Menu

Obserwatorium Katastrof - OK!

Jerzy Kałwak - gazeta prywatna

Sylwy czerwcowe 2016

kalwakjerzy

O tym, jakie są perspektywy narodowego górnictwa węglowego, opowiedział p. Marek Rak ze Stowarzyszenia Budownictwa Górniczego, i o tym, jak wyglądają rozliczenia firm zrzeszonych w tym stowarzyszeniu ze Skarbem Państwa. Firmy wystawiły faktury pół roku temu, kopalnie, w których Państwo Polskie ma 100 procent udziałów, nie mają nawet na wynagrodzenia, a więc nie płacą faktur. Prywatni przedsiębiorcy muszą mimo to opłacać wszystkie składki pracownicze i VAT. Żeby co miesiąc zapłacić państwu parę milionów należności, muszą brać kredyty, bo inaczej poszliby siedzieć jako przestępcy. Ich przyszły los jest przewidywalny: zwalnianie pracowników i likwidacja firm. Zwolnieni pójdą protestować pod bramy kopalni.

To też jest łamanie konstytucji. Naruszana jest równość podmiotów wobec prawa. Podmiot prywatny w obrocie gospodarczym nie powinien być przecież lekceważony i dyskryminowany.

*

Po 45 latach odwiedziłem swoją szkołę podstawową. Obecnie to Gimnazjum im. Andrzeja Wajdy. Nie tylko patron światowy, szkoła także.

*

Wszyscy, którzy chcieliby zbudować Polskę od nowa, nie potrafią nawet zbudować psiej budy. (z mojego Twittera)

*

10 lat temu: > Z jednej strony istnieje zapotrzebowanie na program polityczny Polski socjalnej ("solidarnej"), oferowany przez PiS, z drugiej równie silne zapotrzebowanie na program Polski liberalnej (indywidualistycznej), oferowany przez PO.
W związku z zarysowaniem się tak zdecydowanych postaw mniejsze znaczenie mają dotychczasowe podziały na "lewicę" i "prawicę".

Żadne - poza PO i PiS - z ugrupowań parlamentarnych i pozaparlamentarnych nie było zdolne "zgłosić" opinii publicznej jakiegoś innego wyrazistego projektu politycznego. Jeśli ktoś wciąż "nie rozumie", na czym polegają rozbieżności pomiędzy PiS i PO, to ja sugeruję, że są to po prostu fundamentalne rozbieżności ideowe. Ja je odbieram jako sygnał formowania się dwubiegunowego układu politycznego, który w najbliższych wyborach będzie dominował i kształtował decyzje wyborców.
Owe fundamentalne rozbieżności ideowe łatwo odczytać z głosów krytycznych, nieprzychylnych obu partiom. Krytycy PiS-u dostrzegają w tej partii "wyraźne objawy zatrucia PRL-em", natomiast krytycy PO podkreślają, że partia ta jest "zbyt mało wyczulona na pozostałości po PRL".
<

 

Pozostał z tego tuman kurzu, jak na kazachskim stepie. Jadę, nikt nie woła.

*

Niby drobiazg, ale pokazuje poziom histerii polskich dyskusji: Policja jest obśmiewana za wysłanie ok. 5000 funkcjonariuszy do obstawy światowego zlotu Hells Angels w Polsce. Czy słusznie?
Diabły na motorach są zasadniczo nieszkodliwe, jeśli porównamy je np. z terrorystami. Ale historycznie jest to gang o charakterze przestępczym.
Nic nie usprawiedliwia ich "radosnej" działalności, eksponującej witalność i niezależność białej rasy.
Paradoksem jest posługa udzielana im (i innym podobnym środowiskom) przez kapłanów religii chrześcijańskiej, którzy dla paru groszy gotowi są narażać samą religijność i swoją religię na ośmieszanie. Z podtekstem rasowym, politycznym w tle.
Reakcja policji na obecność Aniołów Piekieł w Polsce jest jednak adekwatna do skali i wyjątkowości wydarzenia, jakim jest ten zlot? Ci ludzie nie tylko się modlą i nie tylko dyskutują o chromowanych błotnikach swoich Harleyów. Są też pewnym odstępstwem od normy społecznej, dla ochrony której jest używana policja w dobrze zorganizowanym państwie. Po "wypadkach" gdańskich sprzed kilkunastu dni jestem zwolennikiem obecności policji i jej stanowczości podczas tego typu zgromadzeń.

otarz

*

4 VI głosowałem przeciwko komunistycznej utopii, przeciwko PRL/PZPR, ZSRR/KPZR. Bo były wolne wybory, miałem wybór. Tego dnia od 6 rano do 3 w nocy byłem mężem zaufania KO"S" w lokalu wyborczym w SP nr 2 w Gnieźnie, aby kontrolować przebieg głosowania i liczenia głosów (nie na próżno!).
Ja byłem wolny zawsze, chociaż zakazywano mi wiele i próbowano mnie zmuszać do wielu rzeczy złych i zbędnych. Podobnie dziś: oczekuje się ode mnie, abym był głupszy niż jestem. Przed 4 VI Polacy nie mieli wyboru, choć były wybory. Zaczyna być podobnie. Nie ma kogo wybrać.
My, Obywatele, którzy rozumiemy, co nam dobrego i złego przyniosły te wygrane wybory z 1989 roku, jesteśmy elitą Polski.
Prócz nas do głosu dobija się elita elit, czyli Naród w Narodzie. Nad nimi towarzysze sukienkowi w purpurze.

*

PO, przemilczając marsz KOD na rocznicę 4VI, ustawiło się w jednej linii z PiS - kwestionuje swoje korzenie. Co proponuje w zamian?

*

Bez komentarza:

lech_walesa_z_rodzina1

 

*

Jaka powinna być ta nowa konstytucja, którą napiszą Wałęsa, Kwaśniewski i Komorowski dla tych tłumów, które szukają na ulicach prawdziwego przywódcy Polski? Tego jeszcze nie mówi nikt. Komorowski mówi, że można uzgodnić coś nowego, ale tymczasem trzeba szanować to, co mamy.
Ma już pierwszy sukces za sobą: udało mu się przypiąć Kaczyńskiemu łatkę rebelianta. I powiedzieć, że wypowiedzi prezesa to polityczny bełkot.

*

O, qrwa! to jest prawdziwe - http://opole.wyborcza.pl/opole/10,88281,20186972,ochroniarze-festiwalu-odbieraja-widzom-flagi-i-gadzety-kod.html?disableRedirects=true. Nie zdziwiłbym się, gdyby ta agencja ochroniarska należała do jakichś byłych esbeków. Teraz mają zaszczyt pracować dla narodowej telewizji i zwalczać KOD. Mają wprawę.
53. Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu przejdzie do historii jako Rabacja Opolska '2016 w wykonaniu "obcokrajowców", czyli "ukrytej opcji niemieckiej". Gwizdy dla JacKurskiego w odwecie za odbieranie publiczności polskich flag z logo KOD oraz za całokształt.

*

Andrzej Sadowski, założyciel i prezydent Centrum im. Adama Smitha, przypomniał generalny wniosek z poprzedniego i obecnego raportu, że „dla Polaków praca to bezpieczna rodzina”. Dobitnie podkreślił, że „polska rodzina utrzymuje się z pracy, a nie z ulg, zasiłków czy innej formy pomocy ze strony rządu. Zasiłki nie zastąpią pracy i nie mogą być dla niej lepszą alternatywą. Dostępność pracy w Polsce, a nie za granicą, jest jednym z podstawowych czynników, który zapewni trwały dobrobyt, a rządzącym wygrywanie wyborów”.

Przypomniał, że „głównym źródłem bezrobocia w Polsce jest wysokie opodatkowanie pracy ZUS-em, składkami i podatkami. Opodatkowanie minimalnego wynagrodzenia wynosi ponad 64,5%, czyli 39%-40% od kosztu pracy dla przedsiębiorcy. Tak wysokie opodatkowanie pracy jest barierą dla wychodzenia z szarej strefy i upodabnia Polskę do niektórych krajów afrykańskich, gdzie ok. połowy PKB powstaje w gospodarce nierejestrowanej”.

*

Media uporczywie wypytują różne osoby z różnych świeczników o znaczenie daty 4 czerwca 1989. Dyskusja na temat kwestii oczywistych jest całkowicie bez sensu.
Przed tymi "częściowo wolnymi" wyborami Polacy nie mogli wypowiadać się swobodnie w wyborach na tematy polityczne, nie mieli dostępu do kształtowania list kandydatów według własnego uznania. Te wybory dały im taką możliwość i należy im dziękować, że z tej - ułomnej, ale realnej - szansy potrafili skorzystać.
Jak później kształtowali swój wolny od przymusu kraj, to odrębny temat. Ja za niepowodzenia po roku 1989 obciążam przede wszystkim Solidarność, która dawała się przekupywać za radą kościoła. Kościół zwalczał liberalizm od pierwszych dni po uzyskaniu wolności i wychował, wypielęgnował całe zastępy przeciwników tego, czym jest III RP. Nikt się temu zdecydowanie nie sprzeciwił, wszyscy nosili baldachimy nad biskupami, jakby kto im za to płacił.

*

Można być ślepym na to, że Haller był legionistą, jednym z wielu dowódców legionowych, i jedynym, który ze swoimi oddziałami nie odmówił złożenia przysięgi na wierność cesarzowi niemieckiemu. Można sobie wmawiać, że jego francuska armia nie była czymś odrębnym i wyizolowanym od oddziałów walczących w tamtym czasie w kraju. Wprawdzie politycznie i militarnie pod koniec wojny Piłsudski współpracował ściśle z Dmowskim, ale Dmowski nie porzucił różnicy poglądów na temat sojuszy i uznał niepodległość połowicznie. Misja Dmowskiego w Paryżu była uzgodniona z Piłsudskim. Mimo to, gdy siły militarne w Polsce słabły, Dmowski wstrzymał o kilka miesięcy przemieszczenie hallerczyków do kraju. Kresy płonęły a na nich ludzie. Bose wojsko złożone z uczniów dowodzonych przez studentów. Niebieska armia przyszła na gotową niepodległość i pomogła.  

Nie można być ślepym na analogie i przemilczać poważne błędy dzisiejszych polityków.

*

Dzisiejszym polskim narodowym socjalistom przypominam ten utwór napisany przez poetę Edwarda Szymańskiego. Mogą go twórczo wykorzystywać zmieniając jedynie adresata hołdów:

ODA DO ROMANA DMOWSKIEGO

Czyjeż to imię w kadzideł dymie
płonie wieczorem i z rana?
Komuż to farby drukarskiej strugi?
Czyjeż zasługi,
jak kraj nasz długi?
Imię, zasługi
Romana.

To Ty, Romanie, jeszcze za „taty”
– poddaństwem gardząc podłem –
o Lud, o Wolność szedłeś za kraty,
świecąc w twarz krwawą autokraty
Niepodległości godłem.

Toś Ty drukował nocą w piwnicach
odezwy, co piekły w ręce.
Tobie knut groził i szubienica.
Tyś przez granicę płomień przemycał,
Ty jeden i nikt więcej.

Gdy w piątym roku od żółtych szabel
carat brał cięgi co dzień –
skomlało w Pitrze wszystko, co słabe,
a Tyś traktował z japońskim sztabem
o polski legion na Wschodzie.

Tyś dużo czynił i mało gadał,
z niewolą się nie godząc.
Historii prawdę oddać wypada.
Pod kim w bój poszła Pierwsza Brygada,
jak nie pod Twoją wodzą?

W dwudziestym roku krwawe zmagania
chwałą okryły niewielu.
Gdy folksfront zmiatał het, do Poznania,
tyś od Warszawy Moskwę odganiał
na czele NZL-u.

Kiedy Piłsudski na III moście
stał, by kark skręcić swawolom –
Tyś mu Warszawę otwarł na oścież
i w Belwederze częstymś był gościem,
witanym chlebem i solą.

Chwała Ci, chwała, Wielki Romanie,
równa Batorym i Chrobrym.
Kiedy tu nasza władza nastanie
wszystkich do żłobu puść nas, kochanie,
i bądź nam władcą dobrym.

 

*

Odpowiedziałem młodemu patriocie jako świadek naoczny, bo w takiej roli tu się wypowiadam, dlaczego nie można roku 1989 uznawać za nieistotny. Tak mu wmówiono. O sprawach oczywistych, jak np. ruch wiatru, nie dyskutuje się. Przekupstwem nazywam m.in. zwrot majątków należących do kościoła, a tego dokonali komuniści bez protestów ze strony kościoła, aby kościół milczał, gdy będą grabić zagrabliennoje. "Solidarność" brała swoje 15% akcji oraz posady i budowała nową nomenklaturę. Ja tego nie uważam, ja to wiem.

Uproszczone myślenie w stylu pensjonarskim prowadzi do demagogii w propagandzie. Demagogia jest zaś zabójcza dla propagandy.

Akcjonariat pracowniczy to była metoda przekupywania klasy robotniczej przez uwłaszczającą się komunistyczną nomenklaturę. Klasa robotnicza, skupiona głównie w "S" godziła się na ten układ i brała każdą kasę, przymykając oko. Dlatego "przede wszystkim" obciążam Solidarność. KK nie powstrzymywał tego procesu, bo sam nie był bez grzechu: brał mienie państwowe od postkomunistów, a więc sam nie był bez grzechu i milczał. Dzisiaj jedynie Tyszka z Kukiz'15 wskazuje palcem, że uczciwych w polskich partiach nie ma. Na kościół nie pokazuje, bo to nie wypada - podobno - politykowi (i historykowi). Tak więc część Polaków uwłaszczyła się na masie upadłościowej po PRL. I to zapewne oni chcą wymazać z pamięci początki III RP? Mimo to 4 VI 1989 jest przełomową datą dla Polski, bowiem w wyniku tych wyborów PZPR utraciła absolutną władzę nad Polakami.

*

Z takich szczęk wyszli Obywatele i tych szczęk będą bronić:

szczkihttp://bi.gazeta.pl/im/26/81/c8/z13140262Q,Hala-Uniwersalu-na-pl--Defilad----1993-r-.jpg

*

Spotkanie z delegacją IUCN kontrolującą wycinkę Puszczy Białowieskiej polscy leśnicy kazali rozpocząć od wspólnej modlitwy pod przewodnictwem kapłana w służbowym stroju. To wymyka się wszelkim regułom, do obecności jakich przywykliśmy w Polsce. Religianctwo było w tej postaci i w tym wymiarze obyczajowym wrzodem na polskim życiu publicznym sto lat temu, z czego naigrywał się soczyście Tadeusz Boy-Żeleński. Na miejscu tych gości z IUCN (Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody) uciekłbym stamtąd w panice. To przypomina rytuały "dzikich", których niepowtarzalny folklor i nietypowe zachowania pokazuje się w filmach podróżniczych jako egzotyczną ciekawostkę.

Przesuwane są granice poczucia wstydu. Za chwilę przegonimy w kwestii dewaluacji wartości cywilizacyjnych najbardziej zaawansowane kraje. I siedzenie z gołą d..ą pawiana na drzewie stanie się normą.

*

Eksperci PAD-a przygotowali wariantowe propozycje udzielenia pomocy tzw. frankowiczom. Wśród tych propozycji pojawiło się pojęcie "sprawiedliwego" kursu walutowego. Kursy walut są z natury "sprawiedliwe", tzn. ryzyko z nimi związane jest jednakowe dla wszystkich, nikogo nie wyróżnia.
Grzebanie w kursach, ręczne sterowanie wartością pieniądza jest zaś niesprawiedliwe, jeżeli nie dotyczy tych wszystkich, którzy na tym nie będą mogli zyskać, oraz krzywdzące dla tych, którzy mogą na tym stracić. Jest niesprawiedliwe, jeżeli kogoś wyklucza. Np. tych, którzy brali kredyty, ale nie były to kredyty hipoteczne na dom czy mieszkanie.
Cała rzecz sprowadza się więc do nowej definicji sprawiedliwości, jaka jest proponowana dla jednego wycinka rzeczywistości. Miejmy nadzieję, że z tego powodu powszechne pojmowanie sprawiedliwości przez ludzi nie zostanie zakłócone już na zawsze i że okaże się to zaledwie "falandyzacją" znaczenia pojęcia >sprawiedliwość<.

*

Czekam, aż w ramach nowej polityki historycznej grupy rekonstrukcyjne, które przejęły władzę w Polsce, aby reprezentować Obóz Wielkiej Polski, w sposób naukowy uzasadnią za kilkanaście milionów z budżetu, że niedawne znalezienie na Podkarpaciu mieczy sprzed 2,5 tysiąca lat, Skarb Wiślan w Krakowie, Karpacka Troja koło Jasła itp. świadczą o tym, że Wielka Polska istniała tak dawno, jak Cesarstwo Rzymskie.
Dowiadujemy się o tym dopiero teraz, bo do tej pory historią manipulowali Niemcy i polska Targowica.
I co wtedy z tym ochrzczeniem się Mieszka I?! Nie będzie przecież do tego ciągu historycznego pasował!
Wyjdzie na to, że Wielką Polskę pomylono z Wielkopolską i stąd wziął się ten Mieszko. Czyli, że dzieje Polski zostały zmanipulowane przez łacinników, tzn. przez piśmiennych księży katolickich manipulujących niepiśmiennym Narodem.
A jako że pierwsi kapłani nowej religii pochodzili z Niemców, to rzecz nie wymaga dalszego uzasadniania.
Aż wreszcie przyszedł czas sprawiedliwy, kiedy łacinnicy muszą przejść na jasną stronę mocy. Razem z Narodem Sprawiedliwym napiszą prawdziwą wersję naszej historii, której będziemy nauczać dziatwę w szkołach. I rekonstruować fabularnie w plenerze z okazji rocznic i milleniów, w asyście nobilek i nobilów, żołnierzy oraz ochotników z obrony terytorialnej.

*

Absmaczyzm kaczystowski - to brzmi paskudnie. Ma brzmieć paskudnie.

*

Mam nadzieję, ze na tej jednej e-lekcji ich panowanie zakończy się. (O Elbanowskich)

*

Przynależność Prawa i Sprawiedliwości do kategorii partii socjalistycznych, w tym przypadku z silnym akcentem nacjonalistycznym, od kilkunastu już lat dla nikogo nie powinna być nowością. A bywa odkryciem, niektórzy nawet wciąż temu zaprzeczają, bo media i politolodzy uniwersyteccy klasyfikują PiS jako prawicę.
Lewicowa prawica? - tak, w Polsce to jest możliwe, chociaż na zasadach klasycznej logiki jest intelektualnie niedopuszczalne.
Polscy komuniści twierdzili, że Chrystus był pierwszym prawdziwym komunistą, a polscy katolicy im przytakiwali. Można i tak.
Jeżeli pojęcia odrywają się od swoich desygnatów, to można im nadawać nowe znaczenia, a więc podstawiać nowe desygnaty. Jest to gwałt na języku jako formie, poprzez którą wyraża się kultura i cywilizacja, ale samo istnienie pojęcia "gwałt" potwierdza, że to możliwe.
Tak więc i słowo "lewica" może być rozumiane tak, jak się komuś podoba. I nic na to nie poradzimy. Możemy co najwyżej uparcie trwać przy starym paradygmacie i używać sformułowań opisowych, np. PiS jako partia narodowo-socjalistyczna uważa, że...
Ja tak czynię i nie przejmuję się, czy ktoś rozumuje w tej sprawie inaczej. Jego rozumowanie mi nie przeszkadza.
Tako rzecze Wittgenstein!

*

Z powodu czyichś pojedynczych i oryginalnych poglądów nie można kwestionować i zmieniać konstytucji. Konstytucja musi uwzględniać jeden wspólny pogląd, aby jednoczyła obywateli wokół państwa.
Partia rządząca zdaje sobie sprawę, że nie przeprowadzi w tym sejmie zmiany konstytucji, tym bardziej w wersji wyłącznie według własnego pomysłu. Próbuje więc przepychać ustawami nową wersję ustrojową Polski. Po sparaliżowaniu TK. To jest nielegalne, ale nikt się temu nie potrafi zdecydowanie przeciwstawić.

*

Beata Szydło, premier Polski, obsobaczyła tym razem w gazecie "Politico" całą Unię Europejską, która znalazła się w opozycji do rządu PiS.
Pani Beato Kochana, Komisja Europejska, czyli tzw. Bruksela, tworzy rzeczywistość. Kształtuje ją, bo posiada realny wpływ na wiele spraw w Europie, w tym na sprawy polskie. Mogłaby pani Beata nie przemęczać się tak dla tej biednej Polski i nie wypowiadać się w sprawach, których istoty nie rozumie?
Jeżeli UE wytworzyła mechanizm biurokratyczny, który się Pani Beacie nie podoba, to nie pozostaje nic innego, jak zostać przewodniczącym KE i zacząć te europejskie instytucje i porządki zmieniać. Na razie proszę zajmować się funkcjonowaniem instytucji polskich, do czego pani Beata się zobowiązała. Wszystkim naraz to może zajmować się taki ktoś, jak Jarosław.

*

Obecny polski spór o to, kto lepiej rządzi, w istocie pokazuje jedno: PiS nie ukrywa, nie nazywając tego wprost, że chciałby pozbyć się kontroli obywateli nad tym, jak realizuje ten kontrakt. Dlatego unieważnia konstytucję oraz instytucje, które zostały założone po to, aby z trudem wywalczony indywidualizm oraz niezależność obywateli od państwa mogły być skutecznie bronione.
Odpowiedzią na nostalgię za tym, co już było, zgodnie z mechanizmem negacji zanegowanej utopii, o której wspomniał Bauman, jest tzw. polityka historyczna.

*

Do głosu doszła w Polsce elita, która w domu miała dwie książki: jedną do historii, drugą do nabożeństwa. Jedna z nich jest do dziś nieporozcinana.

*

Przed meczem z Niemcami w piłkę nożną okazało się, że w TVP2 będzie emitowany film "Krzyżacy". Paralele nacjonalistów, narodowych socjalistów, miłośników czterech pancernych i psa, którzy wzięli się za zarządzanie TV Narodową. Sznapsinteligencja. Do kogo oni kierują ten swój "dowcip"? Do "dziadków z wehrmachtu" czy do obcokrajowców z "ukrytej opcji niemieckiej"? Jeżeli w czwartek po 21:00 nie pokonamy Niemców w Paryżu, to pokonamy ich pod Grunwaldem. To już mamy załatwione.

PAD ustanowił obecny rok Rokiem Sienkiewicza (jego zdaniem tak zdecydował Narut /Cop. MS/, czyli Seweryn). Aby wypełnić zobowiązania TVNarodowej z tym związane i zaspokoić oczekiwania prezydenta (tzn. któregoś z jego referentów), prezes Kurski puścił tych "Krzyżaków" w momencie, kiedy na pewno nikt nie będzie ich oglądał. I jest odfajkowane, że szło. Napisze się w sprawozdaniu.

Gombrowicz żywi się truposzem Sienkiewicza dzięki prezydentowi Dudzie i jajcarzowi Kurskiemu.

*

Macierewicz: nasze bezpieczeństwo uległo zasadniczej zmianie. Rosja musi przegrać. Ministrowie obrony państw NATO potwierdzili decyzję o wzmocnieniu wschodniej flanki i rozmieszczeniu czterech batalionów w Polsce i krajach bałtyckich.

*

PO wydawała naszą kasę na budowę Orlików, PiS chce wydawać na budowę smoleńskich pomników. Co wybierasz?
To jest komentarz do pierwszego wygranego meczu reprezentacji Polski w całej historii mistrzostw Europy w piłce nożnej (z Eire) przed kolejnym meczem, który może wygrać, zremisować lub przegrać. Co wybierasz? Ja wybieram orliki w roli pomników. Moja propozycja na kompromis.

*

Wziąwszy pod uwagę obydwie transmisje - z Paryża i spod Grunwaldu, to Polska wygrała z Niemcami 1,5:0,5. Ten wynik cieszy Prawdziwych Patriotów
i mnie też nie martwi.

Milik jest jeszcze bardzo młodym i bardzo zdolnym piłkarzem. Jeden mecz oglądany z ławki by mu nie zaszkodził. Jest na etapie rozwojowym pomiędzy spontanicznością i żywiołowością jeszcze młodszego Kapustki, a zdolnością przewidywania i opanowaniem Lewandowskiego. Może być tylko lepiej, ale wódz może być tylko jeden i tym wodzem niech będzie Lewandowski. Rybusa naprawdę brakuje na tych mistrzostwach.

Niemcy importują napastników do swojej ligi i dlatego mają średnich swoich. To oni z nami przegrali, bo my mamy w polu 5-6 graczy na poziomie ich ławki oraz jednego takiego, którego oni boją się zostawić samego. Jeżeli to wystarczyło na Niemcy, to kto będzie mistrzem Europy? Włosi? (17 czerwca)

*

Byłem na spotkaniu publicznym p. Petru w pobliskim mieście. Przyjechał, aby oznajmić ludożerce partyjnej i bezpartyjnej, że oni tymczasem nic nie mogą dla Polski zrobić, bo PiS nie pozwala. :-) I ta paraliżująca niemożność kosztuje ich po kilkanaście godzin intensywnych starań na dobę.

*

Kiedy zabierano się do pracy nad obecną konstytucją, ponad 20 lat temu, uważałem złośliwie, że trzeba by oddać tę robotę brytyjskim prawnikom. Oni, nie mając takowych (z wyjątkiem Wielkiej Karty Wolności), nie powoływaliby się na własne tradycje konstytucyjne, nie byliby związani lojalnością wobec grup politycznych polskich i ich interesów, mają we krwi naturalny porządek hierarchiczny.
Teraz kiedy PiS powiesiło polską konstytucję na gwoździu w wychodku, różne osobliwości od Kukiza po Bugaja, zgłaszają się jako redaktorzy nowej ustawy zasadniczej. Mają pomysły, jak to rozwalić.
Konstytucję w Polsce można zmieniać, ale tylko po to, aby zmienić ustrój polityczny, a nie po to, aby wyretuszować kilka zmarszczek, które tego czy owego uwierają podczas siedzenia na tronie albo w poczekalni władzy.

*

Nieoczekiwane nagłośnienie rocznicy wydarzeń w Radomiu, Ursusie, Płocku w roku 1976 jest odpowiedzią negatywną na bunt Poznania w sprawie obchodów rocznicy Czerwca'56 według modelu narzucanego przez Macierewicza. Polityka historyczna działa. Zamiast Czerwca'56 będzie Czerwiec'76.

*

Notatka sprzed roku:

PiS ma jeszcze większych głupów na pokładzie od PO, na dodatek często fanatycznych. Z powodu oddawania władzy takim osobliwościom, jak Nowak, Mucha, Biernat i cała plejada nienawistnych nieudaczników – od samej góry po najmniejszą gminę – PO nie ma od dawna ani nic do powiedzenia, ani nic do zrobienia, ani też nie ma poparcia wśród ludzi. Ci ludzie z PO nawet nie potrafią być wobec siebie lojalni.
Takie alternatywne przypadki, jak Bruździński, Mastalerek czy Macierewicz, mogą człowieka przestraszyć nawet w biały dzień. Ale władzę w PiS przejmują w tej chwili zimni i bezwzględni jezuiccy funkcjonariusze, pisowskie Opus Dei. I ten ich krzykliwy, partyjny proletariat zniknie w trzecim szeregu. Na powierzchnię wypłyną Szczerscy, Królikowscy, daj Boże, Gowinowie. Ogólnie – Krakówek, czyli straż grobu Lecha w królewskiej katedrze. Oni są naprawdę zdeterminowani, a przez to groźni.


(Ławica glonów zapragnęła zmian - http://jerzy-kalwak.blog.onet.pl/?p=804)

i sprzed prawie roku - 4 sierpnia 2015: Trwa w najlepsze akcja propagandowa PiS pod hasłem „Polska w ruinie”. Teza tej akcji jest mniej więcej taka, że najlepszym okresem w najnowszej historii Polski była tzw. dekada Gierka, potem była stabilizacja z lat 80. XX wieku, czyli Dekada Jaruzelskiego i Kiszczaka, a następnie przyszła zdradziecka III RP i cały dorobek Polaków został zniszczony i rozsprzedany obcemu kapitałowi. Z tego powodu Polska jest dzisiaj w ruinie.

*

Wydarzenia dnia:
1. Tusk, który powiedział, że Europejczycy nie są eurosceptyczni, lecz zaniepokojeni o przyszłość UE.
2. Orban, który przestał opluwać UE i dał w prasie brytyjskiej ogłoszenie, że nie ma UE bez GB.
3. Giertych, który postawił pytanie, kim jest Macierewicz, jeżeli nie jest świrem.

*

O czym rozmyślał PAD, stojąc na Chińskiego Muru szczycie, możemy łatwo się domyślić. Myślał o budowie europejskiego Państwa Środka otoczonego murem, do którego nie mogłyby przenikać hordy koczowników z południa i ze wschodu (Chiny ogradzały się od północy i zachodu), a próby dotarcia od strony zachodniej byłyby ściśle kontrolowane w ramach umowy z Schengen. Wskazuje na to obecność w jego towarzystwie szefów sąsiednich krajów postsowieckich, jak Węgry czy Serbia, które już z powodzeniem budują ogrodzenia z drutu kolczastego i stawiają mury na swoich granicach. I już budują kolejowy Jedwabny Szlak zmierzający do portu w Wenecji, dzięki któremu do Europy dotrą towary zamówione niegdyś przez Marko Polo, kupca weneckiego. (listopad 2015)

*

USTAWA z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania po prostu precyzuje, że "Korzystanie z wolności sumienia i wyznania nie może prowadzić do uchylania się od wykonywania obowiązków publicznych nałożonych przez ustawy" (Art.3.2.).
Tamże są wymienione przypadki, w których wolność sumienia może być realizowana. Ale definicji sumienia nie ma, jak nie ma jej w konstytucji.
Polska lekarka w Norwegii przekonała się, co oznacza racjonalne myślenie w wolnym kraju, kiedy - przekonana o swojej wyższości moralnej płynącej z prymatu światopoglądu religijnego - odmówiła świadczenia medycznego, powołując się na nakazy swojego sumienia. Po prostu od razu straciła pracę.

*

Pan Bugaj, w roli poputczyka i pożytecznego idioty (ależ ci Rosjanie sprawni językowo!), w swoim artykule w "Polityce" uważa, że "są uzasadnione wątpliwości co do bezstronności sędziów". Ja zgłaszam wątpliwość, czy możliwa jest pełna bezstronność sędziowska w przypadku orzekania w oparciu o zapisy konstytucyjne?

*

Pani dr Ogórek, która celebrowała swoją kandydaturę na prezydenta RP, chwali się względami okazywanymi jej przez szeregowego posła PiS Jarosława Kaczyńskiego. Chciałaby tworzyć z nim nową konstytucję. W końcu zasłynęła powiedzeniem, że całe prawo trzeba w Polsce stworzyć od nowa.
Poseł Kaczyński to właściwy adres dla tej urodziwej i po swojemu elokwentnej kobiety. Kaczyńskiemu udało się zrobić prezydenta z Andrzeja Dudy, młócącego po polsku w stylistyce przypominającej szyk przestawny w wersji Adasia Miauczyńskiego. Uda mu się zatem zrobić z Pani Ogórek swoją przewodniczącą SLD. Ku uciesze Leszka Millera, który ostatnio posła Kaczyńskiego chwali po telewizjach.
Coś z tego będzie?

*

Wataha dorzyna PO.

*

Obie panie, Szydło i Merkel, pójdą na układ z Rosją, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Polska weźmie na siebie część niemieckiego garba braku lojalności za znoszenie sankcji wobec Rosji. Przywództwo europejskie przejdzie w ręce Francuzów, którzy zaryzykowali co najmniej 2 mld € (okręty) i uzyskali moralne prawo do przejęcia prymatu w UE. Koniec opieki USA nad Europą (za sprawą Francji i Niemiec) po Brexicie.
Polska i GB powinny kombinować coś razem z USA, bo wpadniemy w rosyjską dziurę za cenę tańszego gazu.

*

Tezy nt. Brexitu - dzień po:
1. Ok. 72% Anglików w spisie powszechnym zadeklarowało przynależność do religii chrześcijańskiej.
2. Frekwencja w referendum wyniosła ok. 72%.
3. 52:48 wynik za wyjściem.
4. Brexit poparła Anglia prowincjonalna, tzn. wszyscy poza Londynem.
5. Brexit poparły głównie osoby 60+ płci męskiej, im młodsi, tym więcej było przeciw.

Wniosek: ok. 37% Anglików (domyślam się, że przybysze są za członkostwem GB w UE) uznaje swoją sytuację za wystarczająco dobrą, aby ją zachować, i nie widzi dla siebie korzyści z płacenia składki do UE. Wydaje im się, że te miliardy nie wydane na UE trafią do nich, np. w postaci jakiegoś 500+.
Druga część z tych 72% docenia otwartość i - zapewne - potencjał korzyści z obecności w UE. Jak Teksańczycy, którzy cenią USA.

Tło historyczne wyjaśnia więcej: ta grupa, która zagłosowała za wyjściem z UE, w latach 80. i 90. XX w. protestowała gwałtownie przeciwko konserwatywnemu, kapitalistycznemu programowi premier M. Thatcher. Pani premier wynegocjowała wtedy niższą składkę dla GB, za cenę przeprowadzenia restrukturyzacji upadających przemysłów. Anglicy konsekwentnie to przeprowadzili. Beneficjenci tej zmiany, drobnomieszczaństwo i klasa robotnicza, poparli więc teraz konserwatystów, którzy na następnym etapie stawiają na tzw. splendid isolation.
Porzucają UE w momencie, kiedy cała socjalistyczna z gruntu Europa dostrzega brytyjską receptę jako szansę dla siebie. Anglosaski model kapitalizmu, gospodarczy liberalizm, nie jest wprawdzie noszony na sztandarach, ale za kursem na suwerenność państw i narodów widać wyraźnie tę materialną stronę medalu: niższe podatki, ochronę własności prywatnej, demografię.

Tydzień temu przekonywałem polskiego bogacza popierającego tzw. Dobrą Zmianę, żeby nie ustawiał się bokiem do UE, bo taką propagandę wciska mu PiS. Argumentowałem, że Polska ze swoimi problemami nie różni się od reszty państw UE, ma te same problemy, ale w innej skali. Anglia wybrała ucieczkę od problemów w stronę iluzji pełnej suwerenności politycznej i samodzielności gospodarczej. W XVII/XVIII w. próbowała robić to samo Francja, chronić swój upadający rynek wewnętrzny. Anglia nie zamknie się na inne rynki ze swoim bogactwem, będzie produkować i handlować nadal. Nie jest jednak pewne, czy ta grupa, która nie chce konkurować na rynku pracy z Polakami, Hindusami, Afrykanami itp., podejmie się pracy za mniejsze pieniądze na gorszych posadach. Może nastąpić odpływ produkcji z wysp tam, gdzie jest taniej i bezpiecznie, np. do Polski. Jeżeli Polska będzie nadal w UE, to już dziś powinna zadbać o to, by UE nie mściła się zbyt mocno na Anglikach za tę zdradę i nie blokowała im dostępu do wspólnego rynku. To oznacza, że wolnorynkowe zapisy traktatów unijnych muszą być surowo przestrzegane wobec wszystkich członków i nieczłonków UE, a odstępstwa jeszcze surowiej karane. Jak postanowienia programu M. Thatcher, które okazały się dobrodziejstwem dla upadającej Anglii, dobrodziejstwem chronionym przez wojsko i policję nacierające na górników i kiboli.

Paradoksalne w decyzji Anglików jest to, że ich przykład pokazuje, iż Unia Europejska jako wspólny rynek wzmacnia wszystkich jej członków (Grecja straciła, bo nadużyła zaufania), w tym tych, którzy wpłacają więcej, niż dostają. Ten mechanizm działa. Zapewne mógłby działać lepiej. I to powinno być zmartwienie wszystkich jego manipulatorów. Na pewno UE wzmacnia bezpieczeństwo słabszych, a po to właśnie powstawała. Tzw. idea solidarności europejskiej.
Populiści są wszędzie krótkowzroczni. Ich wadą jest ślepa wiara we własne poglądy, które nakierowane są przeciwko wszystkim. Kieruje nimi siła negacji. I dlatego są szczególnie niebezpieczni. Destruktywni. Brexit jest destruktywny także dla Anglików. Dlatego, że Anglia jest tak silna, jak jest.

*

Mamy zdyscyplinowaną reprezentację, która ma kunktatorskiego trenera. Milik nie powinien wejść na drugą połowę. Trzeba dać szansę ławce. Zmiana Milika nie spowodowałaby zmiany na gorsze. A może na lepsze?

*

Czy ktoś zna nazwiska tych prokuratorów, którzy zarządzili ponowną ekshumację wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej? Należałoby podać je do wiadomości publicznej.

*

Dla Milika nie było dobrej zmiany. Zapewne ci na ławce nie są na sprzedaż i nie ma z nich prowizji? Albo jest za mała?

*

Kiedy przelew zasiłku na konto nie przyjdzie, wyłamią drzwi banków. Kiedy ograbią banki, będą grabić sklepy, gdy w sklepach im zabraknie, ograbią sąsiadów, przy okazji zabijając im całą rodzinę. Jednostki zdolne do takich odruchów połączą się w duże grupy, będą miały przywódców, rzucą się do gardła każdemu, kto chciałby ich powstrzymać. Najpierw swoim, następnie podobnym do siebie w innych krajach.
UE miała być szczepionką na ten samobójczy mechanizm. Wciąż można się szczepić. Zaszczepieni stają się częściowo bezbronni, tracą bowiem gen agresji i przemocy. Mówią, piszą, organizują marsze i liczą na to, że to wystarczy. Wiadomo, że nie wystarczy.

*

Pisałem w lutym 2016:

W 1984 roku pani Margaret Thatcher uzyskała od UE lepsze warunki dla swojego kraju, dzięki obniżonej dla GB składce do budżetu UE (0,8% zamiast 1,3% budżetu GB, jak pozostali). W reżimowej telewizji polskiej pokazywano wówczas Polakom, jak kapitalistyczny rząd brytyjski pałuje na ulicach tamtejszych górników i hutników, którym Żelazna Dama likwidowała ukochane i nierentowne kopalnie i huty i kazała zmieniać zawód. Za te zaoszczędzone na UE pieniądze. Brakującą kwotę, ok. 5 mld funtów rocznie, dopłacają do dziś za Londyn głównie założyciele UE, w tym Francja, która bardzo długo nie chciała wpuścić Anglików na kontynentalny wolny rynek.

*

Analizować projektu zmiany systemu edukacji w Polsce nie będę. Od wielu lat uważam, że należy zlikwidować maturę i przywrócić egzaminy na studia. Jestem za 6+6 od 6. roku życia. Czyli: 6-klasowa szkoła podstawowa i 6-klasowa szkoła średnia/zawodowa (wybór kierunków kształcenia po 2 latach - albo przygotowujące do studiów humanistycznych albo matematyczno-przyrodniczych albo do politechnicznych)lub do pracy. Plus wszelakie kursy i praktyki.

Preorientacja zawodowa/edukacyjna leży na łopatkach od początku reformy z końca lat 90. Te wszystkie poradnie psych.-ped. oraz szkolni psycholodzy i pedagodzy nie pomagają w określeniu predyspozycji i uzdolnień 14/15-latków, nie pomagają rodzicom i uczniom w wyborze ścieżki kształcenia. A to powinno być ich podstawowe zadanie, sprecyzowane metodologicznie. Z ich ustaleń powinno następnie wynikać kształtowanie oferty edukacyjnej na poziomie ponadgimnazjalnym (takim jak obecnie, gdyby pozostał). Plus ocena szans absolwentów na lokalnym rynku pracy (PUP). Jeżeli tego nie robią, to są zbędne. Ocenę mógłby przeprowadzać każdy certyfikowany psycholog w prywatnym gabinecie jako usługę, na podstawie tych samych przepisów.

Trzeba było policzyć lata edukacji i wiek jej zakończenia, aby można było wspierać rozwój młodych ludzi i ich wejście na rynek. Po 7. roku życia nastąpi 13 lat przymusu szkolnego plus 5 lat studiów (7+18=25).

Przepisy unijne, które umożliwiają młodym ludziom w Polsce i w Europie korzystanie ze wsparcia na założenie pierwszej firmy, określają wiek dostępu do konkursów grantowych na 24 lata ukończone w roku składania wniosku. W praktyce - obecnie - ktoś, kto w czerwcu skończył studia i składa wniosek we wrześniu, a urodził się w lipcu, traktowany jest jako ten, kto ma już 25 lat (taką stosuje się definicję, chociaż wciąż ma 24 lata).

Czyli system szkolny w Polsce wykluczy z dostępu do takich możliwości wszystkich tych absolwentów techników, którzy ukończyli studia 5-letnie, oraz połowę absolwentów liceów po 5-letnich studiach. Nie ma szans ktoś, kto np. z powodu choroby lub zmiany kierunku szkoły lub studiów, musiał uczyć się o rok dłużej. Zachodnioeuropejscy uczniowie zaczynają wcześniej i wcześniej kończą edukację.

To są regulacje prawne na poziomie UE, a więc przepisy krajowe tego nie zmienią. Pokazuję tylko jeden wycinek niezgodności tego projektu z regulacjami unijnymi. Poza tym dotyczy to wielu innych sfer aktywności młodych ludzi, którzy chcą kształcić się i odbywać staże i praktyki z dofinansowaniem unijnym, w tym studentów i młodych pracowników nauki. Obecnie z takich możliwości korzystają tysiące polskich studentów i absolwentów.

Jak rząd zamierza poradzić sobie z tym problemem? Czy tak, jak w Hiszpanii? Bezrobociem młodych na poziomie 40 procent, z którego wydobywa się już od ponad 10 lat?

*

Posłowi Tarczyńskiemu nawet tarczy gębowej obić nie wypada. Dałby człowiek takiemu po pysku, ale tylko byłby wstyd, że się spoliczkowało niedorozwiniętego.


*

Wojsko Polskie po raz trzeci po II wojnie użyło przemocy wobec mieszkańców Poznania na rozkaz polskich władz. Tym razem przemocy słownej, ale to nic nie zmienia.
Co na to oficerowie, że jakiś pomylony cywil pozbawia ich honoru?
Do jakiej tradycji nawiązuje dzisiejsza polska armia? Komu służy za pieniądze Polaków?

*

Poseł Tarczyński pogrążył PiS w oczach strachliwego Narodu.

*

Konie z Janowa Podlaskiego tarzają się ze śmiechu:

"Minister środowiska Jan Szyszko złożył w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na zniszczeniu środowiska przyrodniczego o znacznych rozmiarach oraz istotną szkodę w tym środowisku na obszarze specjalnej ochrony ptaków „Puszcza Augustowska” oraz na specjalnym obszarze ochrony siedlisk „Ostoja Augustowska” - http://edroga.pl/ochrona-srodowiska/dolina-rospudy-do-prokuratury-270612818.

"Minister Jan Szyszko chcąc zdeprecjonować wartość przyrodniczą doliny Rospudy rozpowszechniał informacje, jakoby torfowiska nad Rospudą były tworem antropogenicznym. Twierdził, że tamtejsze torfowiska zostały ukształtowane przez człowieka" - pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2155,article,2956.

*

Mam nadzieję, że sztab reprezentacji chroni polskich piłkarzy przed informacjami z kraju. Jak im się udzieli polski defensywny nastrój, to przegrają z tą Portugalią.

*

Jakże się cieszę, że patrząc na świat zza swojego płota, myślę sobie podobnie, jak Radosław Sikorski, człek obyty - np.: http://kalwak.blox.pl/2016/05/UE-i-NATO-dwa-w-jednym.html.

Sikorski został wyrolowany przez PO, kiedy kazano mu rywalizować o kandydaturę prezydencką z B. Komorowskim. Powinien odmówić, aby nie przegrać. To jest naprawdę "wina Tuska", że pod pozorem demokracji partyjnej usunął ze swojej drogi najpoważniejszego rywala do posad europejskich. Sikorski zostałby prezydentem i nie poniewierałby się po jakichś szemranych warszawskich restauracyjkach.
Szkoda gościa, bo wie, co mówi, a nie tylko mówi, co wie. Nie jest bezbarwny, jak Schetyna i Kopaczowa, partyjni biurokraci.

*

Do dyskusji o wojnie polsko-polskiej i Polexicie:

Tzw. siły narodowo-patriotyczne w Polsce składają się w przeważającej części z osób urodzonych i wychowanych w peerelowskim zaścianku, w którym kultura i cywilizacja zachodnioeuropejska były traktowane jako obce i antypolskie. Zgodnie z treścią propagandy sowieckiej w spolszczonej wersji. Ta grupa społeczna stanowi umysłowy melanż ideologii marksistowsko-leninowskiej oraz religii katolickiej w specyficznym ludowym wydaniu, przeniesionym w XIX-wiecznej wersji martyrologii powstańczej w czasy okupacji sowieckiej. W dalszym ciągu uznaje się ten melanż ideowy za receptę na problemy polityczne i społeczne po zakończeniu okupacji sowieckiej i odzyskaniu niepodległości przez Polskę. Hasła narodowo-wyzwoleńcze to dominujące motywy zbiorowego myślenia tej grupy słabo wykształconych i zaawansowanych wiekowo ludzi, którzy narzucają swój przekaz pozostałym środowiskom oraz nowym generacjom Polaków, nastawionym na równoprawne współzawodnictwo w Europie i na świecie, oparte na wiedzy i innowacyjności.
Zarzuty, że pod wpływem elit zachodnioeuropejskich, wywodzących się z rewolucji kontrkulturowej roku 1968, która w Polsce objawiła się - inspirowanymi przez władze - atakami na inteligencję twórczą, naukowców, studentów, uczniów oraz polskich Żydów, opozycja liberalna w Polsce chciałaby zlikwidować europejską cywilizację chrześcijańską, są niezgodne z rzeczywistością. Co najwyżej idzie o pozbawienie kościoła katolickiego wpływu na instytucje państwa i bieżącą politykę w sytuacjach, gdy wykracza to poza standardy przyjęte w Europie co najmniej od 200 lat.

*

Jarosław Kaczyński i jego ludzie wykorzystują każdą okoliczność do eskalacji napięcia społecznego w Polsce. Prowokują swoich oponentów do wybuchu na wszelkie sposoby, np. wypowiedź posła T. o prezydencie Wałęsie, czy usunięcie kamerzystów z posiedzenia komisji sejmowej przez posła/prokuratora stanu wojennego. Liczą na to, że nawet spokojni i opanowani ludzie tej kumulacji zaczepek nie wytrzymają i wybuchną. Jakieś zamieszki i rozruchy będą im na rękę, bo znajdą wytłumaczenie dla eskalacji napastliwości i terroru w codziennym życiu w Polsce.

Wykorzystujcie więc internet, Facebooka, Twittera i inne okazje do przekonywania zwolenników PiS - za pomocą twardej argumentacji i dobrych przykładów - iż ta ich ukochana partia szkodzi im samym i całej Polsce. Te kilkadziesiąt osób, które wykorzystują media do podburzania ludzi przeciwko sobie, nie zrobi nic, jeżeli straci oparcie w społeczeństwie. Poznański Czerwiec 2016 pokazał, że "ulica" nie milczy pokornie, kiedy jej się chce pluć kłamstwem prosto w oczy.

*

Kiedy Kuba Błaszczykowski opuścił głowę i spojrzał na murawę, a nie na bramkarza, miałem obawę, że to on nie strzeli. Bardzo dobra drużyna, bardzo dobry mecz. W tych mistrzostwach najwięcej osiągnął Jędrzejczyk.  

Czerwiec 2016

 

 

© Obserwatorium Katastrof - OK!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci