą cierpliwość do Polski, tego lekko upośledzonego dziecka, które stawia warunki nie do spełnienia i odgraża się, że ono wszystkim teraz pokaże, co potrafi zepsuć. Prędzej więc przepędzą z Francji polskich bezdomnych i hydraulików, niż Erytrejczyków.
Oburzeni tym faktem Patrioci poniżają Francję na wszelkie sposoby. Być może odezwie się znów ten poseł PiS, który chciał uczyć Francuzów jedzenia sztućcami? Waszczykowski już poczuł się urażony.
*
Zimny długi weekend. Jeśli pamięć mnie nie myli, to 1 maja 1982 roku, w stanie wojennym, było mroźno i padał śnieg. Ale najwierniejsi służbiści ówczesnej Dobrej Zmiany szli wtedy dumnie w pochodach ze szturmówkami, deklarując poparcie suwerena dla najwybitniejszych przywódców klasy robotniczej, którzy w ich imieniu konsumowali zdobycze socjalizmu.
Propaganda wskazywała wroga Polski na zachodzie Europy i w USA. Wbrew większości Polaków, których odgrodzili od świata żelazną kurtyną.
To przypomnienie pokazuje, że dzisiejsza Polska trwa w takiej mroźnej hibernacji znacznie dłużej, niż od 1989 roku. Krótkotrwałe ocieplenia i otwarte granice nie zmieniają jakoś klimatu typowego dla tej europejskiej prowincji, która waha się pomiędzy Rosją a Turcją, w okolicach węgierskiej puszty.
*
Sołtyska powiedziała, że postawiła Wielkiej Brytanii warunki brexitu i posłuchała jej cała Unia Europejska. Bajka o żabie i kowalu to nie są żarty.  

© Obserwatorium Katastrof - OK!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci